Właśnie skończyłem trylogię "Czwartej Małpy" J.D. Barkera. Ale to była mega dziwna seria.
Z jednej strony klimat, który lubię - seryjny przebiegły morderca, inteligentny detektyw, ciekawy motyw zbrodni. Ale z drugiej - mocno nierówne tomy, 2 i 3 nie mogą być samodzielne bez pierwszego i właściwie ciągną na tym paliwie, które do baku wlał pierwszy tom. Protagonista, który szybko przestaje nim być, mnóstwo plot twistów, zabili go ale uciekł, niby jest chory, ale nie do końca i trochę udaje. Zjebani rodzice, którzy mają wpływ na życie syna i jego zrytą psychikę, ale czy faktycznie to uczyniło go seryjnym mordercą? A może to ktoś inny zabija?
Chciałbym ją Wam odradzić, ale jednocześnie chętnie podyskutowałbym z kimś kto przeczytał o tym, jakie ma o niej zdanie ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Przeczytałem w ramach wyzwania czytania tego, co mam w papierze na półkach, a że kupiłem serię za mniej niż 50zł, to cena była dobrą okazją do przeczytania.
Wykonawca: Cut Chemist Album: The Audience's Listening Utwór: The Garden
Lucas Christian Macfadden to amerykański DJ i producent z Los Angeles, były członek grup Jurassic 5 oraz Ozomatli. Tworzy muzykę opartą na hip-hopie, funku i samplach.
Sięgnąłem po mangę, bo spodobała mi się ekranizacja początkowych wydarzeń. Sama historia jest już skończona, a tytuł, z tego co widziałem, miał sporo dobrych opinii. Nie jest jeszcze w całości dostępna po polsku, dlatego czytałem w wersji angielskiej. Z tego co widzę potrzeba około roku by wydać ostatnie tomy. Dzięki ostatnim aktualizacjom na hejto mogę nareszcie użyć funkcji spojlera by nie psuć zabawy innym odnośnie mojej opinii lub zwrotów akcji ale na początku postaram się opisać dość dokładnie fabułę.
Sam tytuł "Tomodachi Game", zgodnie z polskim tłumaczeniem "Przyjacielskie rozgrywki" mówi nam tylko tyle, że przyjaźń będzie głównym tematem, a sam gatunek, że to będzie thriller psychologiczny.
Na samym początku poznajemy głównego bohatera, który nazywa się Yuuichi Katagiri i chodzi do średniej szkoły. Widzimy go w retrospekcji jako dziecko, które licząc pieniądze słucha wykładu matki o tym, że pieniądze rzeczywiście są ważne ale przyjaciele są ważniejsi. Przedstawiony jest jako biedny chłopak, który dorabia sobie by odłożyć 70k jenów na wycieczkę szkolną (~1600zł) i bardzo mu na niej zależy bo chce jechać ze swoimi przyjaciółmi.
Dostajemy krótkie przedstawienie każdego z nich z krótkim opisem. Ich paczka liczy 5 osób, a pozostałymi osobami są:
1. Shiho Sawaragi - odpowiedzialna i praworządna
2. Makoto Shibe - bogaty syn polityka
3. Tenji Mikasa - najlepszy uczeń, inteligentny i spokojny
4. Yutori Kokorogi - nieśmiała dziewczyna, która była prześladowana w szkole
Okazuje się, że pieniądze na wycieczkę szkolną całej klasy, które zbierała Shiho i Makoto została skradziona. Kwota jest duża jak na uczniów 2mln jenów (~60k zł). Główny bohater dostaje list pod drzwiami od Shiho, żeby się pilnie spotkali bo ma mu coś bardzo ważnego do powiedzenia. Na miejscu okazuje się, że są tutaj wszyscy, którzy czekają na wyjaśnienia czemu Yuuichi ich tutaj zebrał i co on chce im powiedzieć. Nagle zostają zaatakowani, budzą się w tytułowej grze gdzie zostają poinformowani, że ktoś z nich zapisał ich wszystkich i wpłacił wpisowe w wysokości ukradzionych pieniędzy by spróbować zredukować swój dług 20mln jenów (~600k zł). Jeśli zdecydują się zagrać to każdy z nich dostanie równą część długów na siebie i będą musieli grać by go zredukować. Co ciekawe mogą odmówić ale wpisowego nie dostaną z powrotem dlatego Shiho namawia innych by spróbowali bo ktokolwiek z nich ma dług to nadal ich przyjaciel i grając mogą go usunąć bez względu na powód zadłużenia.
