FoxAutorytet
0piorunów
FoxAutorytet
0piorunów
GazelkaFarelkaGURU
0piorunówO kurde bele ale zima idzie czy coś. Mój kot, który nigdy tego nie robił, wczoraj w nocy i rano spał ze mną w łóżku. Właśnie znowu przyszła.
TaxidriverGURU
1piorunówAlembikAutorytet
1piorunów@Felonious_Gru Czemu? :cold_sweat:

l__pGruba ryba
3piorunów431 247 - 23 = 431 224
191/1000 codziennej #medytacja z #dailytrip
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

nietzscheGruba ryba
6piorunówNiesamowite jak bardzo te propagandowe pisowskie konta typu chrzanik nawet nie próbują udawać obiektywnych. Druga największa afera finansowa w historii Polski (3x większa od Amber Gold) nie jest aferą 😆 Prawdziwą aferą jest lekarz, który kręcił wały na dyżurach
#heheszkipolityczne #polityka #zondacrypto #bekazpisu #bekazpisowcow #bekazpodludzi

To boty robią damage control, a motłoch podchwytuje, bo jest motłochem.
NatenczasWojskiGruba ryba
8piorunówDobra, słuchajcie sprawa jest postanowione, bede jadł te pierniczki. To nie podlega dyskusji.
Jak sie do nich dobrać zeby wszystkich nie pobudzić zeby mnie nie złapali
Może wykroje dziurę w tej folii

Natnij ja delikatnie żyletka.
HugsFenomen
4piorunówZielczanFanatyk
6piorunówOdezwą się może poniżej uczestnicy poprzednich Nato Days w Ostrawie? Chciałbym spytać o kilka rzeczy.

@Zielczan Dzięki za przypomnienie. Mam rzut kamieniem do Ostravy, a zawsze zapominam o tej imprezie. Wiem tylko, że znajomy był, siedzi mocno w tematach radiowych, dali mu się pobawić sprzętem.
@LondoMollari no ja tez mam i szukam ludzi, co byli. Ile wczesniej przyjechac, czy duze tlumy, jedzenie, siku etc
HugsFenomen
4piorunówHugsFenomen
4piorunów24 368 000 - 300 = 24 367 700
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
NatenczasWojskiGruba ryba
15piorunówAle pyszne mirabelki znalazłem wracając do domu! Że też takie dobroci mamy u stóp i mijamy obojętnie
Chyba się wrócę po jeszcze

A jaka dobra nalewka będzie. A śliwowica, jaka pyszna!
MefiaczekOsobistość
10piorunówTak może być w wielu domach.
#wiedzmin #wiedzmin3 #witcher #heheszki #wiedzmin3remaster

@Mefiaczek ( ͡° ͜ʖ ͡°)
InsaneMaidenKosmonauta
0piorunów28 sierpnia 2026
Piątek XXI tygodnia zwykłego
(Mt 25, 1-13)
Jezus opowiedział swoim uczniom tę przypowieść: "Podobne będzie królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w swoich naczyniach. Gdy się pan młody opóźniał, senność ogarnęła wszystkie i posnęły. Lecz o północy rozległo się wołanie: „Oto pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!” Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: „Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną”. Odpowiedziały roztropne: „Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie”. Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto. Nadchodzą w końcu i pozostałe panny, prosząc: „Panie, panie, otwórz nam!” Lecz on odpowiedział: „Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was”. Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny».
Matthew 25:1-13
At that time: Jesus told his disciples this parable, ‘The kingdom of heaven will be like ten virgins who took their lamps and went to meet the bridegroom. Five of them were foolish, and five were wise. For when the foolish took their lamps, they took no oil with them, but the wise took flasks of oil with their lamps. As the bridegroom was delayed, they all became drowsy and slept. But at midnight there was a cry, “Here is the bridegroom! Come out to meet him.” Then all those virgins rose and trimmed their lamps. And the foolish said to the wise, “Give us some of your oil, for our lamps are going out.” But the wise answered, saying, “Since there will not be enough for us and for you, go rather to the dealers and buy for yourselves.” And while they were going to buy, the bridegroom came, and those who were ready went in with him to the marriage feast, and the door was shut. Afterwards the other virgins came also, saying, “Lord, lord, open to us.” But he answered, “Truly, I say to you, I do not know you.” Watch therefore, for you know neither the day nor the hour.’
https://www.youtube.com/watch?v=zIPPtyo9gko

CzosnkowySmokFanatyk
5piorunówBez Puenty
Tak odwlekam bezwiednie na dni pewnie sto,
Uwiera to we mnie jak w przełyku ość,
Jakbym do matury miał wejść znowu w to,
Choć ryby nie jadłem, taki ze mnie gość.
Budzisz się codziennie porankiem kojota,
Odgryziesz swą rękę i powiesz - już pas?
Lecz nadal zostaniesz w uściskach pejota,
Stracisz coś na zawsze, praca pójdzie w las.
W codziennosci amoku myśli mi się młocą,
Daj mi o losie choć pomysłów kiść,
Wskaż mi gościniec jeszcze przed nocą,
Nie chcę prozaku dawki następnej już gryźć.
Czosnek ponad prozak!
RedCrescentGruba ryba
10piorunów
No przecież ruscy jak zawsze wyprzedzili cały świat i paliwo przechowują w chmurze.
ZielczanFanatyk
18piorunówWyselekcjonowane, ale doborowe towarzystwo

