OpornikGURU
17piorunówNauka z mamą vs. Nauka z tatą.
😛
#dzieci #wychowanie #rodzicielstwo #edukacja #heheszki #zonabijealewolnobiega
OpornikGURU
17piorunówNauka z mamą vs. Nauka z tatą.
😛
#dzieci #wychowanie #rodzicielstwo #edukacja #heheszki #zonabijealewolnobiega
4pietrowydrapaczchmurAutorytet
4piorunówJak sie okazuje, gość może i był niezbyt kulturalny (poniosło go trochę) ale podobno nie wydzierał sie na nią bez przyczyny, "bo nie lubi Ukraińców" jak jeszcze niedawno mu sie zarzucało.
Dla mnie dość śmiesznym i niefortunnym zabiegiem jest zakrywanie jej oczu i nie zakrywanie twarzy tego faceta.
Bo wiecie komu zakrywa sie oczy. XD
#polska #wychowanie #wydarzenia #ukraina #bielskobiala #afera #dzieci

OpornikGURU
21piorunówPotomstwo ma dzisiaj urodziny ale jesteśmy za biedni za tort więc dostało tosta. 😛
(Fajne są te niegasnące świeczki jest z nimi śmiechu)

N-ktTwórca
17piorunów904 + 1 = 905
Tytuł: Emil czyli O wychowaniu
Autor: Jean Jacques Rousseau
Kategoria: Książka pedagogiczno-filozoficzna
Wydawnictwo: Ossolineum
Format: ebook
Liczba stron: 366
Ocena: 7/10
Czym zdaje się być wychowanie? Naśladowaniem naszych rodziców plus dodaniem własnej inwencji udoskonalającej do tego - nie zawsze jest ona skuteczna i rozsądna. Dla imć Jana Jakuba cel to większy. Wszelkie paskudztwa, jakie mogą się przydarzyć podczas chowania dzieci później kończą na rachunku społeczeństwa. Zaś ono nie pozostaję bez grzechu. Narzucone barkiem systemowego utylitaryzmu mocuje się z jednostką jak ze szczęką bobasa niby w służbie jego zdrowiu, by potem mieć ukształtowanego obywatela, gotowego do poświęcenia czegokolwiek trzeba, przy czym wzruszającego się stoicko na osobiście ponoszone straty: normalnie Niobe na znieczuleniu. Temu nie daję się chęć akceptowania. Dlatego trzeba wychować "człowieka".
Emil jest wyimaginowaną personą autora, służącą do zademonstrowania jego poglądów na kwestie wychowania dziecka tak, jakby tego chciała nasza kochająca matka natura. A miłościwa natura kocha tych najsilniejszych, tak więc biały, zdrowy, majętny Francuz z włościańskich regionów sam rzecz jasna się narzuca do prezentacji. Najlepiej trzymany na wiosce z dala od skrzywionych mieszczuchów, co mówić sprawnie nie potrafią i do tego otoczeni są występkami wynalazków ludzkich. Mieć z wychowawcą relację bardzo osobistą, byle był jeden pan dla dzieciątka wiedzącego, kto jest ten drugi po Bogu. Niech unika bulionu mięsnego dla nienabawienia się robaków, lekarzy mordujących i uzależniających od siebie, gorącej wody oraz zostania krawcem, gdyż to babski zawód.
Jakkolwiek dla Jana Jakuba ostatni syn chłopski jest potężniejszy od pierwszego syna miasta, nie jest zdecydowanie oderwany w obserwacjach od rzeczywistości. Jest tu mnóstwo poglądów, z jakimi dzisiaj można się zgodzić. Przede wszystkim kładzie nacisk na dzieciństwo i na to, jak rozumuję dziecko, wybijając z sensu starania osób, pragnące już mu wbijać do głowy odpowiedzialności dorosłego. Wie, że dziecko nawet rozumujące inaczej nie jest zwolnione z konsekwencji własnych czynów i musi samemu zrozumieć, że coś dokonanego złego wymaga od niego reakcji. Uczy jak wzbudzić ciekawość praktykowania pewnych rzeczy i bycia samodzielnym. Podobał mi się fragment o piórach hełmu Hektora, służącego do nauki o radzeniu ze strachem. Nie jest obcy na stanowiska, jakie musi obierać wychowaca - niech przepala czas, by potem już tylko go zyskiwał. To i wiele można tu odnależć, a kto wie? Czy nie jest tu też coś dla naszego "wewnętrznego dziecka".
Tak, wiem o tych oddanych dzieciakach do sierocińca. Parę oddanych lepsze od jednego rozkapryszonego syna lorda.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

