Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Najnowsze wpisy

gość

Typ wpisu

Gruba ryba

w DIY - Zrób To Sam

4piorunów

Lewy tył część druga i nie ostatnia

Dziś prawie udało się zrobić wszystko w tym rogu. Prawie, bo przerwała mi ulewa, dwukrotnie :confused: niby robiłem pod wiatą, ale zacinało. Gdzie ja bym znalazł drugi taki karton do leżenia na nim?!

No i kłotki wrócili, dziś jakoś niesamowicie miziaste. Jeszcze przedwczoraj uciekały, a dziś prawie się ocierały, nawet dały się czochrać mrucząc przy tym.

Tak czy inaczej, cadboard poszedł w ruch. Szybkie odgniatanie otworów usportawiających progi i miałem wzór 2D do wycięcia blach. Stara maska hyc na trawę, markerem po obwodzie wyciętych wzorników, nożycami do blachy ciach ciach i miałem "gotowe" reperaturki. Jedna z nich była ogromna, jak na moje umiejętności. Obejmowała zakres od dolnego łączenia progu wew./zew. do widocznego na zdjęciu miejsca spawania na błotniku.

Trochę przy wycinaniu z maski się namęczyłem, bo pod nożyce weszło dolne poszycie i ciąłem dwie warstwy jednocześnie :grinning: tak, mogłem. Nie, nie chciało mi się uwalniać dolnej warstwy 😉

Trochę zajęło mi dokładniejsze dopasowywanie rozmiarem i doginanie w kilku miejscach zagięć, ale ostatecznie wyszło całkiem fajnie.

Spawanie... to przyjemne, choć wolałbym spawać od góry (za duże bajorko spływa :confused: ) i żeby iskry nie tańczyły po głowie, tudzież w uszach (to do usprawnienia).

Szlifowanie z kolei, to mój antykonik. Mozolne, męczące, iskrzące, ale za to nieprecyzyjne :smiley: Nic przyjemnego. Trud jednak wynagrodzen został za pomocą wspawanego panelu na tyle dobrze, że sam się nie czepiam (tak mocno ( ಠ ͜ʖಠ))

Zakończyłem na pomalowaniu fosolem. Noc nie sprzyja schnięciu (2 h w 20 stopniach), a musiałem już smerfować się z weekendu).

Czy było warto? Nie!

Czy bym powtórzył? Nie stać mnie na blacharza - tak!

Karotko! @Marchew czekałeś na ciąg dalszy 😉

hehe

Fenomen

w Hydepark

15piorunów

Helena, mam zawał... Moja muzyka naprawdę gra w Trójce!

Pokaż więcej komentarzy (8)

Zawodowiec

w Hydepark

1piorunów

Wchodzi człowiek na hejto, chce się trochę oderwać a hejto zasrane jakimś ptasim gównem. Quo Vadis Hejto?

Co to ma być! Przypomina to jakieś aferki ze zbożem albo betonem na konkurencyjnym portalu!

Na litość, przestańcie tę srakę piorunować!

Rzekłem. Już się oderwałem. Dzięki!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Kosmonauta

w Chrześcijaństwo

1piorunów

24 sierpnia 2026

Poniedziałek

Święto św. Bartłomieja, apostoła

(J 1, 45-51)

Filip spotkał Natanaela i powiedział do niego: "Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy, Jezusa, syna Józefa, z Nazaretu". Rzekł do niego Natanael: "Czyż może być co dobrego z Nazaretu?" Odpowiedział mu Filip: "Chodź i zobacz". Jezus ujrzał, jak Natanael zbliżał się do Niego, i powiedział o nim: "Patrz, to prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu". Powiedział do Niego Natanael: "Skąd mnie znasz?" Odrzekł mu Jezus: "Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod drzewem figowym". Odpowiedział Mu Natanael: "Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś królem Izraela!" Odparł mu Jezus: "Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: „Widziałem cię pod drzewem figowym?” Zobaczysz jeszcze więcej niż to". Potem powiedział do niego: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego".

John 1:45-51

At that time: Philip found Nathanael and said to him, ‘We have found him of whom Moses in the Law and also the prophets wrote: Jesus of Nazareth, the son of Joseph.’ Nathanael said to him, ‘Can anything good come out of Nazareth?’ Philip said to him, ‘Come and see.’ Jesus saw Nathanael coming towards him and said of him, ‘Behold, an Israelite indeed, in whom there is no deceit!’ Nathanael said to him, ‘How do you know me?’ Jesus answered him, ‘Before Philip called you, when you were under the fig tree, I saw you.’ Nathanael answered him, ‘Rabbi, you are the Son of God! You are the King of Israel!’ Jesus answered him, ‘Because I said to you, “I saw you under the fig tree”, do you believe? You will see greater things than these.’ And he said to him, ‘Truly, truly, I say to you, you will see heaven opened, and the angels of God ascending and descending on the Son of Man.’

https://www.youtube.com/watch?v=AzHEnIFaNUc

Gruba ryba0piorunów

Filip spotyka Natana, dialog:

-Znalezliśmy Go, tego o którym pisali prorocy i Mojżesz. Typ nazywa się Jezus z Nazaretu - rzekł F.

