Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#psychologia

Gruba ryba

w Hydepark

34piorunów

Wysłuchałem w nocy rozmowy z panią Sylwią Królikowską i bardzo spodobało mi się jej podejście do życia.

Powiedziała chociażby, że woli być częścią rozwiązania, a nie częścią problemu.

Przykładowo w związku: mężczyzna znajduje czasochłonne hobby, na przykład rower. I na tym rowerze potrafi spędzić cały dzień, robiąc sto, dwieście czy więcej kilometrów.

Jego partnerka mogłaby się oburzyć, że chłop teraz nie ma tak dużo czasu dla niej, że zamiast spędzać czas razem, to pedałuje z kolegami.

No ale zamiast szukać problemu tam, gdzie go nie ma (bo przecież można się dogadać w związku odnośnie czasu spędzanego razem), to można podejść do tego w odmienny sposób: może poszukać nowego hobby, który wypełni czas wolny. A może skorzystać z okazji i zrobić coś dla siebie, jakiś całodzienny wyjazd, domowe spa czy cokolwiek.

Powiedziała także wiele innych mądrych rzeczy, ale ta w szczególności zapadła mi w pamięć. By szukać pozytywów w różnych sytuacjach, próbować przekształcić je w coś dobrego, niż cały czas doszukiwać się negatywów i złych intencji.

Rozmowa do obejrzenia/wysłuchania pod tym linkiem: https://youtu.be/p2IcnPsmQbs?si=RUYnf_N6jqN5FAu4

Pokaż więcej komentarzy (23)

Koneser

w Dyskusje

9piorunów

Państwa. Dlaczego rysujemy kreski na piasku i oddajemy za nie życie?

Spójrz na mapę polityczną świata i zobaczysz znajomy obraz: kolorowe puzzle, ostre granice, geometryczne państwa jak z pudełka kredek. Wychowaliśmy się na tym schemacie - w szkole, w telewizji, w paszporcie. Tak wygląda „świat”. Ale wystarczy jedno spojrzenie z orbity, by ten porządek

GURU

w Psychologia

7piorunów

Rozmowa z chatbotem wpływa na polityczne decyzje wyborców

Chatboty oparte na sztucznej inteligencji potrafią realnie zmieniać postawy wyborców i robią to skuteczniej niż tradycyjne reklamy polityczne. Nawet krótka rozmowa z modelem językowym może przesunąć preferencje wyborcze o kilka punktów procentowych – wynika z badania przeprowadzonego

Koneser

w Dyskusje

14piorunów

Dlaczego 9,99 działa nawet na tych, którzy wiedzą, że to trik?

Masz w ręku dwa identyczne produkty. Jeden kosztuje 20,00 zł, drugi 19,99 zł. Wiesz, że różnica to jeden grosz. Wiesz, że to sztuczka stara jak handel. A mimo to impuls zawsze lekko przechyla Cię w stronę tej tańszej wersji. Jakby coś podpowiadało: „ej, tu jest okazja”. To nie jest

Koneser

w Dyskusje

38piorunów

Co to znaczy myśleć filozoficznie? (I dlaczego prawdopodobnie już to robisz, choć nikt Ci o tym nie powiedział)

Istnieje powszechne, dość szkodliwe złudzenie, że filozofia to „sport dla wybranych”. Że wymaga siwej brody, znajomości greki i dyskusji o sensie istnienia w sala audytoryjnej w obecności profesorów. Że jest to coś odklejonego od życia, zarezerwowanego dla ludzi w tweedowych

Autorytet

w Dyskusje

10piorunów

Gdzie w mózgu znajduje się mikrokod który nam mówi o naszych właściwościach zachowań ludzkich a nie np o psich czy kocich, o naleciałościach i skłonnościach z poprzednich pokoleń, gdzie i jak to jest wgl zapisane?

No bo jest prawda?

troche

Autorytet0piorunów

Nie ma zapisanego „pliku” z właściwościami człowieka. Jest złożona kombinacja genów, rozwoju i środowiska, która tworzy charakterystyczny dla Homo sapiens sposób myślenia, emocje i społeczne zachowania.

