Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

NatenczasWojskiGruba ryba

Dołączył/a:

  • 418 wpisów
  • 5856 komentarzy
  • 113 obserwujących

Lider

w Wiadomości Świat

28piorunów

Iran stawia twarde warunki USA. „Nie jesteśmy ich zabawką”

W kuluarach Zgromadzenia Ogólnego ONZ doszło do kluczowego spotkania przedstawicieli Iranu i Stanów Zjednoczonych. Teheran przedstawił nowe, zaostrzone warunki zakończenia wojny, domagając się m.in. zniesienia blokady Jemenu. #wiadomosciswiat #wojna #polityka

Gruba ryba

w Hydepark

29piorunów

Lubię sobie trzasnąć garść ziółek na spanie. Ashwaganda, melatonina, chmiel. I jeszcze jakaś tam mieszanka na uspokojenie. Biere garść, łykam na raz i za pół godziny zasypiam jak dziecko. Gorzej że budzę się czasem nad ranem np o 4 albo 5 zupełnie bez sensu. Kiedyś za dzieciaka jak spałem to lubiłem słuchać co za oknem i dalej zasypiałem. Najlepiej to mi się spało u dziadków. Leżałem do 9 w łóżku słuchając jak pieje kogut, jak latają muchy i jakmgdaczą kury... Szkoda że te czasy się skończyły. Było tak dobrze... Ale jak zawsze musiałem wszystko zpesuć i się postarzeć... Ehhhh

Pokaż więcej komentarzy (17)

Gruba ryba

w Hydepark

16piorunów

Wioze ruskie śmieci do spalenia w piecu, tam gdzie ich miejsce.

Tyle sa warte co metal w nich, dobrze ze ze srebra przynajmniej a i stoi dobrze dzieki koledze trampkowi. Moze jeszcze ktoś z nich zrobi cos ładnego :smiley:

Ale taka refleksja, ze człowiek (albo ruski) ryzykuje zdrowiem i zyciem a dostaje kawalek kolorowej blaszki, która obecnie nawet z jakiegoś metalu szlachetnego nie jest. Bezwartościowa blyskotka...

Pokaż więcej komentarzy (23)

Lider

w cybulion jest inny

14piorunów

Mamy jakiegoś poloniste na pokladzie? Od 6 rano z @Byk sie zastanawiamy czy powinno być jak jest czy 'Żelków'.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Lider

w Wiadomości Polska

53piorunów

Dron nad amerykańską bazą w Polsce. Wojsko zadzwoniło na numer 112

15 września nieuprawniony dron pojawił się nad jedną z najważniejszych instalacji wojskowych w Polsce, chroniącą element amerykańskiej tarczy antyrakietowej – poinformował Onet. Zamiast natychmiastowej neutralizacji bezzałogowca, wojsko uruchomiło procedury, w ramach których zgłoszono

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

36piorunów

UE zgodziła się na zniesienie sankcji wobec rosyjskich oligarchów.

Polecam całość. Za usunięciem Usmanowa od dłuższego czasu opowiadała się Słowacja. We wrześniu do Bratysławy dołączyła Francja, która argumentowała swoje stanowisko względami bezpieczeństwa narodowego oraz potrzebą odpowiedzi na oczekiwania międzynarodowych partnerów. Według

Lider

w Memy

177piorunów

Tytan1piorunów

@suseu jedno wiadro do śmieci, worek do odkurzacza, który było trzeba wytrzepać, trzepanie dywanów na trzepaku. Komu to przeszkadzało?

Autorytet1piorunów

@suseu dobrze, że się powoli sezon grzewczy zaczyna, bo mam posortowane wszystko przy pompie ciepła , :ok_woman:😅

Pokaż więcej komentarzy (18)

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

31piorunów

Art ze strony glownej dzisiejszej Prawdy:

Broń już wisi na ścianie: dlaczego wojna między Rosją a NATO wybuchnie do 2030 roku

SIŁY ZBROJNE » WIADOMOŚCI WOJSKOWE

Europa (czytaj: NATO) zmierza ku wielkiej wojnie z Rosją mniej więcej na przełomie lat 2029–2031. Nie dlatego, że Mark Rutte zna datę „kampanii w krajach bałtyckich”. Nie zna jej. Po prostu do tego czasu zgromadzą się środki finansowe, fabryki, armie, drogi, szpitale i nastroje polityczne sprzyjające wojnie.



