Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Guma888Osobistość

Dołączył/a:

  • 26 wpisów
  • 2136 komentarzy
  • 1 obserwujących

Autorytet

w Hydepark

14piorunów

Wzywam do masowego czarnolistowania użytkownika Dudleus.

Chłop albo ma niezłą Choroszcz w głowie albo jest żałosnym baiciarzem ale biorąc pod uwagę, że pyta się jak chodzić na siłownię mimo że chodził na nią kilka razy to jednak żałosny troll.

Zagłodzić trolla

Pokaż więcej komentarzy (34)

Gruba ryba

w Hydepark

22piorunów

Żelazko, które zostalo przyniesione do mojego domu rodzinnego jeszcze w latach '90 i które ze mną wyruszyło w dorosłość dokonało swego żywota poprzez bycie zalanym przez przeciekający kocioł C.O.

Zdążyło już się 100x zamortyzować i zrobić się na rzułto (picrel) więc pożegnania nadszedł czas.

Jako że w dzisiejszych czasach już dojrzeliśmy jako społeczeństwo i nie trzeba prasować 98% rzeczy, było ono wykorzystywane raz na miesiąc, aby wyprasować jedną,czy dwie koszule. Za każdym razem marnując kupę czasu na nagrzewanie, rozkładanie deski etc.

Już chciałem kupić nowe, ale dowiedziałem się, że technologia poszła do przodu i powstało coś takiego jak parownica do ubrań (picrel2), dzięki której mógłbym się pozbyć kolejnego szpeja w postaci deski do prasowania.

Pomyślałem jednak, że zanim dam się skusić rolkom wychwalającym to rozwiązanie, wpierw spytam starych ludzi z portalu dla starych ludzi - czy macie i korzystacie z czegoś takiego? Faktycznie to takie super, że koszula/sukienka na wieszaku w kilkanaście sekund wyprasowana i można zupełnie popierdolić żelazko? Macie coś do polecenia, czy odradzacie?

Korzystasz z parownicy do ubrań?

  • Tak i polecam19%
  • Tak i odradzam7%
  • Nie26%
  • Sprawdzam odpowiedzi bo jestem ciekaw opinii ekspertów36%
  • Op to wiadomo co11%

201 głosów

Pokaż więcej komentarzy (29)

Sum

w Hydepark

29piorunów

W nawiązaniu do wcześniejszego wpisu bo było zainteresowanie no to zaczynam wątek.

Lubię się rozpisywać i rozgadywać więc czasem może być długo ale no cóż tak juz mam.

Rozbiję to na kilka postów bo jakbym chciał napisać całość na raz to nikt by tego nie przeczytał i sam był połowę rzeczy zapomniał więc lepiej tak. Jak już coś zapomnę wspomnę w następnym poście bo wiadomo że początki były już chwile temu i pewnie sobie poprzypominam co mi dzis umknęło.

Ten będzie bardziej wprowadzający żeby wytłumaczyć metodykę jakiś stosuję

No to zacząłem czytać, pisać z claudem i od razu powiem że jak kogoś razi używanie ai to nie będzie się mu podobać ten wątek. Tyle ile moge robię z ai, myślę nad poprawieniem wyglądu obudowy? wrzucam i patrzę co mi proponuje i wprowadzam co mi siądzie, pytam jak rozwiązać jakiś problem bo nie znam się na tym więc ai wjechał mocno tutaj.

Tak jak mówiłem nigdy nie robiłem nic podobnego nawet nie wiedziałem gdzie zacząć więc robiłem na czuje/szukałem info na necie i pisałem z claudem który stał się głównym koniem pociągowym tego projektu.

Żeby osądzić że jest sens się wgl w to pchać zacząłem szukać sposobów jak bez kosztowo sprawdzić czy to może wgl ruszyć dałem mu do napisania program który ma wykrywać gołębie. Odpaliłem go na kompie podłączyłem kamerce internetowej odpaliłem na monitorze zdjęcia gołebi z google i to kurna działa (screen ponizej z jednej z pierwszych wersji programu) (zdjęcie 1)

Podjarany wtedy zacząłem czytać, oglądać filmiki na yt z podobnymi rzeczami, jakieś projekty na yt jak ktoś robił jakieś mechanizmy które śledziły cel, pogadałem z claudem jak on to widzi i zacząłem szukać raspberry na olxie bo chciałem kupić tańszą używkę i kupiłem rasbperke 4 model b 4GB, do tego doszły dwa serwa, sterownik, zasilacz, kable i jak przyszły złożyłem pierwszy "prototyp" czyli dwa serwa dokrecone w montażu i kamerę logitecha przykręconą trytyką i tu zaczęło się bawienie w śledzenie celu zdjęć gołębia na ekranie (zdjęcie 2)