Autorytet0piorunów

@Fox Nie ma pliku. Śunjata jest kompletnie pusta jak pendrive bez informacji. Żyjąc zbierasz te informacje na ten pendrive, a potem umierając się kasują. Ale jak się jest sprawnym informatykiem to można odzyskać jakoś te pliki.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Koneser

w Dyskusje

4piorunów

Kto ukradł moją prawdę? Dlaczego obiektywny dziennikarz zawsze wydaje Ci się wrogiem?

Każdy z nas ma takiego wroga, który nigdy nie chciał być naszym wrogiem:\ obiektywnego dziennikarza. To zabawne - ta sama wypowiedź w telewizji potrafi w jednej osobie wywołać krzyk:\ „Lewacka propaganda!”,\ a w drugiej:\ „Prawacka propaganda!”. Jak to możliwe?\ Dlaczego

Koneser

w Dyskusje

6piorunów

Dlaczego światło w lodówce jest, a w zamrażarce często go nie ma?

Otwórz lodówkę.\ Świeci. Jasno, pięknie, niczym boskie objawienie nawet o 2:00 w nocy kiedy masz ochotę na przekąskę. A teraz otwórz zamrażarkę.\ Ciemność. Jakbyś zaglądał do jaskini niedźwiedzia, a nie po frytki. Dlaczego w ciągu 70 lat istnienia lodówek inżynierowie

Lider

w Hydepark

31piorunów

Zawsze jak chodziłem na koncerty, a było tego niewiele w moim życiu, to gdy ktoś się mnie pytał: jak było? To odpowiadałem:

-Super, tylko za głośno. XD

I tak ostatnio doszedłem do wniosku, że to moja nadwrażliwość akustyczna...

... a żona mnie dzisiaj wysłała do przedszkola na warsztaty z robienia bombek na choinkę. :grinning:

Ponad 20 bombelków, zmęczonych po całym dniu w przedszkolu i nie było cicho.

Nawet w hałasie, który dla innych jest znośny, mi się ciężko pracuje i zaraz się robię nerwowy (ochronniki średnio pomagają).

xD

Gruba ryba4piorunów

@AdelbertVonBimberstein znam to. Rodzina narzeczonej jest głucha, także każdy drze się przez siebie a ja siedze w zatyczkach. Jak do ucha mi się wydarła narzeczona to oddałem tym samym to wielce oburzona xD

Lider2piorunów

U mnie bys wymiekl po takich wydarzeniach jak boze narodzenie czy jakikolwiek bankiet z koncertem. Juz sam koncert pal to licho ale 80-150 najebusow dracych ryj "facet to swinia" pod akompaniament poczatkujacej kapeli szantowej.... Zdarza mi sie pracowac w stoperach. Najgorsze sa bary na takich imprezach....

Pokaż więcej komentarzy (13)

Praktykant

w Dyskusje

30piorunów

@bojowonastawionaowca jako, że nie ma AHW a potrzebuję się wygadać bez powiązania z moim kontem pozwoliłem sobie założyć konto tymczasowe. Jak co to banuj.

Ogólnie to mam pytanie do uszanowanego grona użytkowników, nie wiem co jest ze mną nie tak (pewnie jestem po⁎⁎⁎⁎ny) ale opis będzie długi i nudny.

23 lata temu poznałem dziewczynę, która totalnie odmieniła moje życie - zmotywowała mnie do wielu rzeczy i zmian, dzięki którym jestem tu gdzie teraz. Uwielbiałem jej charakter, była przebojowa, odważna, inteligentna i totalnie brakowało jej opiekuńczości, zawsze emocjonalnie odcięta od wszystkich sytuacji, trzymała wszystko pod kontrolą - włącznie z emocjami. Była chyba moją najlepszą przyjaciółką w całym życiu. Byliśmy razem kilka lat i w sumie rozeszliśmy się z głupich przyczyn - trochę jej błędów, trochę moich i nie miało to prawa zagrać.

