Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Rozkminy

Kategoria: Hydepark

  • 624 członków
  • 1352 wpisy

Gruba ryba

w Rozkminy

19piorunów

Podzielę się z Wami moim autorskim podziałem psów. Po co? Bo psy są różne. Pewnie często widząc jakiegoś czworonoga zastanawiacie się nad rasą, odmianą, kolorem, rodzajem. Już nie musicie. Świat i natłok informacji wymaga od nas, abyśmy mieli narzędzia do szybkiej klasyfikacji rzeczy, na które patrzymy. Ja to rozumiem i nie oceniam. System opracowałem lata temu i sprawdza się bezbłędnie.

Psy dzielą się bowiem na dwie grupy:

- kajtki

- nie-kajtki.

Kajtek to taki zwykły, typowy pies starszej Pani z bloku obok. Może być mały, ale czasami trafi się i duży. Grunt, że widać, że to poczciwe psisko, czasami z lekką (częściej większą) nadwagą, bo kajtek lubi dobrze zjeść, a jego oczka są doskonałym narzędziem umożliwiającym żebranie o żarcie. Merda ogonkiem do każdego, kogo mija, bo przecież każdy może mieć w kieszeni kawałek parówki. Kajtki tego nie sprawdzają, bo w większości przypadków by się zawiodły. A tego nie chcą, żyją więc w błogim przeświadczeniu, że świat jest pełny ludzi z parówkami w kieszeni.

Czasami (często) zdarza się, że podczas chodzenia delikatnie kołyszą się na boki, bo tak łatwiej manewrować ciałem w kształcie serdla (kształt docelowy, patrz: absolut).

Grunt, że jak na niego patrzysz, to wiesz, że mógłby się nazywać Kajtek.

Ale co z psami rasowymi? No one też mogą być Kajtkami, ale w tym wypadku mamy do czynienia z podgrupą Kajtków - Kajetanami. Kajetan spełniając wszystkie wymogi Kajtka, poza rodowodem (posiada go), może być określany mianem Kajetana. Nie jest to ujma na honorze.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Rozkminy

50piorunów

Opowiem wam krótką historię na dobranoc. Wielu z Was wie że mamy Gandalf szary. Typ ma pół roku i jest coś co mnie strasznie rozczula.

Jak był taki malutki, to chyba przetestował wszystkie miejsca w domu na spanko. Od dłuższego czasu to już jest rytuał, przychodzi godzina spania a panicz hyc na krzesło obok naszego łóżka i tam śpi, dopóki @Endrevoir nie wstanie do pracy. Ja wstanę później to typek mnie budzi obwąchiwaniem i wąsami wkładanymi do nosa.

Typ mi niszczy chatę, ale kocham drania.

Wszystkim dobrej nocy!

Pokaż więcej komentarzy (15)

GURU

w Rozkminy

21piorunów

Ok, pytanie do pań, panów, kolegów i koleżanek co lubią w i ogólnie Co jest dla Was główną motywacją?

Tak sobie dziś maszerując po warszawskim zadupiu myślałem dlaczego to właściwie robię. I w sumie nie wiem - ani nie jest tak, że mam jakiś szczególny sentyment do Warszawy, ani nie jest ogólnie jakoś szczególnie piękna. Ale te ulice dają mi motywację by gdzieś pojechać i się godzinę czy trzy pokręcić.

Co jest dla Ciebie główną motywacją do uprawiania sportu?

  • Zdrowie i kondycja70%
  • Adrenalina i wyniki (także licząc segmenty na stravie, rekordy w wyciskanie itp)4%
  • Wyzwania (kwadraty, korony gór i inne)7%
  • Spędzanie czasu z kolegami podczas3%
  • Inne (jakie?) lub ciężko powiedzieć które16%

195 głosów

Pokaż więcej komentarzy (54)

Sum

w Rozkminy

2piorunów

Czy w Polsce dostępność leków bez recepty ( i niektórych suplementów) powinna ulec zaostrzeniu czy poluzowaniu?

Chodzi mi o zakres tego jak bardzo państwo ingeruje w to co obywatel powinien kupić na receptę, a co bez.