W międzyczasie czekając na paczki z znowu to kolejnymi częściami, kablami czy o czym claude zapomniał aka:

Chat: podłącz to i to i zlutuj to

Ja: - ale nie mówiłeś że będę potrzebował lutownicy

Chat: masz rację, zapomniałem :smiley:

Zacząłem myśleć jak nazwać projekt, zajmuje się grafiką już jakiś czas i wiem jak ważne jest trzymanie projektu w względnym porządku żeby się nie zakopać jak się zrobi syf a poza tym lubię porządek. Od jakiegoś czasu nazywam swoje projekty z prefixem "ez" bo po prostu fajnie brzmi i może trochę żeby odzwierciedlić jak łatwo i gładko zawsze wszystko idzie i wcale się nie sypie nic co 5 minut. Chwilę myślałem nad fajna nazwa i inspirowałem się podobnymi nazwami coś z anti air defence więc odbiłem moje pomysły od chatagpt co mi zaproponuje podobnego bo generalnie miałem obraz ale nie mogłem tego ułożyć w jedno i w końcu padło na Anti Avian Defence System w skórcie EzAADS - ta nazwa będzie się często przewijać więc stwierdziłem że warto wytłumaczyć skąd się wzięła. Nawet z nudów wygenerowałem takie coś wtedy i dalej kisnę z tego xD (zdjęcie 3)

Skoczyłem do obi czy innej castotramy nakupowałem kątowników śrubek podkładek i nakrętek i kupiłem kilka montaży do serwa bo w sumie fajna i tania konstrukcja coś moge z tego zbudować a jak szukałem takiego zestawu kątowników pod takie rzeczy to cena zwalała wiec no odpuściłem.

Skręciłem to w całość, jako podstawę użyłem płaskownika żeby mieć solidna bazę i móc sobie postawić do testów.

No i działało, kamera sobie śledziła gołębie puszczone na ekranie monitora ale że ekran był blisko ruchy był małe ale jednak coś się działo.

Było kilka taktyk najpierw na cel bierze największego bo z założenia jest on teoretycznie najbliżej, najdalszy albo losowo itp. Generalnie pole działania jest małe bo balkon nie jest wielki a gołębi zazwyczaj jest 2 max 3. Na razie starałem się trzymać na wodzy żeby dodać ulepszenia zanim zacznie to wgl działać choć nie zawsze się udawało. Więc no wyszło że na razie pracujemy nad wykrywaniem, najeżdżaniem na cel żeby był na środku wtedy jak jest w boxie odpala pompkę i ewentualnym śledzeniem po włączeniu pompki. Pracujemy bardziej w teorii jak to ma działać bo jedyne co moge zrobic to śledzić go kamerka ale na ten moment wystarczy i tak nie mam jak zamontować pompkę której i tak nie mam.

No to dalej żeby poprawić działanie systemu docelowo postawiłem na kamere szerokokątną żeby widziała jak najwięcej i kupiłem Raspberry Pi Camera Module 3 i podjarany podmieniłem logitecha na tą ale okazało że nijak nie mogła złapać ostrości i kolory były odwrócone Oczywiście myślałem że ja coś robię nie tak i próbowałem działać i o ile kolory to był ez fix żeby znaleźć który kanał był odwrócony i go flipnąć to focus był niestety hardwareowy problem i musiałem reklamować bo kamerka logitech do meetignów miała dużo lepszy braz niz pro elo rapsberry pi 3 wide a tu jak wygladał konstrukcja wtedy z tą kamerą (zdjęcie 4)

Też na alliexpres zamówiłem elektryczny pistolet na wodę celem użycia jego pompki do projektu, miałem już taki z alli kupiony za kilkanaście zł i był super więc chciałem taki sam ale niestety ceny poszły w górę to wziąłem mniejszy i tak zależało mi tylko na pompce.

Teraz w międzyczasie wiedząc mniej wiecie co mam i co będe miał mogłem zacząc robić obudowę, kiedyś projektowałem coś do druku 3d ale no były to proste rzeczy więc zaczęło się wyzwanie i wrzucam początki pierwszego draftu modelu. W środku chciałem na początku zrobic takie wsuwane uchwyty do których wsadzę raspberry, sterowniki itp żeby nie latały co potem porzuciłem na rzecz lepszego rozwiązania a kamere chciałem włożyć do obudowy ada fruit którą kupiłem do kamery ale okazało się ze wersja wide ma większy obiekty i ta się nie zamyka więc ją zwróciłem i musiałem coś innego wymyślić.