Przerażająca opowieść Rutte o Xi Jinpingu, który przed Tajwanem dzwoni do Władimira Putina i prosi o „zajęcie NATO tutaj” – chodzi o pieniądze i zasoby. Sekretarz generalny Sojuszu powiedział coś innego — USA uważają, że ich zasoby są zbyt rozciągnięte. Jeśli jednocześnie wybuchnie konflikt na Tajwanie i zamieszanie z Rosją na granicach lub morzach naszego kraju — USA wycofają satelity, wywiad, rakiety, okręty podwodne, obronę powietrzną i logistykę na front chiński.

Zgodnie z nową doktryną USA przygotowują się do prowadzenia dwóch wojen na dwóch teatrach działań wojennych, ale… już zdają sobie sprawę – nie dadzą rady. W żadnym wypadku. Unikalne zasoby (rakiety, przestrzeń kosmiczna itp.) nie dają się powielić nawet u takiego „giganta”.



Poza tym – bądźmy szczerzy. Stany Zjednoczone już otwarcie nazywają Europę podupadającą staruszką. Która została zgwałcona przez politykę migracyjną, straciła swojego ducha, technologie, sztukę i kulturę.

Wojna to dla Stanów Zjednoczonych doskonały sposób, by zepchnąć UE do piekła i zerwać wszystkie umowy oraz umorzyć długi. No bo przecież Waszyngton nie będzie się przecież martwił o Rygę i Warszawę.

Oczekuje się wojny NATO z Rosją, ponieważ:

Stworzono już cztery priorytetowe korytarze do szybkiego przemieszczania wojsk,

500 węzłów infrastrukturalnych na wypadek wojny z Moskwą – od mostów po przejazdy kolejowe i magazyny

Rheinmetall zamierza do 2030 roku produkować około 1,5 mln pocisków kalibru 155 mm rocznie.

Niemcy już teraz zakładają, że w przypadku wielkiej wojny liczba rannych może sięgać tysiąca dziennie i z wyprzedzeniem nawiązują współpracę między Bundeswehrą a szpitalami cywilnymi.

W całej Europie rozdawane są instrukcje „Jeśli nastąpi kryzys lub wojna” oraz „Jak postępować w przypadku ataku nuklearnego”.

Politycy i generałowie już przygotowują Europejczyków na to, że „będziecie musieli cierpieć, zginą bliscy i dzieci”.

Wszystko to będzie gotowe dokładnie do 2030 roku.



Najważniejsze jest to, że wszystko to zaczyna żyć własnym życiem.

Mostu wzmocnionego pod czołgi nie da się już „rozbudować”. Nowa fabryka amunicji nie zniknie po kolejnych wyborach.

Generałowie otrzymują nowe oddziały, a przemysłowcy – wieloletnie zamówienia.

Politycy – jasno sformułowane zagrożenie,

Ludzie – wyjaśnienie, dlaczego trzeba płacić więcej i za co będą umierać.

Równolegle Europa zamiera, nie słysząc Moskwy. Wyciąga linijkę – spójrzcie, jaki mamy duży… budżet wojskowy, o ile więcej mamy samolotów, okrętów, rakiet, pieniędzy, fabryk i potężniejszy przemysł. To oczywiste – są już w pętli i na igle kompleksu wojskowo-przemysłowego.

Moskwa raz po raz odpowiada – nie wtrącamy się w wasze sprawy, ale nie będziemy walczyć z tymi armadami. Stąd formuła Putina i Ławrowa o „zupełnie innej” i „bardzo krótkiej” wojnie. Żadnej masakry z ogromnym sojuszem. Po prostu „uderzymy”.

W mediach społecznościowych popularny jest pewien przykład.

Dwaj sąsiedzi od dziesięcioleci to się godzą, to biją się po twarzach – czasami łomami. Jeden krzyczy, że drugi marzy o wtargnięciu na jego podwórko, i przekonuje wszystkich: obok mieszka diabeł. Kupuje karabiny, wzmacnia bramę, gromadzi amunicję, zatrudnia ochronę, sprowadza psy na wilki. Lokalny gruby gracz obiecuje: „Przyjadę z chłopakami, jeśli zacznie się awantura” – choć w rzeczywistości chce przejąć obie działki. Albo to, co z nich zostanie.



