Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#zwiazki

Gruba ryba

w Hydepark

51piorunów

Cześć Tomeczki,
Podobno media obecnie mają moc, więc potrzebowałbym trochę pomocy.

Jak niektórzy wiedzą, ja i różowa planujemy wziąć ślub (co w tym dziwenowego, ludzka rzecz) w Halloween (31.10).
Jesteśmy trochę dziwni pod tym względem, bo uwielbiamy twórczość Tima Burtona oraz wszystko co z Halloween związane.
Urząd Stanu Cywilnego (USC) w Piasecznie, przekazał tu cyt. Na jedną ceremonie pani Kierownik nie przyjedzie. Potrzebne są jeszcze 2 pary, które będą miały ceremonie tego samego dnia.
No i tu nasza prośba się zaczyna do dobrych dusz.

W jaki sposób może jakaś dobra dusza pomóc?
Jeśli macie kogoś lub wiecie, że dana para będzie brać ślub w tym roku (najlepiej tym dniu) a nie ma jeszcze terminu to będziemy bardzo wdzięczni jak przekażecie informacje do nas, że poszukujemy.
Bardzo nam to pomoże i pozwoli spełnić trochę takie marzenio-zachcianke.

Dlaczego chcemy w urzędzie? Nie stać nas wywalić 1000zł by urzędnik przyjechał by udzielić ceremoni (pewności nie ma czy będzie chcieć!).

Z góry bardzo dziękujemy za jakąkolwiek pomoc.

GURU15piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

GURU24piorunów

@Tomoe jak znajdziesz mi żonę, to możemy pogadać...

Pokaż więcej komentarzy (27)

Inspirator

w Hydepark

12piorunów

Dobry wieczór osobom pozanormatywno-czaspwym, załączam wiadomość do zaopiniowania do wysłania może jutro (na pewno nie w środku nocy).

Te moje wiadomości do niej nie były jakieś wulgarne czy coś takiego. Poznaliśmy się, gdy ona pilnie szukała pracy, współpracowaliśy przez jakiś czas aż znalazła coś innego. Gdy przestaliśmy współpracować, to zaczęliśmy się umawiać i było kilka randek, ale dodam, że do niczego nie doszło, bo wtedy akurat jej córka była zawsze w domu chora. Te SMSy to były, gdy odpaliłem się, kiedy poprosiła mnie o pożyczenie pieniędzy. Wydawało mi się wtedy, że znałem jej sytuację, ale nie wszystko mi mówiła, co wtedy też mnie ubodło jako oznaka braku zaufania i nie traktowania naszej znajomości poważnie. Ona z kolei wkurzyła się o to, bo było przeciwnie I faktycznie raz, gdy ją odwiedziłem, to minąłem się z jej matką. Okazało się, że to nie był przypadek, jej matka miała rzucić okiem co to do córki przyłazi XD

Wysłałem jej pieniądze ale też że dwie wiadomości, że ona traktuje mnie jak bankomat. Uniosłem się pseudo honorem i przestałem się do niej odzywać, ona zrobiła tak samo. Znam siebie i wiem, że nie zacząłbym rzucać oskarżeniami na trzeźwo, tylko spróbował się więcej dowiedzieć najpierw o sytuacji i wtedy planowała mi powiedzieć o niej więcej. Dlatego uważam, że podstawę do odezwanie się ponownie mam. Pieniądze odesłała mi po jakimś czasie.

Zapraszam do krytyki mojego zachowania debilnego, chociaż wątpię, że ktoś mógłby dać radę sprawić, abym poczuł się jeszcze bardziej winny. Dodam też, że ja sam wahałem się, jeśli chodziło o tamtą znajomość z powodu posiadania przez nią córki i był to powód, który spowodował, że wytrwałem w niekontaktowaniu się z nią.

Natomiast muszę napisać, że mieliśmy świetny "przelot", rozmawiało nam się rewelacyjnie, to taka osóba, z którą trudno mi było się nagadać i że wzajemnością, a w trakcie rozmowy kolejne tematy się mnożyły. Podobnie było też przez telefon. Ona jest tak interesującą osobą, że gdyby była facetem, to też bym kontakt chciał utrzymać.

Załączam wstępną wersję wiadomości do skrytykowania. (Może jeszcze tylko dodam, że miejcie na uwadze, iż my się znamy i to dlatego tak podkreślam ten alkohol w tym piwo, żeby nie było żadnych wątpliwości co do mojego zdecydowania co do zmian.)