Kilka ciekawostek:


Leki i suplementy dostępne w Polsce bez recepty, a na zachodzie na receptę.

* Sildenafil (składnik viagry) bez recepty.

* Pyralgina dostępna OTC - na zachodzie na receptę, lub zakazana lub tylko dla zwierząt. A to dlatego, że my jako słowianie mamy gen, który chroni nas przed poważnymi skutkami ubocznymi pyralginy.

* Soczewki w Polsce bez recepty.

* Melatonina, hormon snu, wspomaga zasypianie, w Polsce bez recepty.

* Preparaty z fermentowanego czerownego ryzu. Skuteczny sposób na obniżenie poziomu cholesterolu. Na zachodzie regulowane ściśle.

* Kodeina w małych dawkach w Polsce bez recepty.

* Pseudoefedryna (na katar), bez recepty w Polsce

Wasze opinie? Co luzować co regulować?

W Polsce nie mamy takiego problemu z narkomanami lekowymi jak w USA, więc nie widzę powodu by tak super ściśle regulować te środki.

Czy w Polsce dostępność leków bez recepty ( i niektórych suplementów) powinna ulec zaostrzeniu czy poluzowaniu?

  • Zaostrzać dostępność.16%
  • Pozostawić tak jak jest.36%
  • Niektóre dostępności zaostrzać, inne luzować.24%
  • Luzować dostępność.24%

50 głosów

Wirtuoz1piorunów

Niech poluzują. Mam kilka pomysłów.

Osobistość3piorunów

Lęki które mają wpływ na ogół populacji jak np antybiotyki, albo takie które mocno zanieczyszczaja środowisko powinny być pod ścisłą kontrolą. Te które przepisuje lekarz pierwszego kontaktu na zasadzie że idzie pacjent mówi że boli go to i poprosi taki lek powinny być bez recepty. Zajmowanie czasu lekarza tylko po to by prosić o receptę, lub jakieś receptomaty gdzie nikt tego nie sprawdza to jest bez sensu. Co najwyżej zastrzeżenie że za skutki uboczne nieskonsultowanego leczenia odpowiada się z własnego majątku.

Ale tak się nie stanie, za silne lobby lekarskie plus podejście do regulowania wszystkiego dla dobra obywateli

Pokaż więcej komentarzy (10)

Sum

w Rozkminy

5piorunów

Ostatnio przypomniała mi się scena z filmu.

Jako że jestem starszy rocznik to pamiętam jak w latach 90 ludzie panicznie bali się AIDS.

Dzisiaj dzięki nowoczesnym lekom antywirusowym ta choroba może być w miarę kontrolowana i można zapewniać w miarę normalne życie w społeczeństwie. Dzisiaj AIDS nie jest od razu wyrokiem szybkiej śmierci.

Pytanie głównie do starszych roczników: czy zauważyłeś/aś, że obecnie osoby chore na AIDS, są mniej stygmatyzowanie niż kiedyś?

https://youtu.be/Nv6YyKhF6ZE?t=13s

czy zauważyłeś/aś, że obecnie osoby chore na AIDS, są mniej stygmatyzowanie niż kiedyś?

  • Tak, ale to głównie kwestia edukacji.8%
  • Tak, ale to głównie kwestia wspomnianego postępu medycyny28%
  • Tak, rolę pełnią oba powizszenczynniki w równym stopniu44%
  • Nie, osoby z HIV nadal są tak samo stygmatyzowane20%

25 głosów

Gruba ryba3piorunów

@Majestic12 AIDS jest już niemodny. Teraz w modzie jest rak.

Wszyscy mają w d⁎⁎ie AIDS obecnie, mam takie wrażenie. W przenośni oczywiście.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Sum

w Rozkminy

26piorunów

Nosisz okulary?

Nosisz okulary?

