Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#zdrowie

Gruba ryba

w Hydepark

17piorunów

Połam sobie kości.

Gips, 2 msc L4, kontrola:

Łooo panie, to się krzywo zrosło, trzeba "jeszcze raz". Wpiszę Pana na najbliższy termin. 2033.

2 0 3 3.

Na szczęście to nie moje kości...

Czy można jakoś przycisnąć NFZ aby wykonali usługę w rozsądnym terminie?

Czy prywatnie da się coś takiego ogarnąć w rozsądnej kwocie?

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Hydepark

11piorunów

Rozmawiałem z kimś kto uczy się pielęgniarstwa i dowiedziałem się, że oni ćwiczą w parach na sobie wkuwanie się w żyłę. Jakos mnie to wzdrygło, bo wyobraziłem sobie od razu taką podziurawioną dziesiątkami prób żyłę. Pewnie to bezpieczne i w kontrolowanych warunkach, ale mimo wszystko brzmi jak bardzo nieprzyjemne zajęcia na uczelni.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Mistrz

w Co Wy na to?

82piorunów

Co Wy na to? 15.01.2026

Polskie społeczeństwo jest bardzo mocno dotknięte problemem nadużywania leków i uzależnienia od różnych substancji psychoaktywnych. Dane Głównego Urzędu Statystycznego za 2023 rok wykazały, że lekarze wystawili 495,1 mln recept. Do tego dochodzą dodatkowo leki bez recepty, takie jak leki przeciwbólowe, których średnio w Polsce sprzedaje się rocznie 85 mln opakowań, a także suplementy diety, po które sięga już blisko 40% Polaków. Oczywiste jest, że część z tych zakupów wynika z realnych potrzeb, jednakże z całą pewnością problem nadużywania leków i suplementów w Polsce jest duży.

Pytanie na dziś: Czy potrafię zachować umiar w przyjmowaniu leków i suplementów?

Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.

Czy potrafię zachować umiar w przyjmowaniu leków i suplementów?

  • Tak84% (446 głosów)
  • Nie5% (28 głosów)
  • To zależy7% (37 głosów)
  • Nie mam zdania3% (18 głosów)

529 głosów

Pokaż więcej komentarzy (81)

Osobistość

w Dyskusje

9piorunów

W 2025 roku uznano nowy typ typu 5.
Cukrzyca typu 5, wcześniej nazywana cukrzycą związaną z niedożywieniem (MRDM), nie wynika z ataku układu odpornościowego (jak typ 1) ani z otyłości (jak typ 2). Jej główną przyczyną jest chroniczne niedożywienie, zwłaszcza w okresie dzieciństwa i dojrzewania, które trwale uszkadza trzustkę i zaburza jej rozwój.

GURU2piorunów

@HmmJakiWybracNick To jest ciekawe bardzo, ja w sumie i siostra też nie dostałyśmy sensownej diagnozy do tej pory.

HOMA-IR jest 1 lub niżej (czyli nie ma insulinooporności), c-peptyd i insulina nisko, są niby przeciwciała anty-GAD ale w sumie w ilościach klinicznie nieznaczących, a jednak testy obciążenia glukozą czy pomiary 2 h po posiłku zawsze przekraczają normy.

Oczywiście dla diabetologów to wszystko cukrzyca typu 2 jak leci, ignorując fakt że ważymy po 50-55 kg przy 165-170 cm wzrostu - nieważne, najwidoczniej za dużo żresz i się odchudzaj - następny proszę XD

Gruba ryba

w Hydepark

8piorunów

[
Link do zbiórki na rzecz Fundacji Wcześniak
](https://rejestracja.maratonwarszawski.com/pl/fundraising/cbab87bb-9fb1-43b6-b333-112c4bfec61e)

Dostałem właśnie maila od organizatorów Półmaratonu Warszawskiego, że jeżeli w przeciągu 10 dni nie uzbieram wymaganej kwoty do zbiórki, to moje miejsce najprawdopodobniej przepadnie.

W najgorszym wypadku wpłacę wszystko sam, ale szkoda by było żeby wszystkie wpłaty z hejto zamknęły się na 47 złotych.

A o co w ogóle chodzi?

W zeszłym roku zapisałem się na pierwszy w życiu półmaraton. Biorąc w nim udział, można także wziąć udział w akcji charytatywnej . Uczestnik wybiera fundację z listy i otwiera zbiórkę na jej poczet. Ja wybrałem Fundację Wcześniak. Fundacja wspiera rodziny dzieci urodzonych przedwcześnie, zapewniając m.in. sprzęt medyczny, wsparcie psychologiczne i rehabilitację.

Także no, jak możecie to sypnijcie nieco groszem 😉

Gruba ryba0piorunów

Weszło! Dziękuję bardzo wszystkim.