Sąsiad odpowiada przez płot: „Nie zamierzam do ciebie iść. Ale jeśli się wtrącisz — w wojsku nie służyłem jako pisarz”. Mija kilka lat. Arsenał podgrzewa atmosferę, zaczynają się drobne bezprawia — prowokacje i „kary”.

Potem przekracza granice. I zamiast bójki przy ogrodzeniu sąsiad zasypuje jego dom i podwórko granatami.

Oto na czym polega prawdziwe zagrożenie roku 2030. Nikt nie musi zbierać się w podziemnym bunkrze i planować blitzkriegu. Po prostu broń już wisi na ścianie. Wyczyszczona. Wyregulowana. Naładowana. Nie wystrzeli tylko w jednym przypadku – jeśli ją usunąć lub odebrać.

W przeciwnym razie, jak pisała Barbara Tuchman już w 1914 roku: „Nikt nie chciał wojny. Wojna była nieunikniona”.

Uściślenia

Barbara Wertheim — amerykańska pisarka i historyczka. Dwukrotna laureatka Nagrody Pulitzera — m.in. za książkę „Sierpniowe armaty” (bestseller o przyczynach i pierwszym miesiącu I wojny światowej)

Rheinmetall AG (tradycyjnie w języku rosyjskim „Reinmetall”) — niemiecki koncern, największy producent sprzętu wojskowego i uzbrojenia w Europie.

„Strategia bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych” (ang. The National Security Strategy (NSS)) — dokument, w którym przedstawiono główne problemy w zakresie bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych oraz sposoby ich rozwiązania — w tym środki wojskowe i jądrowe.

Z dedykacja dla @eloyard

Gruba ryba7piorunów

Europa szykuje sie do opuszczenia nato przez usa. Wg mnie całe straszenie rosja to sposób aby ludzie zgodzili sie na te wydatki ktore obecnie Europa musi zacząć ponosić.

Jak inaczej to wytłumaczyć?

Pokaż więcej komentarzy (17)

GURU

w Hydepark

78piorunów

Jeszcze dodam wpis od Michała Fiszera.

Muszę to powiedzieć

Mamy nieco wypaczony obraz wojny w Ukrainie.

1. Drony zmieniły pole walki

Zdecydowanie tak, zmieniły. Niemniej jednak mają one swoje ograniczenia. Przede wszystkim głównie operują w dzień. Drony z kamerami termowizyjnymi są o wiele droższe, jest ich więc wyraźnie mniej (kilkakrotnie) i dlatego nocne ciemności sprzyjają pewnym ruchom wojsk i zmianie położenia, a także infiltracją.

Drony boją się wilgoci. nie lubią deszczu, śniegu, a także mgły, kiedy niemal nic nie widzą. Ich zasięg wynikający po części z łączności, a po części z zapasu prądu w bateriach powoduje, że strefa śmierci to jakieś 3-5 km od przedniego skraju przeciwnika. Im dalej, tym prawdopodobieństwo trafienia przez dron stopniowo maleje, a 20 km za przednim skrajem wojsk wroga jest już dość niskie. Tu działają głównie większe, profesjonalne aparaty typu amunicja krążąca, jakich jest o wiele, wiele mniej. Bo kosztują.

2. Czołgi zostały wyeliminowane przez drony - to jeden z największych mitów. Obie strony nadal używają czołgów, choć w wojnie pozycyjnej na wyniszczenie są one po prostu mniej użyteczne. Żywiołem czołgu jest manewr.

Pierwszy zmierzch czołgu wieszczono w latach 30. Francuscy generałowie byli sceptyczni. Mamy doskonałe działa przeciwpancerne. Jeden pocisk przeciwpancerny za 40 franków niszczy czołg warty kilkaset tysięcy marek niemieckich - kto by tam dalej wierzył w czołgi?

Istotnie, straty w czołgach były olbrzymie w czasie II wojny światowej. Absolutnym rekordzistą był ZSRR. Stracił:

1941 rok: ok. 20 500 czołgów (katastrofalne straty pierwszych 6 miesięcy Operacji Barbarossa).

1942 rok: ok. 15 000 czołgów i 100 dział samobieżnych.

