Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

frondeusTytan

Dołączył/a:

  • 38 wpisów
  • 137 komentarzy
  • 1 obserwujących

Tytan

w Hydepark

87piorunów

Hej tomki i kasie!

Ostatnio się żaliłem to dziś odwrotnie: pijcie ze mną kompot!

Dostałem wyniki badań nasienia: Jestem płodny!
Co prawda nie jest idealnie ale no - nie jestem jałowy xD

- żywych frondeusów mam ponad normę (70% vs 54%) 💪
- takich które się ruszają też ponad normę (49,7% vs 30%) :runner:

Problemem jest koncentracja (mniej niż być powinno 7mln vs 16mln) oraz ich jakość xD (3% o prawidłowej budowie gdzie normą jest 4%).

Czyli nie jestem skazany na dziecko z probówki (a mam 4 słomki zamrożone czyli 4 szanse), naturalnie można się starać choć raczej dłużej to zajmie niż innym parom. Budowa (kształt) nie wpływa na wady rozwojowe lecz co najwyżej na szanse na zapłodnienie afaik.

Oraz - warto bym sprawdził za pół roku. Mówimy tu jednak o 14 miesiacach po chemii tylko z jednym jajem które teraz pracuje za dwa. Ponoć niektórym do pełni sił wracają dopiero po dwóch latach więc nadal mam 10 miesięcy. Stan może się jeszcze polepszyć (lub pogorszyć lol).

Swoją drogą fakt że u mężczyzn normą jest 4% prawidłowej budowy plemników to jest jakaś po⁎⁎⁎⁎na akcja.

Pokaż więcej komentarzy (26)

Tytan

w Hydepark

81piorunów

Ehh i znów życie pokazuje mi że lecę na hard mode.

Chciałem z żoną kupić dom. Oferta - jest; zdolność kredytowa - jest; poduszka finansowa - tak; wkład własny 20%? - a i owszem. Nawet klient mnie wziął na uop na wyłączność od razu na czas nieokreślony za naprawdę fajne pieniądze. Zanim złożę wniosek to już i tak będzie listopad a to oznacza 6+ miesięcy zatrudnienia.

Więc gdzie problem?
Większość ofert banków robi "Jeśli masz ubezpieczenie na życie to prowizja 0%".

No i dotarło do mnie że mi przecież żadna ubezpieczalnia nie da - bo minęło dopiero 14 miesięcy od zakończenia chemioterapii.

Ba, nawet gdyby już minęło 5 lat to obecnie nadal mogą kręcić nosem. Niby rząd pracuje nad ustawą o "prawie do zapomnienia" dla pacjentów co już są oficjalnie ozdrowieńcami ale kiedy to wejdzie? A liczyć że wejdzie i czekać kolejne 4 lata na wynajmie też się nie uśmiecha.

Tak więc jasne, są banki które wciąż dadzą kredyt, są takie które nie wymagają ubezpieczenia ale w większości czekałoby mnie 15+k (2% w Erste przykładowo) prowizji na start (lub kredytowanie i tego oraz dodatkowe odsetki). I niby w dalszym ciągu mogę bez wybywania się z resztek oszczędności, nadal poduszka będzie ale i tak boli.

I jasne - ktoś powie, "weź zaznacz w ankiecie że jesteś zdrowy i elo" ale:
1. Jakby jednak coś się stało to ubezpieczyciel nie wypłaci
2. Bank mógłby mieć problem że ze względu na celową nieprawdę w ankiecie promocja się nie należała więc rozwiązanie umowy lub wręcz oszustwo i wyłudzenie kredytu
3. Rozum i godność człowieka nie pozwalają

Koniec końców pewnie zacisnę poślady zapłacę lub złożę dwa wnioski - jeden z ubezpieczeniem (liczyć na cud że ubezpieczyciel się zgodzi skoro to był rak o 95% przeżywalności?) a drugi bez ale z prowizją.