  • Tak, korekcyjne do dali.33%
  • Tak, korekcyjne do czytania7%
  • Tak, korekcyjne do czytania i dali12%
  • Tylko przewisloneczne12%
  • Nie, mam sokoli wzrok.24%
  • Nie, mimo, że mam wadę wzroku.10%
  • 7. Tak, ale tylko ozdobnie "zerówki"2%

505 głosów

Gruba ryba3piorunów

@Majestic12 mam zdiagnozowany lekki astygmatyzm, przeszkadza mi jedynie w niewielkim stopniu podczas jazdy, ale nie noszę okularów, choć chyba powinienem?

Kosmonauta0piorunów

A co z astygmatyzmem? Mam okulary zerówki z astygmatyzmem. Ani do dali ani do czytania, tylko cały czas. To gdzie jestem?

Pokaż więcej komentarzy (47)

Zawodowiec

w Rozkminy

4piorunów

Chciałbym podjąć tu ciekawą dyskusję, bez beczki i śmieszków, bowiem temat mnie trochę męczy. Od kilku dni chodzi mi po głowie taka myśl. Te wszystkie akta, prawda która po tylu latach ujrzała światło dzienne, teoria spiskowa która stała się faktem, rzucili się na to wszyscy, rzucił się cały świat. To co mnie zastawnia to to czy my czasem nie mamy tutaj idealnego „wag the dog” i jeśli tak to co musi być tak ważnego i wielkiego że odwraca się naszą uwagę zagraniem jak z aktami Epsteina. Co Wy o tym myślicie?

Gruba ryba8piorunów

@AdamMauysz

Na innej stronie przedwczoraj była o tym dyskusja i skopiowałem sobie odpowiedź jednego z użytkowników.

I. FALA: ŚMIERĆ EPSTEINA (Sierpień 2019)

* Front: Media żyją „samobójstwem” w celi i teoriami spiskowymi.

* Cień: Fed ratuje system bankowy (kryzys REPO), wpompowując setki miliardów USD, by uniknąć zawału płynności.

II. FALA: ODTAJNIENIE AKT (Styczeń 2024)

Front: Lista 170 nazwisk (Clinton, Trump, Hawking).

* Cień: Szczyt w Davos (WEF) – nacisk na walkę z „dezinformacją” (podwaliny pod cenzurę internetu) i testy CBDC.

III. FALA: WIELKA POLARYZACJA (Połowa 2025)

* Front: Kolejne "przecieki" i nowe zeznania ofiar.

* Cień: Szczyt NATO - podniesienie celów wydatków obronnych do drastycznego poziomu 3,5% - 5% PKB w całym sojuszu.

IV. FALA: TRANSPARENCY ACT (Grudzień 2025)

* Front: Trump podpisuje ustawę o pełnym ujawnieniu akt; świat czeka na nazwiska.

* Cień: EBC i Fed ogłaszają gotowość technologiczną do wdrożenia Cyfrowego Euro i Dolara (CBDC) z planem na 2026 r.

V. FALA: OSTATECZNY ZRZUT (Luty 2026)

* Front: Publikacja 3,5 mln stron akt. Nazwiska: Musk, Gates, polskie wątki (CD Projekt, Fibak).

* Cień: Online Safety Acts: Wdrażanie przepisów o kontroli prywatnych wiadomości (oficjalnie: walka z pedofilią).Konferencja Bezpieczeństwa w Monachium: Decyzje o nowej architekturze bezpieczeństwa w Europie i integracji systemów inwigilacji AI.Wygasnięcie New START: USA i Rosja zostają bez traktatów o kontroli zbrojeń nuklearnych.

Dla rządzących to bardzo wygodne narzędzie, bo uderza w jednostki medialne bez psucia reputacji prawdziwej elicie.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Twórca

w Rozkminy

8piorunów

[ANALIZA] Województwa PL jako stany USA – społeczeństwo, gospodarka, polityka (dużo faktów, trochę beki)

Siema
zrobiłem mapping województw PL do stanów USA nie na zasadzie „bo mi się kojarzy”, tylko społecznie + gospodarczo + mentalnie + politycznie.
To nie jest praca naukowa, tylko quality content do scrollowania przy kawce :coffee:
Jedziemy.

*

Mazowieckie = New York

Warszawa = NYC.
Centrum decyzyjne, pieniądz, media, ambicja.
Mega nierówności: obok penthouse’ów – patodeweloperka.
Politycznie liberalne miasta, reszta różnie.
Mental: zap*dalasz albo wypadasz z gry.