1943 rok: ok. 22 400 czołgów i 1100 dział samobieżnych (m.in. bitwa na Łuku Kurskim).

1944 rok: ok. 16 900 czołgów i 6800 dział samobieżnych (wielkie operacje ofensywne, m.in. Bagration).

1945 rok (do 10 maja): ok. 8 700 czołgów i 5000 dział samobieżnych (m.in. krwawa operacja berlińska)

Popatrzmy. W każdym roku tracił więcej czołgów i dział samobieżnych niż straciła Rosja w ciągu całej, 4,5-letniej wojny z Ukrainą.

Ale czy ktoś śmie twierdzić, że czołgi w II wojnie światowej nie odegrały żadnej roli? Że były zbędne? Że nikt ich nie używał?

Drugi raz wróżono zmierzch czołgów w latach 60., kiedy rozpowszechniły się kierowane pociski przeciwpancerne. Śmiesznie tanie oczywiście. Ale czołgi przetrwały i to. Teraz też przetrwają.

3. Głównym środkiem walki w Ukrainie są nie drony, ale piechota. Stara dobra piechota. To ona trzyma teren. To piechota tworzy linie obronne. To piechota rusza do szturmów, prowadzi infiltracje. Piechota, która korzysta z fortyfikacji. Siedzi dosłownie pod ziemią, gdzie nie docierają drony. Drony mają małe ładunki, więc są bezradne wobec bunkrów czy nawet ziemianek. Jeśli wykopiemy odpowiednio dużą dziurę w ziemi i zakryjemy ją deskami czy szynami kolejowymi, na które ułożymy worki z piaskiem i zamaskujemy, to w coś takiego może wjechać czołg czy haubica samobieżna. I w środku jest nie do ruszenia dronem. Jeśli taka pozycja zostanie wykryta, to może ją zniszczyć jedynie celna salwa artylerii albo bomba lotnicza. Właśnie te ostatnie są najgroźniejsze, bo przed nimi nie da się ukryć, nigdzie.

4. Wrażenie dominacji dronów jest potęgowane setkami filmów, głównie na "X". Dron siłą rzeczy transmituje obraz, no tak działa. Ten obraz jest nagrywany dla analizy rozpoznawczej i dla dokumentowania strat wroga. Potem te filmy krążą po sieci. One ją zalewają.

Piechurzy którzy walczą, nie nakręcają filmów, nawet im w to nie głowie. Zdarza się to bardzo rzadko. Ale to właśnie ich walki dominują na polu walki. Szturmy wroga, także te na motocyklach czy "wózkach" czyli różnych improwizowanych pojazdach niemal jednorazowego użytku, często podwozi samochodów wyciąganych ze szrotu, by je uruchomić po raz ostatni, do szybkiego pokonania ziemi niczyjej. Dość często do podrzucenia piechoty do szturmu używa się ciężkich bojowych wozów piechoty. Bradleye sprawdzają się doskonale, są niemal tak odporne jak czołgi, a dla zniszczenia Bradleya potrzeba kilkanaście dronów, a i tak ludzie będący w środku z reguły wychodzą z tego cało. Wstrząśnięci, ale nie zmieszani. Dlatego Ukraina zamówiła aż 3000 niemieckich ciężkich bwp KF41 Lynx, z których większość ma być wyprodukowana w samej Ukrainie. Jednocześnie pracuje się to nad własnym ciężkim bwp "Pegas". Gen. Bieniek mówił, że Ukraińcy nadal proszę też o czołgi, choć oczywiście w tym momencie nie to jest priorytetem, ale amunicja przeciwlotnicza i przeciwrakiety.

5. Kwestia wojny manewrowej - po miesiącu działań manewrowych Rosjanom nie udało się wtargnąć do Kijowa i zmienić tam władz. Później nie było sensu, bo władze ewakuowałyby się do Lwowa na przykład i dalej kierowałyby obroną. Zresztą twarda postawa Ukrainy pokazała Rosjanom, że nawet okupacja kraju nie rozwiąże sprawy, Ukraińcy będą walczyć do upadłego i w końcu zmuszą Rosjan do wyjścia z kraju, jak Amerykanie się zawinęli z Afganistanu z podkulonym ogonem. Dlatego trzeba złamać moralnie, a nie okupować, właśnie temu służy obecna młócka.

