Ten_typ_sie_patrzyOsobistość
50piorunówSprzątnięte, zamienione, skoszone i w kominku napalone. Teraz odpoczynek 😎

Fajny tv :)
Ten_typ_sie_patrzyOsobistość
50piorunówSprzątnięte, zamienione, skoszone i w kominku napalone. Teraz odpoczynek 😎

Fajny tv :)
Loginus07Gruba ryba
22piorunówOstatnio słuchając rozmów w pracy i dookoła mnie trochę o tym myślałem, ale nie będę ukrywał, że dzisiejsza wrzutka @splash545 (którą kradnę i wrzucam dla atencji) zainspirowała mnie by wreszcie to przelać na pismo, ale mam wrażenie, że albo ja zdziwaczałem na starość albo właśnie inni nie potrafią dojrzeć.
Bardzo często w ostatnim czasie pojawia się temat, że skończyło się lato (skrajne osoby mówią, że tego lata to w sumie nie było, bo w Gdańsku z 5 dni ciepłych tylko, co oczywiście jest nieprawdą) i idzie zima i życie robi się smutne. A ja mam chyba pierwszy raz takie poczucie, że mnie to nie rusza. Owszem będzie chłodniej, owszem już teraz na spacery z psem biorę bluzę, a rano na rowerze palce trochę marzną, a będzie tylko gorzej. Ale właśnie świat daje mi pozwolenie by zwolnić, by skupić się na czymś innym. Widzę już, że zmienia się struktura moich dni, że mniej czasu spędzam na zewnątrz - wycieczki rowerowe i piesze planuje krótsze. Ale to nic. W zeszłym tygodniu pograliśmy z Różową w planszówkę, pierwszy raz chyba od maja. Bo akurat nie mieliśmy innych outdoorowych planów. Znowu mam więcej czasu na książkę, znowu myślę o spotkaniach ze znajomymi, znowu mogą pograć w Silent Hilla (nie skończe go nigdy), bo jest odrobinę ciemniej i klimat znowu jest lepszy. Może wreszcie wezmę się za malowanie figurek. Dostałem nową porcje możliwości i tylko ode mnie zależy jak to wykorzystam. Mam wrażenie, że pierwszy raz w życiu nie uzależniam swojego szczęścia od rzeczy, na które nie mam wpływu, a właśnie czerpie z dnia to co mogę.
I warto tutaj dodać, że w związku z nowymi narzędziami wypuszczanymi na produkcję mam obecnie sajgon w robocie. Praktycznie połowa mojego dnia idzie na przepychanki się z ludźmi, wyjaśnianie zawiłości, kopanie się z koniem. A i tak ma to taki sam wpływ na mnie, jak ulewa podczas roweru - w momencie jak się kończy, to i ja wychodzę z trybu "przetrwania" i chociaż skutki są odczuwalne, stres jeszcze przez chwilę ciąży na mnie niczym przemoczone ubrania, to nie może to zaburzyć mojego humoru na długo, bo przecież mam ograniczoną ilość czasu w swoim życiu i marnowanie go na frustracje i żale sprawia, że go przepalam bezsensownie.
Nie wiem czy to ten cały #stoicyzm czy coś innego, ale naprawdę pomimo intensywności tego roku oraz wielu porażek, które w nim poniosłem na różnych polach (jak wreszcie zrobię jakiś check swoich postanowień noworocznych to tam wyjdą kwiatki), czuję się naprawdę szczęśliwy i mam wrażenie, że tak dobrze to nie było chyba nigdy.