CzokowokoGruba ryba
26piorunówWczoraj trafiłem na wpis w internecie gościa który przyłapał 9 letnią córkę na korzystaniu z AI i był to ciekawy punkt widzenia, z perspektywy kogoś kto nie ma jeszcze dzieci.
Dziewczyna min. pytała o to jak szybciej pływać itp. ale też jak przekonywać do czegoś rodziców, relacje z siostra i tego typu rzeczy.
A więc pytanie do tagu #rodzicielstwo #dzieci #wychowanie
"Czy uważasz że jesteś gotowy żeby powiedzieć dziecku jak korzystać z AI?"
Jak byś np zareagował gdyby twoje dziecko przyszło do ciebie z rysunkiem wygenerowanym promptem zamiast narysowanym kredkami? Albo wygenerowanym wierszykiem/piosenka?
AI niewątpliwie jest potężnym narzędziem, zwłaszcza do nauki ale też niesie bardzo dużo zagrożeń min plaga na partnerów AI czy też degradację kreatywności, wiarę w jego nieomylność (a potrafi niezłe bzdury zasadzić), czy jeszcze większa izolacja (bo po co masz z kimś rozmawiać o jego doświadczeniach jak możesz zapytać AI).
Czy uważasz że jesteś gotowy żeby powiedzieć dziecku jak korzystać z AI?
210 głosów
Ech... Chciałbym być lepszym ojcem staram się, czasami za mało.
Radzimy, albo w sumie nie radzimy sobie ze swoimi emocjami na swój poperdolony sposób. Taka rodzina nikt z nas nie jest normalny, wszystkich nas nosi i potrafimy nadrzeć na siebie mordy. Mi jest ciężko bo czasami chciałbym 5 minut spokoju bez gryzienia, szczypania, dokuczania i napierdLania się ale rozumiem bo ja byłem taki sam.
Najstarszy w wieku 8 lat intelektualnie wyprzedza mnie, gdy byłem w jego wieku, o co najmniej dwie długości- a sam nie byłem jakiś spóźniony do pociągu.
Córka 6 lat, angielskim z wymową do pozazdroszczenia, wymienia wszystkie dni tygodnia, części ciała i niszczy moją i żony wspólną przestrzeń do rozmowy w tajemnicy przed dziećmi bo już łapie kontekst naszych dialogów.
Najmłodszy 5 lat na swój świat, swoje kredki, wszystkich w nosie za to jest uśmiechnięty ale za to drze się najgłośniej.
Ja gdy już nie mogę, bo mi głośno we łbie pod wieczór od tego jazgotu wybuchnę czasami. Wiem, jestem dorosły powinienem się zachowywać, trzymać emocje itd.
Jednak staram się chociaż zaoferować im prawdę - ostatecznie mówię, że mój wybuch to mój problem, a oni są wspaniali i moje życie bez nich byłoby łatwiejsze ale byłoby mniej szczęśliwe.
Mamy swoje żarciki: córce cały czas mówię, że jest pełna Wspaniałości. Synowi, że jest super i rozumiem go bo jestem taki sam.
I staram się nigdy nie pozostawić ich z problemem- przed snem musimy się dogadać, poprzytulać i porozmawiać (a czasami łatwiej napisać picrel) bo nie chcę w nich zostawić poczucia winy. Moje ego na bok- gdy popełnię błąd i przydupie karę za szybko to staram się to wytłumaczyć: "wszyscy mieliśmy dużo emocji, ja też przesadziłem i dostaliście tę karę niesłusznie, umówmy się, że jej nie ma".
Bo może kochamy się na swój hałaśliwy, wybuchowy i pokręcony sposób, ale kochamy się najmocniej, a te skrajne uczucia leżą blisko siebie.
Mam tylko nadzieję, że z dzieciństwa wyjdą chociaż odrobinę mniej poturbowani niż my- bo w idealnym świecie powinniśmy naprawić wszystko, ale nie idealny świat daje nam tylko nie idealne rozwiązania:
Naprawić chociaż jedną rzecz jaką zepsuli nasi rodzice i nie dokładać więcej od siebie.
Gdyby mi się to nie udało- to nie ich wina. Problem leży we mnie ale będę się starał.
Sam się muszę tego nauczyć, od zera.
Z-każdym - krokiem- być - lepszym.
#rodzicielstwo #dzieci #wychowanie
#neuroroznorodnosc Czyli moje wspaniałe combo (#adhd #autyzm #asperger )