Każdy poszedł w swoją stronę, ona się wyprowadziła pareset km ode mnie, zerwaliśmy totalnie kontakt - bo tak było lepiej.

Po około 2 latach odezwała się do mnie z tekstem byśmy może spróbowali raz jeszcze. Oczywiście z mojej strony była krótka piłka, ze względu, ze gdzieś tam już sobie życie układałem i jak to się mówi "nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki". A w głębi gdzieś czułem, że zrobiłem to wbrew sobie.

W sumie nigdy nie przestałem o niej myśleć, łapię się na tym, że w wielu sytuacjach po tylu latach nadal myślę o niej - była to moja pierwsza miłość i po prostu nieraz w różnych sytuacjach nadal pamiętam co powiedziała, kiedy itp. i w sumie w cięższych chwilach nachodzą mnie myśli typu "mam nadzieję, że sobie to wszystko jakoś ułożyłaś i jesteś szczęśliwa" - nigdy jej źle nie życzyłem.

Około 5 lat temu przypadkiem wpadliśmy na siebie u naszego wspólnego znajomego, akurat ona go odwiedziła na kawę i ja byłem przejazdem - nie było to w żaden sposób planowane ponieważ jak już mówiłem kontaktu nie utrzymujemy. Spojrzeliśmy na siebie i jak zamurowani staliśmy patrząc sobie w oczy nie mówiąc nic, miałem wrażenie jak by chciała mi te 15 lat ostatnich opowiedzieć, gdzie po chwili przerwałem to bo było to dla mnie strasznie niezręczne, grzecznościowo zapytałem co u jej rodziców, wziąłem od kolegi co tam potrzebowałem i wyszedłem czym prędzej. Gdzieś to spotkanie totalnie wyrzuciłem z pamięci by sobie nie zaprzątać tym głowy.

Ja rok po rozstaniu z nią poznałem moją teraźniejszą żonę i jak bym powiedział, że jej nie kocham to bym skłamał, ale są to zupełnie dwie różne osobowości - moja żona jest osobą opiekuńczą, czułą, dobrą, szczerą. Czy jestem szczęśliwy? Tak, jak najbardziej ale brakuje mi tej przebojowości czy jak by to nazwać "szczypty wariactwa" co czyni ją strasznie przewidywalną. Mamy wspaniałe dzieciaki, które kocham nad życie. No i pewnie bym toczył moje sielankowe, w miarę spokojne i ułożone życie, ale w takich sytuacjach zawsze musi się coś wydarzyć. 3 dni temu dostałem wiadomość (mój nr. tel. jest dostępny publicznie), której się totalnie nie spodziewałem, "byłeś najlepszym co mnie w życiu spotkało, tęsknię za Tobą". Nic nie odpisałem, wiadomość skasowałem i przeszedłem do porządków dziennych, ale zasiała ona we mnie tyle emocji, że się pozbierać nie potrafię.

Brzmi to conajmniej dziwnie jak przyznaję sam sobie, że po 20 przeszło latach nadal darzę uczuciami osobę, której totalnie już nie znam. Czy wam zdarza się myśleć o jakiś swoich ex? Totalnie nie wiem co ze mną jest nie tak, czuję się strasznie rozbity i nie mogę pozbierać myśli. Oczywiście nie mam zamiaru z tym nic zrobić, odpisać czy nawiązać kontaktu bo wiem, jak by to się mogło skończyć, ale po prostu potrzebuję się wygadać.

