Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#religia

Fenomen

w Hydepark

23piorunów

805 + 1 = 806

Tytuł: Świadkowie Jehowy? Dylematy mojej matki

Autor: E. Bruce Price

Kategoria: religijna

Wydawnictwo: Orion Plus

Format: papierowa

Liczba stron: 142

Ocena: no nie da się ocenić w skali od 1 do 10, ale przynajmniej po lekturze dostałem status Rezydenta Wojewódzkiego Szpitala Zdrowia Psychicznego im. dr. Józefa Bednarza w Świeciu

Jadąc w ubiegłym tygodniu do Bydgoszczy znalazłem tę ciekawostkę w półce bookcrossingowej. Patrzę na okładkę i widzę, że może to być coś interesującego, bo na okładce są różne daty końców świata, które przepowiadali świadkowie Jehowy. Odwracam i na tylnej okładce widzę wydawnictwo Orion Plus. No to już wiem, że to coś będzie dla mnie.

Orion Plus to wydawnictwo adwentystów Dnia Siódmego. Czemu Orion? Cóż, adwentyści mają dziwne zainteresowanie gwiazdozbiorem Oriona, zakrawające o kult. Interesujące jak na kościół chrześcijański, ale to dygresja. Ważne jest, że znak Orion Plus sprawia mi tyle samo radości co logo The Cannon Group na początku filmu, zapowiadający niskobudżetowy, ale sprawiający pełno frajdy film wpierdolu z Chuckiem Norrissem. Logo wydawnictwa Orion Plus od razu wskazuje, kto stoi za książką. Jest Orion, a co za tym idzie będzie ciekawie.

Książka przedstawia historię pewnej australijskiej rodziny ze świadków Jehowy, którzy decydują się przejść do Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego. Jedno muszę przyznać – interesujące jest wyjście ze swojej bańki i czytanie krytyki sekty ze strony innego bardzo kontrowersyjnego wyznania religijnego. Cóż, adwentyści wierzący w biblijną wizję stworzenia świata i poważnie wierzący, że świat liczy 6 tys. lat, są takimi samymi szkodnikami co świadkowie Jehowy, którzy dosłownie czytając swój przekład Biblii również plują na naukę, przynajmniej na poziomie transfuzji krwi. W zasadzie gdybym potrafił obsługiwać wideo, miał warunki i za dużo wolnego... a nie, mam za dużo wolnego czasu, skoro czytam takie książki. W każdym razie gdybym rozpoczął serię filmów commentary o adwentystach to zrobiłbym SciFunowi dużą konkurencję wobec jego serii o płaskiej Ziemi.

Jak ktoś byłby zainteresowany argumentami, jakimi pastor przekonał świadków do swojego kościoła, to mogę przytoczyć, ale moim zdaniem byłoby to nudne dla przeciętnego czytelnika. To jest nic innego jak rozmowa o hrabinę Szlezwig-Holsztain, która przypadkiem nadepnęła na nogę cesarzowi Fryderykowi Hohenzelorowi Habsurgowi Trzeciemu w trakcie rautu w 1792 w ambasadzie Prus Mnie takie wymiany poglądów interesują, ale traktuje to jako intelektualne guilty pleasure.

Jak ktoś lubi tematykę sekt religijnych - polecam. Jak ktoś ma takie szczęście jak ja, że co trzy miesiące dostaje telefon od mormonów, na swoim przystanku autobusowym regularnie widzi wydawnictwa adwentystów, jako jedyny na osiedlu jest odwiedzany przez świadków Jehowy, a na Gdańsku Głównym gdy jest tłum z setką ludzi to tylko do mnie podejście bez powodu zielonoświątkowiec – no to też polecam, bo zawsze można czegoś się nauczyć i mieć tę dodatkową ripostę w głowie. Jak ktoś ma za dużo czasu – polecam. Kupić piwo i przeczytać cokolwiek innego, np. instrukcję obsługi pralki. Po serbsku.

