Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

TrypsynaGURU

Dołączył/a:

  • 1462 wpisów
  • 4074 komentarzy
  • 12 obserwujących

Fenomen

w Hydepark

54piorunów

No cóż, kiedyś musiał nadejść ten dzień.

Zostałem łysy, ale nie tak całkiem bez powodu. Ci, którzy widzieli mnie na wrocławskim hejtopiwo z pewnością nie omieszkali zauważyć moich dłuższych niż norma przewiduje włosów. I właśnie dzisiaj nadszedł moment, kiedy stały się wystarczająco długie aby móc je oddać na fundacje. To drugi raz jak oddaje włosy, ale pierwszy raz jak jestem łysy.

Czy było warto? Ależ oczywiście, że tak! Mam nadzieję, że moje włosy dadzą komuś odrobinę radości i uśmiechu.

Pokaż więcej komentarzy (23)

Lider

w Hydepark

114piorunów

żyjemy w Polsce, więc to normalne, że ktoś musi zginąć, żeby rząd w końcu zajął sie tymi zwierzętami i zrobił absolutnie cokolwiek w kierunku okiełznania kacapskiej propagandy w przestrzeni publicznej

i co ciekawe, odkąd odpierdala się ten szajs, nawet tu na hejto ucichło paru agentów, którzy gorliwie przekonywali, że ruch "polska dla polaków" nie istnieje

Pokaż więcej komentarzy (35)

Lider

w Hejtopiwo

151piorunów

Tyle fajnych osób zebrało się w tym małym Grudziądzu i ciągle niedowierzam, że zjechali się tu ludzie z całej Polski, niekiedy robiąc i 400km. Była dobra miejscówka, można było swobodnie pogadać. No ale przede było z kim, bo ludzie byli naprawdę świetni!

Wspaniałe było to HejtoPiwo, nie zapomnę go nigdy! 😁

GURU23piorunów

@splash545 Super było się z wami zobaczyć, czas mi zleciał na prawdę w moment. Mam nadzieję że do zobaczenia 😁 Dzięki za organizacje!
PS Jeszcze raz przepraszam wszystkich za mój skrzeczący, chory głos ༼ ͡° ͜ʖ ͡° ༽ Na co dzień brzmię przyjemniej, akurat jak byliśmy w trasie do Grudziądza to krtań zaczęła szwankować. Dziś dalej brzmię jak alkoholiczka. xD

Pokaż więcej komentarzy (43)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

36piorunów

342 993 + 2 + 2 + 270 = 343 267

Lubuska Szosa ~500~ 250 km

Opowieść to będzie o tym, jak spierdzieli się prawie wszystko, oczywiście przy dużym udziale opowiadającego, lecz i tak skończyć z tarczą, a nie na niej. Serdecznie Państwa zapraszam na relację z wyścigu.

Start w Lubuskiej Szosie planowałem od dawna. W ubiegłym roku gdybałem 250 czy 500 km, ale szybko nastawiłem się na najdłuższy dystans. Kusiła szybka trasa i korzystne okoliczności logistyczne, więc pozostało wybrać właśnie tę opcję.

Ten wyścig stanowił dla mnie główny punkt sezonu 2026. Wszystko szło dobrze, noga w tym roku pięknie podaje, waga zredukowana względem ubiegłych lat, udało się pozytywnie ukończyć Pierścień Tysiąca Jezior 610 km, pico bello. Do tego na wspomnianym PTJ poznałem typa, który ukończył wyścig w prawie identycznym czasie jak ja, choć nie widzieliśmy się zupełnie na trasie. Mieliśmy razem startować w jednej grupie, z jego znajomkiem.

Niestety problemy zaczęły się po środowej przejażdżce. Wskutek awarii ratchetu (taki system zazębiania tylnej piasty), zaczęło mi się robić ostre koło. Nie było to bardzo problematyczne, ale w obliczu wyścigu na długim dystansie, wolałem to naprawić. No i spierdoliłem jeszcze bardziej, a w sumie nie wiem nadal dlaczego xD Wyczyściłem z syfu okolice łożysk, pierścienie, sprężynki, a po zamontowaniu koła, okazało się że piasta przez 1/4 obrotu, praktycznie staje w miejscu. Łańcuch hałasuje, spada, normalnie kataklizm. Pozostał zatem w praktyce jeden dzień, a ja mam niesprawny rower. Zajekurwabiście. Ani oddać do serwisu, ani nic. Decyzja: spróbuję ogarnąć to w piątkowy wieczór. Na próbie się skończyło. Całe 2 minuty przed północą.