Twórca5piorunów

@frondeus na swoim przykładzie doradzę abyś poszedł do banku spółdzielczego, 4 lata temu rozłożyli na łopatki największe banki jeśli chodzi o łączna kwota pierwszych 5 lat stałego kredytu(najlepsze PKO itp 161k, spółdzielczy 128k) rozmowa z ludźmi których znasz na codzień mieszkając w małej miejscowości, negocjacje itp. Polecam

Mocarz2piorunów

Skoro kredyt jest hipoteczny, czyli zabezpieczony hipoteka to nie rozumiem po co jeszcze ubezpieczenie na życie. Jak umrzesz to sprzedają hipotekę I tyle, chyba, że szacują że nieruchy będą szły w dół

Pokaż więcej komentarzy (28)

Tytan

w Hydepark

40piorunów

Kupiłem sobie płytę stalową do pizzy - bo ponoć w warunkach domowych z piekarnikiem do max 250 stopni to lepiej się nagrzewa i lepiej służy niż kamień.

I jestem bardzo zadowolony z efektu! Zwłaszcza jak na pizzę zrobiona w 4-5h bez długiej fermentacji.

Tylko mogłem więcej sera dać xD

GURU0piorunów

Klasa sama w sobie

Pokaż więcej komentarzy (5)

Tytan

w Hydepark

13piorunów

Uznałem że na święta zrobię chleb na bogato.

Mąka, mleko, masło, cukier, drożdże i sól. Taki „sandwich bread” czy też nieco briochekowaty.

Przepis:
https://www.cookwell.com/recipe/sandwich-bread-white-bread-cinnamon-swirl-everything-bagel

Chyba trafi na stałe do repertuaru. Rodzina zadowolona. Jedyny minus że skoro bez konserwantów to szybciutko wysycha na sucharek. No ale to znowu okazja do tosta francuskiego lub grilled cheese xD

GURU7piorunów

Peb

Fanatyk4piorunów

@frondeus "amerykański chleb na bogato" - kolego, ale prima aprilis to już się skończył jakiś czas temu.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Tytan

w Hydepark

416piorunów

Tomku, Kasie ... Udało się. Lekarze nie widzą nawet najmniejszej ilości raka w organizmie ❤️🎉

Teraz zaczynamy 5 letni okres częstego badania się (tomograf, krew) by mieć pewność że sk⁎⁎⁎⁎syn nie wróci.

Dziękuję za wszelkiego rodzaju wsparcie, komentarze, PMki... Bez Was byłoby znacznie, znacznie gorzej.

Strasznie się bałem tego wyniku. Niby 95% szans na wyzdrowienie ale to jak wyrzucić critical miss w D&D. Co jakiś czas się zdarza jednak. Miałem czarne myśli, kompletny brak energii do dalszej walki - nie wiem czy bym dał radę z kolejnym "awaryjnym" cyklem chemii. Wyniszczające fizycznie i psychicznie.

A i pani onkolog wspomniała że mam co tydzień sobie badać drugie jądro. Więc może to okazja by założyć xD?

Kosmonauta3piorunów

@frondeus Fantastyczne wieści :slightly_smiling_face: zdrowia życzę

Tytan1piorunów

@frondeus Super! dużo zdrówka :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (45)

Tytan

w Hydepark

64piorunów



- Ser? Feta, mozarella, śmietankowy, cheddar oraz gouda :white_check_mark:
- Chleb? Na zakwasie :grinning: :white_check_mark:
- Jajo? Sadzone! :white_check_mark:

Jezu i jak tu nie kochać Chaczapuri? No nie da się. Smakuje dobrze zarówno na ciepło jak i zimno ❤️

(Teoretycznie ciasto powinno być bardziej podobne do tego od pizzy no ale uznałem że takie też będzie pasować)

GURU7piorunów

Co Ty robisz człowieku, to jest znęcanie się, dzwonie na policję (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻

