Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

jaczyliktooGruba ryba

Dołączył/a:

  • 274 wpisów
  • 2218 komentarzy
  • 3 obserwujących

Gruba ryba

w Hydepark

150piorunów

Chyba jestem złym ojcem, a może to taki etap w życiu?

W dużym skrócie, wkurza mnie moja córka i najchętniej bym jak najszybciej pozbył się jej z domu, ale musimy dopilnować żeby przynajmniej mature zdała. Za 3 miesiące będzie miała 18, ale matura dopiero za rok, jeśli w ogóle zda, do czego mamy wątpliwości...

Inni rodzice to mają jakieś takie kochansze dzieci, a moja to jest złośliwa, niewdzięczna, leniwa, wymagająca bałaganiara i rozpieszczony banan.

Jak dzwoni to odbieram pół na pół bo ciągle tylko daj blika daj blika, jedynie się boje ze przez to kiedyś nie odbiorę jakby coś się stalo.

W pokoju taki pierdolnik, tyle śmieci leży na ziemi że drzwi się ledwo otwierają. Prośby o posprzątanie oczywiście olewa.

Ciągle tylko zawiez mnie tu, zawiez mnie tam, jakbym jakaś darmowym uberem był.

Ale jak do liceum rano jej nie zawieziesz to dotrze w połowie lekcji albo w ogóle. Oczywiście liceum prywatne pełne takich bananów.

Uczyć się nie chce, tylko ciągle się wykłóca o wszystko. Już obiecywałem prawo jazdy i samochód na 18tke, ale nic nie pomogło. Dalej się nie uczyła więc na naukę jazdy nie poszła.

Jak marchewka nie pomogła i zacząłem używać kija i np ograniczać jazdy konne, to siedziała całe dnie w pokoju, nic nie robiła i tylko twierdziła że ma depresje i się zabije.

W końcu zaczęliśmy ja wysłać do psychologa, nawet byliśmy rodzinnie wszyscy na spotkaniu. Żona to się tak wkurzyła że po 5 minutach się popłakała i wyszła. Że to niewdzięczny bachor ktory ma tylko wymagania i pretensje. Generalnie to często żona z płaczem do mnie dzwoni ..

Oczywiście przemądrzała, wszystko wie lepiej, o wszystko się wykłóca, jak się coś z nią umówi to wyszukuje kruczki albo niedopowiedziane kwestie które wykorzystuje na swoją korzyść. No masakra.

Nie wiem po kim to ma ale najgorzej że wszyscy mówią że ja byłem identyczny w tym wieku, bardzo możliwe bo pamiętam że po rozmowach ze mną to mój ojciec wkurzony wychodził z domu na długie spacery zanim się uspokoił.

Co nie zmienia faktu że już tylko czekam żeby jak najszybciej się wyprowadziła, będzie więcej spokoju, mniej nerwów i mniej wydatków. Niech się bachor sam zacznie utrzymywać, może wreszcie doceni rodziców...

Tak w ogóle to jeszcze podejrzewamy że jest lesbijka (ta męska), ale w sumie to dla mnie żaden problem.

Gruba ryba30piorunów

@NatenczasWojski

Dziewczyna nie czuje więzi. Ze swoim pokojem, ze swoją szkoła, ze swoim życiem. To prowadzi do opisanych konsekwencji. Dodatkowo jest w fazie buntu i łatwo podejmuje niewłaściwe wzorce zachowań. Osoby tak się zachowujące mogą mieć też zaniżone poczucie własnej wartości.

To czego potrzebuje, to docenić siebie, i doceniać swój wysiłek. Potem dopiero inne rzeczy.

Nie jestem terapeuta. Więc poniższa garść złotych rad należy przyjąć z pewną ostrożnością.

Oto co bym zrobił:

* Założył jej konto w banku, ustalił cotygodniowy przelew na pewną kwotę i odciął od blika. Przestajesz być dojna krowa. Ustalasz zasady współpracy i trzymasz się ich.

* Za jej jazdy konne płacisz, ale bezpośrednio - bez jej udziału.

* Przestajesz świadczyć usługi transportowe. I nie ma znaczenia czy się spozni czy nie. To jest jej życie, ona ma o nie dbac.

