mnchk676Sum
4piorunówCześć i czołem.
Dzisiaj nocuję w schronisku dla Pielgrzymów w Markabygdzie. Do Trondheim zostało ok 95km. Środa/Czwartek szacuję, że dotrę do celu.
Za mną jest już Stiklestad, czyli miejsce bitwy z 29.07.1030, w trakcie której poległ św. Olaf. W tej miejscowości znajduje się kościół, który ma mega Viking vibe imo. Wrzucam jedną fotę ze środka.
Ogólnie ostatnie dwa dni mocno pada, co mnie spowalnia. Na ostatnim etapie droga ma dwa warianty, ja wybrałem ten leśny. Tak więc teraz walczę z błotem i mokrą trawą. To drugie to dla mnie nowość. O ile mam sprawdzone w boju buty, które nigdy nie przemakają, o tyle mokra trawa potrafi zmoczyć nogawki spodni. Potem spływa to do buta i robi się ciekawie.
Cieszę się, że pomimo różnych wyzwań potrafię zachować pogodę ducha. Zawsze pamiętam, że co by się nie działo, to ogromny przywilej, że mogę być tutaj i odbyć taką wyprawę.

Wrzucam jeszcze parę fotek z wnętrza ww. kościoła. Ja nigdy czegoś w takiej stylistyczne wcześniej nie widziałem i mega mi się to podoba



