GURU7piorunów

Miałem tak z jedną laską. Mimo, że moja żona jest i zawsze była miłością mego życia, to kochałem się przed nią w innej. Spotkałem ją kiedyś kilka lat po moim ślubie i czułem spore podekscytowanie. Nie potrafiłem tego sobie wytłumaczyć, bo bardzo kochałem swoją żonę, więc przypuszczam, że to po prostu hormony, a nie jakieś braki w mojej relacji, które niby ta druga mogła wypełnić. Nie mogłaby. Dziś potrafię wyciągać wnioski, do których wtedy nie byłem zdolny, a i wiem o tej drugiej więcej. To bardzo toksyczna laska, a ja bardzo długo nieświadomie ciepło o niej myślałem. Zdecydowanie nie był to materiał na trwały związek, ale zdałem sobie z tego sprawę dość późno. Miałem dużo szczęścia spotykając swoją żonę w odpowiednim czasie, choć nasza relacja też miała bardzo trudne momenty i w żadnym razie nie była idealna.

Tylko, że ja byłem wtedy bardzo młody i wciąż wrażliwy na bodźce hormonalne. A ty po 20 latach takie rzeczy czujesz? To jest dziwne i raczej nie poparte realną relacją, lub choć jej perspektywą, a bardziej twoim wspomnieniem i własnym obrazem jej. Zabrakło jakiegoś wyraźniejszego zakończenia tamtej relacji. Może to po prostu być też kryzys wieku średniego. A może podświadomie atrakcyjne jest to, że ona też nie postrzega cię obojętnie, pomimo upływu lat. Dla mnie to jednak czerwona lampka.

Takie rozkminy chyba nie są niczym nienormalnym, ale z całą pewnością podążenie za nimi to już idiotyzm. Ja również hołduję zasadzie, że dwa razy do tej samej rzeki: nie!

Pokaż więcej komentarzy (32)

Koneser

w Dyskusje

7piorunów

Dlaczego ludzie boją się nieskończoności?

Wyobraź sobie, że ten wpis nigdy by się nie skończył.\ Czytałbyś go wiecznie - bez ostatniego zdania, bez kropki, bez ulgi.\ Tak właśnie wygląda lęk przed nieskończonością. I tak działa nasz mózg, kiedy próbuje ogarnąć coś, czego ogarnąć się nie da. Albo jeszcze inaczej

Osobistość

w Hydepark

32piorunów

Trypofobia to silny lęk, obrzydzenie lub niepokój wywoływany przez widok skupisk małych otworów, dziur lub pęknięć. Może być wywołana przez przedmioty takie jak plaster miodu, nasiona lotosu, bąbelki w napojach, a nawet przez wzory na skórze. Objawy obejmują reakcje emocjonalne (panika, obrzydzenie) oraz fizyczne (nudności, przyspieszone bicie serca, gęsia skórka).

Przyznam, że osobiście czuje pewny dyskomfort zwłaszcza, gdy dotyczy to ludzkiej skóry lub jakiś wykluwających się larw.

A jak to wygląda u Was?

Co czujesz gdy widzisz dziury widoczne na obrazkach?

  • Niepokój, lęk, rozdrażnienie20% (52 głosy)
  • Obrzydzenie, wstręt12% (33 głosy)
  • Jest mi to zupełnie obojetne49% (131 głosów)
  • Podniecenie, ekscytacja9% (25 głosów)
  • Tylko sprawdzam9% (24 głosy)

265 głosów

Pokaż więcej komentarzy (14)

Autorytet

w Hydepark

109piorunów

1.5 tygodnia od ostatniej dawki leków.
Pierwsze dni miałem zjazd, czułem się gorzej.
Od wczoraj jednak, coś się zmieniło. Zaskoczył jakiś trybik.
W pracy miałem dobry humor, po pracy trochę zjazd (jak zawsze), będąc w mieszkaniu zrobiłem dokładnie to, na co miałem ochotę. To było coś na pograniczu odzyskania kontroli nad własnym życiem, a znalezieniem tego jednego puzzla, którego brakowało w układance.

Co do odzyskania kontroli.
Przedwczoraj przeczytałem coś banalnego, ale bardzo potężnie działającego w moim przypadku.

