ZohanTSWFanatyk
85piorunówk⁎⁎wa, k⁎⁎wa, k⁎⁎wa mać #zalesie
Dlaczego to musi wyglądać tak w tym kraju, że musisz być mądrzejszy od lekarza, a dopiero on swoim podpisem pozwoli ci kupić jakieś leki albo nie? Żona jest w ciąży, drugi trymestr, chodzimy regularnie na wizyty, staramy się suplementować co trzeba... ALE NIE.
Zasrany ginekolog na NFZ nie powiedział jakie suple brać. Żona bierze w zasadzie to samo co w pierwszym trymestrze. Teraz się okazało, że to niewystarczające. Dlaczego ten zjeb nam nic nie powiedział? Zapytał "czy bierze suplementy" - no to bierze. Ale skąd mieliśmy wiedzieć, że trzeba coś nowego brać? Wizyty to typowa masówka, dzień dobry, wszystko ok? Tak? To do widzenia. Nie spodziewałem się, że trzeba być mądrzejszym od lekarza, a tego księcia tylko zapytać, czy się dobrze myśli xD
To nie jest w ogóle tak, że się nic nie interesujemy ciążą - stale uważamy na to, co kobiecie w ciąży wolno, a czego nie i staramy się uzupełniać wiedzę, no ale nie da się wiedzieć wszystkiego na raz, a uważam, że skoro jest taki lekarz, który już to wie, to w kluczowych momentach powinien powiedzieć. Może powinniśmy przeczytać jakąś książkę, i to nie jedną, najlepiej rok temu. Słuchaliśmy audiobooków i nie trafiliśmy akurat w porady medyczne. Zapewne tak, to nasza wina, ale jako laicy w tym temacie, po prostu nie trafiliśmy na odpowiednie informacje. Ja pierdoleeee, j⁎⁎⁎na Polska, dlaczego tak źle to działa ;_;
@ZohanTSW co zrobisz. Ja od 25 lat biorę leki na astmę i nadal potrafię od pulmunologa na teleporadzie usłyszeć, że nie da mi recepty bez wizyty kontrolnej i nowej spirometrii, a potem jak idę na wizytę kontrolną to dostaję opierdziel, po receptę to wystarczy teleporada i spirometria tak często nie jesy konieczna.
@ZohanTSW ja to doskonale rozumiem, bo przy mojej chorobie zdążyłem już doktoryzacje zrobić praktycznie z medycyny xD
już nawet nie chodzę do lekarzy specjalizujących się w tej chorobie bo odwiedziłem tak lekko 30 w całej Polsce i mimo posiadania walizki badań to każdy i tak zlecał jakieś podstawowe badanie typu morfologia (tak k⁎⁎wa po to przyjechałem ze Szczecina do Warszawy) i daj już te 500 złotych.



