Prywatny licznik: 17/50

Autorytet1piorunów

Bardzo ciekawa recenzja

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Hydepark

31piorunów

776 + 1 = 777

Tytuł: Bóg. Ludzka historia religii

Autor: Reza Aslan

Kategoria: popularnonaukowa

Wydawnictwo: Znak

Format: papierowa

Liczba stron: 316

Ocena: 9/10

Uprzedzam, będzie we wpisie więcej prywaty niż samej książki.

Nieco rozbudowany esej poświęcony historii religii, a właściwie tego, jak powstawało nasze wyobrażenie o Bogach, a następnie Bogu, na nasz obraz i podobieństwo. Nie jest to praca poruszająca wszystkie możliwe religie, autor skupia się głównie na prehistorii i Bliskim Wschodzie skąd wywodzą się trzy największe religie monoteistyczne świata. Niewątpliwie adresatem książki jest szeroko pojęty świat zachodni i muzułmański. Autor tej pracy jest ateistą i opisując religie zwraca uwagę, jak stopniowo powstawały judaizm, chrześcijaństwo i islam, ale do wszelkich systemów wierzeń odnosi się z szacunkiem.

Książkę tę czytałem po raz pierwszy pięć lat temu, krótko po ukazaniu się polskiego wydania, niedawno odświeżyłem sobie ten tytuł. Nie ukrywam, że ta książka przyczyniła się do tego, że zostałem ateistą. Moja rewolucja z katolika do agnostyka była stopniowa i wieloletnia, zaś proces przejścia na ateizm był już gwałtowny, właśnie dzięki tej książce, która uporządkowała moją wiedzę i zabrała wszelkie złudzenia. Cóż, żadnych bóstw nie ma. Niewiele to zmieniło w moim życiu poza faktem, że śmierć fizyczna skończy się utratą świadomości, poprzedzoną bólem fizycznym i psychicznym. A potem przyjście druga śmierć, gdy umrą wszyscy, którzy o mnie pamiętają. Ot nic po nas nie zostanie, a wiara w Boga, którego stworzyli sobie ludzie, stanowi zwykłe oszustwo.

Dałbym 10/10, ale wydawnictwo Znak wpadło na genialny pomysł, by przypisy (liczące 100 stron) wywalić poza część główną książki. Super pomysł...

Prywatny licznik: 15/50

Autorytet0piorunów

@BapitanKomba chłop jest muzułmaninem, nie ateistą

Tytan0piorunów

"Bogach, a następnie Bogu", pies też piszesz z wielkiej litery?

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fenomen

w Hydepark

89piorunów

"Każda prawda jest katolicka". Przy okazji petycji StopEgzorcyzmom.pl coraz dziwniejsze pokemony zabierają głos.

Gruba ryba8piorunów

@pkostowski Moja jest tylko racja i jest to swieta racja i nawet jak twoja jest twojsza, to moja racja jest racja najmojsza!

Pokaż więcej komentarzy (8)

Autorytet

w Hydepark

5piorunów

Sabrina Carpenter wyśmiała fankę która użyła odgłosu Zaghrouta (odgłos używany w na bliskim wschodzie czy Afryce jako forma uhonorowania czegoś) podczas jej koncertu co uznano za przejaw islamofobii i natychmiast grzecznie przeprosiła na Twitterze za to. Nie przeprosiła jednak za zrobienie teledysku w kościele gdzie paradowała ubrana jak kobieta lekkich obyczajów co z pewnością oburzyło sporo chrześcijan. Widać którą religie współcześnie traktuje się poważniej na zachodzie i daje się jej większy respekt. Chrześcijaństwo jest praktycznie martwe, a sami chrześcijanie wychodzą na bandę frajerów których można traktować jak chłopców do bicia.