@Loginus07 piękny post. :smiley:
Co do memika to nie szukajcie
szczęście to nie zegarek czy para butów że można je znaleźć w jakimś sklepie
Sam fakt że szukam czegoś czego natury nikt do końca nie pojmuje sprawia że coś mi umyka
Bo czym jest to całe szczęście? Poczuciem satysfakcji z osiągania sukcesów? Zarobienia kupy szmalu? Zaliczania panienek? Bliskości ukochanych?
To wszystko wiąże się z ciągłym poczuciem niedosytu, lękiem przed utratą i takie tam...
Prawdziwe szczęście jest ukryte za barykadą pragnienia przetrwania
To przez ciągły lęk, który jest tak przewlekły, że już jako dzieci się do niego przyzwyczajamy, nie potrafimy się dziwić i cieszyć cudem życia
WujekAlienLider
136piorunówWybitnie kiepski był to tydzień :(
Z planowanego na środę wylotu do Włoch wyszło nic.
W poniedziałek dowiedziałem się, że mój ojciec chrzestny umiera, a właściwie zostalo mu max kilka dni życia. Zdążyłem tylko wsiąść do auta i odwiedzić go w szpitalu, bo we wtrorek rano zmarł. Wybór między wylotem na wakacje, a wzięciem udziału w pogrzebie był właściwie oczywisty. Kosztowało mnie to trochę kasy, bo zarówno lotów jak i hotelu, na godziny przed wylotem nie dało się już przełożyć/odwołać. Do tego dołożyć muszę narzekanie żony, że nie pojedziemy na wakacje, no ale trudno pomarudzi i jej przejdzie.
Ale niczego nie żałuję, szansa powiedzenia "żegnaj" osobie, która odegrała sporą rolę w moim życiu, była ważniejsza niż kasa i wakacje. Mam nadzieję, że następny tydzień będzie lepszy.
@WujekAlien jakoś kobiety to nie potrafią się wykazać empatią w takiej sytuacji. Wiem u mnie było podobnie. Współczuję. A na wakacje jeszcze polecisz, i tak nie było by z tego nic przyjemnego w takiej sytuacji. No nic, trzymaj się tam.
@WujekAlien ale bym sie wkurwił jakby ktos zmarnował urlop by pojść na moj pogrzeb
SaucissonBorderlineAutorytet
12piorunówPrzy okazji #mecz przypomniało mi się moje największe piłkarskie osiągniecie
Babci popsuł się telewizor,miała jeszcze takie leciwy co to już miał prawo odmówić pracy, swoje już pokazał.
Pojechaliśmy z tatełem do mediamrktu po coś w zamian
tak się złożyło, że trwał wtedy chyba #mundial 2002, i był akacja
"pokaż paragon, traf do bramki(ta miała jeden mały otwór) wygraj zwrot pieniędzy"
Wybraliśmy telewizor, o ile dobrze pamiętam to jakiś budżetowy sharp, ale już płaski to już coś!
zapłaciliśmy i wracamy do samochodu
wtedy natknęliśmy sie na hostessy informujące o promocji, tateł mówi a weź strzelaj
XD
ja, gówniak zazwyczaj wybierany ostatni do składu a jak już to słupki bramki znałem lepiej niż tabliczkę mnożenia, na stopach jakieś kubotowe laczki XD
spoko co mi szkodzi, gdybym miał świecić latarką to bym się obsrał ale tu, co może pójść nie tak
jeb, staje, piłka ustawiona, rozbieg, strzelam
trafiłem!
chyba nikt wtedy nie uwierzył cie się wydarzyło, ani ja, ani tateł ani hostessy XD
koniec końców wróciliśmy do domu nie tylko z telewizorem ale również z hajsem :)
Pamiętam, że babcia coś mi odpaliła z zwrotu jednak największa nagrodą było to, że ta historia krążyła po rodzinie prze jakiś :)
#chwalesie #feelsgoodman
@SaucissonBorderline zapewne to odpalenie z hajsu widziałeś mniej więcej tak, jak pieniądze z komunii? :D
OpornikGURU
22piorunówAaah...
Od razu czujesz się jak inny człowiek.
feels_good_man.jpg
Jutro wracam do wsi Warszawy więc trzeba się ogarnąć.
Nie jestem brudasem, właściwie to jestem czyściochem, ale śmieszne było pobawić się w jaskiniowca przez kilka dni.
Sam, bez kontaktu z ludźmi, zapasy żarcia miałem, po prostu sobie siedziałem na wsi i dłubałem to na co zdrowie pozwala.
Żeby było śmieszniej, nie jestem introwertykiem, ani nie mam autyzmu, jestem ekstrawertykiem i zawsze do ludzi.
Ale fajnie czasem pobyć sam.
Lakierobejcy niestety nie udało się zmyć do końca. 😛
#oporniksiemyje #oporniksamnawsi #feelsgoodman #higiena #kapiel #mycie

Mmmm st00pki
Nieźle umorusane kulapety, ile hodowałeś ten brud? 😅
NimaskalistoOsobistość
45piorunówKontynuując wczorajszy wątek
Jezu, ale to była dobra decyzja.
Wstałem wcześnie, wyspany, i zrobiłem coś czego nie robiłem od ponad roku: trening.
Po rozgrzewce i rozciąganiu przetestowałem, czy dam radę jeszcze się podciągnąć na drążku. O dziwo dało radę nawet 3 razy podczas jednej serii (wiem, że brzmi to żałośnie, ale zawsze). Tak więc zrobiłem 5 serii po 3 podciągnięcia w nachwycie, 4 serie po 3 podciągnięcia w mlotkowym i 3 serie po dwa podciągnięcia w podchwycie.
Daaamn, czuję, że żyję :smiley:
P.S. chyba nie ma hejtostatystyk z drążkiem?

