Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gorące — ostatnie 6 godzin

gość

Typ wpisu

Gruba ryba

w Dyskusje

54piorunów

Aha

Fanatyk29piorunów

@nietzsche Dodatkowo. To zdjęcie gdzie Bu jest w białej koszulce zrobiono w sali konferencyjnej w centrali IPN na ul.Kurtyki w Warszawie. Nie dość że jest ona na(chyba, bo nie do końca pamiętam) trzecim piętrze budynku, to nawet pracownicy żeby z niej skorzystać muszą mieć glejt od sekcji gospodarczej.

Źródło: pracuję w tej pojebanej instytucji jaką jest Instytut Pierdolenia o Niczym.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Warszawa

49piorunów

Szanowni, szczególnie osoby z , jeśli możecie, proszę o udostępnienie lub poświęcenie chwili na przeczytanie tego wpisu.

Przekazuję go grzecznościowo. Jego autorem jest jeden z klubowiczów klubu strzeleckiego Amator „”, znajomy mojego serdecznego przyjaciela. Nie znam szczegółowych okoliczności zdarzenia, ale być może dzięki nagłośnieniu sprawy uda się zidentyfikować sprawcę i przekazać informacje Policji.

Niestety moja żona miała wypadek na rowerze  Pomóżcie mi znaleźć sprawcę. Czysty przypadek, że stało się to na wysokości naszej strzelnicy. Moje podziękowania dla Bartka z obsługi strzelnicy, który udzielił jej pierwszej pomocy, zanim jeszcze przyjechała karetka oraz dla Pawła, za pomoc w zabezpieczeniu monitoringu.





Data: 17 sierpnia 2026, ok. godz. 12:00 Miejsce: Warszawa, ścieżka rowerowa wzdłuż ul. Armii Krajowej, na wysokości strzelnicy Waldorfa (nr 23)



Moja żona, jadąc ścieżką rowerową, została potrącona przez mężczyznę poruszającego się pojazdem elektrycznym typu fatbike (jak u kurierów jedzenia, ale sprawcą nie był kurier/dostawca), który nie musiał pedałować, żeby jechać.



Sprawca, nie udzielił pomocy i uciekł z miejsca zdarzenia w kierunku wschodnim, w stronę ul. Maczka. Żona odniosła bardzo poważne obrażenia – wybite zęby, zwichnięcie szczęki, rozcięta i zszywana warga górna, zwichnięcie barku oraz liczne otarcia i potłuczenia całego ciała. Trafiła karetką do szpitala. Czeka ją rekonstrukcja górnej szczęki i długa rehabilitacja. Jechała w kasku – gdyby nie to, konsekwencje mogłyby być jeszcze poważniejsze.



RYSOPIS SPRAWCY: Mężczyzna, ok. 50–60 lat, tęgiej budowy ciała Pomarańczowa/czerwona koszulka, ciemne długie spodnie, bejsbolówka Pojazd: elektryczny fatbike z grubymi oponami, z dużym czarnym boxem/skrzynią zamontowaną na tylnym bagażniku W załączniku zdjęcie sprawcy zrobione w momencie ucieczki.



Sprawa jest zgłoszona na policji, monitoring okoliczny jest analizowany, trwa śledztwo.



JEŚLI: – rozpoznajesz ten pojazd lub osobę, – widziałeś/aś to zdarzenie lub sprawcę tego dnia w okolicy, – masz nagranie z kamerki rowerowej/samochodowej/monitoringu z tej okolicy– napisz w komentarzu, w wiadomości prywatnej lub można też zgłosić bezpośrednio do Komisariatu Policji Warszawa-Bemowo podając numer sprawy 295956.



Człowiek, który zostawił ranną kobietę leżącą na ścieżce i uciekł, nie zasługuje na spokojne sumienie. Pomóżcie go znaleźć!



Bardzo proszę o udostępnianie – każde przekazanie dalej zwiększa szansę na znalezienie sprawcy. Ze swojej strony wrzuciłem posta również na forumrowerowe.org oraz podrozerowerowe.info - ale nie jestem użytkownikiem facebook, wiec jeśli możecie to wrzucić na lokalne warszawskie grupy, to byłbym wdzięczny.

Gruba ryba26piorunów

Serdeczny c⁎⁎j w d⁎⁎ę fajfusowi, oby go dojechali.

Fenomen8piorunów

@wonsz, Chcę, żeby to jasno wybrzmiało: w żadnym wypadku nie chodzi o samosąd. Ujęcie sprawcy i dalsze prowadzenie sprawy należy pozostawić Policji i sądowi.
Niemniej, skurwysyństwo pierwszej wody, odjechać z miejsca zdarzenia pozostawiając mocno pokiereszowaną osobę...

