Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Najnowsze wpisy

gość

Typ wpisu

GURU

w Hydepark

1piorunów

Pamiętacie zapewne filmik z przepychanek na stacji benzynowej. Jak się okazuje ekipa która brała w tym udział to policjanci :grinning:

Mężczyzna w czapce z daszkiem to komendant Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze.

Kobieta - partnerka komendantka - również policjantka.

Mężczyzna posługujący się pałką teleskopową - funkcjonariusz komisariatu w Głuszycy.

https://niezalezna.pl/polska/niezalezna-pl-ustalila-kim-sa-policjanci-z-nagrania-jeden-z-nich-to-komendant/578499

GURU

w Heheszki

8piorunów

Gruba ryba0piorunów

@radziol Tolkien zaczął pisać Władcę Pierścieni z założeniem, że chce się sprawdzić w pisaniu tak długiej formy. I przy wielkim szacunku do wszelkich zalet tego dzieła i ogólnie jego twórczości, to ten aspekt akurat bardzo czuć. Władca Pierścieni bywa bardzo męczący, a co gorsza, także to zostało standardem w fantasy i czasem się orientujesz, że w tym co czytasz, to raz na 50 stron jest jakieś ważniejsze wydarzenie czy dialog.

Osobistość

w Sztafeta

11piorunów

31 055,32 + 5,19 = 31 060,51

Pierwszy raz poniżej 7min. Jeszcze trochę i będzie to wyglądało na bieg a nie tylko człapanie ;)

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

GURU1piorunów

@Analnydestruktor Jakbyś nie analował po drodze to czas byłby lepszy

Osobistość1piorunów

@vredo biorąc pod uwagę, że Holenderki są "średnio" urodziwe to nie ma za kim się oglądać. No chyba,że widzisz skośne oczy to od razu +3 do urody 😉

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Hydepark

12piorunów

Nostalgiczne wspomnienie.

Dom który widać na tym zdjęciu z Google Maps, to dom w którym spędzałem kilka tygodni latem każdego roku mniej więcej od mojego urodzenia aż do końca lat 90. a ściślej do roku 1997 i tzw. powodzi stulecia. Obecnie został sprzedany i stoi pusty. W latach o których wspominam mieszkała tam moja babcia i dziadek a także ciocia, wujek i dwie młodsze ode mnie kuzynki. Wiem, że to pewnie ale nachodzą mnie ostatnio sentymentalne rozmyślania. Może to przez nadchodzącą jesień? Dziś jestem w stanie sobie przypomnieć wszystko, jakbym dopiero wczoraj wrócił z wakacji u babci. Pamiętam ludzi z wioski, sklep GS-u pod którym zawsze stało kilku "zmęczonych" panów z piwem, pamiętam rzekę nad którą chodziliśmy, by łapać małe rybki do pojemniczków po maśle roślinnym. Ten dom miał swój zapach. Na ganku zawsze panował przyjemny chłód, pełno tam było kwiatów w doniczkach a na ścianie wisiał "góralski" termometr pokazujący czy będzie padać. Taki z domkiem i dziadem i babą. W ogrodzie pachniało kwiatami i malinami a obok za płotem miały swój teren kury, które od rana gdakały, a co sprytniejsze próbowały przefrunąć do ogródka. Pamiętam zabawy ze starszą z moich kuzynek. Bieganie co chwilę po wodę do studni, bo była potrzebna do zrobienia bajora w piasku, które stawało się jeziorem dla łódek, które strugał dla nas dziadek. Sypialnia babci i dziadka była w zasadzie królestwem tego drugiego. Wszędzie były książki, jakieś starocie typu klasery z monetami, znaczkami, szable, jakieś kieszonkowe zegarki, lampy naftowe. Dziadek to zbierał i naprawiał. Cierpliwie znosił dziesiątki moich pytań i bywało, że godzinami rozmawialiśmy. Lubiłem stać w tym pokoju i przez okno patrzeć na dużą górę po czeskiej stronie granicy. Nad górą często unosiły się szybowce z pobliskiego czeskiego aeroklubu. Obserwowałem je przez lornetkę. Do dziś pamiętam poranki w tym domu. Biegłem rano od razu na dół, gdzie już krzątała się babcia robiąc śniadanie. Z kolei wieczorem dorośli siaali w kuchni, by porozmawiać, a my dzieciaki an schodach wiodących na piętro. Drzwi ganku były otwarte i wpadło ciepłe, letnie powietrze. Słychać było szczekanie psów we wsi i cykanie świerszczy. Kochałem te dźwięki, zapachy, smaki, widoki... Nie zostało nic. Babcia i dziadek nie żyją, niedawno zmarł też mój wujek. Ciocia mieszka sama w tej samej wsi, ale już w innym domu. Ot, garstka wspomnień starego dziada 40+.

GURU

w Hydepark

2piorunów

Tegoroczne okienko transferowe przypomina mi żart o wymianie psa za milion na dwa koty za pół.

Kwoty chore, ale kluby w zasadzie dużo nie wydały, bo sprzedawały też za chore kwoty. I w sumie żadna drużyna moim zdaniem furory nie zrobiła.

Arsenal - wzmocnił obronę ale osłabił atak. Będzie się to oglądało że hoho

City - całkowita niemal wymiana pomocy. Ciekawy eksperyment. W sumie to pokazuje taktykę City i ich finansową przewagę - oni nie kupują zawodników za 150mln. ale kupią 5 za 50-80mln i nie będą mieć skrupułów czterech potem odpalić. Z dużych transferow późnego Pepa to połowa już poza klubem

Liverpool - 140mln za rezerwowego Francji i PSG, podczas gdy obrona im kwiczy.

Chelsea - chyba rekord historyczny w kwocie sprzedaży zawodników? Dużo też kupionych, ale nale z odejściem Enzo robi się dziura w środku. Ale za sprzedania e Delapa z zyskiem powinni albo otrzymać pomnik albo zarzuty kryminalne.

Spurs - xD

United - też kompletna wymiana pomocy, ale dalej w obronie z Maguirem, Shawem i Dalotem.

AV - rewolucja. Znaczące odmłodzenie kadry, ale w tym roku raczej można zapomnieć o sukcesach.