No ale może pora postawić kropkę i zostawić dalszą cześć na następny wpis a na koniec przez to że regularnie robię wersje plików co jakiś czas na backup mam na ten moment 10 wersji z których 3 zostało wydrukowane wiec możemy widzieć jak to się rozwijało screen z pierwszego draftu. (zdjęcie 5)

Pokaż więcej komentarzy (14)

Tytan

w Hydepark

29piorunów

Ale się właśnie zdenerwowałem. W zeszłym roku zmieniałem kompa i specjalnie kupiłem Office for Mac wersję 2019 bo znalazłem bardzo tanio klucz i stwierdziłem że do tego co robię nic więcej nie potrzebuję.

A tu Microsoft sobie właśnie wyłączył Office 2019 pomimo tego że obiecywał że nie będzie wyłączał licencji lifetime.

Wyszło też że Microsoft zmienił treść artykułów na swojej stronie gdzie obiecywał że nie będzie wyłączał licencji pomimo końca wsparcia jednocześnie nie zmieniając daty publikacji tych artykułów, więcej w filmiku poniżej.

Ma ktoś jakiś dostęp do pirata albo sposób żeby mój legalny office zaczął działać?

A tutaj koleś właśnie o tym co się stało opowiada:
https://www.youtube.com/watch?v=KRnno9VIZx0&t=141s

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

147piorunów

Dobra, obudzony po kilku godzinach snu, po wczorajszym weselu.

Dostałem jakiś czas temu zaproszenie na ślub z weselem od kolegi.

Trzeba wymyślić jakiś ciekawy prezent. Kiedyś jednemu dałem kilka tysięcy w różnych walutach z całego świata, innemu też blisko tysiaka ale w różnych walutach, tak że łącznie było 888,88, i każdy kolejny nominał był w swojej kopercie mieszczącej się we wcześniejszej, taka koperciana matrioszka, jeszcze innemu dałem piracki kufer z 666 złotówkami. C⁎⁎j że nie praktyczne ale za to zapamiętają.

A że kolega który wczoraj się żenił jest budowlańcem, zajmuje się głównie wykończeniówką. To zrobiłem mu coś tematycznego, miarę szczęścia.

Wydrukowałem większą wersję typowej meterówki, zrobiłem sprężynę taśmową, miara jest z taśmy malarskiej, żeby można było łatwo odkleić kasę.

Prezent zrobił wrażenie, zarówno na parze młodej jak i na starszych.

https://youtu.be/AyWFjRdb_wc

Koszty:

Druk, kilka godzin i nie więcej jak 10zł na filament.

Sprężyna: 77zł

Taśma malarska 75mm, 8zł

Naklejki: 30zł

Kasa: 600zł

Całość: 725zł

Osobistość2piorunów

Za⁎⁎⁎⁎sty pomysł! Jesteś mega kreatywny

Lider1piorunów

@myoniwy ciekawe co byś wymyślił dla.goscia pracującego w fabryce czipsów akurat w sierpniu mam takie wesele

Pokaż więcej komentarzy (21)

Fenomen

w Hydepark

15piorunów

Mój kolega jest takim typem perfekcjonisty bez większych emocji co jak ma task do zrobienia to robi go w 140%. Generalnie ma zablokowany moduł strachu i chyba pare innych. Żaden socjopata - gość bardzo czuły, ale ma ten element predatora. Teraz jest na etapie wchodzenia głębiej w swoje emocje, czucia zamiast intelektualizowania, itd. Idziemy w to razem, dużo o tym rozmawiamy, ale czasem biorę go pod c⁎⁎j i prowokuję do "napierdalania ZEN i Mindfulness na 200%". Patrzę jak system się przepala i czekam na moment, kiedy się złapie na tym, że "nie no to bez sensu" xD Jakby został hipisem, który ma w pompie wszystko to nawet mógłby wygrać zawody na hipisa ktoremu na niczym nie zależy.

Kosmonauta7piorunów

wut

GURU1piorunów

Xdd dobra mordzia always tryhard

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Hydepark

52piorunów

Czy mając ponad 30 lat można jeszcze poznać prawdziwych przyjaciół?

Na każdym etapie swojego życia miałem przyjaciół, niektóre relacje naturalnie wygasły ale jedna z gimnazjum i liceum przetrwała do dziś. Mimo, że praktycznie nie mamy możliwości spotkać się w rzeczywistości to te relacje wydają mi się bardzo głębokie i złożone.