* Włącz ja w przygotowywanie posiłku i zakupy. Nie chce? To nie je. Uwaga! Włączenie oznacza, że to z nią robisz.

* Włącz ja w sprzątanie. Nie chce? Ostrzez, że wszystko co dotyka nieprawnie podłogi zostanie wyrzucone na smietnik. Uwaga! Włączenie w sprzątanie oznacza, że robisz to razem z nią.

Tyle. To działa. Tak np. właśnie uczy się autystykow prac domowych.

I nie. Nie będzie łatwo.

Gruba ryba11piorunów

Ale gałganiara. Wychodzi na to, że nie postawiliście jej zbyt wielu granic i tak się to mści. Niemniej może chociaż będzie uparta w życiu, co raczej wyjdzie jej na dobre. Niech skończy szkołę i machaj jej papieżu.

Pokaż więcej komentarzy (188)

Gruba ryba

w Hydepark

16piorunów

Według IMGW dreptam właśnie w ulewie, sęk w tym, że w promieniu dobrych 100 km nie ma ani jednej chmury deszczowej. Nie polecam danych z IMGW w razie jakichś aktywności na powietrzu. Kolejny narodowy champion ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Osobistość2piorunów

Tez uzywalem przed 2020, teraz padaka straszna

Obecnie ventusky

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Hydepark

150piorunów

i zdecydowanie

Powiem Wam Tosie i Tomki, że się wczoraj wku...iłem. Kilka dni temu zacząłem na serio planować nasz rodzinny urlop. Ogarnąłem jakie są ceny biletów, gdzie można by się wybrać, jakie są atrakcje w konkretnych miejscach. Z uśmiechem miałem zamiar przedstawić swoje projekty małżonce oraz dzieciakom. Rzadko chwalę sam siebie, ale w tym roku to było tip-top. Wiedziałem co, gdzie, kiedy, jak, gdzie morze, gdzie góry, gdzie miasto, gdzie muzea i inne atrakcje. Aż tu nagle moja żona wypaliła, że ona rozmawiała ze swoimi rodzicami i może byśmy w tym roku pojechali z nimi... Otóż moi teściowie jeżdżą od kilku lat na wakacje z siostrą mojej żony i jej synem, ale ona w tym roku ma jakąś masakrę w robocie i nie planuje urlopu na lato. Cały mój misterny plan poszedł więc w piz...u. Przepraszam, ale z moimi teściami nie mam zamiaru nigdzie jechać. Po prostu "panie Areczku, tak to nie". Teściowa jest spoko, ale miewa humory a ja nie mam zamiaru patrzeć jak moja żona tylko zerka na to czy mamusia ma zadowoloną minkę i nasłuchuje czy akurat nie wzdycha. Teść, to niby typowy dobry chłop, ale ma mental Janusza i szczerze mówiąc, to jesteśmy na zupełnie różnych biegunach i nigdy się do końca nie dogadywaliśmy. W większej dawce niż 48 godzin oni są dla mnie maksymalnie męczący. Postawiłem weto, twarde - jeśli wakacje z teściami, to beze mnie. No i mamy impas w domu.

Fanatyk1piorunów

@WatluszPierwszy daj spokój. Wytrzymasz i zrobisz to dla żony. Taki jest urok rodziny. Zawsze ktoś coś pi⁎⁎⁎⁎li i trzeba go wytrzymać. Tak griswoldowie są prawdziwi. A tak wogóle to swoich rodziców też powinienes wziąć. Nawet jak im się nie będzie podobać to i tak będą chcieli po porstu pobyc trochę z tobą choć ci tego nigdy nie powiedza

Wirtuoz0piorunów

Jeśli ktoś marzy o jakichś związkach, to niech bierze również takie problemy pod uwagę.

Pokaż więcej komentarzy (59)

Lider

w Hydepark

74piorunów

Troche mi smutno po poscie @Trypsyna z butelkomatem, bo zdalem sobie sprawe, ze nie kupuje napojow w plastiku. Nie, ze mam hejt na plastik, po prostu pije glownie kranowe i czasem cos z puszki, szkla, albo kartonu. Moze pozycze troche butelek od somsiada.