Lider4piorunów

@Al-3_x kościół a chrześcijaństwo to dwie różne sprawy. Ja się z kościołem (kk budynkiem itd) nie utożsamiam a chrześcijaninem jestem i na moje to może tam nawet pornola kręcić.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Lider

w Hydepark

54piorunów

Zastanawialiście się kiedyś nad „masą upadłościową” swojej pasji w obliczu ostateczności? Mam na Steamie, GOG-u i Epicu łącznie ponad 2000 gier. Na regałach 150 planszówek, a kolejne 5 właśnie leci w preorderze. I nagle nachodzi mnie myśl: co, jeśli jutro mnie zabraknie?

Czy w ostatniej godzinie będę czuł żal, że nie dowiem się, jak kończy się mój ulubiony serial? Czy raczej poczuję ulgę, że ta wieczna pogoń za backlogiem i FOMO wreszcie się skończyły? Budujemy pomniki z danych i plastiku, których nie da się zabrać ze sobą, a których przekazanie komuś bliskiemu jest często prawnie niemożliwe (pozdrawiam regulaminy platform cyfrowych).

Dla świata to tylko martwe konta i używane pudełka, dla nas – kawał życia. Myśleliście kiedyś o swoim „popkulturowym dziedzictwie” w ten sposób?

Co najbardziej spędza Ci sen z powiek w kontekście „końca”?

  • Żal o niedokończone historie (książki, seriale, gry).10%
  • Los fizycznej kolekcji (ktoś to wyrzuci/rozda za bezcen).6%
  • Przepadnięcie kont cyfrowych, w które wpompowano fortunę.1%
  • Nic, po śmierci będzie mi to zupełnie obojętne.82%

363 głosów

Kosmonauta1piorunów

Ja mam tak z moimi zdjęciami. W przeciągu ostatnich 15 lat zrobiłem kilkadziesiąt tysięcy zdjęć moim telefonem, wszystkie focie trzymam w chmurze. Te zdjęcia opowiadają historię mojego życia i w momencie gdy umrę one znikną razem ze mną.

Czasem mam myśl by przenieść je do jakiejś chmury google/microsoftu tak by te chciwe korpa użyły je do wytrenowania swojego AI. Zatem historia mojego życia stałaby się małym fragmentem jakiegoś genialnego LLMa

Sum1piorunów

@boogie W kontekście "końca" jest od c⁎⁎ja ważniejszych pytań i kwestii niż obsrane gierki :DDDD (Lubię czasem pograć, ale litości)

Pokaż więcej komentarzy (44)

GURU

w Wiadomości Polska

4piorunów

Stowarzyszenie Katechetów Świeckich krytycznie ocenia decyzję ws. obowiązkowej edukacji zdrowotnej

Stowarzyszenie Katechetów Świeckich krytycznie ocenia decyzję MEN o wprowadzeniu obowiązkowej edukacji zdrowotnej przy jednoczesnym ograniczaniu znaczenia religii i etyki w polskiej szkole - poinformowała organizacja. Zaapelowała o wznowienie prac nad obywatelskim projektem ustawy. Zarząd

Koneser

w Dyskusje

2piorunów

A czy wy jesteście dobrymi człekami?
Ja tam wiem, że jestem złym ludziem i czeka na mnie miejsce w piekle :smiling_imp: (tutaj się nie śmieję, mam nieprzebaczalny grzech na sumieniu).

Ogólnie mam wywalone na to, kto sobie w co wierzy, dopóki nie próbuje mi tego narzucić…
Troszkę nie podumali, że jak się to rozłoży, to kolejność się psuje. Także napierw numerkami, potem po strzałkach.