Miłego 🙂
WeathervaxAutorytet
16piorunów
DexterFromLabGruba ryba
6piorunówNie ma wolności. Wolność jest tylko iluzją. To, że macie jakiś wybór, to jest tylko i wyłącznie pewne spektrum decyzji, które możecie podjąć w ramach ustalonego systemu. System społeczno-ekonomiczny dyktuje wam wszystko. Każdy pieniądz, jaki zarobicie, wielokrotnie w ciągu waszego życia trafi do kasy państwa. Myślicie, że państwo troszczy się o swoich obywateli? System dba o to, aby mógł funkcjonować, a wasza ciężka praca jest jak krew w jego obiegu.
Myślisz, że masz wybór? Że jesteś wolny? Spróbuj nie chodzić do szkoły albo nie pracować. Nikt przecież siłą nikogo do niczego nie zmusza, prawda? Siłą nie, ale głodem. Nie będziesz pracować, to nie starczy Ci na życie. System jest tak skalibrowany, że większość ludzi musi pracować te 8 godzin, żeby wystarczyło na rachunki i jedzenie. Najlepsza sytuacja jest wtedy, kiedy człowiekowi nie zostaje w kieszeni nic i znowu musi iść do pracy.
Przy poziomie współczesnej techniki i technologii moglibyśmy żyć dostatnio, pracując niewiele. Ale nie — rolę moderatora dobrobytu dzierży państwo, twór, który ludzie stworzyli dla ludzi. Elity i władza dostrajają podatkami wszystko tak, aby człowiek nie wybił się zanadto. Niektórzy swoją zaradnością potrafią nieco namieszać. Potrafią na przykład zarobić wyjątkowo dużo. Ale wtedy wchodzą progi podatkowe. Wszystko po to, aby taki ptaszek nie wyleciał z klatki. Ktoś taki mógłby zarobić kasę w kilka/kilkanaście lat i bardzo długo nie pracować. I wtedy wchodzi cały system. Na biało i ucina tę możliwość. Wszystko skonstruowane jest tak, że pieniądze wracają do skarbu państwa. Wszystkie, wielokrotnie. To nie jest wolność, to niewolnictwo.
I nie widzę sposobu wyjścia z tego systemu. Bo czy można by wrócić do natury i żyć jak ludzie kiedyś? Nie można — nie pójdziesz mieszkać do lasu, nie ma rezerwatu dla dzikich ludzi. Wszystko jest państwowe. Państwowe lasy, państwowe drzewa, rzeki, ryby, zwierzyna w lesie. Wszystko należy do kogoś, cała biosfera jest zagospodarowana. Coś, co kiedyś było naturalnym stanem człowieka, dzisiaj jest nieosiągalne. Jesteśmy niewolnikami systemu... #rozkminy
Bo czy można by wrócić do natury i żyć jak ludzie kiedyś? Nie można — nie pójdziesz mieszkać do lasu, nie ma rezerwatu dla dzikich ludzi. Wszystko jest państwowe.
A jakby był to co, jedzonko i ubranko spadnie z nieba? Jeszcze więcej się nazapierdalasz zbierając owoce albo biegając za zwierzyną łowną. Jest powód dla którego zbieracz-łowca osiadł i przestał nim być. Bo osiadły miał więcej czasu na wszystko, nie musiał podróżować za terenem jeszcze nieprzebranym z zasobów bo wytwarzał se zasoby pod płotem uprawiając zboże i hodując zwierzęta. Było to pewniejsze i efektywniejsze, rzadziej głodował i rzadziej umierał z wyziębienia i chorób.
To właśnie jest wolność - brak konieczności walki o elementarne przetrwanie. Kiedy ostatni raz nie jadłeś kilka dni z rzędu albo gryzłeś korę z patyków żeby jakkolwiek wypełnić żołądek? Albo zasypiałeś drżąc z zimna? Bo ledwie sto lat temu to była norma dla wielu ludzi. To wszystko są rzeczy zapewnione przez ten twój "łańcuch" i jeśli masz wieczorem ledwie dwie godziny na rozrywkę to już masz więcej niż chłop z końca XIX wieku, który 100% minut z dnia powszedniego poświęcał na pracę i podstawową fizjologię.
Jeszcze ten moderator dobrobytu zapewnia, że nikt z ostrym kawałkiem metalu nie przyjdzie i nie zabierze ci tego co masz. Bo to też się w "naturalnym stanie człowieka" zdarzało nader często.
System nie jest perfekcyjny, ma dziury, wady i luki, ale k⁎⁎wa z czym do ludzi.
@KsRobag tak życie pierwotnych ludzi było trudne. Oczywiście rozumiem, system może mieć swoich zwolenników ale może też mieć i krytyków, a do krytyki roszczę sobie prawo. Powiedziałem coś niewygodnego, tak wiem. Rozumiem benefity płynące z systemu, w końcu jest on stworzony przez ludzi i dla ludzi. I nie zamierzam się z Tobą sprzeczać. Dziękuję że przeczytałeś mój wpis, doceniam i liczę się z twoim zdaniem.