@Nimaskalisto można włączyć pod #pompujwpoprzekziemi jako że jest to unoszenie środka ciężkości siłą mięśni ;)
@Nimaskalisto nawet 3 razy podczas jednej serii (wiem, że brzmi to żałośnie, ale zawsze)
No i mnie zdenerwowałeś... 😛 ja to 1 się nie podciągnę :smiley:
Gratulacje przede wszystkim mądrej decyzji wczoraj i życzę wytrzymałości!
NimaskalistoOsobistość
109piorunówDzisiaj miałem pierwszą poważną próbę powiedzenia nie alkoholowi.. i wygrałem(?)
Razem z partnerką poszliśmy na koncert rockowy, Muzyka była super, tańczyliśmy i bawiliśmy się dobrze, ale im dłużej byliśmy na parkiecie tym chęć sięgnięcia po piwko/drinka robiła się coraz większa. Do tego punktu, że musiałem partnerce powiedzieć, że nie dam rady i chyba trzeba się ewakuować. Na szczęście moja partnerka jest wyrozumiała i po angielsku zmyliśmy się stamtąd.
Nauczka na przyszłość, że chyba jeszcze jest za wcześnie na takie bodźce, ale chyba idzie w dobra stronę, bo jeszcze dwa tygodnie wcześniej skuł bym się jak głupi.
Jedno piwerko to wstęp do trzech, a trzy to wstęp do dziewięciu.
Do 19 zajebałem się.
O 20 już miałem dyszę wtryskarki wetkniętą w d⁎⁎ę
Andrzej krztusząc się ze śmiechu pociągnął wajchę
Gorący plastik w jelitach sprawił, że wytrzeźwiałem, reszty nie pamiętam...
@Nimaskalisto bardzo odpowiedzialnie, wyjście to dobre wyjście
peposlavFanatyk
33piorunówUdało się teściom dzieci na 2h sprzedać. Bezcenne

po ile?
Najlepiej, właśnie robię to samo i zaraz wychodzę :face_with_hand_over_mouth:
spawaczatomowyGruba ryba
42piorunówJadę autobanką i co raz widzę jak zachód tacha śliczne mrapy w desert camo na Ukrainę. Wystarczy oszprejować i rozkład jazdy znany xD
Foto i lokalizację sobie i Wam odpuszczę z wiadomych względów :smiley:
*
Nie wiem czy USA tam pasuje... To powinien być jakiś typ w drzwiach obrotowych, co to nie wie gdzie jest wejście, a gdzie wyjście.
☝️
frondeusTytan
64piorunów#bojowkapiekarska #kuchniagruzinska #chaczapuri #feelsgoodman
- Ser? Feta, mozarella, śmietankowy, cheddar oraz gouda :white_check_mark:
- Chleb? Na zakwasie :grinning: :white_check_mark:
- Jajo? Sadzone! :white_check_mark:
Jezu i jak tu nie kochać Chaczapuri? No nie da się. Smakuje dobrze zarówno na ciepło jak i zimno ❤️
(Teoretycznie ciasto powinno być bardziej podobne do tego od pizzy no ale uznałem że takie też będzie pasować)

Co Ty robisz człowieku, to jest znęcanie się, dzwonie na policję (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻
A zrob takie bezglutenowe. Potem paczkomat
SpiderGruba ryba
6piorunówSiedze na huśtawce, jem czitosy zaraz wpadnie do pićku Frugo, gram w Asteriksa i Obeliksa. Co do szczęścia potrzeba :).
#feelsgoodman #retrogaming #kiedystobylo