*

Śląskie = Michigan

Przemysłowy kręgosłup kraju.
Kopalnie/automotive → transformacja.
Silna tożsamość regionalna.
Politycznie swing region.
Mental: robota, konkret, bez gadania.

*

Małopolskie = Massachusetts

Kraków = Boston.
Uczelnie, historia, elity kulturowe.
Turystyka + R&D.
Politycznie liberalnie.
Mental: „my tu myślimy”.

*

Wielkopolskie = Illinois

Poznań = Chicago.
Biznes, logistyka, pragmatyzm.
Silna klasa średnia.
Politycznie centrum.
Mental: Excel ma się zgadzać.

*

Pomorskie = California

Trójmiasto = SF + LA.
IT, startupy, porty, lifestyle.
Otwartość społeczna.
Politycznie liberal AF.
Mental: pracuję w IT, po pracy morze.

*

Dolnośląskie = Colorado

Wrocław = Denver.
Nowoczesna gospodarka, IT, R&D.
Dużo młodych profesjonalistów.
Balans praca–życie.
Mental: ambicja, ale bez spiny.

*

Zachodniopomorskie = Washington (state)

Porty, logistyka, zielono.
Mało ludzi, dużo przestrzeni.
Proekologicznie.
Mental: cisza, las, robota.

*

Łódzkie = Ohio

Miasto w trakcie redefinicji.
Postindustrialne DNA.
Potencjał > wizerunek.
Politycznie wahadło.
Mental: „jeszcze będzie dobrze”.

*

Podkarpackie = Texas

Konserwatywne społecznie.
Przemysł lotniczy, zbrojeniówka.
Silna etyka pracy.
Mental: wartości + fabryka.

*

Lubelskie = Kansas

Rolnictwo, spokojne tempo.
Mało urbanizacji.
Politycznie konserwatywnie.
Mental: slow life, mało hajsu.

*

Podlaskie = Montana

Natura > ludzie.
Lokalność, dystans do centrum.
Mental: daj żyć i się nie wtrącaj.

*

Warmińsko-Mazurskie = Maine

Jeziora, lasy, sezonowość.
Turystyka zamiast przemysłu.
Mental: ucieczka od grindsetu.

*

Kujawsko-Pomorskie = Indiana

Stabilne, przemysł + rolnictwo.
Bez fajerwerków, ale działa.
Mental: normalność.

*

Świętokrzyskie = West Virginia

Region peryferyjny.
Problemy strukturalne.
Starzejące się społeczeństwo.
Mental: zapomniani.

*

Opolskie = Nebraska

Małe, uporządkowane.
Migracje zarobkowe.
Mental: cisza i emigracja.

*

Lubuskie = Oregon

Zielono, luźno, trochę alternatywnie.
Mała skala, duży potencjał.
Mental: underrated.

Kosmonauta

w Rozkminy

2piorunów

Czołem!
Piszę po podpowiedź, i/lub może zapytać czy u kogoś występują podobne sytuacje. Chodzi mi mianowicie o spam telefoniczny. O tyle o ile jest to dość powszechne, w pewnych przypadkach zauwazyłem bardzo wyraźne powiązanie. Mianowicie chodzi o niezapłacone zobowiązania wobec jakiś firm, w moim przypadku który dzieje się w tym momencie i dotyczy to rachunków za telefony w sieci Play. Wystawiono mi fakturę przed wczoraj tj. 27.01, ale jako że zawsze jest ona wystawiana parę dni przed "płaceniem wszystkiego" to leży parę dni zanim ją opłacę i w tym momencie magicznie zaczynają się pojawiać spamowe połączenia kilkanaście/kilkadziesiąt razy dziennie, do mnie i do mojej żony. Za każdym razem magicznie znikają one po zapłaceniu zobowiązania. Identyczny mechanizm zauważyłem również w przypadku banków, gdy na przykład przeciągnieta zostaje spłata na przykład raty o parę dni.
Streszczając: wygląda mi to na nasyłanie armi spamerów telefonicznych w celu wymuszenia przyśpieszenia spłaty

Czy u kogoś z was może występuje podobne zjawisko ? Gdzie waszym zdaniem można to zgłosić ?