6. Rosjanie nie popełnią drugi raz tego samego błędu. Najpierw skłócą przyszłą ofiarę z sojusznikami, postarają się wyprowadzić z UE i możliwie z NATO, a potem doprowadzą wojną kognitywną i hybrydową do bardzo ostrego wewnętrznego konfliktu. Następnie rozdygotają społeczeństwo, podważą zaufanie do instytucji państwa, wywołają chaos, rozkład i stan anomii. I dopiero w taką galaretę wjadą. Oczywiście to będzie MUSIAŁ być Blitzkrieg, bo inaczej państwo się zorganizuje, społeczeństwo skonsoliduje, a dawni sojusznicy i tak ruszą na pomoc, bo nie są idiotami.

Wiedzą, że jak się pali dom sąsiada w bliźniaku, to nie gapimy się na to dłubiąc w nosie czekając z gaszeniem aż zacznie płonąć nasz własny dom, tylko gasimy dom sąsiada - połówkę bliźniaka. I oni to wiedzą. Dlatego jedyną szansą Rosji jest wtargnąć tak, by błyskawicznie postawić inne państwa przed faktem dokonanym. Wtedy, jak już będzie po wszystkim, nikt już nie będzie chciał tego ruszać.

7. Jeśli Ukraina, choćby okrojona, pozostanie państwem realnie niepodległym i nie będzie to wasal Rosji z fasadową, sztuczną niepodległością, to Rosja nie pójdzie dalej. Bo wiedzą, że gdyby skierowali swoje zasoby na inną poważną wojnę, to Ukraina z tego skorzysta, rąbnie ich nożem w d⁎⁎ę i odbierze swoje tereny. Zrobią to czy nie, ale zawsze takie ryzyko istnieje. Dlatego z punktu widzenia Rosji Ukraina musi upaść. Dopiero wtedy przyjdzie czas na kolejne państwa. Nic nam też nie grozi, jak pozostaniemy pewnym członkiem sojuszu i będziemy zdecydowani się bronić. Najgorsze jest jednak to, że Rosja może tę wojnę wygrać na Facebooku, bez czołgów. Jak z nas zrobią skłóconą i rozedrganą galaretę, wtedy wjadą. Jak się nie damy - nie ruszą.

Jeśli jednak ruszą, to będzie Blitzkrieg. Wtedy, w działaniach manewrowych drony odegrają o wiele mniejszą rolę. Drony wymagają sporego zaplecza: warsztatów do ich montowania i programowania, odpowiednich środków łączności, stacji ładowania baterii, masy części do składania nowych dronów, itd. W warunkach wojny pozycyjnej te stacjonarne elementy łatwo jest rozmieścić, ukryć i działać, operatorzy mogą wynaleźć świetne stanowiska i je zamaskować, operując z nich. A jak wojska będą w ruchu? Jak wozić cały ten majdan, jak składać drony i ładować baterie, jak cały oddział jest w ruchu? Gdzie mają się ukryć operatorzy? Mają operować z pojazdów? Dlatego w działaniach manewrowych będzie mniej dronów, za to więcej pojazdów pancernych. Które wkrótce dostaną skuteczne systemu aktywnej osłony, takie jak izraelskie APS Trophy. Notabene wybrane do zamontowania na naszych K2PL. A może też i na innych wozach.

Dlaczego Izrael śmiało używa swoich pojazdów pancernych w Libanie? Co, Hezbollah nie ma dronów? Nie stać ich? Za drogie? Oczywiście, że mają. Całe mnóstwo i używają. Ale system Rafael Trophy doskonale się sprawdza. A Elbit dostarcza własny, równie dobry Iron Fist. Izrael eksperymentuje też z laserami do oślepiania kamer dronów - Iron Beam. Oczywiście pojawiły się też siatki, zakłócacze i tzw. pompki (shotguny) na śrut, wzorem Ukrainy. Ale systemy obrony aktywnej są obecnie coraz skuteczniejsze. Podobnie, jak rosyjski Arena-M, nowa wersja systemu aktywnej obrony wprowadzona w lipcu 2026 r.