Zabawa dla chłopca: zbudowanie fortu z lodu i sypkiego śniegu, pomimo trudnych warunków i słabego budulca, oraz wykopanie tunelu, wzmocnienie nasypów lodowymi taflami, aby było gdzie schować się przed mroźnym wiatrem. :hammer_and_pick:
Zabawa dla dziewczynki: powieszenie prania. XD
#heheszki #rodzicielstwo #dzieci #wychowanie
Co ciekawe, nie uczymy dzieci podziału na męskie i żeńskie zabawy czy zadania. Zarówno ja, jak i żona sprzątamy, pierzemy, nawet ja dużo więcej gotuje.

Kaligula_MinusFanatyk
78piorunówMłody dziś ze sztabem WOŚP robił pokazy karate z kilkoma dziećmi z jego klubu. Udzielał wywiadu miejscowemu radiu Eska i naparzał się "makaronami" z przygodnymi dzieciakami, pomagał sztabowi, choć nie zbierał kasy i świetnie się bawił.
Oczywiście niespecjalnie miał chęć iść (leniwa buła), ale w końcu się przełamał.
Wrócił z poczuciem zadowolenia z uczestnictwa w czymś wartościowym oraz radością z pomocy.
Dokonał sam wyboru, a ja nie miałam z tyłu głowy, że do czegoś go zmusilam czy nakłoniłam na siłę.
Dawajcie dzieciom możliwosci. Resztę ogarną same
#gownowpis #rodzicielstwo #wychowanie #wosp2026 #matkakwoka #karatekid

Cori01Osobistość
28piorunówTANIA DOPAMINA
Zawsze byłam przeciwna temu żeby obsypywać moja siostrzenicę toną prezentów. Wygląda to mniej więcej tak, że do sierpnia ubiegłego roku była jedynaczką i to na wyższą skalę, bo i w mojej rodzinie nie ma żadnych innych wnuków i u szwagra tak samo. Więc ten mały ziemniaczek jest oczkiem w głowie dziadków, wujków i cioć z obydwu stron. Moja mama zawsze jej kupuje masę rzeczy jak jedzie do niej w odwiedziny, nie robi co prawda tego często bo kilka razy do roku ale No tak jest tego tona.
Zawsze w takich sytuacjach mówię " mamo po co ty jej to kupujesz, pobawi się 5 min i się znudzi, lepiej pobaw się z nią, poczytaj jej bajkę, to ja bardziej uciszy" no i tak i nie, na prezent od babci pod choinkę, prawie się posikala z radości, bo to był jej wymarzony, ma 3,5 roku no i masę marzeń, jak to dziecko.
Ja mam zasadę, że kupuje jej coś raz do roku, właśnie na święta, na urodziny daje hajs mojej siostrze, żeby kupiła coś co potrzebuje najbardziej. Czasem sporadycznie jakaś bajkę czy naklejki jej dawałam. Jednak zawsze powtarzam że to co jej daje to swój czas, czyli jak przyjeżdżam to bawię się z nią ile wlezie. Na jej przyszłe urodziny mam zamiar przebrać się za jedną postać z jej aktualnie ulubionej bajki.
Dlaczego jednak to pisze, bo zaczynam mieć wątpliwości co do mojej oceny dawania umiarkowanej radości dzieciom. Mama zawsze powtarza, że "niech się cieszy bo potem już tylko dorosłość". Zaczynam dostrzegać w tym prawdę, jako dziecko chciałabym to wszystko co ona ma, nawet jeżeli miałabym się bawić tym tylko przez chwilę. Przyznam że tęsknię za czasami kiedy marzył mi się bujany konik, albo domek dla lalek. Teraz też mam jakieś zachcianki i czasem potrafią mnie one pochłonąć na godziny, jak robienie domków DIY, ale to nie to samo. Więc czemu dawkować to dziecku?
Czy takie rozpieszczanie zabawkami ja zepsuje? Zniszczy jej układ nagrody? Siostra ogranicza jej bajki i nie daje jej telefonu ani tableta do zabawy, więc w tej sferze jest wszystko ok. Ale zastanawiam się jakie wy macie podejście do swoich dzieci czy to prawda, że zabawkami da się zepsuć człowieka, czy to tylko miejska legenda?

dziad_saksonskiOsobistość
9piorunów#psychologia #wychowanie #rodzicielstwo #macierzynstwo #ojcostwo #heheszki #js #programowanie #heheszki
https://streamable.com/pwfnee