GURU0piorunów

@Yakamaz może to trochę ale jak ci przeszkadza ten spam, to nie możesz no nie wiem, no może płacić rachunków i rat na czas?

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Rozkminy

18piorunów

POMAGANIE JEST BARDZO TRUDNE

Najbardziej bezpieczna forma pomocy jest praca charytatywna, idziesz pomagasz starszym ludziom w hospicjum, dzieciom w domach dziecka, wyprowadzasz psy że schroniska itp oddajesz swój czas i siłę komuś kto tego potrzebuje. Druga niestety już mało bezpieczna forma pomocy jest dawanie datków.

Jest to temat rzeka, która tworzy meandry w dolinach ludzkiej chciwości i zepsucia. Z jednej strony rozumiem ludzi z krajów trzeciego świata, chwytających się brzytwy żeby przetrwać, a tym samym tworząc fałszywe akcje charytatywne. Wiem, że zło ma różne oblicza i jaka obierze ono wyraz zależy od tego z jakiego punktu będziemy patrzeć.

Jednak jest oblicze którego zło zawsze wygląda tak samo, nie ważne pod jakim kątem na nie spójrzmy. Mam na myśli ludzi żyjących w krajach rozwiniętych, którzy i tak ida najniższą linia oporu i tworzą machlojki oparte na zbieraniu pieniędzy na akcje charytatywne.

Afer w tym temacie nie da się zliczyć, z tego też powodu moje zaufanie do wszelkiego typu fundacji, zbieraczy do puszek ze zdjęciami chorych dzieci praktycznie jest równa zeru. Jedyne jakie jeszcze żywię zaufanie to do ogłoszeń na się pomaga, mam cichą nadzieję że ktoś jednak weryfikuje te ogłoszenia, czy też pieniędzy zbieranych przez zaufanych influ, którzy stracili by wszystko jakby wyszła z nimi jakaś afera związana z akcją charytatywną.

Jest to jednak smutne, bo człowiek chce pomóc choć ta złotówka przelana na karmę dla zwierzaków, a koniec końców wychodzi afera jak ta z ostatnich dni, gdzie w Bytomiu. Siatka powiązań czerpała oszukańcze korzyści z utrzymywania schroniska. Pieniądze nie trafiały do zwierząt i na infrastrukturę przytulku dla czworonogów, a do rąk prywatnych. Kiedy afera wyszła? Kiedy zainteresowali się tym celebryci. Wcześniejsze zgłoszenia wolontariuszy były ignorowane, a zwierzęta zabijane i trzymane w makabrycznych warunkach.

Nie chodzi już o sam przypadek tego schroniska, ale o to że nie jest to nic zaskakującego. Kiedyś znajoma mojego kumpla pracowała dla fundacji gdzie już od kilku lat zbierano do puszek kasę na dziecko, które już dawno dostało pieniądze na leczenie.

Nie wiem co siedzi w głowie tych ludzi, być może myśl że grają w chorej grze i jak mają możliwość kraść to why not, im wyżej ktoś postawiony tym łatwiej zamieść sprawę pod dywan. A luksy trzeba jakaś opłacić, choć każdy luksus jest opłacony cierpieniem innych ale to już dużo głębszy temat.

Smutne jest jednak to, że nawet jak chce się komuś dać kasę na pamoc, to boli fakt, że mogą trafić do typów co sobie za to Ferrari kupią, bo jak kraść to nie trochę, tylko na grubo. Tak mnie tylko zastanawia, że główna oskarżona w aferze z Bytomia o przekręty, nie kradła po trochu, ale po całości, a wystarczyło zapewnić zwierzaka godne warunki, a nikt by nie zauważył, że jakieś parę tysięcy gdzieś się zapodziało, na ale do tego trzeba mieć w sobie odrobinę rozumu i minimalnej empatii do zwierząt

Kosmonauta1piorunów

@Cori01 Jest też niestety trzecia forma.