Czas na bilans zysków i strat. Zysków nie ma. Straty: nie mam narzędzia pracy na kilka godzin przed startem, a powinienem już spać. Szybka decyzja, przerabiam starą szosę, dodaję lemondkę, ogarniam napęd, montuję akcesoria, zmieniam koszyki na bidon etc. Przed 1:00 skończyłem, trudno, jakoś dotrwam. Pozostało poprawić gpx, bo organizator dodał mały objazd. I wtedy sobie to uzmysłowiłem. Och, co za gamoń, co ja odpierdoliłem.

ZAPOMNIAŁEM

K⁎⁎WA

SPODENEK

Ale jak?!?!?! I wtedy sobie przypomniałem. Późną porą w czwartek, zabieram koszulkę i potówkę, tutaj są skarpetki, a tam bibsy. Ale nie te, one na takiej trasie zatrą mnie jak papier ścierny, 3h jazdy to max. Idę do suszarki, bo robiłem pranie we wtorek. O, a tutaj jest pomiar tętna, bo znowu zapomnę. Do suszarki już nie docieram.

No i c⁎⁎j, no i cześć. Pół godziny deprechy.

Przychodzi mi myśl. Sprawdzam jedno, drugie, dobra, spróbuję. Decathlon otwarty od 9, numer do orga znaleziony. Piszę z prośbą o zmianę dystansu, rano przeczytam. Z wkurwienia przez blisko godzinę nie mogę zasnąć, a budzę się ponad pół godziny przed budzikiem. 4,5 godziny snu, elegancko. Spoglądam na telefon:

"nie ma problemu, ale nie gwarantujemy medalu"

Ciul z medalem, here we goooooooooo

Za dziesięć 9:00 jestem pod roletą sklepu, wpadam, przymierzam, płacę, przebieram się w kiblu (słuchając jak gość w kabinie obok walczy o życie) i rura na start. Tracker odbieram 3 minuty przed startem. Izi pizi.

Rozglądam się, a tam sama konina. Dyski, kaski aero, wytopione łydy. Będzie wesoło.

Ruszamy dosyć żwawo... żartuję, bo to jest po prostu galop. Zmiany mocne, poniżej 30 km/h jest tylko na podjazdach 5%+. Na pierwszym punkcie kontrolnym, na 71. km średnia wynosi 36,7. Matko święta. Przerwa max 5 minut, jedziemy dalej. Po kilku km, brak ostrzeżenia i wpadam w dziurę. Uff, dętki całe, ale połamało się gniazdo od licznika i ten dynda na lince xDD Za⁎⁎⁎⁎ście. Myślę sobie o tym, jak przetrwam ten dystans po takim śnie i na 108. km otrzymuję odpowiedź, tam gdzie zawsze. Łapie mnie skurcz na wewnętrznej części uda. Udaje mi się z nim wygrać, przypuszczam że to może być kwestia mozolnej pracy z rozciąganiem. W ubiegłych latach takie ekscesy kończyły się zsiadaniem z roweru. Jeszcze tego nie wiem, ale skurczów tego dnia zaliczę blisko 10. Nie jestem jednak jedyny, przez nie z koła spada nam nawet znany w ultrasowej całej Polsce jeden kozak. Upał również robi swoje. Z trudem docieram do PK2 i tam mam już więcej czasu na parę rzeczy. Tylko jakimś cudem, jedno gniazdo odłożyłem do starej podsiodłówki i mimo braku idealnego spasowania, montuję na nowo licznik. Do tego ściągam buty, bo stopy pieką (ale tylko w 1 punkcie, a nie tak jak wcześniej) i się rozciągam. Szybkie uzupełnienie kalorii i gnamy dalej. Do mety pozostaje 90 km i jazda pod wiatr. Ten niestety okazuje się kręcić i sporo jest jazdy z podmuchem bocznym. Końcówka jest już ciężka, skończyła mi się woda w bukłaku, a żołądek nerwowo reaguje na samą myśl o izo w bidonach i słodkich żelach. Ogólnie najchętniej bym wszystko zwrócił. Z trudem pochłaniam wymagane minimum i toczę się do mety. Tempo spadło, ale nie tylko u mnie. Grupka się rozrywa na licznych końcowych podjazdach. Walczę na nich ze skurczami i bólem stóp. Nie mogę rozluźnić nóg, bo stopy bolą. Nie mogę odciążyć stóp, ponieważ mnie spina. Udaje mi się jednak ostatecznie dotrzeć do mety i to w bardzo dobrym czasie, którego się kompletnie nie spodziewałem.

Piękny to był wyścig, nie zapomnę go nigdy.

PS. Medal też dostałem :smiley:

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba7piorunów

270km ze średnią prawie 34, a weź...uciekaj XD

Gratulacje, grubo!

GURU1piorunów

@Furto Mój chłop raz zapomniał butów spd, a raz mu pękły spodenki jak je nakładał (akurat na szczęście miał drugie).

Pokaż więcej komentarzy (26)

Lider

w Hejtopiwo

175piorunów

II HejtoPiwo Grudziądz

Fajna ekipa się zebrała. :smiley: Niedługo zaczynamy !