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Hydepark

39piorunów

Opel Olympia Caravan z 1956 roku jest atrakcją turystyczną berlińskiej dzielnicy Kreuzberg. Jest zaparkowany przy Hohenstaufenplatz. Należy do emerytowanego profesora, którzy zajmował się bezpieczeństwem drogowym. Hanns-Lüdecke Rodewald kupił go w 1977 roku w Koblencji za 600 marek z przebiegiem około 89 tysięcy kilometrów. Niedługo później chciał go sprzedać, jednak nie znalazł chętnego. Co zrobić, gdy wóz nie chce się sprzedać? Tak, dobrze kombinujecie. Właściciel zachował jako eksperyment, powiedzmy, że naukowy. Postanowił, że będzie go utrzymywał w ruchu jak najmniejszym nakładem, byle tylko auto przechodziło przeglądy. Na przykład nie mył go od 1977 roku, ale na przykład regularnie zmieniał olej albo wymieniał zużyte elementy mechaniczne.

Przez lata wóz stanowił gwóźdź w głowie władz, które kombinowały, jak się go pozbyć. W 1995 roku auto skonfiskowała policja i wyrejestrowała, uznając go za niesprawny wrak. Jednak po trwającym półtora roku procesie, Opel wrócił na swoje miejsce. Został ponownie zarejestrowany, a władze musiały zwrócić koszty poniesione przez właściciela w czasie odholowania i batalii prawnej.

Ostatecznie Hanns-Lüdecke Rodewald dostał pozwolenie na parkowanie w zielonej strefie, a wóz został uznany przez władze za atrakcję turystyczną.

źródło: facebook com/stadozabytkowychbaranow

Gruba ryba

w Dyskusje

29piorunów

Autorytet3piorunów

@nietzsche Z tych new ageowych bzdur o kryształkach śmieją się nawet inni ezoterycy.

W ogóle w internecie jest wielka wojna magów. Kłócą się o to czy karma istnieje, czy bliżej prawdy jest hermetyzm czy gnostycyzm, kto miał rację z popularnych magów XX wieku... To właśnie był początek tego, że zacząłem wątpić we wszystko co mnie otacza.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Wybierz Społeczność

29piorunów

Dawno dawno temu żyła sobie Zosia, która sprzedawała literki. Codziennie wstawała o siódmej, ubierała się i schodziła na dół sprzedawać literki. Nie zarabiała na tym dużo i nie miała za wiele pieniędzy, ale też nie głodowała. Pieniędzy starczało jej zwykle na zupę, a czasami, gdy trafił się bogatszy klient, który mógł sobie pozwolić nawet na trzy albo cztery literki, za zarobione pieniądze kupowała sobie do zupy kawałek chleba.

To był zwykły dzień. Zosia wstała, ubrała się i zeszła na dół sprzedawać literki. Po kilku minutach do jej sklepiku z literkami przyszła klientka, pani Ania, która miała piekarnię obok sklepiku Zosi.

Dzień dobry, Zosiu - powiedziała pani Ania - czy mogłabym cię prosić o literkę C?

Zosia podała pani Ani literkę C, a pani Ania zapłaciła, pożegnała się i wyszła.

Jakiś czas później, do sklepiku z literkami Zosi przyszedł kolejny klient. Profesor Alan poprosił Zosię o literkę A. Zosia podała mu ją, a profesor Alan podziękował, zapłacił za nią i wyszedł.

Tego dnia Zosia obsłużyła jeszcze czterech klientów. Zbliżała się już dziewiętnasta, Zosia zamierzała niedługo zamknąć sklep, ale dokładnie o osiemnastej pięćdziesiąt osiem do sklepu z literkami wszedł ostatni klient. DOCENT KAMYK, informowała przypinka przy jego garniturze. Klient wyglądał bardzo zamożnie, na takiego, który może sobie pozwolić nawet na trzy albo cztery literki. Docent podszedł do lady i obrzucił Zosię wyzywającym spojrzeniem.

- Dzień dobry - klient miał oschły głos.

- D-dzień d-dobry - wyjąkała Zosia.

- Usłyszałem, że można tu kupić literki. Czy to prawda? - Zosia pokiwała głową - Dobrze. W takim razie poproszę jeden alfabet.

Zosia zamarła. Klient który kupował trzy literki był bogaty, ale cały alfabet..? To się po prostu nie zdarzało!

- Na co czekasz? - Na te słowa Zosia rzuciła się na zaplecze, szykować literki. Była po całym dniu pracy w sklepie, a nie miała wszystkich literek. Zaczęła wykuwać nowe literki.