Ostatnio z żoną zwróciliśmy uwagę, że wszystkich tych których poznaliśmy razem i z osobna na przestrzeni ostatnich kilku lat po studiach traktują znajomość bardziej jak handel zasobami i doświadczeniem. A macie to i to? pożyczycie? A giluch ma 3 lata i robi to i to wasz też? I tak w kółko... Wszystko jest takie spłycone, interesowne i na dystans. Jak ktoś zaprasza to na 100% wiemy, że czegoś chce.

Też tak macie? Nie trafiamy z ludźmi?

Osobistość0piorunów

Nie,nie mam. Mam mało nawet znajomych,ale jak już mam to na poważnie.

Fanatyk1piorunów

@Hasti moja własna analiza tworzenia relacji międzyludzkich daje wnioski, że:

* najwięcej znajomych mamy z czasów młodości - przede wszystkim szkoła na różnym poziomie

* kiedy kończymy szkołę i zaczynamy pracę, nowymi znajomymi są przede wszystkim ludzie z pracy

* niezależnie od pracy i szkoły zyskujemy znajomości przez całe życie przy okazji realizowania naszych pasji i hobby.

Przyjaciół najwięcej mamy jednak ze szkoły. Obserwując sam siebie i rówieśników - podejrzewam że im jesteśmy starsi, tym bardziej zamknięci, bo każdy się kiedyś zawiódł na jakiejś znajomości. Tym samym ci ze szkoły są z nami najdłużej i jeszcze nas nie zawiedli. Poza tym utrzymywanie kontaktu jednocześnie ze wszystkimi jest bardzo trudne, tym bardziej że zakładamy własne rodziny i to na nich musimy się skupić. Więc ciężko jest wpuścić nowych znajomych do ciasnego kręgu przyjaciół, bo mamy dużo obowiązków, i sporo miejsca jest już zajęta przez ludzi, których znamy od lat.

Uważam, że ludzi łączy przede wszystkim wspólny cel - w szkole musimy razem przejść przez te wszystkie klasy i egzaminy, w pracy musimy pchać razem kierat. Mimowolnie spędzamy ze sobą czas i chcąc nie chąc wspomnimy coś o życiu prywatnym i to jest otwieranie się. Ciekawą sprawą są wspólne pasje. Wydaje mi się że to w nich jest największy potencjał na prawdziwą przyjaźń, ale też najciężej je wytworzyć, bo wymaga to determinacji w wykonywaniu dodatkowych rzeczy, które robimy głównie dla przyjemności. Chwilę po 30 poznałem kolegę właśnie na tej drodze i nasza relacja się bardzo fajnie rozwija moim zdaniem.

Myślę też, że gdybym był dużo bardziej otwarty i chętny do nazwiązywania kontaktów, to na drodze pasji bym miał znacznie więcej znajomości, bo ludzie których tam spotykam są naprawdę fajni i dobrze się z nimi rozmawia, chętnie się dzielą wiedzą i spostrzeżeniami. Tylko w ostatnich latach czuję, że mój wewnętrzny introwertyk przejmuje stery co raz bardziej i nie mam energii na tworzenie nowych relacji.

A więc czy się da po 30 mieć prawdziwych przyjaciół? Da się, ale to dużo trudniejsze niż przed 30, niż to, do czego się przyzwyczailiśmy przez wczesną młodość i wymaga świadomej, zaplanowanej pielęgnacji.

Pokaż więcej komentarzy (45)

Specjalista

w Dyskusje

194piorunów

Jestem użytkownikiem internetu od 2007 roku, najczęściej i najgęściej udzielałem się na archiwalnym już darkwarez (miałem tam dziesiątki tysięcy postów), czasami parę zdań na pebie też się zdarzyło. Od mniej więcej 2009 roku byłem zarejestrowany na wykopie, ale mam już dość tego ścieku i problemy z użytkowaniem adblocka sprawiły, że po prostu usunąłem tam konto (które byłoby za niedługo pełnoletnie) i już nigdy tam nie wrócę, dziwię się, że tak długo udawałem przed samym sobą że jest to normalne miejsce :smiley: Drogą pantoflową dowiedziałem się o hejto, gdzie wbrew pozorom nie ma hejtu, więc przybyłem i nawet z buta zamówiłem sobie rogala, zobaczymy czy będzie smaczny 😉

Autorytet1piorunów

@Zgrywus Zapamiętaj złotą zasadę: "Tylko frajerzy tagują"

Autorytet1piorunów

No elo

Pokaż więcej komentarzy (51)