InsaneMaidenKosmonauta
2piorunów31 października 2026
Sobota XXX tygodnia okresu zwykłego
(Łk 14,1.7-11)
Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek, oni Go śledzili. Opowiedział wówczas zaproszonym przypowieść, gdy zauważył, jak sobie pierwsze miejsca wybierali. Tak mówił do nich: "Jeśli cię kto zaprosi na ucztę, nie zajmuj pierwszego miejsca, by czasem ktoś znakomitszy od ciebie nie był zaproszony przez niego. Wówczas przyjdzie ten, kto was obu zaprosił, i powie ci: "Ustąp temu miejsca". I musiałbyś ze wstydem zająć ostatnie miejsce. Lecz gdy będziesz zaproszony, idź i usiądź na ostatnim miejscu. Wtedy przyjdzie gospodarz i powie ci: "Przyjacielu, przesiądź się wyżej". I spotka cię zaszczyt wobec wszystkich współbiesiadników. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony”.
Luke 14:1, 7-11
One Sabbath, when Jesus went to dine at the house of a ruler of the Pharisees, they were watching him carefully.
Now he told a parable to those who were invited, when he noticed how they chose the places of honour, saying to them, ‘When you are invited by someone to a wedding feast, do not sit down in a place of honour, lest someone more distinguished than you be invited by him, and he who invited you both will come and say to you, “Give your place to this person”, and then you, with shame, will take the lowest place. But when you are invited, go and sit in the lowest place, so that when your host comes he may say to you, “Friend, move up higher.” Then you will be honoured in the presence of all who sit at table with you. For everyone who exalts himself will be humbled, and he who humbles himself will be exalted.’
https://www.youtube.com/watch?v=d_6whg9pD3M

Co innego kiedy w ogóle nie jest się zaproszonym. Moim zdaniem warto wtedy usiąść gdzieś w środku by nie zwracać na siebie uwagi.
Co innego także gdy jesteś kimś z rodziny - wtedy niezajęcie należnego Ci miejsca może służyć plotkom i być uznane za nietakt - przy większej ilości gości warto przyjść wcześniej i powalczyć o należne najbliższym miejsce.
To co najbardziej rzuca mi się w oczy czytając tę przypowieść to fakt, że rozsadzanie gości na imprezach - zawsze było, jest i będzie problematyczne :slightly_smiling_face:


