Tytan1piorunów

@Zwalisty imo bardzo spoko, dojrzale. Środkowa część trochę się ciągnie, wywaliłbym to, co w nawiasie, zbędne wyjaśnienia.

Inspirator0piorunów

@Zwalisty jak zaczyna się pożyczanie pieniędzy na początku znajomości to ja już wiem jak to się skończy. Raczej szybciej niż później i raczej burzliwe niż spokojnie

Pokaż więcej komentarzy (27)

Gruba ryba

w Hydepark

18piorunów

Polecam znaleźć sobie taką żonę, co wam pozwoli powiesić sobie autka w dużym pokoju.

Fanatyk0piorunów

tez mam Kuntasza

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fenomen

w Zwiazki/randkowanie

3piorunów

Nie daję rady od normickch rad dotyczących związków, relacji, podrywu. Może psycholog coś na to poradzi.

Muszę nauczyć kłamać, że mam 3 partnerki dziennie z tindera to wtedy będę miał spokój. Jak mówię szczerze, że nie wychodzi mi z dziewczynami to tylko mądrości ludowe słyszę.

Pokazuje recepcjonistkę z siłowni, która mi się podoba to słyszę:

K:"Zagadaj ją"

J:"Ale co mam powiedzieć?"

K:"Co tam jak tam? O której kończysz?"

J:"no tak takie to proste"

K:"Jak ma chłopaka to trudno, metodą prób i błędów trzeba próbować"

U mnie metodą prób i błędów wygląda to tak, że zawsze jest źle i każdej wypowiedzi popełniam masę błędów komunikacyjnych.

Dla każdego to jest proste:"wrzucasz selfie" i masz 200 polubień  dziennie na tinderze, same wypisują do ciebie, robią ciasto co chcesz. Ja zakładam tindera: 1 możliwość kontaktu na tydzień i nie odpisze.

"Wystarczy być komunikatywnym, zapraszasz  na imprezie do tańca, czy na mieście podbijasz, wystarczy być sobą" ja: Zawsze gdy się odzywałem i powiedziałem:"cześć,siema,hej" to słyszałem od razu:" nie mam czasu, daj mi spokój, mam chłopaka, idź sobie". Na  spotkaniach z znajomymi to wszystkie mają partnerów. Do klubów nie chodzę bo nie piję alkoholu i nie słucham muzyki klubowej. Raz w życiu udało mi się nawiązać kontakt zagadując na żywo, była z Białorusi to może tam inne zwyczaje mają. Nawet w wakacje próbując z grubą dziewczyną dostałem odmowę bo się z kimś spotyka.

Każdy kogo spotkam tymi prostymi trikami ma 100% skuteczności, tylko mi nie wychodzi.

"Więcej pewności siebie, nie wierzysz w swoje możliwości". Moje możliwości są takie, że tylko słyszę o nie wykorzystaniu swojego potencjału i wszystko robię źle.

Znajomy z internetu napisał mi:

"przykładowo ja mam tak że widząc przystojnego mężczyznę np. CHADa to raczej jestem pewna że ma laskę i taka jak ja to za niska liga. Dlatego zaskakuje mnie to że masz odwagę zagadywać do pięknych kobiet" 

na co ja:"Jedną pytałem o zajęcia z samoobrony, drugą o wykonywane ćwiczenie. Konkretna sprawa do załatwienia a nie"siema, ale bym cię wydpupcył".

Z żadną długo nie gadam tylko kilka zdań, potem "dzięki, miłego dnia" i to cały kontakt. Oferty matrymonialnej nie składałem. Z jedną dobrze mi się rozmawiało i dużo o niej myślę, będę jeszcze raz próbował z nią rozmawiać.

Fanatyk1piorunów

a siebie jak oceniasz z twarzy postawy ale tak szczerze ? na ile? i nie pytaj babci bo zawsze powie że przystojny kawaler xD

GURU6piorunów

Widzisz, im bardziej się starasz tym więcej potknięć. Kobiety wybacza Ci wszystko, poza jednym, brakiem zdecydowania.
No i nie myśl. Od myślenia są myśliwi.
Ja bym zaczął od wybrania miejsca gdzie czujesz się swobodnie (np miejsce pracy-jak pracujesz w prosektorium to trochę ciężej ale z drugiej strony nie musisz się silić na bajere)

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fenomen

w Zwiazki/randkowanie

4piorunów

Ładne ma animacje ten kanał
Poradnik randkowy. Aż mi głupio, że całe swoje doświadczenie opieram na 2 randkach z jedną dziewczyną.