Zosia jeszcze nigdy się tak nie zmęczyła. Pracowała jak tylko umiała, a robiło się coraz później. Była już dwudziesta, kiedy Zosia skończyła robić literkę Z, a przecież musiała dzisiaj kupić sobie jeszcze zupę! Przybiła wszystkie literki do deseczki i zmordowana, podała ją zniecierpliwionemu klientowi. Ten popatrzył na Zosię krytycznie i popatrzył na otrzymany alfabet.

- Ale przecież tu nie ma literki O!

Zosia prawie wyrwała deseczkę z alfabetem z rąk docenta Kamyka. Popatrzyła na nią długo, ze strachem. Rzeczywiście. Nie było literki O. Zamiast niej, pomiędzy literkami N i P widniała tylko pusta przestrzeń.

ZOSIA ONIEMIAŁA.

Gruba ryba10piorunów

I've got a F and C and I've got a K too and the only thing that's missing is a bitch like U

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Hydepark

28piorunów

Long time no see, Janosikowy placku

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Dyskusje

20piorunów

Tydzień temu żaliłem się z polskich gór na polskie gastro. Dzisiaj żale się znad morza, ceny lepsze ale jakość… panie. Rok temu dzieci się struły, wczoraj ja jakimś mlekiem do kawy. Drugi dzień mnie trzyma, urlop zje..ny, chyba ostatni raz „wypoczywam” w Polsce. Co jest?! (od prawie 20 lat jeżdżę na wakacje w PL i dopiero niedawno takie cyrki)

Albo sam zacznę ogarniać sobie żarcie na wakacjach bo to jakaś kpina

Fanatyk3piorunów

Może już jesteś stary i żołądek już nie ten? Jedz suchary dla bezpieczeństwa. 😉

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Wybierz Społeczność

23piorunów

Dwóch starszych panów dyskutuje przy kawiarnianym stoliku:

- Wiesz, ja o dziwo wciąż nie mam żadnych problemów z potencją.

- Jak ty to robisz?

- Jem pumpernikiel.

Gdy się pożegnali ten drugi uderzył natychmiast do najbliższej piekarni.

- Czy jest pumpernikiel?

- Jest.

- To poproszę 10.

- Dziesięć? Połowa panu stwardnieje - mówi sprzedawczyni.

- W takim razie proszę 20.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Dyskusje

22piorunów

Debata w formacie prezydenckim
Szlachetny moduł xD

Fanatyk7piorunów

Byleby się tłukli nawzajem i nie wciągali w swoje zainteresowania osób postronnych. A prawda jest taka, że sobie ludzie z hormonami nie radzą, bo są wykształceni w jakimś bliżej nieokreślonym kierunku, z pominięciem nauk ścisłych i humanistycznych.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

20piorunów

Rosjanie to zaprawdę naród bohaterów, dysponujący genem zwycięstwa. Sami obalili III Rzeszę i wyzwolili pół Europy, stworzyli Ukrainę, Polskę i wiele innych krajów, a innym zanieśli cywilizację. A dzisiaj dysponują drugą armią świata i mogą powtórzyć. Sami tak mówią, więc widać od razu że to prawdziwi twardziele i nie ma z nimi żartów.

Tylko jak im zabierają benzynę, paszporty, internety i dostawy, to w odpowiedzi ściągają sztany żeby wódz się nie męczył i z miłością szepczą: ach bij mnie, ach mocniej, ty słodki kagiebowski brutalu.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Osobistość

w Hydepark

22piorunów

Ciekawy artykuł ukraińskiego deputowanego Rady Najwyższej Ukrainy i dziennikarza Mikoły Kniażyckiego. Tekst dość długi, ale interesujący. Facet postuluje pięć zasad, które powinny według niego obowiązywać w stosunkach pomiędzy Polską i Ukrainą. Oto te zasady (bez rozwijania, rozwinięcie znajdziecie w tekście):