Dlatego nie ma co mówić, że nasze dowództwo wojskowe to głupki. Słyszałem też najbardziej kretyński tekst, że to beton wyszkolony w ZSRR. No ludzie, demografia do cholery. Żaden współczesny polski generał nie odbywał najmniejszego kursu czy szkolenia w ZSRR, bo to był 1991 r., kiedy ZSRR się rozpadł, a my zakończyliśmy wszelką współpracę wojskową w 1990 r. Mamy rok 2026. Ile by taki generał służył, 40 lat?? No ludzie tyle nie żyją, jak mówią. Generał w wieku 65 lat jest obligatoryjnie wykopsany do cywila. 36 lat temu facet 65 lat miał 29 lat. Był pięć lat po szkole oficerskiej at best. A takich szczeniaków nie kierowano na szkolenia do ZSRR. Żaden współczesny polski czynny generał nie szkolił się w ZSRR. Ani jeden. Wielu z nich kończyło szkoły oficerskie już w III RP. Za komuny byli w liceum czy technikum, albo w ogóle w podstawówce. Gen. bryg. Renart Skrzypczak w 1990 r. miał 9 lat. Rozumiem, że to jest ten russki beton kształcony w ZSRR? W wieku ośmiu czy siedmiu lat? Chodził w Moskwie do zerówki?

Nasze dowództwo dobrze wie co robi. Czerpią wiele z ukraińskich doświadczeń. Mają jednocześnie świadomość, że nasza (natowska) przewaga powietrzna i informacyjna zmieni bardzo wiele w konfrontacji z Rosją. Ale i tak na obronę przeciwdronową, na szkolenie w budowie umocnień, jest obecnie kładziony nacisk. Na działanie w nowych warunkach. Byłem niedawno na poligonie i jak zaczęły ćwiczyć wojska, zaraz zaczęły brzęczeć drony. To nieodłączny dziś element szkolenia. Kompanie dronowy są tworzone dość powszechnie, prowadzone są szkolenia operatorów.

Ale to nie dron jest solą pola walki, ale piechota. Tylko piechota nie kręci filmów i nie wrzuca na "X", o czym nie wiedzą fotelowi generałowie

Autorytet7piorunów

@alaMAkota

Postrzegamy generałów jako głupków, bo w telewizji występują tacy eksperci jak Leon Komornicki, absolwent akademii moskiewskiej (a jakże!), generał z otoczenia Grigorija Brauna.

Ja się nie obawiam głupoty polskich generałów, ale głupoty polskich polityków, którzy za poklepanie po plecach przez Donalda Trumpa poślą gdzieś polskie wojsko, żeby "pokazać Amerykanom", jakimi jesteśmy dzielnymi i lojalnymi sojusznikami.

Gruba ryba6piorunów

@alaMAkota podejmę dyskusje z Fiszerem.

2. Czołgi nie są do walki manewrowej tylko do przełamania frontu, a wręcz do uniemożliwienia powstania stacjonarnego frontu jak jest obecnie na Ukrainie. Dopiero jak nie ma frontu to zaczyna sie walka manewrowa. Czołgów nie ma nie dlatego ze jest stacjonarny front, tylko dlatego jest stacjonarny bo nie ma czołgów. A nie ma bo środki ich zwalczania wyprzedziły środki obrony. Ale Fiszer myli efekt z przyczyną, nie wiem dlaczego.

Zgadzam sie ze to chwilowe, przez całą historię wyścig tarczy i miecza wygrywalo raz jedno raz drugie. Były momenty ze czolgi były praktycznie niezniszczalne np KW2 jak wszedł i wytrzymywał kilkadziesiąt trafien z broni ppanc i innych czołgów a Niemcy stawali na głowie żeby go zniszczyć (stacjonarnym plot flakiem 88)

Porównywanie produkcji czołgów w IIws i obecnie to tez słaby argument. Stopień skomplikowania był o niebo inny, można bylo wszystko zrobić lokalnie, obecnie broń opiera sie na częściach robionych przez pół świata (no Javeliny) i cześć technologii jest nie do przeniesienia lub skopiowania.

Drony będą odgrywał dalej bardzo ważne rolę, np zwiadowcze. Co z tego ze haubica czy czołg bedzie okopany jak mały dronik poda jego lokalizację dla artylerii ktora obecnie trafia co do metra.