StashqoFanatyk
16piorunówTrzeci dzień na #snowboard , świetnie się bawię, słońce na⁎⁎⁎⁎ia, stok zjeżdżony a teraz po całym dniu jazdy piję piwko i pilnuję żony co sobie na oślej łączce pogina. Powtarzam, stok zjeżdżony, piwko w dłoni, zero potrzeb, tak się żyje! #feelsgoodman
Zdrówko Hejtusie! ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Ale widoczki, i piwerko, taki to pozyje. Baw sie tam dobrze i nie zapierdol przypadkiem w choinke
Tam na dole to Trysil?
damwGURU
13piorunówWłaśnie do mnie dotarło, że nie tylko jutro jest piątek-piąteczek (czyli zaczynamy weekend), ale przy okazji ostatni dzień miesiąca (w końcu luty ma tylko 28 dni).
A skoro ostatni, to się wystawia fakturki i zamieniamy wykonane w danym miesiącu usługi w "należność krótkoterminową". Wypas

KLH2Gruba ryba
8piorunów#nakarmpsa #zwierzaczki #feelsgoodman
W nawiązaniu do tego wpisuhttps://www.hejto.pl/wpis/rusza-akcja-mafia-dla-ps-to-znaczy-nakarm-psa-https-nakarmpsa-olx-pl-z-olx-wiado autorstwa imć @VonTrupka chciałem sprzedać takiego lifehacka znudzonym ludziom o dobrym sercu. Lifehack działa też w innych sytuacjach, nie tylko przy tych psach. To tak na przyszłość.
Mam takie trochę wrażenie, że to oczywiste i po co o tym pisać, skoro każdy to wie, ale często mam takie wrażenie, a potem się okazuje, że wcale, że ktoś nie wiedział.
Otóż więc.. Nie trzeba być zalogowanym, żeby kliknąć pieska, a równocześnie OLX twierdzi, że mogę kliknąć pieska raz dziennie. Skąd wie, że już klikałem? Cookies :slightly_smiling_face:
Wystarczy usunąć cookies (konkretnie to te nakarmpsaolx czy jakoś tak), odświeżyć stronę i można klikać ponownie. Bez końca zapewne. Uprzedzając pytania i takie tam - nie, w trybie incognito nie działa. Przynajmniej u mnie :slightly_smiling_face:
Przynajmniej raz dyletanctwo olx będzie miało jakiś pozytywny skutek 😛

aaaa zaryzykowałem, licznik już się rozpędza, Darcy też dostała (´・ᴗ・ ` )
tak po prawdzie całe te klikanie to i tak pic na wodę, byle były wejścia i akcja się roznosiła
i tak karmę dostaną wszystkie psiurki, nawet te którym zabrakłoby wszystkich kliknięć (。💕‿💕。)
OpornikGURU
38piorunówOjciec przyjechał kilka dni temu i zachwyca się jaki baldachim wyciąłem pod młodym orzechem.
wydzwania po znajomych i im opowiada.
przycinam od roku tak, że się czujesz jak pod kloszem, słońca nie świeci, a jednocześnie jest przewiew.
wstawiłem mu tam fotel, stolik, podnóżek itd. i sobie przesiaduje.