@DexterFromLab Wolność to nie możność robienia, co się chce, bo tej obiektywnie nie ma. Życie ma szereg ograniczeń, od czysto biologicznych po społeczne. Wolność to stan wewnętrzny - świadomość ograniczeń, bez narzucania sobie innych z d⁎⁎y. Bo niewolnikiem jest ten, kto piętrzy ograniczenia, żeby wyjaśnić własne lenistwo, niechęć do działania.
Człowiek nigdy nie znajdował się w żadnym "naturalnym stanie wolności" - jedynie ograniczenia miały inny charakter i dotyczyły innych dziedzin. Ten legendarny stan prymitywnej wolności to nie Twój pomysł - zachwycano się nim zawsze chyba, od Rzymu pewnie, a z pewnością od XVIII wieku (https://en.wikipedia.org/wiki/Noble_savage).
I jest to iluzja - nie ma stanu bez ograniczeń, szczęśliwego współżycia z naturą i całej tej ludystycznej otoczki. Ograniczenia się zmieniają, ale ich presja jest ciągle taka sama.
Różnica jest tylko taka, że teraz masz możność wylania swych przemyśleń do setek, a potencjalnie i milionów ludzi, siedząc sobie w ciepełku, bezpieczny i zdrowy. A nie przy ognisku, jako trzydziestoletni starzec do członków Twojego plemienia, którzy nawet tego nie zapiszą, bo nie mają pojęcia, co to pismo. No i umierasz oczywiście na gruźlicę :grinning:
@ataxbras taaak kiedyś to były czasy... teraz to nie ma czasów. Obiektywnie rzecz biorąc, życie jest lepsze teraz niż wtedy. Ale czy to znaczy że nie może być jeszcze lepiej niż jest teraz? Fakt, życie bez granic to iluzja bo ciężko mi sobie wyobrazić życie bez ograniczeń w takiej formie jak teraz jesteśmy. A ty potrafisz? Chociaż wprost chyba mówisz że nie.... Stąd wniosek że chyba muszę zostać piratem, czy coś :grinning: albo hakerem wyjętym z pod prawa. Będę zajmował się cybernetycznym występkiem, pozostając anonimowy w świetle popełnionych czynów :grinning:
@DexterFromLab Nie wiem czy potrafię, ale mam poczucie wolności (być może złudne), nie narzekam też na ograniczenia, obchodzę je lub usuwam, jeśli to możliwe, nie szukam wymówek. Czy to wolność - to chyba najbliższy temu stan.
Piratem, bądź hakerem... Hmmm :grinning: No nie wiem, znowu romantyzujesz :grinning: Haker to wcale nie takie "wolne" zajęcie, jak się wydaje. Mitnick miał w swojej karierze kilka ekscytujących momentów (głównie związanych ze stosowaniem socjotechniki), ale poza tym to była nudna orka.
Pirat - cóż, jeśli wszyscy w Twojej wiosce wyzdychali z głodu, a Tobie przykleja się żołądek do kręgosłupa, ale masz starego AK z garścią amunicji i łódkę - to wtedy nie masz wyjścia i możesz poczuć ten zew morza. Do pierwszego sztormu (bo nie masz stacji pogodowej), lub do trafienia na uzbrojony statek :D. I tak było zawsze - przymus ekonomiczny stworzył piratów, nie dążenie do przygody. To już dopisali w XIX wieku twórcy popularnych powieści.
@ataxbras Ha! Przy opisie pirata zapomniałeś napisać jeszcze że koniecznie musi być czarny i do tego mieszkać w Somalii! O widzisz każdemu wydaje się że ktoś ma łatwiej do czasu aż sam nie spróbuję a potem okazuje się że jednak nigdzie nie ma miodu.
A może zostać, takim wiesz geniuszem. Który ma tajne laboratorium pod domem i tam buduje roboty i hoduje androidy. Wybudować wielopiętrowy kompleks z redaktorem fuzyjnym do zasilania własnych nieżelaznych systemów podtrzymujących życie. I tam w laboratorium, żyć sobie spokojnie i do końca życia przeprowadzać eksperymenty naukowe. Może cos takiego? :grinning:
@DexterFromLab No w końcu jakiś sensowny pomysł :rolling_on_the_floor_laughing:
yoowkiGruba ryba
16piorunówjesień idzie proszę państwa. A jesień to sezon urbexowy.
I znów zamiast jesiennej depresji odzywa się we mnie zew ZONY.
Bardzo bym chciał jeszcze tam wrócić.