-Phi. Co niby dobrego może być z Nazaretu? - skrytykował N.

-Musisz to obczaić. - powiedział F. i pociągnął go w stronę placu.

Jezus zobaczył ich z daleka. Wyszedł im naprzeciw.

-Oto jest prawdziwy Izraelita - rzekł przyglądając się N. z uwagą i wyraźnym zadowoleniem.

-Znamy się? - zapytał N. podejrzliwie.

-Obserwowałem cię gdy siedziałeś pod drzewkiem figowym.

-Facet, to Ty faktycznie musisz być tym Królem Izraela! - wykrzyknął N.

-Że niby skumałeś to tylko po tym?- spytał J., nieco zbity z pantałyku-to nic takiego...

Zastanowił się i dodał:

-Powiem ci tak: dawaj ze mną, a zobaczysz jak niebo się otwiera, wchodzą we mnie anioły i inne niesamowite sprawy. Wtedy ci mina zrzednie.

Lider

w Hydepark

6piorunów

Dzień off bo pojechałem po auto.

* Zjedzone: ± 3 000 kcal

* Spalone: 2 750 kcal

* Kroki: 10 500

W sumie już miałem plecak zapakowany na siłownię ale odłożyłem i mówię żonie - nie, miałem zrobić sobie odpoczynek jak będę jechał po samochód.

I dobrze zrobiłem bo późno jestem w domu a treningi siłowe bardzo obciążają mi układ nerwowy i mógłbym być już ekstremalnie zmęczony, a trzeba się skupić na drodze.

Osobistość

w Hydepark

15piorunów

Mam znajomego, pracuje w hurtowni jako handlowiec/przedstawiciel handlowy. Pewnego ranka, gdy tylko przyszedł do pracy, zauważył, że drzwi od strony pasażera w jego firmowym samochodzie, zostały wyrwane, a ktoś, kto to zrobił, próbował przez szoferke, dostać się na pakę samochodu, o czym świadczyły uszkodzenia ściany przedzielającej kierowcę od paki.

Oczywiście, na miejsce została wezwana policja, sprawę także zgłosił bezpośrednio do swojej centrali. Jego przełożony, gdy policja zakończyła czynności, kazał zawieźć auto do najbliższego warsztatu, w celu naprawy uszkodzeń (oczywiście, wcześniej musieli poznać kosztorys i przejść przez pełną ścieżkę biurokracji jak to w korpo bywa).

Po kilku tygodniach samochód wrócił na plac przed hurtownią, ale szczęście nie trwało długo, ponieważ po kilku dniach, ktoś próbował dostać się do paki bocznymi drzwiami, które zostały wyrwane. Oczywiście kumpel nic na samochodzie przez noc nie zostawiał. Wszelkie dokumenty zostawiał w pracy a towar w magazynie, jednakże znów trzeba było samochód zawieźć na warsztat, potem jeszcze zawieźć by firma zajmująca się marketingiem mogła auto okleić. Znów trochę czasu bez samochodu.

Jako że znajomy mieszka parę kroków od pracy, samochodem niecałe 10 minut drogi, to zaproponował, że mógłby firmowy samochód parkować u siebie na podwórku. Teren jego działki był ogrodzony, do okoła obsadzony tujami, sięgającymi poza płot i dobrze zasłaniały widok na to co się dzieje w środku podwórka. Dodatkowo w nocy bramka wejściowa była zamykana na klucz i z kojca wypuszczony pies, więc wydawało się że dla potencjalnego złodzieja, gra nie warta świeczki.

Dostał na to telefoniczną zgodę od swojego przełożonego i jakież zdziwienie było jego gdy w następnym miesiącu wypłata przyszła uszczuplona o parę stówek a na jego biurku wylądował rachunek za użytkownie auta w celu prywatnym. Kumpel zdziwiony dzwoni do przełożonego i pyta o co kaman.

No więc ten odpowiada, że przecież masz wyszczególnione godziny w jakich użytkujesz samochód w godzinach prywatnych, masz wypisane odległości, coś się nie zgadza?

No nie zgadzało się bo były to godziny poranne, gdy kumpel dojeżdżał do pracy przed godziną siódmą i wieczorne po godzinie 16 jak wracał do domu. Łącznie dziennie ok. 20 minut.

Na nic tłumaczenia, że to po to by samochód nie był dewastowany, by nie trzeba było co chwilę jeździć na warsztat itd. Jeśli jedzie samochodem przed pracą i po pracy, nawet te 10 minut, to jest to wg regulaminu organizacyji, w której pracuje, użytkowanie prywatne i nie ma wyjątku od tego.

No więc kumpel wkurzony, samochód odstawił na swoje miejsce, do domu już nim nie jeździ, parkuje tak by nie było dostępu do tylnych drzwi, do bocznego wejścia na pakę. Dziś przychodzi do pracy i widzi rozwaloną szybę od strony szofera.