@Opornik poka jak to wygląda :)
@StepujacyBudowlaniec nie miał takich oporów. 😆
VonTrupkaGruba ryba
27piorunówChyba z rok podchodziłem do wymiany softu w leciwym już tepelinku.
Za każdym razem gdy resetowałem bo wariował obiecywałem sobie, że to już lada moment.
Z nowym softem nowe możliwości - jak w reklamach win95 - to w nim przynajmniej zapodam reboota z automatu.
Ale najpierw przygotuję sobie wszystko, żeby przywrócić ze stanu podbramkowego gdy się zacznie robić gorąco w rowku hydraulika. Bo przy takich rzeczach wszystko się zesrywa równiuteńko #pdk
Potem pewnie jeszcze tylko z dwie, max trzy godzinki żeby poustawiać wsio by grało i można znowu przeglądać gołe baby Jaszczembia.
Ze 3 razy podchodziłem do tego w zeszłym roku, jak kot do psa, obiecując że w tym roku to już na pewno. Z pisiont zakładek otwartych, naściąganego softu pół kilo, instrukcje, wszelkie protipy z forów i koniec końcem dawałem sobie spokój. Przerastało mnie to po tylu latach hołdowaniu starej, niepodważalnej zasadzie, wręcz aksjomacie. Jeszcze działa, jak wiadomo lepiej nie ruszać, resetnę z kopa jak będzie trzeba, chrzanić, pełna prokrastyna.
Ale może by ten leciwiec trochę szybciej nadawał? W końcu bulę za 200mbit a nie 80. Po kablu zapieprza max.
No dobra, openwrt czy zwidelcowanego gargoyla?
Postawiłem na otwartego. Może będzie ciasno z pamięcią na jakieś dodatki. Chrzanić, lepszy golas niż soft bez wsparcia od jakichś 100 lat.
Instalacja - o dziwo - poszła gładko, ale nie chwalę dnia przed zachodem. O nie, piątki wieczór z wywaloną produkcją po aktualizacji to rzecz wspaniała. Toteż konfiguracja już tak oczywista się nie okazała. Przerdzewiałe synapsy potrzebowały chwili aby zaczęły przewodzić. No i tak po dwóch wieczorach zabaw, kombinowaniu bo jeszcze urządzenia z 802.11b w eterze udało się odtrąbić pewne sukcesy.
- wyciągnąłem 130mbit w 802.11N na 2.4gHz
elegancko, przy ~10 sieciach naokoło jest sporo lepiej niż nawet bym się mógł spodziewać
- jest cron, w końcu da się ustawić reboota co 24h i z czachy
- można wyłączyć niepotrzebne mi do niczego IPv6
- po dłuższych perturbacjach jest w końcu i adbloczek bez pałowania się z hostami na każdym endpoincie, bez gimnastyki na słuchawach. Samoaktualizujące listy, cóż za progres, the feature is now (ง •̀ᴗ•́)ง
doinstalowałem paczkę z tcpdumpem żeby czeknąć co w kondensatorach piszczy i po kilku h zbladłem po raz kolejny.
Ilość reklamowego i trackingowego szajsu pchanego przez aplikacje na słuchawach jest porażająca.
- działający serwer wydruku dla wpiętej po usb drukary - tym się jaram najbardziej
Bo lipne rozwiązanie tepelinka polegające na instalowaniu aplikacji-pośrednika druku do drukary wpiętej w port usb rutera to jakiś solidnie przemądry łeb musiał wykoncypować. Zresztą, jest tak stare że nie działało ani w W10 ani W11.
Może trochę pokrętna jest instalacja zdalnego druku w oknach11, ale jak laserowy braciszek przemielił druk testowy to mi się zaszkliły oczy.
Bo tak to 5m przewód usb rzucałem jak lassem gdy musiałem druknąć sporadycznie etykietę.
Tera to będzie drukowane (⌒ ͜ʖ⌒)
Jeszcze jakąś DYI półeczkę na modem + ap z odrobiną dodatkowego miejsca pod przyszłościowy terminal sklecę gwoździami i będę się jarał tym wszystkim przez tydzień <( ̄ ︶  ̄)>
#feelsgood #IT #openwrt #siecikomputerowe #linux ? #adblock #feelsgoodman

Nie wyobrażam sobie innego softu niż openwrt. Sam mam aktualnie 5 routerów, które są spięte ze sobą po kablu i zapewniają wifi w domu i w ogrodzie, a są w tej samej sieci więc dla wszystkich urządzeń jest to transparentne. No i kiedyś używałem jeszcze mwan, że gdy net mi padał to przełączało na mobilny, ale już jakiś czas tego nie potrzebuję
@VonTrupka nie używałem OpenWRT już długo, tzn mam jednego staruszka od zadań specjalnych, W8970, który zawsze leży gdzieś w aucie jakbym potrzebował coś tymczasowo gdzieś wpiąć. No ale tam postawiłem system z dekadę temu 😛
Ostatnio potrzebowałem zrobić dwie sieci w małej placówce którą obsługuję, tzn. wypuścić sieć na której jest spięty system i są tam tylko serwer i końcówki z programem, żeby można było przeklikiwać klientów z lapka. Myślę OK, tam jest jakiś TP-Link którego gość który stawiał serwer kupił, nie wiem po cholerę bo to jakieś C20 czy inny śmieć z portami 100Mbps. Myślę OK, ma opcję sieci guestowej, to mogę mu na switchu puścić VLAN od serwera i na nim sobie rozdzielić. Ba, okazało się, że nawet przyjmuje VLANy. Godzina chyba 20 jak tam dotarłem. Więc co zrobiłem? Stwierdziłem że stawiam OpenWRT XD. Obraz trzeba przygotować na Linuxsie przez dd żeby wyciągnąć bootloader z oryginalnego obrazu. Oki, mam na szczęście zdalny dostęp do jednego takiego na innym serwerze, to sobie zrobiłem. Wgrałem, działa, pół godzinki roboty, myślę ale za⁎⁎⁎⁎ście poszło :grinning:
Po czym siedziałem chyba do pierwszej i nie mogłem go zmusić do działania xD niby wszystko super, po LANie gitara, zmieniam VLANy na portach i jest dostaję adresy jak chcę, fajnie fajnie ale radio nie przydziela adresów. Aczkolwiek opcja że po 90 sekundach sam sobie wraca do poprzednich ustawień jeśli się nie zatwierdzi jest kozacka.
Przyjechałem dzień później, zrobiłem kolejny reset, i w 15 minut wszystko ustawiłem elegancko xD zabrakło jednego bridge'a.
Ale tak to super sprawa. Na tym starym 8970 mam normalnie WPA3 itp, a tak to byłby elektrozłomem. Nie wiem w sumie na czym stanęło z AXem, bo wiem że OpenWRT na początku miało jakieś problemy z obsługą urządzeń z WIFI6, no ale zakładam że już to mają ogarnięte.
cfaniaczeQTwórca
54piorunówChłop se pojechał sam na mazury i spotkał ziomka po drodze.
#motocykle #pokazmoto #feelsgoodman