OlmecGruba ryba
179piorunówNowa dyskusja na forum rodziców dzieci z klasy mojego syna:
Czy dziewczynki powinny dostać jakiś upominek przy okazji obchodów dnia chłopca i na odwrót?
Serio, jak na razie większość matek jest zdania, że tak, bo inaczej "będzie im przykro". I nie mówimy tu o kupieniu paczki ciastek i rozdaniu wszystkim w ramach poczęstunku. Nie, to mają być jakieś prezenty.
Potem zdziwienie, że wszędzie w koło księżniczki i książęta, którym zawsze wszystko się należy. Serio nie można nauczyć dziecka, że każdy ma swoje święto i wtedy nasza uwaga powinna się skupiać na świętujących? Serio nie można "narazić" dziecka na ten chwilowy dyskomfort? Ja tego nie rozumiem.
Zrobiłem ankietę na forum (polecam to rozwiązanie, da się uniknąć części niepotrzebnych dyskusji. Madki nie znoszą ankiet.) i, póki co, większość (10:6, 22 osoby w klasie) jest zdania, że Julcia musi dostać jakiś prezent, bo "będzie jej przykro".
@Olmec wszystkim po równo! XD
No tak to jest jak się gówniaka traktuje ją kocia maskotke
No już mam wikse, że 50 razy to jest dużo. xd
"A to dopiero na piątek!"
"JUTRO JEST PIĄTEK."
Niech zrobi połowę teraz a połowę po szkole, to nie, będzie dwie godziny dramę kręcił, żeby zrobić coś w 10 minut.
Groźby, jęki, darcie japy. :grinning:
Dostał ultimatum: jak nie zrobi to w weekend może zapomnieć o graniu na konsoli i bajkach.

Niech mu AI napisze. 100 razy - na zapas.
@AdelbertVonBimberstein Chciałbym umić bić kolegów. Twój syn dałby mi korepetycje?
BjordhallenAutorytet
6piorunówPotrzebuje pomocy z konfiguracja komputera dla dziecka - lat 9
Mam #familylink i 100% blokadę Internetu z wyjątkiem kilkudziesięciu stron edukacyjnych
Chciałbym rozszerzyć o #podcast z ApplePodcast / #youtube itp
Filtry od YouTube sprawdziłem i przyznam że propozycje do 9 lat są baaardzo dziwne ( Freddy, Queer )
Filtry FamilyLink potrafią zablokować tylko link bezpośrednie, więc YouTube i podcasty nie da się odpowiednio skonfigurować
np. mogę udostępnić dostęp do strony https://www.youtube.com ale https://www.youtube.com/@naukatolubiejunior już nie - blokuje znak "/"
1. W jaki sposób dać dostęp dla dziecka z tylko wybranymi kanałami tematycznymi ?
2. Jakie kanały polecacie? Dzieci mam 2 języczne więc .pl, .de, .at, .ch będą ok
#rodzicielstwo #cenzura #cenzura #wychowanie może też się przyda pomoc ze strony #programowanie - da się zapisać stronę z kanałem na pulpicie .html ? D

Z 1. nie pomogę bo jak dziecko będzie chciało znaleźć coś dziwnego na YT lub w internecie to i tak znajdzie.
Ale z 2. To SciFun, Kurzgesagt, ciekawehistorie, Planeta Abstrakcja, BezPlanu. Niby wszystkie wydają się być poważniejsze ale nie traktujmy dzieci 9 lat aż tak infantylnie. Jak miałem ok 10-12 lat to spędzałem masę czasu oglądając podobne kanały na YT na swoim tablecie a wtedy to dopiero wszystko startowało i jakość była dużo mniejsza niż teraz.
@Bjordhallen - zamiast blokować polecamy kontrolować historię oglądania - dajesz dziecku szansę na samokontrolę i oglądanie według Twoich wytycznych.
Lepiej kontrolować budując zaufanie a nie dziecko wyręczać nie ucząc je odpowiedzialności i konsekwencji za swoje czyny.
Kaligula_MinusFanatyk
66piorunówMłody wrócił ze szkoły i opowiada jak jego koledzy skandowali "Na-wroc-ki!" "Nawrocki jest the best!" "Trzaskowski to :hankey:" .... I, proszę ja Was, śmiem przypuszczać, że dla tego kraju nie ma ratunku. Dzieci chłoną jak gąbki poglądy swoich rodziców. Jeżeli od małego pokazuje się im, że kradzieże, nadużycia i przestępstwa to coś, co trzeba hołubić i ludzi z wątpliwą moralnością wystawia się na piedestały to ten kraj już nie ma przyszłości. Może czarno widzę, ale jestem w szoku jak 9latki potrafią być politycznie zindoktrynowane.
Jeden z kolegów powiedział młodemu coś takiego:
"Moja babcia mówi, że jak będę duży to mam głosować na Nawrockiego bo tylko on da mi dobrobyt i godne życie"
Ja nie mam już nic do dodania, bo zwyczajnie brak mi słów.
#polityka #rodzicielstwo #zalamanie #wybory #wychowanie