Jak coś to można wpłacać dalej ;)

Widzimy się na mecie! 💨

GURU

w Zdrowie

15piorunów

Psycholog: nie traktujmy zimy jako okazji do tzw. hibernacji

Zimą warto utrzymać aktywność zbliżoną do tej z innych miesięcy roku. Nie powinno się jej traktować jako okazji do tzw. hibernacji - uważa psycholog Franciszek Ostaszewski z Uniwersytetu SWPS. Jego zdaniem sen, ruch i zdrowa dieta pomogą dotrwać do wiosny w dobrej kondycji. Zdaniem

Lider

w Hydepark

34piorunów

Czyli to jednak racja, ze jak masz depresje to idz pobiegaj.

Fanatyk15piorunów

@bartek555 Potwierdzam, działa. Można się śmiać, ale nawet głupi codzienny spacer pomaga.

Kiedyś usłyszałem ciekawe twierdzenie, które brzmiało mniej więcej tak: "gdyby ruch mógł być tabletką, to byłby najczęściej przypisywanym lekiem na świecie". No i coś w tym rzeczywiście jest, systematyczna aktywność fizyczna to klucz do lepszego zdrowia i samopoczucia. Oczywiście nie neguję leków, na pewno pomagają one stanąć na nogi i funkcjonować przy ciężkich przypadkach

Gruba ryba2piorunów

@bartek555
Farmakoterapia to pomóc w psychoterapii, bo główną bronią jest zmiana nawyków, myślenia, stylu życia.
Ruch wytwarza endorfiny, przyczynia się do zmiany stylu życia - pomaga.

Pokaż więcej komentarzy (23)

Gruba ryba

w Hydepark

27piorunów

Dzisiaj trochę mniej politycznie, bo i wchodzą na szczyt piramidy żywieniowej. Jak się okazuje obecna administracja białego domu czyli nie zaleca jedzenia paszy w postaci płatków śniadaniowych, a nisko przetworzone produkty. Oczywiście jak każda taka piramida ma swoje wpływy lobby i , jednak wydaje się że samo stwierdzenie 'nisko przetworzona' jest już narażeniem się niektórym amerykańskim ogromnym corpo, które dzielnie walczyły o poprzednią piramidę.

Wniosek jest jeden, dość smutny - zalecenia państwowe zaawszse będą niewiarygodne. Czy to kampania pij mleko, czy cukier krzepi, czy inne nie są tworzone dla waszego tylko dla zwiększenia popytu na niektóre produkty.

https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2026-01-07/bylismy-wprowadzani-w-blad-ludzie-trumpa-pokazali-nowa-piramide-zywieniowa/

Pokaż więcej komentarzy (14)

Tytan

w Hydepark

10piorunów

155/101

Chyba nie jest dobrze 😐

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Hydepark

9piorunów

Wiem, że wielu dziewczynom na w miarę popularnym portalu humorystyczno-informatycznym Hejto kropka pe el nie spodoba się ten wpis ale muszę to wyrzucić z siebie. Zauważyłem, że w Polsce salonów specjalizujących się w pedicure jest bardzo mało. Można rzec, że o ile manicure to jest coś popularnego, to pedicure jest raczej niszowym zabiegiem. Dodatkowo dziewczyny bardzo często kompletnie zaniedbują się "tam na dole" co wychodzi w wakacje, czy to na plaży czy to na basenie a już w ogóle gdy modne stają się sandałki.

Nie chcę zrzucać winy na same dziewczyny, bo to jest zrozumiałe skoro nie ma u nas takiego parcia na pielęgnację paznokci u stóp co u dłoni, a nawet wiele "kociar" bardziej dba o stan pazurków swoich pupili niż o swoje. Przyczyn nie dociekam ale domyślam się, że chodzi tu głównie o koszt takiego czegoś. Salonów znających się na rzeczy jest mało a te co się znają to renomowane duże i z odpowiednio wysokimi cenami. Skoro koleżanka ma pandziorki przy girach jak jakieś skorupy popromienne to wtedy jest usprawiedliwienie, że w sumie to moje wyglądają spoko a wystarczy tam od czasu do czasu obcinać cążkami i tyle.

Dopiero kiedy jedziesz na wakacje zagraniczne i popatrzysz na stupki Hiszpanek na przykład to można nawet zgadywać czy dziewczyna jest z Polski na podstawie jak bardzo na odpieprz ogarnięte ma paznokcie. Przycięte na krótko, krzywo, o chropowatej powierzchni. Natomiast hiszpańskie seniority pandziorki u stóp mają zadbane, równe, przede wszystkim długie i wyglądające zdrowo.

Naturalnie znajdą się dziewczyny, które zauważyły już dawno to co opisałem powyżej i nie chcąc popaść w kompleksy szukają rozwiązania, czyli albo wydania grubego pitosu na specjalistyczne usługi pedicure albo na zgłębienie tematu we własnym zakresie i "wyrobienia sobie" skilla ogarnięcia paznokci u stóp w takim stopniu, że wyglądają na silne, zdrowe i równe bo na bieżąco są piłowane, lakierowane i pielęgnowane zamiast obcinane u nasady i bajobongo.