Dej mnie ten motur człowieku!
Ale ładna jamaszka. Ziomek też przystojniak 😁
StashqoFanatyk
36piorunówKto wczoraj zawołał o urlop na dzisiaj, prośbę motywując słowami "nie chce mi się pracować a góry mnie wzywają"? - No ja.
Kto wyruszył 6.00 w podróż 400km żeby podjeździć na desce? - No też ja.
Kto ma za⁎⁎⁎⁎sty, szybki śnieg, pogodę i ogólnie dobrze się bawi? - zgadliście, też ja ( •̀ᴗ•́ )و ̑̑
A teraz jem całkiem przyzwoitą pickę, popijam piwkiem i wkurwiam kolegów z pracy a jak skończę lunch, jeszcze ze 2-3h pośmigam. Co za dzień! I każdemu z Was też takich dni życzę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#feelsgoodman #gory #snowboard #norwegia #chwalesie #pizza

@Stashqo trasy puste, picka fajna.
Zazdro
Oj zazdro bardzo. Połamania kijków
PiechurGruba ryba
50piorunówTLDR: Sąsiadka właśnie przyniosła nam talerz domowych pączków :exploding_head:
Dłubię sobie przy kompie, nagle słychać pukanie. Myślę: znowu kurier z jakąś paczką, bo coś żona ostatnio pozamawiała. Otwieram, a tu stoi sąsiadka z talerzem pełnym domowych pączków i z uśmiechem mówi, że dla nas 😁 Jaka to jest złota kobieta, to słów brakuje. Nawet nie wiem czy podziękowałem, tak mnie zaskoczyła :grinning: Będziemy się musieli jakoś zrewanżować teraz 😁

@Piechur przed chwilą przyniósł nam ziomeczek do biura takie pączusie, boszzzz jaka to jest przepaść między domowymi a sklepowymi. Musze sobie obadać jakiś dobry przepis na takie pączusie bo są boskie :smiley:
Domyślam się, że to nie osiedle developerskie z wysokim płotem, bo tam już takich sąsiadów nie dają...
jiimGruba ryba
55piorunówŻona wybyła na pierwsze wyjście od czasów ciąży, więc musiałem sam ogarnąć niemal 1.5 roczną córę. Spacer, obiad, zabawa, kąpiel, kolacja, usypianie. I tak leżymy sobie w wyrze wtuleni, i #feelsgoodman
Aż mi szkoda tych od antynatalizmu, nie wiedzą jakie to uczucie obudzić się i zobaczyć małą twarzyczkę z uśmiechem mówiącą "tata".
@jiim: Nie ma jak wywołać grupę o przeciwnych poglądach do tablicy swoją marną prowokacją, a potem mówić, że "j⁎⁎ał ich pies", bo się "zesrali" albo "rozjuszyli". Bo przecież powiedzieć, że ci kogoś szkoda to wcale nie nacechowana negatywnie wypowiedź, to tylko stwierdzenie.
Cieszę się, że jesteś spełnionym rodzicem - ale musisz być bardzo małym człowiekiem, jeśli musisz się uciekać do tak tanich prowokacji w celu wykazania wyższości swojej postawy. Brzydko od tego pachnie portalem Biaukowa.
@jiim wiem co czujesz, bo "been there, done that", ale nauczyłem się już, że nie "szkoda mi tych od...", bo każdy jest inny i niech robi i czuje co chce.