U mojej młodej w podbazie "tylko Memcen".
Z ciekawości. W jakim rejonie kraju mieszkasz?
Ktoś tu ostatnio zwracał uwagę ale to naprawdę dramat.
Na izbie przyjęć szpitala dziecięcego, dziecko leży rozwalone na kanapie i bezmyślnie przewija tiktoka. 2-3 letnia dziewczynka.
Aż mi się przykro zrobiło. A tam są przecież kolorowanki, gry, zabawki- tylko do tego musi zaangażować się rodzić.
Dla mnie to to samo jakby nalać dziecku alkoholu aby było spokojniejsze.
Ewidentnie rodzice sobie nie radzą i potrzebne są jakieś regulacje bo edukacja chyba niewiele daje- ale odpowiedzialność niech poniosą dostawcy tych usług a nie odbiorcy!
ja z moim młodym chodzę do alergologa raz na jakiś czas, w kolejce zawsze kupa dzieciaków w różnym wieku, 100% wgapionych w telefon/tablet swój lub rodziców. Mojego natomiast strasznie zawsze nosi w tej kolejce, ostatnio mu kazałem robić pompki i przysiady. To co najbardziej przeraża to brak ludzi z książkami tak jak to było kiedyś.
ok boomer
Kiedys to bylo,a tera to nie ma.
Swiat sie zmienia i niestety,ale dostepu do internetu nie uniknie zadne dziecko.
I czym nam sie podoba czy nie,ale kilkuletnie dzieci w przedszkolu juz wiedza co to sa gry komputerowe,konsole,tym sie interesuja i o tym rozmawiaja.
Wiec sorry,ale nie mozesz trzymac dziecka pod kloszem,bo technologia zla i uzaleznia.
Tiktok i wszelkie rolki to rak,ale mozna odpowiednio dobrac i dawkowac TRESCI i dziecko male moze sie nauczyc czegos pozytecznego- np. liczyc czy poznac alfabet,nie tylko nasz lacinski.
Być może pamiętacie jak w świąteczny poniedziałek pisałem, że młody dostał kulą armatnią... Tfu, kulą do bule w środek baniaka? Byliśmy wtedy w szpitalu i wszystko było ok, ale wczoraj na profilaktycznym badaniu u okulisty lekarz od razu mnie woła i mówi:
-Zobaczy pan, widzi? Różne źrenice.
I faktycznie, jego lewa delikatnie większa niż prawa. No to dzisiaj, jak już krople z badania wzroku rozszerzające źrenice, przestały działać dawaj go znowu na Izbę Przyjęć. W sumie tak jak mówili: "jakby coś niepokojącego się działo to do nas wrócić".
Oczywiście, w dziecięcym nie robią ani tomografu, ani rezonansu z biegu, musi zostać przyjęty na oddział- a z radosnych wieści: obłożenie jest duże jak będziemy mieli szczęście to w poniedziałek. O.o
Z opcji dostępnych było: wyjść na własne życzenie ze skierowaniem "Pilne" ale czy w poniedziałek będzie dla nas miejsce? Nie wiadomo. Bo lekarka na Izbie sama stwierdziła, że złapać miejsce na neurologii to "jak wygrać szóstkę w totka".
No to siedzimy, ja jedyny tata na oddziale, w pokoju z jedną mamą, którą "jest spawaczem i ona się chłopów nie boi" więc luz, kobitka co nas przydzielała kamień z serca bo tata-chłop na dziecięcym to problem się okazuje. XD
Lekarz na oddziale zrobił wywiad, trochę lekceważąco stwierdziła, że "wg niej z tego raczej nic nie będzie" i... Ja też tak uważam, ale sorry, ryzykować nie będę. Mam trzy tygodnie wolnego to się trochę ponudzimy i spędzimy razem czas.
Trzymajta kciuki aby faktycznie z tego nic nie było.
#tatacontent #zdrowie #rodzicielstwo #wychowanie #dzieci
PS Z powodów oczywistych nie będę robił wpisów #galaretkanomore ze szpitalnego oddziału.
😉