Występuje wtedy, gdy organizacja "realnie pomagająca" nie potrafi docenić otrzymywanej pomocy.

Nie ma w tym realnego "przekrętu", nikt o tym nie wie, a jednak przykro się robi, bo masa czasu i wysiłków idzie na marne.

Gwiazdor

w Rozkminy

7piorunów

Drodzy zebrani,

Zanim powiem cokolwiek więcej, zapytam was o jedną rzecz. Czy zdarzyło wam się kiedyś obudzić z myślą, która była jaśniejsza niż cały poprzedni dzień? Albo iść bez celu ulicą, patrzeć przed siebie i nagle wiedzieć, co zrobić, choć chwilę wcześniej nie mieliście pojęcia? Jeśli tak, to już byliście bardzo blisko tego, o czym dziś mówię.

Od wieków wierzymy, że geniusz rodzi się z wysiłku, z napiętej koncentracji, z zaciśniętych zębów. Uczono nas, że trzeba myśleć mocniej, szybciej, sprytniej. A jednak historia mówi coś innego. Najlepsze idee nie przychodziły w salach narad ani przy biurkach pełnych notatek. Przychodziły w snach. Przychodziły pod prysznicem. Przychodziły podczas spaceru, gdy stopy same niosły ciało, a myśl nie musiała niczego udowadniać.

Dlaczego tak się dzieje?

Ponieważ wtedy ego schodzi za kurtynę.

Ego jest potrzebne. Daje nam imię, twarz i odwagę, by wstać rano i działać. Ale ma też jedną wadę. Chce kontrolować wszystko. Chce decydować, co jest mądre, a co głupie, co bezpieczne, a co ryzykowne, co wypada, a czego nie. Gdy ego stoi na scenie, geniusz siedzi na widowni i milczy.

Spójrzcie na sen. Gdy śpimy, ego traci głos. Nie pilnuje reputacji, nie liczy strat, nie sprawdza, czy ktoś nas ocenia. I wtedy umysł zaczyna łączyć rzeczy, których na jawie nigdy by nie połączył. Obrazy, wspomnienia, emocje i pytania splatają się w nowe wzory. Rano mówimy czasem, że to tylko sen. A jednak właśnie tam rodziły się przełomowe idee, melodie, wzory matematyczne i rozwiązania, które zmieniały świat.

Podobnie jest podczas spaceru. Idziesz, oddychasz, patrzysz. Nie próbujesz niczego wymyślić. I nagle coś się układa. To nie przypadek. To chwila, w której ego przestaje przeszkadzać, a umysł robi to, do czego został stworzony. Widzi całość, nie tylko własne lęki.

Wielu ludzi myśli, że aby być genialnym, trzeba mieć większe ego. Być głośniejszym, pewniejszym, bardziej przekonanym o swojej wyjątkowości. To złudzenie. Prawdziwy geniusz nie krzyczy. On słucha. I słyszy najwięcej wtedy, gdy wewnętrzny narrator na chwilę milknie.

Nie chodzi o to, by ego zniszczyć. Bez niego nie zrobilibyśmy ani jednego kroku. Chodzi o to, by nauczyć się je odsuwać, gdy przychodzi czas odkrywania. Najpierw cisza, potem wgląd. Najpierw sen, spacer, chwila nudy. Dopiero później plan, analiza i działanie. Geniusz rodzi się w ciszy, ale potrzebuje odwagi, by wyjść na światło dzienne.

Dlatego mówię wam dziś coś prostego, choć niełatwego. Jeśli chcecie nowych idei, przestańcie je wymuszać. Jeśli chcecie mądrych decyzji, przestańcie je szarpać. Dajcie sobie prawo do odpoczynku, do snu, do bezcelowego chodzenia. Tam, gdzie ego nie domaga się uwagi, tam pojawia się to, co naprawdę nowe.

Na koniec zostawię was z myślą, którą warto zapamiętać. Geniusz nie znika, gdy przestajemy kontrolować. On dopiero wtedy ma szansę się odezwać. A gdy już to zrobi, waszym zadaniem nie jest mu przeszkadzać, tylko mieć odwagę go wysłuchać.