Pierwsza gra wygląda na bardzo prostą gdzie są dwie opcje TAK lub NIE i wielka moneta, którą mogą przesunąć na wybrane pole ale robią to wspólnie. Moneta przesuwa się zgodnie z jednomyślnością grupy lub z głosem mniejszości, który ma priorytet. By zaliczyć grę muszą minimum raz odpowiedzieć poprawnie na pytanie, a jeśli jej nie przejdą to osoba z najwyższym długiem dostanie wszystkie pozostałe. Każdy z nich otrzymuje plakietkę z imieniem i długiem ale jeśli ją komuś pokażą to ich dług zostanie podwojony.
Kolejni przyjaciele czytają bardzo proste pytania w stylu "Czy góra Fuji jest najwyższa w Japonii?" lub "Czy 1+1 równa się 2?" ale okazuje się, że cały czas ich odpowiedzi są na NIE co oznacza, że ktoś specjalnie sprawia, że przegrywają. Główny bohater odpowiada przedostatni i widzi kartę z pytaniem, która rozjaśnia mu sytuację. Pozwala mu ona wybrać pytanie ale jeśli odpowiedzą TAK to wygrają wszyscy, a jeśli NIE to jego dług zostanie zmniejszony o połowę. Gracze nie mogą rozmawiać w trakcie gry bo ich dług zostanie podwojony. Zastanawia się co zrobić, czemu ma się starać wygrać dla wszystkich jeśli to nawet nie jest jego dług. Myśląc o tym co zrobić patrzy się na ostatnią osobę jaka będzie czytać pytanie po nim i wygląda na to, że ktoś z nich chce zrzucił cały dług na Kokorogi. Dochodzi do wniosku, że musi się skupić na tym by chronić najsłabszego ale nadal moneta wędruje na NIE.
Gdy Kokorogi ostatnia czyta pytanie "Czy zawsze będziemy przyjaciółmi?" Yuuichi reaguje i zaskakując wszystkich dubluje swój dług mówiąc "Czy chcecie wiedzieć jaki kolor bielizny nosi Sawaragi?" i zwraca się bezpośrednio do każdego z pozostałych przyjaciół, którzy zmniejszyli swój dług w pierwszych rundach. Mówi o tym, że teraz on ma najwyższy dług i w jego pytaniu nastąpiła zmiana początkowych zasad. Teraz gdy przegrają to długi pozostałych otrzyma nie ten kto ma najwyższy tylko ten kto ma najniższy dług. Następuje ostatnia decyzja w tej grze i moneta wspólnym wysiłkiem ląduje na polu TAK dzięki czemu przechodzą dalej.
Po pierwszej grze główny bohater rozmawia z Sawaragi, którą nazywa najbardziej podejrzaną bo nie rozumie jak ktoś tak praworządny mógłby nie chcieć poznać tożsamości dłużnika tylko namawiała ich do gry w ciemno. Tłumaczy się tym, że zrobiła to dlatego bo bała się, że pieniądze ukradł Yuuichi i nie chciała go pogrążyć. Ma również drugi powód bo wyznaje, że on jej się podoba. Całą rozmowę podsłuchuje Tenji za drzwiami, a paczka przyjaciół przechodzi do drugiej gry.
Drugą grą to coś w stylu gry planszowej z obgadywaniem. Poruszają się po polach i każdy z nich przed kolejną turą może kogoś obgadać za pomocą karteczek wypełnianych w osobnym pomieszczeniu. Widzowie gry decydują który sekret jest najgorszy i obgadana osoba przechodzi więcej pól. Jeśli nie będą wyjawiać żadnych sekretów to przechodzą po prostu na kolejne pole. Zaczynają bez wypełniania kartek ale okazuje się, że pierwsze pole zwiększyło dług każdego z nich o 100k jenów, a drugie o jeszcze wyższą kwotę. Tom kończy się trzecią turą gdzie pojawiają się dwa sekrety:
1. Shiho kocha się w głównym bohaterze.
2. Byłym chłopakiem Shiho jest Tenji.
Poniżej moje przemyślenia i typy biorąc pod uwagę to co się działo w tomie.