Lider2piorunów

A zrob takie bezglutenowe. Potem paczkomat

Pokaż więcej komentarzy (6)

Tytan

w Hydepark

48piorunów

Jak mnie wkurwiają kierowcy z telefonem w ręku. Gorsi są tylko chlejusy za kółkiem. Mogę być tolerancyjny wobec królów szos co cisną 160 na drodze ekspresowej, tych co muszą koniecznie lewym pasem, wyścigów słoni itd. No dużo rzeczy potrafię olać. Ale jak widzę taką tempa dzidę na skrzyżowaniu co w momencie zielonego światła WYCIĄGA TELEFON i zaczyna odpisywać jednocześnie ruszając z miejsca to mnie szlag trafia. Uwaga na drodze 0%.
I praktycznie k⁎⁎wa za każdym jedzonym drażem kierowca który powoduje zagrożenie na drodze, wymuszenie itd ma telefon w ręku. No k⁎⁎wa praktycznie 99% szansy. Albo to albo k⁎⁎wa jest taksówkarzem.

Jebane małpy nie wytrzymają bez smsków czy tik toka nawet godziny. Ha tfu.

Gruba ryba2piorunów

@frondeus o to tototo, dzis z 5 osob takich widziałem. 100% jak słabo jedzie to komora albo taksa

Osobistość3piorunów

Jeżdżę komunikacja miejska więc z góry widzę tych cymbałów, co trzeci kierowca z telefonem, w moim idealnym świecie to strzelało by się do nich.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Tytan

w Hydepark

41piorunów



Pierwszy raz na zakwasie. Skurwiel wyrósł bardziej niż się spodziewałem. A smakuje jeszcze lepiej!

GURU2piorunów

@frondeus Chlepek twój zacny i godny masełkiem posmarowania. Nie żeby coś ale kolega @ErwinoRommelo ma za⁎⁎⁎⁎ste bochenki 😉

Pokaż więcej komentarzy (3)

Tytan

w Hydepark

87piorunów

Dużo się ostatnio mówi o rosyjskich trollach które się uaktywniły po ataku dronami na nasze terytorium.

I jasne, są trolle czy farmy botów, ale nie brakuje również po prostu ogłupionych ludzi. Ostatnio miałem "przyjemność" leżeć ponownie w szpitalu (chemioterapia, , pozdrawiam).

I Chryste Panie, takiej ilości propagandy wlewanej starszym i młodszym pacjentom do ucha poprzez tik-toki, shorty i inne krótkie filmiki to nie widziałem nigdy. Nie spodziewałem się aż TAKIEJ skali tego zjawiska. Czy to był 80-letni dziadek czy młody 40-letni chłop - telefon, short i na około ta sama narracja. Ukraina zła, Unia zła, Trump dobry, Putin silny, Tusk słaby.

Najgorzej że nie mogłem uciec od tego syfu bo oczywiście słuchawki są rzadkością. No ale mniejsza o to.

Serio - zaorać to gówno (formę krótkich filmików), zakazać, spalić na stosie. I nie chodzi mi jedynie o prawicowo-populistyczny content, że nie zgadzam się z samą treścią. Lecz o tą formę podawaną w formie papki którą masz wchłonąć, podświadomie chyba. Bo tu dużo świadomości już nie zostaje.

GURU2piorunów

@frondeus też swego rodzaju fenomen - wszyscy nienawidzą shortów, ludzie wręcz błagają żeby można je było wyłączyć, ale nie, te szorty są nam wpychane do gardeł.

Zdróweczka mordo.

Gruba ryba14piorunów

"młody 40-letni chłop", nie mam jeszcze czterdziestki ale dziękuję za te słowa

Pokaż więcej komentarzy (4)

Tytan

w Hydepark

22piorunów

Znów się obudziłem o 6 więc zrobiłem chleb żonie :grinning:

Focaccia tym razem jedynie z solą oliwą i odrobiną oregano

GURU1piorunów

Taka to pozyje

Pokaż więcej komentarzy (5)

Tytan

w Hydepark

17piorunów

Kulinarnych przygód ciąg dalszy.

