Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

grzymislaw-mocowladnyGwiazdor

Dołączył/a:

  • 8 wpisów
  • 541 komentarzy
  • 1 obserwujących

Specjalista

w Dyskusje

159piorunów

Chciałem się przywitać w pierwszym poście z użytkownikami tego portalu i przyszedłem tak wstępnie zobaczyć czy tu jest ciekawie. Może poznam tu kolegów nowych, ciekawych ludzi. Tak na pierwszy rzut oka to bardziej kameralna społeczność ale treści wyglądają fajnie ludzko co mi się spodobało. Też miło zaskoczyło, że nie trzeba telefonu do zakładania konta. Wsm to tyle i życzę każdemu kto przeczyta miłego sobotniego popołudnia.

Pokaż więcej komentarzy (64)

Lider

w Muzyka

14piorunów

The Prodigy - Firestarter

https://www.youtube.com/watch?v=wmin5WkOuPw

.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Specjalista

w Dyskusje

134piorunów

Chciałem w ramach podziękowania za fotowoltaikę dać @bartek555 kod do allegro, ale mówi, że ma już za dużo pieniędzy.

W takim razie robię
Kod do Allegro na 100zł.

Warunki:
- piorun tutaj do niedzielawieczur 22:00
- bartek555 zachowa kodeks honorowy i nie użyje kodu, bo już mu go wysłałem xD
- debiutant+

Nagroda pocieszenia dla @suseu , bo testowałem jak działa hejto los i się wylosował

Fanatyk2piorunów

Daj, mam chory samochód u mechanika

Lider8piorunów

Pierun

Pokaż więcej komentarzy (18)

GURU

w Hydepark

13piorunów

Jaki byście kupili samochód, gdybyście musieli jeździć nim przez następne 15 lat? Zero ograniczeń ale musi uwzględniać każdy możliwy scenariusz życiowy.

Gruba ryba0piorunów

Trudny wybór. Ale mam 3 typy, Niva LC70 tylko benzyna, Forrunner tylko benzyna..

Pokaż więcej komentarzy (62)

GURU

w Hydepark

20piorunów

Kalafior z bulka tarta- hit zy kit.
Zdjecie z netow dla atencji.

Kalafior z bulka tarta

  • Hit75%
  • Kit13%
  • Op to *****12%

174 głosów

Gruba ryba0piorunów

@jajkosadzone k⁎⁎wa za⁎⁎⁎⁎ście, chociaż wczoraj wjebałem kalafior do erfrajera z samymi przyprawami i odrobiną oleju i też był za⁎⁎⁎⁎sty. ogólnie kalafior mega warzywo.

Kosmonauta3piorunów

Kalafior z bułką tartą wystawiony w wyborach na prezydenta przez dowolną partię wygrywa w pierwszej turze

Pokaż więcej komentarzy (9)

Autorytet

w Wiadomości Polska

78piorunów

Cwany i zaradny jak polak?

W Polsce już wymyślono naklejki kaucyjne do oszukiwania automatów...

Info

Fenomen7piorunów

Ludzie widać lubią się upadlać takimi akcjami.

Pokaż więcej komentarzy (39)

GURU

w Wiadomości Świat

40piorunów

Ukraińscy urzędnicy zrzekają się polskich odznaczeń po decyzji ws. Zełenskiego

Szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar zrzekli się polskich orderów zasługi. To reakcja na odebranie prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego przez prezydenta RP Karola Nawrockiego. „Niestety, prezydent Polski

Fanatyk

w Hydepark

79piorunów

Chłop se kupił frezarkę, śmiechu warte.

Gwiazdor4piorunów

To bardzo ładna frezarka, Tomekku :smiley:

Fenomen1piorunów

@Tomekku fajny gadżet :smiley: mi się udało kupić za 40euro u helmuta. Na początku nie wiedziałem dlaczego mi tak wyrywa ta maszynę jak próbuje rezać deskę i po jakimś czasie szwagier przyszedł i powiedział mi że jestem pie⁎⁎⁎⁎⁎iety i że tym się jedzie z lewej do prawej 👍

Pokaż więcej komentarzy (20)

GURU

w Wiadomości Świat

17piorunów

Chcą "zapobiegać niemoralności". Zakazali urzędnikom używania smartfonów

Urzędnicy państwowi w Afganistanie - decyzją talibów - mają całkowity zakaz używania smartfonów - przekazał w czwartek dziennik "Guardian". Zdaniem części ekspertów może to stanowić wstęp do szerszych ograniczeń w dostępie do internetu dla całej ludności. Wprowadzone w

Lider

w Hydepark

55piorunów

Fart mi nadal sprzyja.