GURU1piorunów

@bartek555 mam to szczęście, że kranówa u mnie jest z Wisły Czarne, czyli praktycznie górska woda, mam kumpla w wodociągach co też mi polecał tą wodę więc w połączeniu z saturatorem mam wyjebongo na butelki

Specjalista2piorunów

@bartek555 beka, ja też nigdy prawdopodobnie w życiu z tego nie skorzystam. Wolałbym colę już w soda stream zrobić niż kupować butelkę plastikową z kaucją

Pokaż więcej komentarzy (37)

Gruba ryba

w Książki

86piorunów

Zbliża się ciekawa premiera w wydawnictwie Mando

Dobrze wychowani. Jak wytresowano milenialsów

_
"Starszym należy się szacunek”

"Dzieci i ryby głosu nie mają”

"Jak się nie uspokoisz, to pani cię zabierze”

"Nie płacz, bo to denerwuje tatę”

Te zdania przez lata uchodziły za niewinne zasady wychowawcze. Oznaczały dyscyplinę, porządek. W rzeczywistości były narzędziem uciszania emocji i odbierania głosu całym pokoleniom.

W swojej poruszającej książce Ewa Koza oddaje głos tym, którym odebrano go najwcześniej. Jej rozmówcy odsłaniają to, co przez lata skrywała fasada beztroskiego dzieciństwa i mitycznej rodzinnej sielanki. Za nią kryją się: strach, samotność, emocjonalne zaniedbanie i przemoc – często ubrana w słowo "szacunek”.

Osiem wstrząsających historii. Osiem mrocznych dróg dorastania. Bicie kablem, ręką, słowem. Upokorzenia pod szkolną tablicą, gdzie wstyd staje się publicznym spektaklem. Parentyfikacja, kiedy dziecko musi stać się dorosłym, zanim zdąży być dzieckiem.

Fenomen6piorunów

@JapyczStasiek Może to i lepiej, że pamiętam kabel od prodiża do tej pory. Moi kuzyni byli wychowywani bezstresowo w tamtych czasach. Jeden siedzi pod celą, a drugiego odcinali z gałęzi :thinking_face:👍

Autorytet0piorunów

Każde pokolenie ma takie historie. Co mają powiedzieć zumerzy, którzy nastoletnie życie w znacznej mierze spędzili w izolacji kowidowej?

Pokaż więcej komentarzy (22)

Gruba ryba

w Hydepark

150piorunów

Widzę tu coraz więcej wpisów o szukaniu pracy, o frustracji, o 300 osobach na jedno ogłoszenie. I chcę wam powiedzieć jedno: to nie jest wasza wina. Rynek jest obiektywnie zepsuty.

Ofert pracy w Polsce jest najniżej od 15 lat — 26 tysięcy miesięcznie wobec 88 tysięcy rok wcześniej. Europejski przemysł się sypie sektor po sektorze: automotive, stal, chemia, budownictwo. Nasi główni klienci — Niemcy — są w trzecim roku recesji. Do tego wojny handlowe, koniec taniej energii i cały region związany wojną na Ukrainie.

A za co "rośnie" PKB? Za pożyczki i sektor wojskowy. Polska ma najwyższy deficyt w UE — ponad 6% PKB. Wydajemy 5% PKB na obronność. To jest ekonomia zbitej szyby — szklarz zarabia, ale nikt nie pyta co można by kupić gdyby szyba była cała.

Pierwszy prognostyk poprawy? Koniec wojny na Ukrainie. Od tego momentu region zacznie odzyskiwać siłę. Jeśli wojna się skończy w tym roku, to do stanu z 2019 wracamy mniej więcej w 2032. A jeśli wszystko pójdzie dobrze — automatyzacja, AI, 4-dniowy tydzień pracy, realna poprawa jakości życia — to perspektywa 15 lat, nie 5.

Co z tym zrobić? Nie powiem wam co robić. Ale powiem co ja robię: będę się przekwalifikowywał jeśli trzeba, pracował za mniejszą stawkę jeśli trzeba, ale nie będę się przejmował ponad miarę. Trzeba mieć co włożyć do gara i za co opłacić rachunki. Resztę ogarniemy. Życie jest za krótkie żeby je poświęcać na panikę.

Trzymajcie się tam. Nie jesteście sami i nie jesteście leniwi. Czasy są po prostu ciężkie.