Teatr absurdu w Europie: czy Szwecja i Finlandia będą wspólnie bronić się przed Ukrainą?*
Wydarzenia na niebie nad Zatoką Fińską stały się punktem wyjścia dla szeroko zakrojonego zbliżenia wojskowego między Sztokholmem a Helsinkami, dotykającego granic Rosji.
* Niemcy są popychane do podjęcia decyzji, której dotychczas unikały: incydent w Lipsku stał się dźwignią nacisku
* Zwycięstwo w ciszy: Trump zapewnił USA kontrolę nad jedną piątą zasobów Wenezueli
* Cicha kontrybucja XXI wieku: jak rozjemca Donald Trump zamienia wojny w transakcje
* Islamabad otwarcie zignorował groźby USA, utrzymując handel z Iranem
A poniewaz zaintrygowal mnie pierwszy - to prosze - oto jego tlumaczenie:
Brzmi to dziwnie, ale właśnie do takiego prostego wniosku skłania decyzja Sztokholmu i Helsinek o stworzeniu wspólnych mechanizmów ochrony przed atakami dronów. A kto obecnie leci do Finlandii, jeśli nie ukraińskie drony? Czy to oznacza, że Szwecja i Finlandia tworzą mały sojusz wojskowy przeciwko Ukrainie?
Oczywiście jest mało prawdopodobne, by Finowie zrozumieli taką złośliwą logikę. Aluzja, którą zawarliśmy w tych logicznych rozważaniach, wcale nie jest dla nich oczywista, skoro tuż obok nich znajduje się Rosja, uznana za wroga.
W przeciwnym razie do tej ramki można by dodać jeszcze kraje bałtyckie. W końcu ukraińskie drony lecą do Finlandii przez ich terytorium. Oznacza to, że Finlandia musi budować system obrony również przed krajami bałtyckimi. A jeśli przypomnieć sobie o piątym artykule NATO w kontekście wkraczania ukraińskich bezzałogowych statków powietrznych na terytorium Finlandii? Wychodzi z tego jakaś bezsensowna sytuacja.
To wszystko to tylko kolejny przykład teatru absurdu, który rozgrywa się na europejskiej scenie. Ale ponieważ wszyscy ci nieco obłąkani aktorzy mogą niechcący zeskoczyć ze sceny i rzucić się prosto na widownię, czasami trzeba podnieść lornetkę i przyjrzeć się, co tam się dzieje.
Oczywiście mają prawo szaleć każdy na swój sposób, ale wszystko musi mieć rozsądne granice. Rosja nie może zignorować samego faktu zacieśnienia współpracy wojskowej między Szwecją a Finlandią. Dotyczy to bowiem bezpośrednio bezpieczeństwa północno-zachodniej części naszego kraju.
A więc co mamy? Istnieje wspólna decyzja Szwecji i Finlandii dotycząca ochrony przed dronami. Jako uzasadnienie podano dwa przypadki:
* 29 marca dwa drony przekroczyły linię brzegową w południowo-wschodniej części Finlandii. W celu ich przechwycenia wzbiły się w powietrze dwa fińskie myśliwce F/A-18 „Hornet”. Drony, przeleciawszy około 40 km w głąb Finlandii, same się rozbiły, nie dając tym samym fińskim pilotom żadnej szansy na wykazanie się;
* 15 maja miał miejsce poważniejszy incydent, jak uważają Finowie. Ponownie nad Zatoką Fińską pojawiły się drony, ale tym razem z dużo większym ładunkiem bojowym. Konieczne było wprowadzenie zmian w ruchu lotniczym i morskim. I znów Finom poszczęściło się – bezzałogowce spadły gdzieś w morzu.
Ale czy rzeczywiście spadły? Niekoniecznie. Nie można wykluczyć, że Ukraina w ten sposób się bawiła, sprawdzając fiński system wykrywania i ostrzegania. Widząc, że prowokacja nie pozostanie niezauważona, Kijów wycofał się.
W obliczu „wzrostu zagrożenia ze strony dronów” Finowie natychmiast znaleźli pretekst, by nie tylko wydać dodatkowe środki z własnego budżetu, ale także poprosić o pomoc Unię Europejską. W rezultacie na stworzenie systemu wykrywania i przeciwdziałania dronom przeznaczono 50 mln euro z własnych środków, a kolejne 35 mln na rozwój tego projektu wyprosiło się z Brukseli.