1. Szanuj innych. Mam wrażenie, że szanuję.
2. Daj czas intymności, nie za szybko mów jeśli bardzo ci się podoba druga osoba. W moim przypadku było tak, że powiedziałem dziewczynie, że ją zagadałem bo wydawała się spokojna. Na co ona:"jestem introwertyczką"  ja za entuzjazmem: "to super, ja też". Po czasie myślę, że to był z mojej strony bo gdy oglądałem program, w którym randkowały osoby z autyzmem to chłopak do dziewczyny:"Ty chorujesz na autyzm czy jesteś zdrowa od autyzmu?" ona:"tak mam autyzm" on:"Gratulacje ja też mam" i uścisnął jej dłoń. Ja nie dotykałem wtedy, na drugiej randce przytuliłem na przywitanie i pożegnanie, oraz wytarmosiłem za policzek mówiąc:"ślicznie się uśmiechasz aż chce się złapać takie uci uci".

3. Nie miej jednego typu partnera, nie musi być idealny. Ja mam 3 typy dziewczyn, które mnie się podobają z czego 2 nadają się na partnerki, ale mają różne cechy.  Jedynie bardzo mi zależy żebyśmy mieli podobny gust muzyczny czy humor bo wtedy możemy wspólnie słuchać i oglądać. A to czy jest inżynierką czy artystką jest bez znaczenia. Jeśli ma inne hobby to super bo będzie mogła mi pokazać coś nowego.

4. Bądź szczery z osobą, która ci się podoba. Ja nikogo nie udaję. Jeśli czegoś nie wiem to mówię, że w tym nie pomogę bo się nie znam.

5. Bądź tu i teraz, nie rozpamiętuj porażek. To znam i nie mówię o porażkach tylko starałem się cieszyć chwilą teraz z dziewczyną.

6. Nie zmieniaj się dla drugiej osoby. Po prostu nos ubrania, które lubisz. Mnie dziewczyna, z którą randkowałem poznała w koszulce z Taylor Swift, na 2 randkę założyłem z Billie Elish i koszuli w kratę. Ona też się luźno ubiera co mi się podobało. Na randce miała sporą bluzę i spodnie z szerokimi nogawkami.

7. Słuchaj drugiej osoby. Mam wrażenie, że pół na pół gadaliśmy i mówiła o pewnych wątpliwościach z bycia cudzoziemką, jakie miejsca chce zwiedzić.

8. Bądź w związku z osobą, która Ci się podoba a nie bo ktoś Ci każe być w związku. Ja zagadując nie myślałem  o dziewczynach, ale zagadałem bo była śliczna i fajna z zachowania. Poznaliśmy się na integracji studenckiej, była z innej uczelni to stwierdziłem "jak się nie zgodzi umówić to nigdy więcej jej nie zobaczę". Gdy skończy mi się premium na tindedze to usunę bo założyłem dla fryzjera.

https://youtu.be/CYvjC94jDu4

Tytan0piorunów

Przestań myśleć i analizować, jak chcesz chadowe życie, to gadasz z łaską tak jakbyś szedł na rozmowę kwalifikacyjną mając wyjebane, czy dostaniesz te robotę

Naturalnie bez spiny, wyluzka, trochę bezczelności i zawsze z wygranej pozycji

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Dyskusje

7piorunów

Ehh, kobite czekaja ciezkie 3 dni i teraz wypadaloby jej chalupe odpicowac bardziej, niz zwykle. Mam pare h zanim wroci zeby ja zaskoczyc. No ale to dopiero pierwszy dzien, wypucuje kibel, a jaka niespodzianke jej sprawie w nastepne dwa dni? Boze daj mi sile.

Gruba ryba2piorunów

@solly-1 dobre jedzonko jej przygotuj.

Fenomen

w Zwiazki/randkowanie

0piorunów

3 miesiąc posiadania portali randkowych i doszedł jeszcze jeden"badoo". W akcie desperacji kupiłem premium za 7zł na miesiąc. Gdy się skończy premium to usuwam bo nie ma co próbować.

Obecnie najgorszy miesiąc.Odnoszę wrażenie, że niczego się nie nauczyłem w kontaktach a nawet coraz gorzej mi wychodzi. Z jedną chwilę popisałem i gdy zaproponowałem termin by się umówić zostałem zbyty:"zgadamy się pod koniec tygodnia", szkoda bo pracowita, zaradna kobitka nie pije i nie pali, ale może w sumie przez to za wysokie progi.