Walnął wężyk od płynu chłodniczego ale udało mi się dojechać do mechanika bez lawety!

A dlaczego fart pomimo awarii? Bo to, że coś się zepsuje w czasie, zwłaszcza w 17 letnim samochodzie z 420k przebiegu jest pewne... Ale, że okoliczności będą sprzyjające i obędzie się bez dodatkowych problemów już nie bardzo.

Trzeba cieszyć się z pozytywnych spraw pomimo...

GURU5piorunów

Pozytywistycznym stoikiem zostałeś? :smiley:

Fenomen1piorunów

@AdelbertVonBimberstein a bo ty Forda chyba ujezdAsz? Fordy zawsze dojeżdżają do celu, to dobre samochody są 😁

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Dyskusje

38piorunów

jest przejebane w tych czasach... Tata bo moi koledzy mają tableta na 6h a ja tak nie mam i się ze mnie śmieją bo nie gram w robloksy... Dostał znów tableta po pół roku przerwy pod warunkiem, że wykonuje ćwiczenia motoryczne i piłkarskie w domu. Tak długo jak się bawi z piłka lub robi pompki tak długo ma tableta.

Edit: Jeden z tych co się śmiał dostał z liścia od młodego i musiałem wysłuchać pod płotem od matki, że mój syn bije dzieci z trzeciej klasy...

Fenomen1piorunów

@paulusll zawołaj tego co tu niedawno pisał że to rodzice są winni temu że źle wychowują dziecko :smiley:

Fenomen0piorunów

"wysłuchać pod płotem od matki" wiadomo od matki;)

Pokaż więcej komentarzy (12)

Inspirator

w Hydepark

20piorunów

Ehhh co tu się odjebalo.

Tldr: Będzie to nudny vent na moją niestabilność emocjonalną.

Jakiś 2 lata temu poznałem sobie koleżankę online do szlifowania języka - zero podtekstu, tak o do pogadania od czasu do czasu. Czasem pograliśmy w jakieś warcaby gadając zupełnie o niczym i komentując otaczający świat i wydarzenia polityczne.

Nigdy nie poleciał żaden temat nsfw czy nawet pytanie o wygląd - nie miało to żadnego znaczenia bo nie było w tym żadnego podtekstu. Ona ma faceta, ja żonę i dzieci. Fakt faktem zgadzaliśmy się ze wszystkim, z czasem chaty były coraz częstsze, przerodziły się w dzwonienie do siebie czy to luźno pogadać czy zrobić leki vent - tak naprawdę żadnego oversharingu spraw prywatnych, raczej bym powiedział, że luźno, prawie że biznesowa gadka.

Traf chciał, że miałem klienta w UK i wybrałem się do niego. Bez żadnych planów po skończonym spotkaniu poszedłem porozmawiać sobie z gościem, którego tam w firmie znałem do kawiarni i wysłałem jej foto filiżanki kawy na stoliku z kawiarni i widoku - oboje jesteśmy uzależnieni od kawy i wysyłanie sobie fancy zdjęć kawy było takim zwyczajem. Dostałem tylko odp. "No waaay!" I po chwili zadzwoniła do mnie by umówić się na spacer bo ona poznaje to miejsce. W końcu mieliśmy możliwość porozmawiać, pospacerować, wypić kolejne 3 kawy w kolejnych 3 kawiarniach. Okazało się, że żadne z nas nie skłamało z niczym o sobie, swoim życiu czy pracy. Żadnego bliższego kontaktu czy coś, luźna przyjacielska gadka. Następnego dnia też olała swoje obowiązki by mnie trochę oprowadzić po Londynie, oczywiście jak na gentlemana przystało również obie strony odpuściły sobie jakiekolwiek cielesne kontakty ale niestety coś pękło i w niej i we mnie. Od miesiąca nie mogę przestać o niej myśleć i pewnie bym sobie to jakoś w głowie ułożył, przeprosił, zerwał kontrakt, gdyby nie to, że kilka dni temu stwierdziła, że powinniśmy wszystko rzucić i spróbować zbudować coś razem na jakimś neutralnym gruncie - bo całe życie jej rodzina wybierała partnerów (pochodzi z bardzo wpływowej angielskiej rodziny) a ona nigdy nie była nikim tak oczarowana jak mną. Sytuacji nie pomaga fakt, że jest piękna, opiekuńcza, podzielamy wręcz identyczne podejście do życia, mamy podobne priorytety i marzenia itd.