Dziękuję.

Osobistość0piorunów

Zapomniałeś o tagu

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Rozkminy

6piorunów

WTF kurierzy dziś pracują??

Gruba ryba7piorunów

@Spider Tak, zwłaszcza kołchoznicy z InPost. Zresztą tak im umowę zrobili że jak przewoźnik chce premię za grudzień to trzy niedziele robocze w grudniu muszą robić.

Gruba ryba2piorunów

@Spider zostało z wczoraj

W piątek widziałem jak dwóch kurierów podjechało pod jeden Paczkomat - jak jeden otworzył drzwi busa to prawie mu paczki wyleciały. Napakowany tak do 3/4 wysokości był.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Rozkminy

31piorunów

Im bardziej zagłębiam się w tematy zdrowotne, hormony, neuroprzekaźniki tym co raz bardziej rozumiem że to jacy jesteśmy jest warunkowane biochemicznie a nie cechami charakteru czyli często to czy ktoś jest leniwy czy pracowity, towarzyski czy zamknięty jest dziełem biologii i życiowych doświadczeń.

Jesteśmy tylko robotami których zachowania zależą od poziomów różnych substancji.

Istnieją też badania które dowodzą że układ nerwowy podejmuje decyzje zanim o tym wiemy.

Wiedząc to wszystko medycyna moim zdaniem powinna maksymalnie skupić się na umiejętności bezpiecznego manipulowania hormonami i neuroprzekaźnikami w ludzkim organizmie które przez współczesny styl życia mocniej dostają niż kiedyś.

Gruba ryba6piorunów

@Enzo
Tak, jesteśmy mięsnymi robotami, którym wydaje się, że jesteśmy świadomi. A o co chodzi?

Lider4piorunów

@Enzo Nie zgodzę się. Półtora roku rypałem, dziobałem na rozjebanych hormonach a miałem każdą wymówkę aby nic ze sobą nie zrobić.

Półtora roku- niechęci do wstania, robienia czegokolwiek, leżenia na podłodze i myślenia o śmierci. Ale działałem, robiłem.

Hormony to tylko część- to Twój umysł jest jednak nadrzędny.

Uregulowałem je- jest łatwiej, ale wiem, że to ja jestem panem siebie.

Pokaż więcej komentarzy (31)

Specjalista

w Rozkminy

25piorunów

Wchodzę na Wykop, a tam wszędzie zasyfione jest nienawiścią do kobiet, do psów.
Czy tak jest w całej Polsce, że tylko te tematy się przewijają, czy na Wykopie tylko?
W każdym razie, życie w Polsce mnie troszkę zaczyna obrzydzać, choć daleko mi do lewaczki.

Fanatyk3piorunów

@PozegnanieKrolow mnie psiarze niszczący okolice i mający wyjebane na ludzi postronnych od dłuższego czasu wkurwiają. Na swoim osiedlu walczę z nimi na długo przed tym jak wychodki wpadły na taki pomysł.

Gruba ryba4piorunów

Komentarz usunięty

Pokaż więcej komentarzy (29)

Osobistość

w Rozkminy

7piorunów

Politycy mówią, że trzeba się szykować na atak Rosji. A ja się tak zastanawiam, dlaczego nie szykować się na atak na Rosję?

Nie chodzi mi o prowokację, wiem że to absurdalny pomysł niby. Ale dlaczego to my się mamy bronić a nie Rosja? Przecież za jakiś czas, Rosja będzie niezdolna do czegokolwiek. Chiny by bardzo chętnie też skorzystaly.

To Rosja powinna bać się Europy a nie na odwrót. Co myślicie?

Gruba ryba15piorunów

A po diabła komu podbijać ten syfiasty ku⁎⁎⁎⁎ołek? Żeby obok Polski A i B była jeszcze Polska już nawet nie Z, tylko jakiś infrastrukturalno-geograficzny idiotyzm z XVII wieku, z którym nie da się nic sensownego zrobić bez zaciągania bazyliardowej pożyczki u Jowisza i jego księżyców? Wystarczy usiąść na brzegu rzeki i poczekać, prąd wody sam przyniesie truchło. Byle się dobrze wysmarować środkami przeciw komarom i kleszczom, a także starannie wyrwać spod tyłka pokrzywy i osty.

