@DKK masz rację, że dziecko jest dzieckiem i może odjebać jakąś kaszanę. Jednak kwestia wychowania przez rodziców jest bardzo ważna w ryzyku, które dziecko jest wstanie podjąć. Poza tym, ktoś kupił dziecku hulajnogę, nie kupił lub nie nauczył jazdy w kasku. To są te wszystkie małe rzeczy, dzięki któremu dziecko jest nauczone coś zrobić lub nie. Zapiania pasów w samochodzie, jazda na rowerze w kasku, przechodzenie na czerwonym świetle lub w jakimś kompletnie miejscu z dupy gdzie samochody zapierdalają 100km/h, wyjaśnienie młodemu kierowcy, że prędkość zabija i nie trzeba jechać 200km/h, a wystarczy 50km/h. Jeżeli zapierdalasz na autostradzie, ciśniesz się na trzeciego, jedziesz zderzak w zderzak, to Twoje dzieci też tak będą robić.