Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gorące — ostatnie 6 godzin

gość

Typ wpisu

Lider

w Hydepark

36piorunów

Kupiłem samochód xD

Tak się żyje.

Pierwszy oglądany, drugi dzwoniony (właściciel pierwszego bardzo zgrabnie uniknął odpowiedzi na pytanie "jak go pan użytkował" a palety z cementem w tle nie zachęcały).

BIP BIP... Dzień dobry ja w sprawie tej Dacii Dokker, co tam jak tam bo ładnie pan ją opisał (wszystkie małe przecierki sprzed 6 lat, wymiana lampy bo baba cofnęła w coś- klasyka) i co jest porobione... Jak pan ją użytkował?

-A wie pan bo ja już z żoną emeryci, dwa samochody nam nie potrzebne tak bym nie sprzedawał bo jestem rekonstruktor...

-Ja też. Jaka epoka?

-Wczesne.

-No ja późne i husaria. Mogę przyjechać po auto o 17? xD

... Na miejscu...

Jak ci mówiłem (rekoni sobie nie "panują"), tam jest łącznik stabilizatora do zrobienia to 500 zł ci opuszczę i...

... Nie wiem czy wierzysz w energię (ci wcześniacy ech 😉 ), ale ja z nią wczoraj rozmawiałem i ma wybrać sobie właściciela a rano ty dzwonisz. To jak rekon- rekonowi opuszczę ci jeszcze 500 zł.

I tak się stałem posiadaczem fajnej Dacii Dokker 2017r 1.6 w gazie (i co super nie oryginalny ale robiony przez niego STAG bo z oryginalnymi Lovato mam złe wspomnienia bo mało kto to serwisuje i drogie).

Jedzie się przyjemnie. Jest biała i mnie "wybrała".

A wiadomo, że rekonstruktorzy to w 99 procentach fajni ludzie, którzy jeszcze ci dołożą od siebie jak co zabraknie.

Dodaliśmy się na Facebooku do znajomych bo ma mi dosłać drugi kluczyk jak znajdzie i okazuje się, że mamy kilku wspólnych znajomych.

I co się okazuje? W używanych autach nie chodzi o pojazd, a o właściciela.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fenomen

w Hydepark

23piorunów

Helena, mam zawał... Moja muzyka naprawdę gra w Trójce!

Pokaż więcej komentarzy (12)

Osobistość

w Hydepark

22piorunów

Mam znajomego, pracuje w hurtowni jako handlowiec/przedstawiciel handlowy. Pewnego ranka, gdy tylko przyszedł do pracy, zauważył, że drzwi od strony pasażera w jego firmowym samochodzie, zostały wyrwane, a ktoś, kto to zrobił, próbował przez szoferke, dostać się na pakę samochodu, o czym świadczyły uszkodzenia ściany przedzielającej kierowcę od paki.

Oczywiście, na miejsce została wezwana policja, sprawę także zgłosił bezpośrednio do swojej centrali. Jego przełożony, gdy policja zakończyła czynności, kazał zawieźć auto do najbliższego warsztatu, w celu naprawy uszkodzeń (oczywiście, wcześniej musieli poznać kosztorys i przejść przez pełną ścieżkę biurokracji jak to w korpo bywa).

Po kilku tygodniach samochód wrócił na plac przed hurtownią, ale szczęście nie trwało długo, ponieważ po kilku dniach, ktoś próbował dostać się do paki bocznymi drzwiami, które zostały wyrwane. Oczywiście kumpel nic na samochodzie przez noc nie zostawiał. Wszelkie dokumenty zostawiał w pracy a towar w magazynie, jednakże znów trzeba było samochód zawieźć na warsztat, potem jeszcze zawieźć by firma zajmująca się marketingiem mogła auto okleić. Znów trochę czasu bez samochodu.