A Rosja i tak się Polaków boi, trauma po 1610 trzyma tych jebańców całkiem mocno.

Osobistość1piorunów

Żeby utrzymać rozwój musimy się daleko trzymać od wojny. W razie naszego ruchu Rosja będzie grzać temat, że NATO ją napadło i będzie to przyczynek do wysłania kolejnego miliona i grożenia nukami. Mają wiedzieć, że jak zaczną dymić to im upierdzielimy Królewiec.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Rozkminy

195piorunów

Ja to nie widzę sensu kupowania i palenia tych zniczy. Codziennie produkujemy masę śmieci dla żywych a jeszcze sporo dla martwych jakby im to robiło jakąś różnicę. Na każdym grobie mogłby być tylko 1 duży znicz z uniwersalnym wkładem i zmiana tylko jak się wypali.

Do tego zamiast wielkiej płyty trawka i tylko pionowa płyta z napisami z miejscem na znicz i kwiaty.

A Wy jak myślicie?

Inspirator1piorunów

@Enzo Rzecz w tym, że to się rzuca w oczy raz w roku. Nie rzuca się w oczy, że przeciętna rodzina wypełnia worek 60l albo podobny śmieci codziennie. Te kilka/kilkanaście litrów więcej rocznie z powodu tego święta to niezauważalna różnica. Jednak rzeczywiste zmniejszenie ilości śmieci to byłby po pierwsze wysiłek, a po drugie koszty, nie da się w tej sprawie nic zmienić bez nakładania podatków na opakowania jednorazowe. Napoje to jedno, a ile nabiału jest w opakowaniach jednorazowych. To by się dało przeorganizować na opakowania szklane wielorazowego użytku bez znaczącego zwiększenia kosztów tych produktów, no ale ten wysiłek.

GURU3piorunów

@Enzo ja to bym światlowodował groby, kazdy by miał przyłącze i mozna by zapalić je zdalnie przez opłacenie w aplikacji admina cmentarza. Admin liczył by czas i wysyłal rachuneczek, lub prepaid na kilka dni przed. Przez 30 lat wyszło by taniej niż obecna forma rozświetlania nagrobków.

Pokaż więcej komentarzy (69)

Fanatyk

w Rozkminy

24piorunów

Po zrobieniu w tym tygodniu około 1k km po Polsce widzę że kierowcy ciężarówek wrócili do starych zwyczajów wyprzedzania się przez kilka minut. Odcinek Łódź-Wwa chyba najgorszy choć na a4 też jest ciekawie. Przez jakiś czas po zmianie przepisów się trochę hamowali ale dziś wszystko jest po staremu. Odległości oczywiście też nie są zachowane.

Jeżeli komuś mało wrażeń to UE pracuje nad dopuszczeniem do zawodu ludzi od 18 lat a nie jak obecnie od 21. Wszystko to z powodu braku kierowców. Według mnie zamykają oczy na prawdziwe przyczyny braków tworząc iluzję robienia czegoś w tej sprawie.

Fanatyk2piorunów

@Enzo a kiedyś z nich zrezygnowali? (w sensie z zwyczajów wyprzedzania)

Gruba ryba5piorunów

@Enzo Tak samo było po podniesieniu kwot mandatów kilka lat temu. Przez miesiąc wszyscy jeździli równe 50 tam, gdzie wolno 50. Po miesiącu sytuacja wróciła do normy.

Aczkolwiek co do tego zakazu wyprzedzania, to nigdy przekonany nie byłem. Generalnie cierpliwy na drodze jestem, jak utknę na wyścigami słoni, to dramat mi się nie dzieje. Natomiast wyjazd z MOPu, gdy trafiałem na kolumnę kilkudziesięciu tirów zajmujących prawy pas i nie miałem innego wyboru jak wbić między nie, to już mi skutecznie podnosił ciśnienie z emocji.

Pokaż więcej komentarzy (18)