Autorytet

w Hydepark

9piorunów

To o co oskarża się Jana Pawła 2 w memach w praktyce przypisuje się wielu faktycznie żyjącym dawniej papieżom. Niektórzy z nich bowiem mieli urządzać orgie w Watykanie (Aleksander VI i Taniec kasztanów), dopuszczać się morderstw, gwałtów, pedofilii czy kazirodztwa. Okres Pornokracji to dosłownie największa historyczna kompromitacja kościoła katolickiego gdzie z Watykanu dosłownie urządzono burdel. Bonifacy VIII był oskarżany o herezje, a nawet satanizm. Janowi XII przypisuje się wzywanie pogańskich bogów podczas hazardu. Zresztą sam wybór Papieża to był często efekt przekupstwa, nepotyzmu i dogadywania się wysokich rodów w Rzymie. Benedykt IX odsprzedał urząd Papiestwa swojemu ojcowi chrzestnemu. Znając historie można by łatwo pomyśleć, że współczesny kościół wręcz zdecydowanie bardziej się poprawił niż skorumpował. Ewentualnie zaczął lepiej ukrywać swoje grzechy, a za zamkniętymi drzwiami kto wie co się odwala.

Osobistość4piorunów

Tamci urzędowali w czasach, gdy na przykład jakiś król mógł rozkazać wyłupienie oczu jakiemuś randomowi i nikt nawet nie pisknął. Każdy jest oceniany przez pryzmat epoki, w której żył.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Hydepark

40piorunów

Co na to partia broniąca katolików? Jakoś cicho w tej sprawie.
Swoją drogą, to tylko kwestia czasu, jak w USA dojdzie do rozłamu na linii katolicy- chrześcijańscy syjoniści.

Gruba ryba12piorunów

jak to co, DONALD TRUMP! DONALD TRUMP! I czerwone cxapeczki na glowę

GURU0piorunów

@Dom_Perignon

rozłamu na linii katolicy- chrześcijańscy syjoniści.

a to jest jakiś sojusz?

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w szalone wpisy zielonego żelka

22piorunów

A`propos wczorajszego wpisu o płonącym kijku papaja, więcej zdjęć:

https://www.youtube.com/watch?v=qEpLfDD9ANE

Zaprawdę, wielki to był piomtek.

Fanatyk18piorunów

@Acrivec konar zapłonął jak u Wojtyły na plebanii.

Fanatyk0piorunów

jo żur byda jodł

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w szalone wpisy zielonego żelka

192piorunów

Wczoraj była 21 rocznica odejścia papieżaka za tęczowy most.

Mohery tyle postawiły zniczy pod krzyżem pod którym Papaj odprawiał pierwszą swoją mszę w Polsce, że go wzięły i zjarały xD

Lider4piorunów

Jeśli to jest prawdziwe to niezłe xD Te same mohery, które by cię utopiły w łyżce wody za słowo krytyki starego obrońcy kościelnych pedofili same podpaliły krzyż, jeszcze w dodatku nie jakieś tam losowy, tylko ten, co sobie z niego ikonę zrobiły bo to pod nim papaj odprawiał modlitwę podczas pierwszej wizyty w Polsce 🤣

Zawodowiec0piorunów

@Acrivec my wiem skąd one są

Pokaż więcej komentarzy (29)

Mistrz

w Co Wy na to?

57piorunów

Co Wy na to? 03.04.2026

Nie mam ostatnio weny, wybaczcie 😉 Z okazji świąt zapytam o ich charakter i sposób ich spędzania. Wielkanoc, co oczywiste, to święto chrześcijańskie, jednakże spora część symboli i zwyczajów ma pochodzenie pogańskie. Obecnie ledwie dla 19 procent Polaków Wielkanoc pozostaje przede wszystkim świętem kościelnym, wypełnionym religijnymi obrzędami, dla większej części zaś to czas tradycyjnych spotkań rodzinnych, które jednak nie mają religijnego wymiaru.

Pytanie na dziś: Czy w czasie Wielkanocy ważne są dla mnie religijne tradycje i zwyczaje?

Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.

Czy w czasie Wielkanocy ważne są dla mnie religijne tradycje i zwyczaje?