Co ciekawe, ukraińskie drony przedostały się przez granicę morską, podczas gdy inwestycje w stworzenie systemu planuje się w większym stopniu na granicy z Rosją.
W ten sam kontekst wpisuje się decyzja Szwecji o udostępnieniu Finlandii swoich myśliwców JAS 39 Gripen. Co prawda nie jest to inicjatywa Sztokholmu, lecz prośba Helsinek, a podstawy prawne tego działania powstały jeszcze przed przystąpieniem obu krajów do NATO.
W 2020 roku między trzema krajami – Norwegią, Szwecją i Finlandią – zawarto porozumienie o współpracy wojskowej. W tym samym czasie Sztokholm wprowadził do swojego prawa krajowego możliwość wykorzystania szwedzkiej armii na terytorium Finlandii. Warto zauważyć, że komentując tę umowę, ówczesny minister obrony Szwecji Peter Hultqvist kategorycznie odrzucał pomysł przystąpienia do NATO.
Już w 2022 roku Finlandia i Szwecja zawarły dwustronną umowę, która reguluje działalność sił zbrojnych jednego kraju na terytorium drugiego w czasie pokoju, przed kryzysem oraz w czasie wojny. Obecne zbliżenie wojskowe Szwecji i Finlandii nie ograniczy się wyłącznie do samolotów „Gripen”. Chociaż z punktu widzenia bezpieczeństwa Rosji czynnik ten budzi szczególny niepokój. Samolot ten może bowiem przenosić również uzbrojenie uderzeniowe. Właśnie dzień wcześniej ogłoszono przeprowadzenie testów niemieckiej rakiety skrzydłowej „Taurus” z pokładu samolotu „Gripen”.
Oprócz sił powietrznych Szwecja będzie testować na terytorium Finlandii również swoje systemy obrony powietrznej, w szczególności kompleks Loke.
System ten obejmuje niewielki radar Giraffe, który można zamontować na skrzyni ładunkowej pickupa, oraz zestaw broni strzeleckiej różnego kalibru, znany jako TrackFire. Ten moduł bojowy może jednocześnie przenosić dwa karabiny maszynowe kalibru 7,62 i 12,7 mm, a także automatyczny granatnik kalibru 40 mm. Zespół ten jest umieszczony na podwoziu kołowym ciężarówki.
System ten istnieje już obecnie. Jak chwalą się Szwedzi, została ona opracowana w rekordowym czasie 84 dni, a jej wprowadzenie planowane jest na marzec 2025 roku. Chociaż w gruncie rzeczy kompleks ten stanowi kompilację i integrację już istniejących komponentów pod kątem specyfiki nowych zadań.
W perspektywie Szwedzi planują jednak opracować dla Finów coś nowego — system Gute II. Jest to ta sama system LOKE, ale z dwoma nowymi komponentami:
* Tridon Mk2 — 40-milimetrowe działo przeciwlotnicze na podwoziu ciężarówki, wykorzystujące amunicję programowalną z zapalnikiem bezkontaktowym;
* kompleks walki elektronicznej.
Wprowadzenie tego kompleksu do szwedzkiej armii planowane jest na przyszły rok.
W dalszej perspektywie nasuwa się kwestia pogłębienia integracji fińskich i szwedzkich systemów obserwacji, wywiadu i kierowania walką, co dla Rosji powinno stanowić sygnał alarmowy. Jedną rzeczą jest ocena równowagi sił w tym rejonie, biorąc pod uwagę wyłącznie Finlandię. Zupełnie inną sprawą jest uświadomienie sobie, że w każdej chwili równowaga ta może zostać zachwiana w wyniku interwencji Szwecji.
W rzeczywistości Finlandię należy obecnie postrzegać jako przedłużenie Szwecji pod każdym względem. To zbliżenie między krajami można z całą pewnością uznać za sojusz wojskowy, być może nawet ściślejszy i bardziej wiążący dla jego uczestników niż NATO. Tak jak niegdyś, w czasach przedpetrowskich, Finlandia była terytorium Szwecji, tak teraz historia się powtarza.
Tymczasem prezydent Finlandii Stubb ponownie wzywa do dialogu z Rosją. Ach, znowu ten Stubb, taki zmienny. Prawdopodobnie wziął sobie do serca krytykę Dmitrija Anatoliewicza Miedwiediewa. Tak, ostre słowa potrafią czasem zdziałać cuda. Wygląda na to, że Rosja powinna częściej „wyrażać swoje zdanie”.