Gruba ryba2piorunów

@DexterFromLab przy spadku dzietności powinniśmy wprowadzić 6-dniowy tydzień pracy, by nie było trzeba tyłu imigrantow

Koneser3piorunów

@DexterFromLab co tu gadasz. Pracuje w automotiv i mamy obecnie duże zamówienia

Pokaż więcej komentarzy (26)

Lider

w Heheszki

107piorunów

Gwiazdor3piorunów

Ludzie nabierają się na agresywny marketing, coś jak te wszystkie prezentacje dla seniorów, tylko celują w młodszą grupę. Żeby płacić 6-7k za takie urządzenie i jeszcze abonament za przepisy to trzeba być naprawdę frajerem.

Osobistość0piorunów

@A_a wśród moich znajomych robi furorę do robienia żarcia przy małych dzieciach - wszystkie zupki kremy, warzywa na parze i inne rzeczy robią się same, nikt nie musi pilnować garów, tylko może się skupić na pilnowaniu czy dziecko nie wspina się na meble. Wszelkie ciasta też robią się praktycznie same - przed każdym świętami wpadam do koleżanki ze składnikami i robię bazę do ciast, pijąc sobie kawę i gadając o głupotach, a robota idzie sama

Pokaż więcej komentarzy (51)

Tytan

w Hydepark

49piorunów

Jestem pozytywnie zaskoczony zmianami na placu Nowy Targ we Wrocławiu porównując stan rzeczy sprzed 3-4 lat. Największa patelnia w upały jaka tam się robiła jest teraz łagodzona przez pielęgnowane dzikie łączki, nowe drzewka i wysoką trawę.

Jasne, do ideału nadal daleko, wciąż jest sporo powierzchni wybrukowanej bez skrawka cienia lecz widzę krok w dobrą stronę

Miło jest widzieć to odejście od betonozy.

Fanatyk2piorunów

Komentarz usunięty

Gruba ryba7piorunów

Ja jestem na tyle stary, że pamiętam opór przed wycinaniem i betonowaniem placu. Minęło kilka lat i magistrat zaczął dzielnie walczyć z wykreowanym przez siebie problemem. Bardzo się cieszę, że moje podatki nie poszły na marne ( ಠ ͜ʖಠ)

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Hydepark

67piorunów

Krótki raport z granic.
Wypito 450 zgrzewek piwa (niemieckie Pilsner,Beck's), 670 litrów wódki (Garbatschow) i zjedzono 2600 narodowych kebabów. Nikt się nie przeziębił, a na jutro planowane jest ognisko i pieczenie barana. Następnie kryptogeje się przytulają 😂😂😂

Lider6piorunów

ta wódka jest k⁎⁎wa obrzydliwa
kiedyś kupiłem, wziąłem łyka i resztę wylałem..

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Hydepark

12piorunów

pytanie do osób które mieszkają same:
Co sobie gotujecie na codzień?
tzn. robiąc obiad siedzicie 2h w kuchni, czy raczej makaron + kurczak + warzywa na patelnie?

EDIT: fajnie żebyście podali co gotujecie, bo szukam inspiracji xD

Fanatyk0piorunów

@redve jak byłem na bezrobociu to sobie codziennie coś gotowałem i to tak na 1-2 dni. Fajnie było. A jak pracuję to robię jednogarnkowca na 3-4 dni i tylko dogotowuje codziennie zapychacz węglowy albo i nie, dolewam oliwy i elo.
Warzywa + białko (kurczak/mielone/tofu) + coś rzadkiego typu śmietana/mleczko kokosowe/pomidory w puszce/bulion z kostki. Czasem pójdę bardziej w koperek, czasem pastę curry, ale mam te posiłki dość monotematyczne jednak i podobne. Mam farta, że jakimś cudem mi się to nie przejada. Odpukać. Jak mam ochotę na coś innego to na mieście. Ale że w tygodniu i tak pracuję to jest to normalne, że czasem zjem na mieście i nie ciągnie po kieszeni.

Jak nie pracowałem to kotlety znowu zachciało mi się smażyć albo jakieś inne wymysły, wciąż jednak nieskomplikowane, bo dla tylko siebie mi się nie chce.

Pokaż więcej komentarzy (13)