Czuję się okropnie z tym wszystkim.

Decyzja w stylu co nie zrobię to i tak będę żałował.

Z jednej strony jest to coś czego chyba nigdy nie czułem do mojej żony, z drugiej strony kocham moją żonę i dzieci i pewnie poświęcę swoje szczęście w imieniu spokojnego życia moich dzieciaków, zwłaszcza, że nie mogę powiedzieć, że mam nieudane małżeństwo - wręcz jest bardzo dobre tylko chyba coś wygasło, o czymś zapomnieliśmy, że mam takie rozterki. Nie mam z kim o tym pogadać, gdybym zwierzył się żonie to pewnie byśmy już pisali papiery rozwodowe, a może i ja podświadomie liczyłem na jakąś zmianę w moim życiu? Mam mętlik w głowie i najchętniej bym przespał kolejne kilka miesięcy by się z tej sytuacji wyrwać. Nie mam pojęcia szczerze mówiąc. Nie liczę na żadne rozwiązania, po prostu musiałem to z siebie wyrzucić.

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

ID:

Wpis dodany za pomocą hejtoanonim.pl. Zaakceptowany przez @fonfi

Fenomen4piorunów

Swoją drogą najebałeś tak dużo zbędnych szczegółów, ze gdyby Twoja żona czytała hejto to nie byłby to dla niej anonimowy wpis.

Tytan1piorunów

Olej tą Karinę, Tomek.

Pokaż więcej komentarzy (22)

Osobistość

w Hydepark

133piorunów

BEZ PRACY NIE MA KOŁACZY

part 5 - stażystka w urzędzie miejskim

Otrzymany staż był dla mnie wybawieniem ze stresującej atmosfery i trudnych godzin pracy w szkole jako sprzątaczka. Staż miałam przez 6 miesięcy i zarabiałam wtedy za niego 900 zł miesięcznie. Tyczył się on działu gospodarki odpadami komunalnymi.

Byłam odpowiedzialna za przyjmowanie petentów od 7:30 do 15:30 w gabinecie w którym oprócz mnie siedział mój przełożony, a w łączonym obok gabinecie siedziała druga pracownica działu. Oprócz rozmawiania z ludźmi, musiałam segregować dokumentacje i przygotowywać wnioski oraz masę niepotrzebnych zajęć, które ryły beret, żeby tylko zapchać czymś czas.

Atmosfere wspominam dobrze, miałam tylko dwóch współpracowników z którymi bardzo fajnie się rozmawiało. Mój bezpośredni przełożony też spełniał swoją rolę, uczył mnie obowiązków, poprawiał jak trzeba było i bronił przed złośliwymi patentami - często dość ostro, nie pozwalał sobie na brak szacunku i wchodzenie na głowę.

Zaczynając od minusów tej pracy. To niestety żeby udawać, że coś się robi, przełożony wymyślał mi jakieś obowiązki typu skreślanie niepotrzebnego fragmentu w wnioskach, które wydrukowały się z błędem. Moim zdaniem wystarczyłoby mówić ludziom, by go zignorowali, a nawet jakby wypełnili to przecież i tak by się nic stało. Pamiętam jak w dzień w dzień przez osiem godzin dziennie jak ten robot siedziałam i skreślam te fragmenty chyba przez miesiąc xd to samo było z workami na śmieci, moim zdaniem wystarczyłoby umieścić je w kartonach przy wejściu i powiedzieć do petentów żeby wzięli je sobie z każdego koloru. Jednak żeby mi się nie nudziło, dał mi za zadanie układanie kostek z tych worków zawierające każdy z koloru. Do dziś pamiętam smród tego plastiku. No i dla mnie szczególny minus, to to, że ludzie tam serio żyli na zasadzie wchodzenia w tyłek burmistrzowi - cringe jakich mało.