Jako że znajomy mieszka parę kroków od pracy, samochodem niecałe 10 minut drogi, to zaproponował, że mógłby firmowy samochód parkować u siebie na podwórku. Teren jego działki był ogrodzony, do okoła obsadzony tujami, sięgającymi poza płot i dobrze zasłaniały widok na to co się dzieje w środku podwórka. Dodatkowo w nocy bramka wejściowa była zamykana na klucz i z kojca wypuszczony pies, więc wydawało się że dla potencjalnego złodzieja, gra nie warta świeczki.

Dostał na to telefoniczną zgodę od swojego przełożonego i jakież zdziwienie było jego gdy w następnym miesiącu wypłata przyszła uszczuplona o parę stówek a na jego biurku wylądował rachunek za użytkownie auta w celu prywatnym. Kumpel zdziwiony dzwoni do przełożonego i pyta o co kaman.

No więc ten odpowiada, że przecież masz wyszczególnione godziny w jakich użytkujesz samochód w godzinach prywatnych, masz wypisane odległości, coś się nie zgadza?

No nie zgadzało się bo były to godziny poranne, gdy kumpel dojeżdżał do pracy przed godziną siódmą i wieczorne po godzinie 16 jak wracał do domu. Łącznie dziennie ok. 20 minut.

Na nic tłumaczenia, że to po to by samochód nie był dewastowany, by nie trzeba było co chwilę jeździć na warsztat itd. Jeśli jedzie samochodem przed pracą i po pracy, nawet te 10 minut, to jest to wg regulaminu organizacyji, w której pracuje, użytkowanie prywatne i nie ma wyjątku od tego.

No więc kumpel wkurzony, samochód odstawił na swoje miejsce, do domu już nim nie jeździ, parkuje tak by nie było dostępu do tylnych drzwi, do bocznego wejścia na pakę. Dziś przychodzi do pracy i widzi rozwaloną szybę od strony szofera.

PS. Budynek nie ma monitoringu, ubezpieczyciel obiektu nie wymaga, więc firma nie widzi potrzeby zakładania kamer. Zresztą zapewne i tak by nic to nie dało.

Gruba ryba5piorunów

@Dalian no ja bym z automatu takiej firmie podziękował albo osrał czy auto będzie dewastowane czy nie.

U nas ten koszt firma wzięła na siebie, jest to jako dodatkowy benefit po prostu

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w DIY - Zrób To Sam

11piorunów

Lewy tył część druga i nie ostatnia

Dziś prawie udało się zrobić wszystko w tym rogu. Prawie, bo przerwała mi ulewa, dwukrotnie :confused: niby robiłem pod wiatą, ale zacinało. Gdzie ja bym znalazł drugi taki karton do leżenia na nim?!

No i kłotki wrócili, dziś jakoś niesamowicie miziaste. Jeszcze przedwczoraj uciekały, a dziś prawie się ocierały, nawet dały się czochrać mrucząc przy tym.

Tak czy inaczej, cadboard poszedł w ruch. Szybkie odgniatanie otworów usportawiających progi i miałem wzór 2D do wycięcia blach. Stara maska hyc na trawę, markerem po obwodzie wyciętych wzorników, nożycami do blachy ciach ciach i miałem "gotowe" reperaturki. Jedna z nich była ogromna, jak na moje umiejętności. Obejmowała zakres od dolnego łączenia progu wew./zew. do widocznego na zdjęciu miejsca spawania na błotniku.

Trochę przy wycinaniu z maski się namęczyłem, bo pod nożyce weszło dolne poszycie i ciąłem dwie warstwy jednocześnie :grinning: tak, mogłem. Nie, nie chciało mi się uwalniać dolnej warstwy 😉

Trochę zajęło mi dokładniejsze dopasowywanie rozmiarem i doginanie w kilku miejscach zagięć, ale ostatecznie wyszło całkiem fajnie.

Spawanie... to przyjemne, choć wolałbym spawać od góry (za duże bajorko spływa :confused: ) i żeby iskry nie tańczyły po głowie, tudzież w uszach (to do usprawnienia).