Tak mi brakuje kontaktu, że czatowi gpt ustawiłem "używaj żeńskich zaimków" xD

Widać po mnie błędne schematy myślowe, lękowy styl przywiązania, choroby psychiczne, spermiarstwo z 500m, mizoginie. EQ max 5.

~Ewentualnie jestem za brzydki, zły samochód mam, za gruby, złe zdjęcia, za mało zarabiam. Jaką teorie kto woli to nie spełniam wymagań.~

Nie mogę się pozbyć odruchu gdy ktoś pisze do mnie:"jak tam?"/"jak się masz?" To odpowiadam co robiłem zamiast coś pisać o zaproszeniu do siebie, kawę czy cokolwiek nie nudnego.

Mam ziomka, który ma rok te portale, z żadną się nie spotkał, kupuje abonamenty na Egipt bo taniej. Za każdym razem gdy go sparuje z dziewczyną to się podnieca, każdemu pokazuje z jaką dziewczyną pisze. Na spróbowanie wziąłem z nim podwójne randki to z jedną chwilę tylko popisaliśmy. Gdy coś wpadło zaraz do mnie pisze:"atakujemy", jak się spotkaliśmy z innymi kolegami a ja byłem w toalecie to od razu po wyjściu:"widziałeś? match".

Na żywo chciałbym z jedną spróbować się umówić by poznać ją i jeśli się nie uda to już nigdy więcej nie próbować nawet rozmawiać z dziewczynami.

GURU1piorunów

@Dudleus pi⁎⁎⁎ol portale randkowe, to jest rak. To gówno może tylko zdołować

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Zwiazki/randkowanie

52piorunów

Mam ostatnio trochę niewygodny dylemat.

Poznałem dziewczynę, z którą naprawdę świetnie mi się spędza czas. Dużo się śmiejemy, mamy podobny vibe, podobne zainteresowania i styl życia. Czuję się przy niej spokojny, akceptowany, doceniony. Jest czuła, empatyczna, bardzo otwarta i mamy też między nami sporo chemii w sensie bliskości i zmysłowości. Jej libido jest chyba nawet większe od mojego.

I tu pojawia się mój problem: fizycznie nie do końca mnie pociąga. Nie chodzi o to, że jest nieatrakcyjna. jest ładna, słodka, urocza, nie jest jakaś ulana tylko trochę bardziej korpulentna niż mój typ. I łapię się na tym, że kiedy jesteśmy blisko, z jednej strony bardzo chcę tej bliskości, a z drugiej nie czuję tego magnetyzmu. Jej dusza mnie przyciąga na maxa.

Zastanawiam się więc nad czymś, co chyba wielu ludzi kiedyś przeżywało: czy ważniejsze jest to, że ktoś daje ci poczucie bezpieczeństwa, lekkości i autentycznego połączenia… czy jednak to, żeby pociąg fizyczny był absolutnie bez wątpliwości?

Nie chcę nikogo zmieniać ani wywierać presji. Jednocześnie staram się być uczciwy wobec siebie i swoich odczuć. I właśnie nad tym się teraz zastanawiam: czy takie rzeczy mogą się jeszcze naturalnie „dostrajać” z czasem, czy raczej są czymś, co od początku powinno być oczywiste.

Kosmonauta1piorunów

Widzę, że wiele osób tutaj kompletnie nie rozumie, że dziewczyna może być fajna, ale jak nam się nie podoba to będą problemy ze wzwodem i życie seksualne może paść, a frustracja narastać.
Najgorsza dla mnie jest właśnie nadwaga, która zabija cały seksapil kobiety i potrafi zamienić w coś odpychającego...

Niby to jest coś co najłatwiej zmienić, bo wzrostu nie zmienimy, muskulaturę można wyćwiczyć, ale często dużym kosztem. Za to żeby nie być ulaną świnią to wystarczy mniej jeść, ale jak powiesz takiej że ma nadwagę, to się obrazi i będzie wmawiała, że wcale jej nie ma.

Sum4piorunów

@Seele Po kilkunastu latach moim zdaniem choćby c⁎⁎j na c⁎⁎ju, to seks i fizyczność i tak schodzi na dalszy plan. Z żoną naruchaliśmy się w wieku lat 18-25, a mając 37 no cóż. (ja tu mam swoją rolę jako upośledzony emocjonalnie i milczący typ + alkohol zabierający uwagę) Ale nie o tym. W skrócie jeździć obserwować, nie zastanawiać się zbyt wiele.