Dziś na obiad wjechały Panzerotti - takie smażone na głębokim oleju pizzo-pierogi z nadzieniem.

Oryginalnie pochodzą bodajże z południowej części Włoch - Apulii - i w swojej istocie nazwa pizzo-pieróg dobrze oddaje ich charakter. Ciasto jak na pizzę, do tego nadzienie jak na pizzę, ale w formie pieroga xD

Robiłem według tego przepisu: https://www.sanpellegrino.com/sparkling-drinks/zesty-food/panzerotti

Nadzienie zrobiłem ala Bolognese, dużo sera do tego i kurcze, rozpływały się w ustach.

Olej rozgrzałem do 160 stopni Celsjusza na patelni. 2 minuty na stronę, odsączyłem tłuszcz na papierowym ręczniku.

Wyszło ich 20 więc w sumie mam jedzenia na tak 3 dni minimum ^^
To jest taka idealna przekąska - zjesz dwa trzy i jesteś syty jak po obiedzie. A jednego można po prostu złapać w rękę i zjeść idąc po drodze. Jak byłem parę lat temu w Bari to stanowiły moje ulubione źródło śniadania z rana. Cudowny pomysł mieli ci włosi...

Kosmonauta1piorunów

jak wysoki ma być poziom oleju proszę Pana.

Gruba ryba1piorunów

Jeszcze wczoraj je jadłem… ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

Pokaż więcej komentarzy (9)

Tytan

w Hydepark

51piorunów

Mini update z progresu (TL;DR dla osób co dopiero pierwszy raz widzą, rak jądra wykryty w maju)

55% terapii już za mną.

Najgorsze są te 5 dni na oddziale, a zwłaszcza 2-3 dni po wyjściu. Dolewki co tydzień są git, o ile masz anielską cierpliwość do NFZ. Efekty uboczne są nie tak uprzykrzające.

No ale poniedziałek był brutalny. Kroiłem banana by dodać do owsianki. Bardzo prosta czynność. Powiedziałbym że banalna. Banan z reguły nie jest twardym owocem xD I kurde zmachałem się jak po serii na siłowni xD

Muszę przez to uważać na kondycję fizyczną. Wejście po schodach na spokojnie. Pić dużo płynów by nie wylądować na Izbie z odwodnieniem. Duszności jak się pojawiają to właśnie z "wyczerpania" organizmu prozaicznymi czynnościami.

I tak właśnie w poniedziałek skoczyłem na Izbę XD Milutko w specjalistycznym przyjęli, sprawdzili czy nie zator, zrobili tomograf, nawodnili i odesłali do domu. Nie powiem, trochę mi głupio jest z perspektywy czasu ale z drugiej - przecież zrobili triage. Gdybym nie wyglądał jak duch minionego lata to by nie przyjęli i nie zrobili testów. Bo to nigdy nie wiadomo czy hemoglobina nie spadła, czy krwinki, czy sepsa. Lepiej chuchać na zimne. I w sumie to była jedyna moja psychiczna załamka od diagnozy. Konieczność poproszenia kogoś z rodziny o zerwanie się z pracy. Taka zależność, strach. Również o to że trzeba będzie przerwać terapię albo ją wydłużyć (a wolę już chyba cierpieć niż wydłużać katorgę). No ale raz, było. Jestem świadom tego gdzie jestem, z jakimi ludźmi obcuję i że to nie wstyd.