@AdelbertVonBimberstein dobrze, że dmuchasz na zimne. A lekarka, co stwierdziła, że „nic z tego raczej nie będzie”, nie będzie niosła konsekwencji błędnej decyzji do końca życia.
Duzo zdrowia dla dziecka! Będzie wszystko ok.
@AdelbertVonBimberstein Jak miałem 6 lat, to się wydupcyłem na lód centralnie na cymbał. Mama zauważyła u mnie anizokorię, myk do szpitala, ja nie wiem o co chodzi, czuję się normalnie. RTG, jakieś tam badania, doktur powiedział, że on tu nic niepokojącego nie widzi, a te źrenice to mogę mieć od urodzenia nierówne, tylko nikt się nie przyglądał. Mam do dziś, a to zaraz 30 lat będzie od "wypadku" 😛
Będzie dobrze
30ohmGURU
42piorunówZa parę lat będziemy mieć problem społeczny w postaci dzieci które mają zrytą psychikę od oglądania za młodu tiktoka. Mówiono że tablet wychowuje dzieci. Aktualnie widzę trend że kilkulatek przewija filmik za filmikiem na telefonie rodzicow aby było spokojne w zbiorkomie. Dopamina leje się szerokim strumieniem.
To wszystko wina rodziców.
@30ohm myślę, że tylko obserwując z boku byłbym wstanie z dużą dokładnością pokazać które dzieci spędzają czas z telefonem / tabletem / konsolą.
Ja widzę przepaść w nawet podstawowych umiejętnościach typu czytanie itp, a jeśli chodzi o zdolność okazywania emocji czy radzenia sobie z nimi to te dzieci nie mają pojęcia jak sobie poradzić ze złością czy agresja.
Mój w skaju emocji potrafi wykrzyczeć o co mu chodzi i szybko dochodzimy do porozumienia. Te drugie ida w demolke.
@30ohm jest nawet nazwa na następstwa takiego zachowania
Cyfrowy autyzm.
Plaga naszych czasów.
Mr.MarsGURU
6piorunówSłowo „narcyz” zrobiło zawrotną karierę w języku potocznym. Pojawia się w poradnikach psychologicznych, nagłówkach prasowych i komentarzach w Internecie na określenie osób egocentrycznych, aroganckich czy emocjonalnie niedostępnych. Tymczasem narcyzm to złożona cecha osobowości

Wziąłem całą trójkę do Netto na zakupy.
Najmłodszy niezadowolony, bo wsadziłem go w krzesełko w wózku, starsze uwieszone na bokach jak małpy na siatce w zoo. Jadę tak i moje kapucynki pokrzykują:
-Nutella! Tata chcę Nutelle!
-Nie. - króciutko.
-Czekolada!
-Nie!
-Tyskie!- krzyczy najstarszy, który już świetnie umie czytać.- Nie wiem co to jest!
-Tata, Tata co to jest?- krzyczy i nachylając się do mnie- Tata, czy to jest alkohol?
I w sumie jakoś miło mi się zrobiło, że nie wiedzą.
Najlepszy- już ponad rok- oraz najlepsza decyzja w życiu. Moje postanowienie- przyszłe pokolenie wolne od tego syfu
#tatacontent #dzieci #rodzicielstwo #wychowanie #alkohol #alkoholizm
Byłem świadkiem transformacji Mateusza któremu matka kazała wypalić legendarną paczkę fajek. Obaj chcieliśmy zaimponować największej łobuziarze w podstawówce i tak: ojciec Matiego palił jak parowóz, a u mnie nikt. Mama Mateusza wyniuchała temat natychmiast i ukarała j/w - chłop więcej peta nie wziął do ust. U mnie w domu udawano, że problem papierosów nie istnieje "bo tylko głupi da się na to złapać", nawet gdy rozkręciłem się w gimnazjum i przestałem dbać o pozory - skończyło się na umoralniających pogadankach - jaram do dziś.
W przedszkolu dzieci mają taką zabawę, że z gazetek marketowych wycinają rzeczy, które by chciały i przynoszą to do domu. No i córka przynosi wycinki zabawek, owoców, itp. A ostatnio przyniosła wycinek dla mnie że mi to kupi na prezent, patrzę a tam czteropak tyskiego :neutral_face:
A_aLider
11piorunów