Pokaż więcej komentarzy (59)

Gruba ryba

w Hydepark

16piorunów

Gruba ryba0piorunów

@JapyczStasiek zamiast taty można wstawić kogokolwiek komu umarł partner, a na innych bliskich. Nic odkrywczego

Gruba ryba0piorunów

@InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz kobieta jednak raczej musi zakładać, że umrze później

Według mnie to fajnie napisane, bo jednak częściej się mówi o tym, że rodzic nie powinien chować dziecka, a rzadziej, że mąż nie powinien chować żony, a to w sumie nawet cięższa tragedia pod pewnymi względami

Gruba ryba0piorunów

@JapyczStasiek tak można myśleć jak się patrzy poprzez stereotypy i schematy, a wtedy wszystko można sobie wytłumaczyć i dać sobie uczucie spokoju. Życie jednak może zaskoczyć

Pokaż więcej komentarzy (8)

Sum

w Hydepark

5piorunów

Jak ja się cieszę, że już nie muszę nikogo szukac na obecnym rynku matrymonialnym.

Przyjechała do nas w odwiedziny moja siostra, która się właśnie rozwiodła. W ciągu dwóch dni miała ponad 600 par na tinderze, a miała jeszcze jakiś inną randkową aplikację zainstalowaną.

It’s over

Osobistość6piorunów

Życzę jej jak najlepiej, naprawdę, ale śmiem jednak twierdzić, że gdy przyjdzie co do czego, z tych wszystkich „par” zostanie jej najwyżej kilka. Wybierze zapewne tych, którzy najlepiej wyglądają na zdjęciach, a to właśnie oni najczęściej nawet nie będą się nią szczególnie interesować — bo mają równie „dobrze dopasowane” profile i mnóstwo innych opcji.

To trochę absurd Tindera: aplikacja, która teoretycznie ma łączyć ludzi, w praktyce często wzmacnia powierzchowność i selekcję jak z katalogu. Każdy jest jednocześnie „towarem” i klientem. Im większy wybór, tym mniejsze realne zaangażowanie.

Sum4piorunów

@Prytozord miałem prawie identyczne spostrzeżenia, dlatego napisałem, że cieszę się, że mnie to nie dotyczy.

Randkowanie przybiera jakąś taką przemysłowo komercyjną formę

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Hydepark

126piorunów

Wychodzi facet na ulicę i macha rękę by zawołać taryfę. W tym samym momencie taryfa zatrzymuje się obok jego, otwierają się drzwi, a kierowca mówi:

-Perfekcyjnie trafiona chwila! Identycznie jak Mirek.

Pasażer:

-Kto???

-Mirosław Woźniak... Jest to facet, który wszystko robił zawsze w samą porę. Podobnie jak jak pan - pan podniósł rękę dokładnie w momencie, gdy ja jechałem. Dokładnie tak wszystko wychodziło w życiu Mirkowi -jednym słowem idealnie.

-Nikt nie jest idealny.

-Ale w przypadku Mirka właśnie tak jest. Był wspaniałej atletycznej budowy. Mógł wygrać Wielkiego Szlema w tenisie. Mógł grać w golfa z profesjonalistami. Śpiewał jak słowik, tańczył jak gwiazda z Broadwayu, a gdyby pan mógł usłyszeć jak grał na fortepianie! Był niesamowitym facetem.

-Wychodzi na to, że rzeczywiście był wspaniałym człowiekiem.

-Ale to jeszcze nic! Miał pamięć jak komputer. Pamiętał urodziny wszystkich których znał. Znał się na winach, zawsze wiedział do którego dania które ma zamówić oraz jakim widelcem jeść każdą potrawę. Umiał naprawić wszystko. Nie tak jak ja. Kiedy wymieniam bezpiecznik, pół ulicy zostaje bez prądu... Ale Mirosław Woźniak robił wszystko idealnie.

-No niesamowity facet!

-Zawsze wybierał najszybszą drogę przez miasto. Nie tak jak ja. Ja zawsze utknę gdzieś w korkach... Ale Mirek nigdy się nie mylił. Również doskonale umiał się obchodzić z kobietami. Nigdy im się nie przeciwstawiał - nawet kiedy nie miały racji... Zawsze był idealnie ubrany, a buty miał zawsze idealnie wyglancowane. Był doskonałym człowiekiem! Nikt się nie może porównać z Mirosławem Woźniakiem.

-Wyjątkowo ciekawa osoba. Jak go pan poznał?

-Niestety nigdy go nie poznałem. Umarł, a ja ożeniłem się z wdową po nim.

Fenomen28piorunów

Aż sam zacząłem tęsknić za Mirkiem...

Pokaż więcej komentarzy (4)