  • Tak15%
  • Nie70%
  • To zależy13%
  • Nie mam zdania2%

438 głosów

Fanatyk0piorunów

@bojowonastawionaowca czy ja wiem. Dzieciaki czekają na zajączka i jajka. Dla mnie to raczej śniadanie i obiad przy rodzinie i się wraca

Wirtuoz4piorunów

Ja tych świąt nigdy nie ogarniam. Nigdy nie wiem kiedy są i co się robi. Jak w pracy mówią że jest wolne to się cieszę i tyle. Jak byłem dzieciakiem to rodzice wysyłali mnie z koszykiem na święcenie ale szybko zorientowałem się, że nikt nie sprawdza czy byłem, więc to olewałem i byłem piątaka do przodu bo nie musiałem dawać na ofiarę. Potem miałem straszną bekę jak wszyscy zachwycali się jakie to poświęcone jedzenie jest wspaniałe. Zaznaczam nie i pewnie spłonę w piekle. Ps. Jak ksiądz chodził po kolędzie to podbierałem z koperty albo zamieniałem stówę na 10, takim zaradnym dzieckiem byłem:D

Pokaż więcej komentarzy (36)

Autorytet

w Geopolityka

5piorunów

Wszyscy patrzą tylko na USA i Izrael w starciu z Iranem a nie widziałem jeszcze by ktoś brał pod uwagę "kwestię Chasydzką".

Chasydzką? Ale co do licha mają wspólnego z Iranem Polsko-Ukraińscy Żymianie?

Otóż to jak Chasydzi byli odbierani przez pozostałą społeczność Żymiańską możecie pewnie pomnożyć przez kilka, gdy chodzi o Szyizm w Islamie, a juz szczególnie jeśli chodzi o "walecznych" Wahabitów z półwyspu Arabskiego.

Chasydzi byli dla nowo powstałego Izraela bardzo dużym zagrożeniem, odłamem religijnym, ortodoksyjną sektą która negowała powstanie tego państwa. Dlatego mądrym było się ich pozbyć rękoma jakiegoś malarza i jego popleczników.

Co do Iranu... Szyici są dla Sunnitów jeszcze większym wrogiem. Ważniejszym wrogiem niż jacyś tam chrześcijańscy innowiercy.

Dlatego Arabii, Katarowi czy Bahrajnowi zniszczenie Iranu jest bardzo na rękę. I skoro już wojna trwa to chętnie rękoma Hamerykanów. Choć oczywiście sami bogaci szejkowie woleli by nadal spokojnie prowadzić swoje interesy i kupować kolejnego bentleya co tydzień.

Tylko to ewentualne ostateczne rozwiązanie kwestii Szyickiej może wyjść Wahabitom bokiem.

Bo powoli pojawiają sie słuchy że ci marines wysyłani do zatoki mogą nie tylko napaść na Iran, ale też zaanektować ziemie wokół zatoki. I nie tylko wyspę Chark czy terytoria Irańskie ale też np ZEA, Kuwejt czy Bahrajn.

Oczywiście wszystko po to by zaprowadzić pokój i demokracje w tej części świata. Wcale nie dla ropy i gazu ziemnego.

To oczywiście tylko teoria spiskowa, ale sami przyznajcie. Ciekawy byłby to zwrot akcji gdyby jakimś cudem wygrali z milionową armią Iranu i "tak na wszelki wypadek by dać światu pewność żeglugi" zaanektowali również zimie Arabów 😛

Fanatyk10piorunów

@4pietrowydrapaczchmur

Bo powoli pojawiają sie słuchy że ci marines wysyłani do zatoki mogą nie tylko napaść na Iran, ale też zaanektować ziemie wokół zatoki. I nie tylko wyspę Chark czy terytoria Irańskie ale też np ZEA, Kuwejt czy Bahrajn.

17000 ludzi mają w silach "inwazyjnych", wszystkiego w okolicy mają 50000, wliczając w to logistykę, załogi okrętów, mechaników lotniczych, etc, etc. Na wojnę w Iraku potrzeba było 300k ludzi. Z 17k sił inwazyjnych, to nie wiadomo czy nawet starczy im na zajęcie tych irańskich wysepek, a ataki na Iran lądowy czy inne tereny, to można między bajki włożyć.

Pokaż więcej komentarzy (4)