Przez tą pracę nawet polubiłam pracę z ludźmi, w sensie fajnie nawet się rozmawiało z petentami, tłumaczyło im co i jak wypełnić. Wiadomo trafiali się upierdliwi i chamscy ludzie. Najlepsza była typowa Karen która przyszła i miała wypełnić chyba 5 różnych wniosków, które dotyczyły się wszystkich jej nieruchomości. Zrobiła awanturę, że czemu ona ma coś wypełniać i że czemu tak dużo. Wniosek tyczył się zmniejszenia opat za śmieci z łączna deklaracja osób na zamieszkiwanej nieruchomości, więc taka landlordka powinna się cieszyć ale jak to Karen zrobiła awanturę i zanim wypełniła wnioski, musiała zrobić show - ale większy show zrobił mój przełożony, który elegancko ją wyjaśnił.

Przez to, że opłaty za śmieci były od osoby więc ludzie często kręcili, że zamiast 5 w domu są np tylko 2. Więc zabawne było to jak córka na własną matkę pisała donosy, że oszukuje z ilością osób na wniosku.

Był też stały bywalec w urzędzie - wszystkim znany pieniacz, który raz przyszedł do urzędu z siekierą bo chciał coś wymusić, ale już nie pamiętam co. Pamiętam że przyszedł do mojego działu i gadał jakieś teorie

spiskowe, no ale generalnie nie wydawał się groźny xd taki miejski wariat.

Była też jedna bardzo wzruszająca dla mnie sytuacja. Przyszła do mnie kobieta między 70-80 rokiem życia złożyć wniosek i na wniosku podała dwie osoby, siebie i męża. Zapewniała mnie, że mieszka z mężem i coś tam nawet o nim opowiadała. Odkładając jej wniosek do teczki pod jej adres domu. Zobaczyłam poprzedni wniosek z deklaracja na 1 osobę i dołączonym aktem zgonu jej męża(nazwisko się zgadzało). Pamiętam jak chciało mi się płakać jak sobie uzmysłowiłam, że ta pani "zapomniała" że jej mąż nie żyje. Zwłaszcza że to była taka ciepła i miła babuszka, wyraźnie już trochę nie ogarniajaca rzeczywistości.

Fajnym motywem było też to, że te osoby które nie zlozyly wniosku, miały wizytację osobista w domu. Jeździłam wtedy z stała pracownica urzędu, która miała obsesję na punkcie bakterii i po każdym dotknięciu czyjeś dłoni czy klamki w domu dezynfekowala sobie ręce - wyraźnie ludzie ja brzydzili. Było to ciekawe doświadczenie bo widziałam cały przekrój społeczeństwa jak kto żyje, od biednych po tych bogatszych, moja wścibskość byla wtedy nieźle dokarmiana xd

Z moim przełożonym robiliśmy też kontrolę czy ktoś dobrze segreguje odpady. Największy przypał był dla laboratorium, które odpadki biologiczne wyrzucali do zwykłego kontenera, czyli próbki krwi, strzykawki, waciki wszystko było w tym kontenerze. Pani z labu w niezłą panikę wpadła jak to wyszło - niestety nie pamiętam jak to się skończyło.

Podsumowując: myślę że pracownicy urzędu mają dobre życie zawodowe o ile potrafią w intrygi i "grę o tron" . Jest to zawód w którym na prawdę trzeba widzieć komu się podlizac. Z drugiej strony jest to też urozmaicone zajęcie i jak ktoś ma swój osobny gabinet to już wgl pełna wygoda, bez cholernego open space i natłoku bodźców. Zarobkowo chyba te nie jest źle z tego co wiem. Raczej też się tam nienapocisz xd chociaż pewnie to zależy od działu. No i godziny pracy są super bo zazwyczaj zaczyna się od 7, a o 15 fajrant.

Gwiazdor7piorunów

Ja miałem ankietę 100% zadowolenia :smiley:

Przez 8 msc pracowałem w KRK i wydawałem wnioski dla klientów. Ludzie się wracali z refleksją że tacy urzędnicy powinni być wszędzie. Duma so much :grinning:

Gruba ryba3piorunów

Teście pracują w budżetówce już prawie 20 lat, łącznie razem zarabiają prawie 15k na rękę - nie dziwię się że nie planują pracy zmieniać, jest im po prostu wygodnie.

Pokaż więcej komentarzy (12)