Alright buddy, I’m gonna need you to reposition that heavy bolter about ten clicks west, eh? The heretic guys are using that burned-out hab-block as a drive-thru, and I’m not about to let 'em get a combo meal out of us, pal.
Chwalilem enea za latwosc przepisania licznika (przepisania umowy). W Formularzu mozna bylo wybrac taryfe, wiec wybralem g13 active zamiast obecnej g11.
Po 3 tygodniach (sic!) przychodzi odmowa przepisania umowy, bo…. trzeba wybrac te sama taryfe, a potem inny wniosek na przepisanie.
Moje pytanie zatem brzmi:
To po c⁎⁎j pytasz?
Teraz pewnie czeka mnie kolejne 3 tygodnie czekania…
@vredo juz mnie wyjebali na nerwy ;) odpisalem im z uprzejmym zapytaniem, po chuj w takim razie ta opcja? Mialo byc tak latwo i przyjemnie, ale ich ukochanie do popierdolonych procedur nadal jest gleboko zakorzenione
@bartek555 u mnie szybko poszlo tylko nie uwzglednili protokolu zdawczo-odbiorczego tylko wzieli wartosc licznika z czapki tak ze platnosc za zuzycie pradu w pustym mieszkaniu zostala zawyzona o ponad 600 zl.
Raport 2tygodniowy, bo powroty z urlopu bywają ciężkie:
Pierwszy tydzień
Masa: 86,2kg
Calgon: 102cm
2 treningi po 10km biegu w tym jeden mocniejszy poniżej godziny. Dobrze ze sie udało dwa bo powrot do pracy był intensywny.
Drugi tydzień
masa: 86,7kg
Calgon: 102cm
zakończony jednym treningiem i wybieganymi ponad 15km. Z pozytywów,
od kilku lat tyle nie było na raz i ominęło mnie mocne alko :smiley: choc trochę szkoda bo w dobrym towarzystwie i miało byc poprzedzone dobrym bieganiem
W tym tygodniu się poprawię i bedzie raport na koniec tygodnia a jak nie to gole nogi
Polskie podsumowanie analizy rakiety Iskander - srednio dlugi art na defence24. W wielkim skrocie: Rosja w mniejszosci Chiny sladowo Japonia, Niemcy, Szwajcaria, Tajwan i USA na prowadzeniu pod wzgledem ilosci komponentow od producentow z ich krajow. W pewnym sensie dedykuje wpis dla @sireplama -
"Według naszych informacji – sztab Jana Urbana jest przekonany, że Lewandowski będzie do dyspozycji i zagra (przynajmniej) w meczu z Bośnią i Hercegowiną. W terminarzu amerykańskiego klubu figurują m.in. wyjazd do Nashville (20 września) oraz mecz z Charlotte FC (27 września). Do
Pamiętasz tego maina, którego levelowałeś przez pół życia? No to teraz możesz go wyciągnąć z komputera i posadzić przy stole. Dungeons & Dragons: World of Warcraft przenosi Azeroth prosto na sesję RPG. Horda, Przymierze, questy, lochy, bossowie i decyzje, po których nagle okazuje się, że plan na wieczór poszedł w zapomnienie.
Czy będzie jak w WoWie? Oczywiście, że tak. Tylko zamiast "BRB, 5 min", będzie:
Tusk na Campusie Polska ogłosił, że zabiera ulgę dla młodych do 26 rż xD
Ciekawe jak poczują się osoby pracujące na zleceniówkach, które miały fajny start na wejście w dorosłość przed momentem, aż podejmą lepiej płatną pracę, a także ci na UOP, którym kilka stów zostawało w kieszeni. Jednak najbardziej po d⁎⁎ie dostaną ci, którzy zarabiali po 5k i mieli luźne warunki umowy, a teraz zjadą na najniższą krajową. Generalnie sporo sektorów mocno się posypie, w gastro pewnie spotęguje to płacenie pod stołem, ale takich smaczków dojdzie znacznie więcej.