PS. Budynek nie ma monitoringu, ubezpieczyciel obiektu nie wymaga, więc firma nie widzi potrzeby zakładania kamer. Zresztą zapewne i tak by nic to nie dało.

Gruba ryba4piorunów

@Dalian no ja bym z automatu takiej firmie podziękował albo osrał czy auto będzie dewastowane czy nie.

U nas ten koszt firma wzięła na siebie, jest to jako dodatkowy benefit po prostu

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

22piorunów

Kupiłem samochód xD

Tak się żyje.

Pierwszy oglądany, drugi dzwoniony (właściciel pierwszego bardzo zgrabnie uniknął odpowiedzi na pytanie "jak go pan użytkował" a palety z cementem w tle nie zachęcały).

BIP BIP... Dzień dobry ja w sprawie tej Dacii Dokker, co tam jak tam bo ładnie pan ją opisał (wszystkie małe przecierki sprzed 6 lat, wymiana lampy bo baba cofnęła w coś- klasyka) i co jest porobione... Jak pan ją użytkował?

-A wie pan bo ja już z żoną emeryci, dwa samochody nam nie potrzebne tak bym nie sprzedawał bo jestem rekonstruktor...

-Ja też. Jaka epoka?

-Wczesne.

-No ja późne i husaria. Mogę przyjechać po auto o 17? xD

... Na miejscu...

Jak ci mówiłem (rekoni sobie nie "panują"), tam jest łącznik stabilizatora do zrobienia to 500 zł ci opuszczę i...

... Nie wiem czy wierzysz w energię (ci wcześniacy ech 😉 ), ale ja z nią wczoraj rozmawiałem i ma wybrać sobie właściciela a rano ty dzwonisz. To jak rekon- rekonowi opuszczę ci jeszcze 500 zł.

I tak się stałem posiadaczem fajnej Dacii Dokker 2017r 1.6 w gazie (i co super nie oryginalny ale robiony przez niego STAG bo z oryginalnymi Lovato mam złe wspomnienia bo mało kto to serwisuje i drogie).

Jedzie się przyjemnie. Jest biała i mnie "wybrała".

A wiadomo, że rekonstruktorzy to w 99 procentach fajni ludzie, którzy jeszcze ci dołożą od siebie jak co zabraknie.

Dodaliśmy się na Facebooku do znajomych bo ma mi dosłać drugi kluczyk jak znajdzie i okazuje się, że mamy kilku wspólnych znajomych.

I co się okazuje? W używanych autach nie chodzi o pojazd, a o właściciela.

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Hydepark

12piorunów

Moja wioska, nie przestaje mnie zaskakiwać.
Jak nie mechanik kaskader, to harleyowiec domator.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Dyskusje

16piorunów

Osobistość0piorunów

@szatkus-7 nie promuję żartów ucinających Skłodowska, bo naprawdę ludzie za granicą bywają zdziwieni, że to Polka. Nie mamy wielu takich symboli, a nam uciekają jako zagramaniczne podobnie jak Szopen. Zaraz zostaniemy li tylko z papajem i lewandowskim, proszę nie.

Zawodowiec1piorunów

@npnptcn odniosła sukces pomimo bycia Polką a nie z powodu bycia Polką, bo gdyby nie wyjechała na zachód to jej własna ojczyzna nie zaoferowałby jej nic więcej jak karierę guwernantki. Szczycenie się osobistościami, które jako pierwszy krok ku swojej karierze uciekły z kraju, jest zwyczajnie żałosne i pokazuje bardziej jak bardzo zakompleksionym narodem jesteśmy.

Zawodowiec0piorunów

@bojowonastawionaowca żyła w kraju, który po szczycie swojej potęgi zniknął z powierzchni map na ponad sto lat na swoje własne życzenie przez krótkowzroczną i słabą politykę. Niestety nie ma się czym szczycić. Jesteśmy narodem miałkim intelektualnie, zapatrzonym w przeszłość, nadmiernie sentymentalnym, z dość wąskimi horyzontami i przede wszystkim systemowi niezdolnym do wyprodukowania wielkich talentów.

Nie mamy bazy naukowej by wyprodukowała noblistów, zdecydowaną większość technologii sprowadzamy z zachodu bo nasze zaplecze przemysłowe nie istnieje, sportowcy nie mają odpowiednich funduszy na zdobywanie medali. Przykłady można mnożyć. Niestety.

Osobistość1piorunów

@WnukStefana nie jestem w sumie nawet patriotą 😉 Ot chodzi mi o fakt, że wszyscy się tak tutaj lubują we wszelkich uniesieniach, a jak posiadamy jakieś faktycznie warte zachowania symbole, to dajemy je sobie odbierać. Albo sami je burzymy i wyśmiewamy, albo dajemy sprzedać.

Ogólnie mam to w zasadzie gdzieś, bo nie przemawia przeze mnie patriotyzm, a niezrozumienie głupoty.

Pokaż więcej komentarzy (6)