Kosmonauta12piorunów

To jakaś ściema, Hejto to portal dla starych ludzi a tam sama młodzież.

Debiutant6piorunów

Organizacjum super, miejscówka legit, wikt wyborny, pogoda w pytkę, "a poza tym ludzią..."

:yellow_heart:

Pokaż więcej komentarzy (48)

Lider

w Hydepark

16piorunów

Na DK52 w Andrychowie rowerzysta przejechał przez zwykłe przejście dla pieszych, zatrzymał się na środku pasów i zablokował ruch. Chwilę później pokazał kierowcy środkowy palec oraz wykonał kolejny wulgarny gest.

Pokaż więcej komentarzy (18)

GURU

w Sztafeta

42piorunów

26 175,15 + 16,62 = 26 191,77

Dziś zapodano krótszy long run, za tydzień start na 10 kilometrów zatem trzeba się hamować aby dać potem w pi*de 🕶️

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba5piorunów
Dziś zapodano krótszy long run

16.62 km

@Trypsyna to jaki jest ten dłuższy? xD

Kosmonauta3piorunów

W pi*dę i na gaz!

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

37piorunów

Głośna sprawa wczorajszego aresztowania na wybrzeżu, o której mocny wpis dodała @Trypsyna, ryje mi dzisiaj beret.

Nie mam na myśli samego przestępstwa i ukrywania się przez tyle lat, lecz tego co aktualnie przeżywa najbliższa rodzina. Nie wiem co bym zrobił na miejscu żony i dzieci. Dzieci możliwe, że mają już ok. 6-8 lat (ślub 2018), więc na pewno będą pamiętać ojca. Co zrobić ze szkołą, miejscem pracy i zamieszkania? Jak uzyskać szybki rozwód i zmienić równie prędko dane osobowe? Przecież nazwisko sprawcy, jego profil i zdjęcia latają już wszędzie po FB. Co jeśli jest np. hipoteka, a on lepiej zarabiał? Czy jest ubezpieczenie, które uwzględnia wieloletnią odsiadkę kredytobiorcy, tak jak jest w przypadku zgonu lub niezdolności do pracy?

Przecież w społeczeństwie nie brakuje zjebów, którzy zaczną ich obwiniać i prześladować.

Istny dramat.

Inspirator11piorunów

Ano niestety, śmieć tego typu nie tylko niszczy życie rodzinie ofiary - ale i swojej.

GURU11piorunów

Dokładnie, żona i dzieci do końca życia dotknięte tym piętnem. Okropieństwo. Jeśli faktycznie o niczym nie wiedziała, do końca swoich dni będzie się zastanawiała czy nie widziała wcześniej jakichkolwiek znaków.
Od razu usunęła swoje sociale i się jej nie dziwie. U niego na profilu FB dzieję się istna lawina hejtu, ją też by to spotkało.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

18piorunów

Chaczapuri z wczoraj. Przepis od roadtripbus.pl. Łódki były 4, ale 2 znikły przed zdjęciem xD Jedno jajo standardowo musiało się wylać.

Wersja lekko w stylu fit, na chudej mozzarelli i bez masła na koniec. Użyłem radamera i okazał się średnim wyborem, następnym razem wezmę coś pikantniejszego.

Fenomen4piorunów

A tam w przepisie nie było instrukcji zrobienia tego ala gruzińskiego sera? Mieszało się chyba fetę z mozzarellą i czymś jeszcze.

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Hydepark

181piorunów

Ja j⁎⁎ie

Znaleziono morderce gwałciciela 13latniej Izy z Gdyni, sprawa z przed 15 lat. Jedna z najbardziej „znanych” nierozwiązanych spraw (do dziś) kryminalnych trójmiejskich zaraz za sprawą Iwony Wieczorek. Nastolatka została zgwałcona i zabita 300metrów od bloku w którym mieszkała. Generalnie super że udało się domknąć sprawe, ciekawi mnie dosyć proces jak dopasowali DNA.

Ale łeb dodatkowo rozwaliła mi jedna sprawa. Ja miałam styczność z tym kolesiem. Miesiąc temu.

„Uratował” mnie podczas biegu na 100 kilometrów, gdzie miałam bardzo mało wody a żar z nieba był ogromny. Stał, przy trasie z własnej inicjatywy i rozdawał małe butelki wody. Pamiętam jak mu dziękowałam i potem wszystkim opowiadałam że chłop mi z nieba spadł bo w tamtym momencie byłam w mega kryzysie. Chyba nie ma co oceniać ludziach po małych gestach, co?

Gruba ryba2piorunów

już nigdy nikogo o wodę nie poproszę

Fanatyk1piorunów

Rozwaliło mi to łeb. W każdym może czaić się potwór.

Pokaż więcej komentarzy (67)