Z innych rzeczy - włosów nie mam. Na głowie przynajmniej. Teraz tracę brodę. I to jest takie surrealistyczne uczucie, bo czuję się jak Benjamin Button. Tak jakbym przechodził okres dojrzewania ale wstecz. Nagle nie muszę golić kopru na wąsie bo nie ma wąsa xD Włosy na częściach intymnych też poznikały więc no śmiesznie to wygląda. A ile oszczędzę na żyletkach!

Teraz jeszcze raz patrzę na ten post, zrobiłem chyba z 4 paragrafów jak mi to źle ale daję werdykt że jest git xD Chyba rzeczywiście mało mi jest potrzebne do szczęścia. "Efekty uboczne są nie tak uprzykrzające." xD

A I z takich randomowych rzeczy - jak idę do Centrum Onkologicznego to mnie już rozpoznają pacjenci i sobie zbijam piątki z 80 latkami xD I mam ekscytujące rozmowy w stylu "Kurde ale bym sobie bigosik zjadł. A flaczki lubisz? No gulasz sobie ugotowałem bo czerwone mięso trzeba jeść. Ale bym takie placki ziemniaczane do tego do⁎⁎⁎ał. Panie doktorze a to normalne że się człowiek tak od chemii robi głodny?". Pozytywnie bym powiedział. Taka kamaraderia przekraczające granice wieku.

GURU2piorunów

@frondeus na kardiologi podobny klimat xD średnia wieku 75 ale bajerka zawsze byla pozytywna

Pokaż więcej komentarzy (2)

Tytan

w Hydepark

39piorunów

Runda druga, dzień 2/5.

System IT się zepsuł xD mieli apdejta, nic nie działa xD

W między czasie dostałem śniadanie. Pierwszy raz (biorąc pod uwagę całą hospitalizację na onkologii w tym tą trzy tygodnie temu) byłem zadowolony i zjadłem że smakiem

Taka ciekawostka - oczywiście że kubek, sztućce z domu. Jak dają warzywa to nie pokrojone, DYI. Panda chleba, kostka masła, pasztety I pół pomidora xD ale dziś lepiej jak mówię.

Może też kwestia że nie mdli (jeszcze) i apetyt jest. Na nawet morele dali :Do boghactwo kurhwa!

A tak serio - niby onkologia też jest na programie "Dobry Posiłek" ale jednak szpital specjalistyczny na Fieldorfa (Wrocław) lepiej karmił.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Tytan

w Hydepark

65piorunów

Jutro jadę do szpitala na 5 dni na oddziale (zaczynam 2 rundę chemii )

Więc by sobie trochę osłodzić życie, wiedząc jak szpitalne posiłki będą wyglądać: Dziś wjechała pizza w stylu Detroit.

70% nawodnienia, na górze mieszanka Mozarelli oraz Chedara (tak pół na pół), do tego sos pomidorowy z cebulą i czosnkiem, (cebulę potem użyłem jako topping), salami jako dodatek.

I chryste panie jak to dobrze wyrosło, ciasto było pulchniutkie, mięciutkie, soczyste. Póki co najlepsze moje podejście do tego typu pizzy. No rosło przez prawie 3h, więc znowu - najważniejszym składnikiem okazała się być Cierpliwość. Chwalmy .

(Robiłem z tego przepisu: https://www.cookwell.com/recipe/detroit-style-pan-pizza) idealnie trafiło w moje potrzeby na dziś. Żona też zadowolona.

A od jutra zupy mleczne i mortadela xD

Osobistość6piorunów

zapakuj do torebki na później i odgrzejesz u pielęgniarek

Gruba ryba2piorunów

Narobiłeś mi smaka, więc kradnę przepis. Neapolitańska średnio mi wychodzi, bo nie mam dobrego pieca, a tutaj w przepisie jest blacha i zwykły piekarnik. Muszę spróbować.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Tytan

w Hydepark

99piorunów

Z takich ciekawostek z życia .