> Jeżeli coś trwa krócej niż 2 minuty - nie zwlekaj i zrób to odrazu.
>
Jestem pod wrażeniem, bo to zdanie właśnie daje mi poczucie kontroli nad własnym życiem.
Druga zasada, którą zacząłem się kierować, to nie marnowanie swojej energii.
Na ludzi, niepotrzebne rozmowy, small talki z osobami, które nie są lustrem, tylko gąbką.

Jeżeli nie będzie to tylko chwilowy skok sinusoidy samopoczucia, to będzie to dla mnie najpiękniejszy rok w życiu, bo wcielę w rzeczywistość to co probowałem wypracować przez ostatnią niezliczoną liczbę godzin, będąc jednocześnie ciągniętym na dno przez własne emocje.
>

Wirtuoz4piorunów

Odstawiłem jakiś czas temu, bałem się bo to chyba trzecia próba. I co? Chyba trzeci miesiąc i jest dobrze. Są zjazdy ale chwilowe, mam do nich prawo. Nie zawsze muszę się czuć idealnie, obserwuję i mylsle skąd się wzięło i jakie emocje temu towarzyszą ( oczywiście bez przesady). Metoda 2 minut za⁎⁎⁎⁎sta, jak coś można zrobić odrazu to robię, potem się nie nawarstwia i jest luźniej. Cieszę się z odstawienia bo mam poczucie większej kontroli i dostępności do odczuć

Autorytet10piorunów

Powodzenia, Stary.

Z mojego podwórka sprawy które pomogły (a nuż się przydadzą)

1. Zasada 2/3/5 minut - czyli to, co opisujesz. Bardzo silne narzędzie. Ot, bierzesz się do roboty jeśli ma to trwać dwie minuty.
2. Higiena - czyli to, co opisujesz. U mnie jest to codzienna "walka" o wysyłanie skupienia w kierunki, które mnie wzbogacają.

3. Zrozumienie, ze jest to procent składany. Chyba równie silne, co punkt 1. Okazało sie, że nie idę z tą samą prędkością, a szybciej i szybciej. 10minut medytacji może zmienić caly rok. Jedno zdanie może zmienić trajektorię. Idź, idź, idź. Tam będzie więcej.
4. Natura vs. Sztuczne otoczenie: Bycie w naturze, chodzenie boso po powalonym drzewie, szyszkach, dotykanie śniegu. Jak wchodzę do lasu to po 30 minutach jestem innym człowiekiem, ale czasem trzeba "wytrwać" te 20-30minut.
5. Zasada 20-30 minut. Kiedyś wyczytałem, że 20 minut dość szybkiego spaceru to istotna granica, która zmienia bardzo dużo w samopoczuciu - jak mniemam endorfiny, itd. Zgadzam się z tym w 100%. Jak wyżej - czasem trzeba wytrwać te 20-30min w marszu.
6. Załączona książka, która jest niesamowia i polecam, polecam, polecam.
7. Suplementy - kreatyna, ashwaganda, B6, Magnez. Warto poczytać o efektach niedoboru magnezu.
8. Tylko zdrowe relacje i asertywność. Trujemy się? Z miłością, ale żegnam, odchodze, zawijam się, bez żalu, bez agresji.

Powodzenia!!!

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Psychologia

41piorunów

Prof. Piotr Gałecki: wypalenie zawodowe częściej dotyka osób, które są bardziej zaangażowane w pracę [WYWIAD]

Wypalenie nie pojawia się nagle, jest to proces – podkreśla w rozmowie z PAP Life prof. Piotr Gałecki, jeden z ekspertów kampanii „NIE!WYPALENI”. Jak zauważa ten psychiatra, wypalenie zawodowe dotyczy istotnej części aktywnych zawodowo Polaków, a bagatelizowanie tego problemu może

Autorytet

w Hydepark

14piorunów

Najgorsze w rozmowie z samym sobą jest wpadanie w pętle myślowe. Tłumaczenie sobie własnej interpretacji postrzegania świata i wszystkiego wokół, kończąc na tworzeniu "scenariuszy na wypadek".

Powoli zaczynam dojrzewać do etapu, gdzie chce nauczyć się mówić, że koniec gadania ze sobą.
Odprężająco tak zrzucić ciężar.