1. Zmarli mają prawo do imienia i grobu.

2. Każdy naród ma prawo do własnej pamięci historycznej — ale prawo to musi być wzajemne.

3. Musimy pamiętać nie tylko o konfliktach, lecz także o sojuszach.

4. Ukraińska pamięć historyczna musi być częścią europejskiej pamięci historycznej.

5. Trzeba powrócić do formuły "przebaczamy i prosimy o przebaczenie".

W pełni popieram tę propozycje, choć zdaję sobie sprawę z naiwnej natury tego mojego poparcia. No bo jak politycy, zwłaszcza Ci głupi, mają ugrać kapitał polityczny i poparcie przed wyborami idąc na zgodę z sąsiadem? Tak się składa, że Ukraińcy są "najlepszymi żydami do bicia", jakich można sobie wymarzyć: są w Polsce w sporej liczbie, każdy ich spotkał. Nie są zbyt egzotyczni - są do nas podobni, ale język (lub akcent) ich zdradza. Są przedsiębiorczy i czasem zarabiają lepiej od nas, mają swój kraj tuż obok, do którego można ich by wszystkich deportować (a nie na jakiś mityczny Madagaskar)... Która polityczna k⁎⁎wa oprze się pokusie wskazania ich palcem jako źródła wszelkiego zła? A jeszcze dofinansowanie z Moskwy można na taką działalność dostać. Jak tu się nie skusić?
Dlatego obawiam się, że te postulaty są wołaniem na puszczy. Ale dobrze wiedzieć, że są tacy ludzie w Ukrainie.

Artykuł:
https://www.onet.pl/informacje/centrum-europy/ukrainski-dziennikarz-o-polsce-zly-moment-na-kryzys/nlqgw75,0666d3f1

Gruba ryba3piorunów

@zed123 u nas nikt nie będzie w stanie uderzyć się w pierś i przeprosić, albo chociaż przyjąć do wiadomości co Polacy innym złego zrobili, no bo przecież k⁎⁎wa naród wybrany, Polska Chrystusem narodów, przedmurze chrześcijaństwa i tak dalej. A z kacapów szydzimy jak pi⁎⁎⁎⁎lą, że nigdy nikogo nie zaatakowali.

GURU1piorunów
Jeśli doprowadzić tę logikę do końca, Ukraina musiałaby faktycznie zrezygnować ze znacznej części własnego ruchu narodowowyzwoleńczego z pierwszej połowy XX w. To niemożliwe.

No czyli jednak problem jest. I zastanawia się jakby miało działać w praktyce "z banderą do Europy nie wejdziecie". No dość prosto. Nie wejdą.

tl;dr Mamy historyczną rację i was bronimy, a wami sterują ruscy. Kryzys w relacjach oczywiście spowodowali ruscy po polskiej stronie. Jak się ten kryzys zaczął - nie wiadomo, ale to ruscy.

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Wiadomości Polska

19piorunów

Puma grasuje na Dolnym Śląsku. Pilny apel do mieszkańców

Puma pojawiła się w okolicach Zagórza Śląskiego (woj. dolnośląskie) - przekazały Lasy Państwowe, potwierdzając doniesienia lokalnych mediów. Puma była widziana w lasach w gminie Lutomia, położonej niedaleko Wałbrzycha i Świdnicy na Dolnym Śląsku. Pierwsze doniesienia pojawiły się

Lider

w Wybierz Społeczność

23piorunów

Przychodzi facet do baru i mówi:

- Poproszę setkę i jedną cytrynę.

Barman trochę zdziwiony, ale podaje mu tę cytrynę. Facet wypija setkę, bierze cytrynę, kroi ją na pół, bierze w obie ręce i z wysiłkiem na twarzy, z całej siły wyciska obie połówki cytryny. Barman całkiem zdziwiony, ale nic nie mówi. Na drugi dzień to samo:

- Poproszę setkę i jedną cytrynę.

Barman zaciekawiony, co stanie się tym razem, realizuje zamówienie. Facet ponownie wypija setkę, dzieli cytrynę i z całej siły wyciska z niej sok. Trzeciego dnia przychodzi, wszyscy są już niebywale zaciekawieni, kiedy on znów zamawia:

- Poproszę setkę i jedną cytrynę.

Facet znowu wypija alkohol, bierze cytrynę, dzieli ją na pół, bierze do obu rąk po połówce i z całej siły wyciska z nich sok. Barman się uśmiecha i mówi:

- Ja już wiem, kim pan jest!

- Tak? Kim jestem?

- Jest pan kolejarzem.

- Zgadza się. A skąd pan wie?

- Bo ma pan czapkę kolejarza.

Lider

w Wybierz Społeczność

19piorunów

Idzie sobie zajączek przez las podskakuje, podśpiewuje... Usłyszał go krecik.

- Z czego tak się cieszysz, zajączku?

- Bo idę na dziewczynki.

- Weź mnie ze sobą, sam nie trafię, bo jak wiesz słabo widzę.

Idą dalej razem, nagle zajączek potknął się o korzeń.

- O ku.wa!

Na to krecik.

- Dzień dobry pani.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Sztafeta

18piorunów

29 193,87 + 5,15 = 29 199,02

Dzień 41 (82)

Mózg do wyrzucenia. Niby przebiegłem 5km, pierwszy raz w życiu, a czuję się tak, jakby to nic nie znaczyło.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (7)