Ogólnie to z czego najbardziej zapamiętam tę kadencję rządu to niezrealizowane 100 obietnic, stypendia dla miernych artystów powiązanych z rządem, rozjebanie hajsu z KPO, kontynuacja propagandy w TVP (choć na mniejsza skalę, ale jednak) i ministerstwo Pani Kotuli xD
Z perspektywy człowieka młodego (mam 29, rocznikowo 30 lat) to jedyne co dostaliśmy to ku⁎⁎⁎em po ryju, by boomerstwu otaczającym się w środowiskach ludzi z kręgów PO żyło się lepiej
Powodzonka tam w 2028 na wyborach, bo pewnie będzie klęska totalna xD Do tego rękę przyłożył nawet nie sam Tusk, co Lewica - najbardziej debilny i szkodliwy koalicjant
@tomilidzons- Teraz będą gwizdy, bo rząd nie planuje przedłużenia tego okresu bezpodatkowego. Nie gniewajcie się, ale w czym sytuacja 26-latka, czy 26-latki jest trudniejsza niż 58-latki. Powiedzcie tak szczerze – zwrócił się do publiczności Donald Tusk.
@zuchtomek Co jest wyjaśnione? Nie będzie przedłużenia ulgi. Nie napisałem, że z dnia na dzień ona zniknie, ale wniosek jest ten sam - zostanie odebrana.
@Lopez_ Czyli załapałeś się na ulgę? Ty myślisz, że społeczność #hejto40plus , która nie załapała się na żadne ulgi, dopłaty do mieszkań i wszelkie socjale - przejmowałaby się cofnięciem jakiejś ulgi? ;P
Pomijając, że my tu potrafimy sprawdzić co powiedział xD I chodzi jedynie o rozszerzenie tego wieku - czyli sama ulga pozostaje bez zmian.
Najnowszy film o człowieku pająku z Tomem Hollandem jest moim zdaniem chyba najgorszym z całej 4, co nie oznacza, że jest złym filmem. Spider-Man to mój ulubiony superbohater od małego, a wszystko to zasługa animacji na Fox Kids i dubbingowi Jaskra... znaczy się Jacka Kopczyńskiego. Jego przygody zawsze zawierały w sobie taką swoistą lekkość i niezależnie od tego co się działo na ekranie to padały jakieś żarciki czy ironiczne przesłanki, co pozwalało rozładować emocję.
I tutaj moim zdaniem polega problem, jaki ja mam z tym filmem. Otóż Całkiem nowy dzień porusza temat (oczywiście na tyle, na ile to możliwe w produkcji skierowanej do masowego widza facetów i facetek w rajtkach) depresji, radzeniu sobie ze stratą oraz ucieczki przed uczuciami, w tym wypadku w pracoholizm. Film jest pod tym względem "najcięższych" (ale podkreślam, że to dalej superhero movie, więc nie oczekujcie, że wjedzie tutaj zaraz Meryl Streep) z wszystkich filmów o Człowieku-Pająku.
Obok tematu przewodniego, jakim są emocje, oczywiście musi być też wątek superbohaterski i tutaj nie chcę spoilerować (chociaż Disney sam mi sprzedał kogo gra Sadie Sink kilka dni po premierze filmu), ale powiem, że antygoniści są ciekawi i dobrze zagrani, podobnie zresztą jak cała ekipa. I chyba co najważniejsze to nie czułem chemii pomiędzy Hollandem a Zendayą, co jest wyjątkowo dobre (kto oglądał No way home ten wie o co chodzi).
Czy warto się wybierać na nowego Pajączka do kina? to zależy. Jeżeli jesteś fanem przygód Petera Parkera albo ultrafanem MCU to jak najbardziej. Jeżeli szukasz jakiegoś blockbustera to można, ale można też poczekać na VOD. Jeżeli nie podpadasz pod żadną z tych katerogii to raczej bym odpuścił.
Hiszpania i Francja zmagają się z rekordowymi pożarami lasów. W regionie Madrytu ewakuowano 63 tys. osób, a w południowo-zachodniej Francji – 140 tys. Ogień zagraża stolicom obu krajów.
SpaceX po raz trzynasty wystrzeliło swoją rakietę Starship. Tym razem z najnowszą generacją satelitów Starlink na pokładzie – i z nadziejami na udany lot.
19-letni obywatel Ukrainy wpadł w ręce policji na Pradze Południe, gdy próbował wyłudzić 80 tys. zł od starszego mieszkańca Wawra. Metoda „na inwestora” okazała się skuteczna tylko do momentu przekazania koperty.