Tak w ogóle, to minęło już pół roku, więc i koniec brania leków. Od tygodnia jadę bez, nie ukrywam, że zjazd potrafi być uporczywy, ale i wyciągam wnioski. Powoli :)

Warto było te pół roku brać tabletki, bo pomagały dostrzec wcześniej niedostrzegalne dla mnie rzeczy.

Lider2piorunów

@l100e mi jak wchodzi grubas i stara się coś kręcić w głowie to mówię mu wprost: zamknij p⁎⁎dę. A jak nie pomaga to powtarzam do skutku.

Czasami lepiej jest wyłączyć dialog i po prostu działać- jakikolwiek, ale się poruszać.

Autorytet5piorunów

Robię screena i będę odpalał go za każdym razem jak ten myślowy dildos będzie zbliżał się do mojej mentalnej d⁎⁎y 🖤

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Psychologia

9piorunów

Psycholożka: Black Friday ma nas skłonić do zakupów, których nie potrzebujemy

W Black Friday sprzedawcy sięgają po różne chwyty: pozorne obniżki cen, wprowadzające w błąd rabaty, presję czasu czy gratisy. Wszystko to ma nas skłonić do zakupów, których wcale nie potrzebujemy - ostrzega psycholożka ekonomiczna dr Anna Hełka z Uniwersytetu SWPS. W przekazanej PAP

Autorytet

w Hydepark

14piorunów

Nigdy nie będziecie jeździli sportowym autem drogą wzdłuż oceanu zostawiając za sobą wielkie miasto podczas zachodu słońca. Po co więc żyć?

Tego typu obrazki mają w sobie pewną magie. Wywołują poczucie specyficznej nostalgii za miejscami w których nigdy nawet się nie było, ale zawierają w sobie też pewną większą ideę. Ukazują bowiem pewne archetypiczne wyobrażenie o raju dostosowane do czasów współczesnych. Emanuje z nich spokój i poczucie uczestniczenia w czymś ponadczasowym. Jest to w końcu obraz jazdy samochodem zapętlony w gifie na tle zachodzącego słońca. Człowiek choć przez moment może doświadczyć stanu zawieszenia w trakcie ciągłego przepływu czasu.

Osobistość0piorunów

@Al-3_x skąd ta pewność, że nigdy? Ja nie mam tej aktywności na liście "do zrobienia w życiu", ale nie jest wcale nieprawdopodobnym że coś takiego się odbędzie.

Żeby nie było - rozumiem zachwyt nad sceną przedstawioną na gifie. Sam na niego patrzę w ten sam sposób w jaki oglądam na przykład to wideo z muzyką połączone. Jednak pod powierzchowną idyllą lat 80 jestem świadomy też tego co kryje się poza kolorowymi kadrami.

Quixotic - Palms (Official Music Video)Auf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Pokaż więcej komentarzy (6)

Mistrz

w Hydepark

23piorunów

Ja to mam jakąś traumę czy coś, odnośnie rodzinnego domu. Już od rana jak mam tam jechać się podświadomie wkurwiam, dlatego później jak coś tam robię to mnie wszystko wkurwia. Tak wczoraj było, miałem robotę przy samochodzie i dosłownie wszystko wyprowadzało mnie z równowagi...

Gruba ryba

w Nauka

29piorunów

Piramida wieku w Polsce.

Stan na 30 czerwca 2025.

źródło:
BirthGauge na twiXer.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Koneser

w Dyskusje

4piorunów

Jedyna twarz, której nigdy nie zobaczysz, to Twoja własna

Znasz swoją twarz?\ Nie. Nigdy jej nie widziałeś. Widzisz tylko odbicia - odwrócone, spłaszczone, zamrożone w czasie.\ W lustrze widzisz kogoś, kto nie istnieje - wersję Ciebie, której nikt inny na co dzień nie ogląda.\ Na zdjęciach, na których jesteś widzisz to, co widzą inni