A Wy jakie macie na ten temat zdanie Heńki i Henrietty? Przesadzam? Sprawa wygląda dość patologicznie czy coś tam idzie we właściwym kierunku ale jednak niezbyt szybko?

Osobistość2piorunów

Facet którego interesują paznokcie u stóp lasek? Jakoś zawsze zlwzbudza odrazę i politowanie jednocześnie

Pokaż więcej komentarzy (54)

Lider

w Hydepark

39piorunów

Jedna opowieść o odżywianiu dzisiaj.

Gada dwóch gości po angielsku, Polak i Litwin- o treningu i żywieniu, słucham z boku, ale gdy pada teza, że niektórzy jedzą mało kalorii i trzymają dietę a nie mogą schudnąć, dołączam się do rozmowy: że to absolutnie tak nie działa.

Są elementy, które ci mogą pomóc albo przeszkadzać w redukcji, ale absolutną podstawą jest deficyt kaloryczny: musisz jeść mniej niż spalasz kalorii.

-No nie, zobacz na- nazwijmy go Bob- Boba je jak dziecko, rano bułeczkę i nie może schudnąć.

Powiedziałem im, że w to po prostu nie wierzę, bo musi podjadać albo je coś, o czym myśli, że może sobie pozwolić (a poza tym jak nie liczy kalorii to może co najwyżej marzyć o deficycie w ujęciu długoterminowym ze swoimi nawykami)... i zacząłem obserwacje.

Godziny przerw mamy takie same, więc na pierwszy strzał poszła kawa. Bob podchodzi do automatu- wybór pada na cappuccino, do tego dosypuje saszetkę cukru.

Realnie, to nie jest kawa- to napój mleczny z dodatkiem kawy. 200ml mleka (a to nawet nie jest mleko z tego proszku) + kawa+ cukier= 100 kcal + 0 kcal+ 20 kcal

120 kalorii w płynie x minimum 3 bo tyle spokojnie przeciętnie piją tutaj ludzie kawy podczas przerw= 360 kcal dodatkowo

Luncz:

Bob stoi w kolejce, podchodzi- goły talerz: ominął bufet sałatkowy, nakłada: łycha ryżu... Druga... Trzecia... Do tego kawałek kurczaka i ... Jebs jebs jebs... Sos na majonezie na to.

Na oko:

200g gotowanego ryżu - 250 kcal, 130g kurczaka udko- 280 kcal, sos- no i tutaj jest grubo, bo to ciężko ocenić na oko bo nawet małe różnice w wadze robią duże w kaloriach, ale taka normalna łyżka to około 25g. Trzy pacnięcia- 75g= 400 kcal.

250 + 280+ 400= 930 kcal a to tylko część obiadu, którą widziałem. Nie widziałem czy brał deser, czy pił wodę (wątpię po obserwacji nawyków) czy sok pomarańczowy. I byłem dosyć łaskawy w ocenianiu wagi posiłku.

Czy zjadł dużo? Jeśli chodzi o objętość porcji to nie- o kalorie jednak: to tak, bardzo gęsto. I prawie nic błonnika...

I z tymi sosami to jest tak, że nawet mi go nie żal, bo każda, ale absolutnie każda osoba, z którą rozmawiałem o jedzeniu, ma wiedzę i sama mi się przyznawała, że sosy są problemem.

Dlatego tak ważne jest ważenie posiłków i liczenie kalorii: nie na oko. Jeżeli nie masz dobrych nawyków to trzeba je zbudować na solidnej bazie- z wiedzą skąd się biorą niewidzialne kalorie i jak skutecznie zarządzać głodem oraz... nauczyć się być głodnym i najedzonym, a nie napchanym.

Byłem tam- zrobiłem to.

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Zdrowie

13piorunów

Prof. Ostrowska: nie ma cudownej diety w leczeniu choroby otyłościowej

Zdaniem prezes Polskiego Towarzystwa Leczenia Otyłości prof. Lucyny Ostrowskej nie ma cudownej diety, która w długoterminowym stosowaniu dałaby sukces w leczeniu choroby otyłościowej. Zaznaczyła, że otyłość jest chorobą i wymaga zastosowania różnego typu metod, w tym przede wszystkim

Gruba ryba

w Hydepark

11piorunów

Nowa piramida żywienia to jedno, ale z tym postulatem trudno jest się nie zgodzić 😉

GURU8piorunów

@saradonin_redux ja wiem, że heheszki ale w USA na body fat 15% stać najbogatszych, to jest zaklęty krąg biedy i najtańszego niezdrowego żarcia

widzę ze cała "ketosfera" wiwatuje, tak jakby oficjalne wytyczne zmuszały kogokolwiek do określonego jedzenia - ten, kto jest świadomy, jadł tak do tej pory - jak ktoś nie jadł tak do tej pory z jakiegoś powodu, to nagle nie zacznie - IMO nic się nie zmieni

Pokaż więcej komentarzy (10)