Miałem trzecią dawkę chemii BEP (Tym samym 33% terapii za mną!) i wyjebało mi kubki smakowe. Tzn czuję 30-50% smaku tego co przed.
I odkryłem to tradycyjnie - żona mnie opierdoliła że od paru dni przesalam obiad XD I się okazało że to nie jest ch⁎⁎⁎wa sól co kupiliśmy, tylko ja jej nie czuję xDDD

W efekcie czego nagle Pepsi Maks smakuje mi lepiej niż Cola Zero (a takie gazowane dobrze mi robią, sprawiają że nie muli mnie po szpitalu + maskują ohydny metaliczny posmak platyny). Bo wiecie, już nie jest za słodkie xDD

Z innych upierdliwych efektów ubocznych - pisk w uchu, tzw tinnitus. Niestety cisplatyna potrafi zepsuć słuch 😒 W moim przypadku póki co oberwało prawe ucho, które z dwa lata temu leczyłem ze względu na zapalenie nerwu.

No I z racji tego nerwu jednej nocy miałem niezły helikopter, zmysł równowagi poszedł kaput. Jak zamykałem oczy to była jazda bez trzymanki xD Całe szczęście incydent jednorazowy. Zalecenie doktora - laryngolog i audiograf.

A co do samych "dolewek" to jeden wielki kabaret - dolewka trwa 30 min + 10 min leków przed. Czyli w szpitalu teoretycznie jesteś tylko 1h-2h co nie? No bo jakby się uprzeć od pobrania krwi do wyników morfologii (które potwierdzą czy mogę dostać lek) musi trochę minąć czasu.

Błąd!

Zapomniałeś o 7 godzinach stania w kolejce bo system niewydolny! :grinning:
Za drugim razem był sukces - całość zajęła jedynie 5h :grinning:

W efekcie czego za drugim razem się nie pi⁎⁎⁎⁎⁎iłem, wziąłem laptopa ze sobą i napierdalałem pracę. Przynajmniej miałem czym myśli zająć a nie słuchać starych bab.

Tak więc walka z rakiem to takie 3/10. Nie polecam. Ale z drugiej strony mogło być znacznie gorzej.

Gruba ryba4piorunów

@frondeus zdrowia i powodzenia w walce z tym systemem!

GURU3piorunów

@frondeus trzymamy kciuki Tomku! (づ•﹏•)づ

Pokaż więcej komentarzy (7)

Tytan

w Hydepark

23piorunów

Praca na home office ma zalety. Np. mogę zrobić sobie pyszne bagiety i to wcale nie oszukując pracodawcy:

* Bo gdy przepis wymaga 3.5h, to w praktyce mojej uwagi wymaga może 15 min (1 przerwa na kawę) rozłożone w czasie.
* W praktyce, 2-3 minuty roboty z ciastem, 30-60 min czekania na ciasto.
* W czasie gdy czekam na: drożdże, ciasto, nagrzanie piekarnika czy samo pieczenie, jestem w stanie normalnie pracować.

Efekty?

75% hydracja, 6 bagiet z tego 2 już w brzuchu :grinning:
Przepis stąd: https://www.cookwell.com/recipe/sandwich-baguettes (swoją drogą Ethan Chlebowski - nazwisko zobowiązuje xD - jeden z moich ulubionych youtuberów około-jedzeniowych który przynajmniej w mojej ocenie nie wydziwia, a stawia raczej na edukację widza i zrozumienie "czemu coś się robi")

I od razu jakiś dzień lepszy się zrobił ^^

Fanatyk3piorunów

> * W czasie gdy czekam na: drożdże, ciasto, nagrzanie piekarnika czy samo pieczenie, jestem w stanie normalnie pracować.
@frondeus Pod warunkiem, że w czasie pieczenia nie wyskoczy super pilna sprawa w pracy, na to nałoży się kolejna, i po 3 godzinach będziesz wyjmować chleb z pieca łopatą. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fenomen0piorunów

Co do nich zjadasz?

Pokaż więcej komentarzy (4)