Zwiad dronowy bedzie szedł przed każdym atakiem bo taniej i bezpieczniej jest puścić kilkadziesiąt dronow obserwacyjnych niż jeden samolot.

I nie rozumiem narzekania jakie to drony są ciężkie w serwisowaniu, ładowanie, części, wtf? A czolgi nie potrzebują napraw, serwisu, dostaw paliwa, amunicji? Przeciez za wojskiem idzie drugie tyle wsparcia inzynieryjnego i serwisowego, łańcuchy dostaw - a on pisze ze dron niepraktyczny bo baterie trzeba naładować?

Kolejna rzecz, rosji nie potrzebna Ukraina jako sojusznik, oni potrzebują zeby Ukraina nie była sojusznikiem zachodu. Status kraju upadłego gdzie rządzą ruscy namiestnicy z oligarchami i mafia, całkowicie im wystarczy. Co uważają ludzie im jest całkowicie obojętne.

Kolejna rzecz to ze rosja nie bedzie żadnego kraju wyciągać z nato i ue, bo po prostu nie ma na to czasu. Jest jeszcze kaukaz o którym w ogole u nas sie nie mówi a to kolejny kierunek gdzie muszą zrobić swój porządek. 5 lat ktore stracili na Ukrainie to wlasciwie koniec planów, tylko nie potrafią sie z tym pogodzić.

Pokaż więcej komentarzy (41)

Twórca

w Dyskusje

8piorunów

:fuelpump: Średnie ceny paliw w Polsce – 20.09.2026

Ceny paliw nadal pozostają na wysokim poziomie. Średnia cena diesla przekroczyła już 9 zł/l, a na części stacji diesel premium zaczyna przebijać 9,60 zł/l.

:fuelpump: PB95 – 7,96 zł/l

:fuelpump: PB98 – 8,76 zł/l

:articulated_lorry: ON – 9,16 zł/l

🔥 LPG – 3,02 zł/l

Ceny paliw na stacjach w całej Polsce można sprawdzić na mapie:

https://paliwomapa.pl/

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

92piorunów

Gruba ryba17piorunów

@mannoroth mnie kiedyś w starym peugeocie 106 zepsuła sie dźwignia od świateł, latała luźno. Na normalnej drodze bylo ok ale na wertepach długie włączały sie same.

I tak mi sie zdążyło jechać za jakąś baba 5km jakimś dziurawy objazdem bez asfaltu i te długie cały czas napierdalały, próbowałem je trzymać ale niewiele to pomogło.

W połowie baba sie zatrzymała i wyszła do mnie z awantura czy mnie całkiem popierdoliło:)

Gruba ryba14piorunów

@mannoroth w zeszłym tygodniu jechałem za taką "babą" co jechała w szarówce i deszczu bez świateł (widziałem że ma wyłączone jak się włączałem do ruchu); na wiejskiej drodze jechała 40 km/h, w porywach do 45 i dwa razy jak ją próbowałem wyprzedzić, to się "budziła" że za wolno jedzie i przyspieszała, ale krótkotrwale XD Sporo się nawkurwiałem, ale ostatecznie stwierdziłem że nie szkoda ryzykować i już przemęczę się za nią ten odcinek.

Ale czara goryczy się przepełniła, jak kierowcy z naprzeciwka zaczęli jej mrugać. Za każdym mrugnięciem zwalniała! Przy 30/h już udało się ją wyprzedzić

Światła dalej miała zgaszone XD

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

67piorunów

Kiedys rozmawialismy tu o dobrych antyperspirantach. Jakis czas temu zauwazylem, ze ten, ktory polecalem i uzywalem od lat - biotherm homme, zostawia zolte plamy na bialych ubraniach. Z tego co kojarze to z powodu czasteczek srebra czy innego aluminium. Cenowo tez zaczynal mnie irytowac, bo 90zl za rolke.

Przeszedlem wiec na probe na tansze, i jak sie okazalo rownie skuteczne vichy

https://allegro.pl/oferta/vichy-homme-antyperspirant-48h-przeciw-sladom-na-ubraniach-50-ml-17982710676

Co mi jednak nie pasowalo to dziwny zapach, troche dlugo schlo po nalozeniu i szybko sie konczylo.

Wynalazlem wiec znowu cos innego i bardzo polecam po kilku tyg testowania

https://allegro.pl/oferta/dermedic-anti-perspirant-roll-on-60-ml-18363981690

Wlasciwie bezzapachowy, szybko schnie, nie jest klejacy, szybko sie wchlania, a cena jak za jakies gowno z nivea. Moze komus sie przyda.

Polecam to ja, bartek.

Autorytet0piorunów

@bartek555 parabeny i sole aluminium, podziękuję. Zostaję przy lekkich formułach i to kobiecych żeby było śmiesznie. Na ciężkie dni antyperspirant, na lekkie dni deo stick. Tanie, dobre, nie barwią, neutralne zapachowo i dobry skład.

Pokaż więcej komentarzy (72)

Lider

w Hydepark

128piorunów

Z zycia deweloperucha jebanego

Jak wspomnialem wczesniej, wczoraj bylo malzenstwo ogladac dom.
Pan maz byl wielce zdziwiony, ze takie drogie rury kladziemy w podlogowce “na inwestycje”.

Potem je zdjelismy i zalozylismy tansze, he he.

Nie no zartuje, oczywiscie tak nie zrobilismy, ale milo ze sa ludzi ktorzy doceniaja jakosc i nie przycinanie na wszystkim co sie da.

Gruba ryba19piorunów

Ostatnio byliśmy oglądać dom, wykończenie top, drzwi porta i ogólnie wszystko z górnej półki tyle że trochę mały wystawiony za 1.6mln w sumie takir 1.35 mógłbym dać za niego ale wstrzymałem się od jakiejś oferty, małżeństwo miało ciśnienie bo już drugi zakredytowali.

Po 2 dniach napisałem że dzięki za spotkanie ale jednak nie chcemy.

Moja twierdziła że nie ma co im za mało proponować lepiej wcale nic nie oferować i tak też zrobiłem.

Po 2-3 tygodniach cena na ogłoszeniu zeszła na 1.29 więc pewnie by się zgodzili na moje 1.35 ale teraz to ja bym zaoferował 1 mln 😅

Gdyby podwórko było trochę większe to by się opłacało, a tak działka 5ar to deczko mało choć faktycznie widać że jakościowo bardzo fajnie bo dużo gorsze wnętrza za dużo więcej oferują i ktoś to kupuje

Pokaż więcej komentarzy (37)

Gruba ryba

w Hydepark

1piorunów

Fajnie mi sie czyta jak płonie i jak zaraz upadnie ale zaczalem liczyć i moj optymizm zgasł szybciej niż ruska rafineria.

Zakładając ze dziennie Ukraina wysyła około 500 dronów dalekiego zasięgu, mających średnio 50kg głowice a do celu dolatuje około 10% to mamy dziennie około 2,5t ładunków wybuchowych odpalanych w ruski przemysl. 2,5t to 2500kg materiałów wybuchowych, wydaje sie całkiem sporo.

Czy to moze wpłynąć na upadek tego gówna państwa?

Dla porównania alianci w 44 średnio dziennie zrzucali na Niemcy 30 000t bomb dziennie i nie wpłynęło to poddanie sie trzeciej rzeszy...

Ukraińskie dronowanie to 0,008% tego co robili alianci.

Chyba trzeba spojrzeć prawdzie w twarz ze jeśli zachodnie wojska nie skopia ruskim tyłków na froncie, to o żadnym poddaniu sie putina nie bedzie mowy.

Fanatyk0piorunów

Co do precyzyjności bomb w czasie II WŚ to sobie porównaj celność ładunku odczepionego od lecącego samolotu vs dron który leci do celu xd

Te bomby z II WŚ musiały mieć duże pole rażenia, żeby przy tej fatalnej celności chociaż polem rażenia trafić cel

Gruba ryba1piorunów

Nic się nie załamie, ten naród jest przyzwyczajony do życia np bez prądu i wygód i jeszcze się cieszą.

To nie to co wykopki że jak puścili famę o poborze na ćwiczenia to nagle firmy miały upadać bo kogoś tam tydzień nie będzie.

W zasadzie to dzikie narody są bardziej przygotowane na chujnię niż my i taka jest prawda.

Nas by "zabił" brak paliwa czy prądu, a tam to czasami normalne wyłączenia to lilka kilkanaście % roku i jest normalka

Pokaż więcej komentarzy (13)