Szlifowanie z kolei, to mój antykonik. Mozolne, męczące, iskrzące, ale za to nieprecyzyjne :smiley: Nic przyjemnego. Trud jednak wynagrodzen został za pomocą wspawanego panelu na tyle dobrze, że sam się nie czepiam (tak mocno ( ಠ ͜ʖಠ))

Odkryłem także, że spawany fabrycznie mosiądzem krótki odcinek przyjmuje przeszczep stalowy spawany migiem z drutem samoosłonowym :smiley:

Zakończyłem na pomalowaniu fosolem. Noc nie sprzyja schnięciu (2 h w 20 stopniach), a musiałem już smerfować się z weekendu).

Czy było warto? Nie!

Czy bym powtórzył? Nie stać mnie na blacharza - tak!

Karotko! @Marchew czekałeś na ciąg dalszy 😉

hehe

GURU4piorunów

Źle to robisz, fachowcy tak zabezpieczają samochód.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Hydepark

10piorunów

Człowiek kulturalnie sprawdza czy silnik i olej są na swoim miejscu a tu picz musi się wprowadzić.

Większe części usunąłem, do mniejszych w zakamarkach dmuchawa poszła w ruch, neutralizator zapachów na bogato (którego teraz sam nie mogę domyć z rąk 😆) i dwie kostki do kibla z dodatkiem chloru.

Z plusów to nie widziałem (jeszcze) nadgryzionych kabli/węży.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Hydepark

5piorunów

Nie no, on jest bezczelny, jakaś skrucha może ? Wszyscy widzieliśmy film z Bałkanów od organizatorów. Kibice by oczekiwali jakiegoś przepraszam - zjebałem, a nie robienia z siebie ofiary.

Wyskoczyło mi na FB

Autorytet0piorunów

Ale kto to jest?

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Mechanika

6piorunów

Ma ktoś doświadczenie z naprawami blacharskimi? Konkretnie chodzi mi o wyciągniecie fartucha lewego w Leonie 1M. Auto jakiś czas temu miało strzała jak na zdjęciu i obecnie wygląda tak jak na drugim. Wygląda na to, że lewy fartuch idzie za mocno w prawo, przez co maska jest uniesiona a błotnik nie chce się spasować z reflektorem i zderzakiem. Podłużnice naciągnęliśmy od razu z brejdakiem, ale ten fartuch nie daje mi spokoju. Niestety brejdak nie ma takiego sprzętu a ja się zastanawiam czy używając ościeżnicy bramy i łańcuchów można by ot było samemu naciągnąć 😛

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Diffle

3piorunów

Mogło być w dwóch ale za dużo białego proszku 😉

25.08.2026 – 🇵🇱

24 litery w 3 słowach

:large_green_circle: 14 :large_yellow_circle: 2 :white_circle: 8 :red_circle: 0

https://deykun.github.io/diffle-lang/pl?r=ESKiBjYuQ2NtUmcuY2Y50ycvtmLw4COuIjL0EjL3MjMtEmb3VmcrhSI

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

6piorunów

Dzień off bo pojechałem po auto.

* Zjedzone: ± 3 000 kcal

* Spalone: 2 750 kcal

* Kroki: 10 500

W sumie już miałem plecak zapakowany na siłownię ale odłożyłem i mówię żonie - nie, miałem zrobić sobie odpoczynek jak będę jechał po samochód.

I dobrze zrobiłem bo późno jestem w domu a treningi siłowe bardzo obciążają mi układ nerwowy i mógłbym być już ekstremalnie zmęczony, a trzeba się skupić na drodze.

Zawodowiec

w Hydepark

2piorunów

Wchodzi człowiek na hejto, chce się trochę oderwać a hejto zasrane jakimś ptasim gównem. Quo Vadis Hejto?

Co to ma być! Przypomina to jakieś aferki ze zbożem albo betonem na konkurencyjnym portalu!

Na litość, przestańcie tę srakę piorunować!

Rzekłem. Już się oderwałem. Dzięki!

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Diffle

1piorunów

Też było do zrobienia w dwóch.

25.08.2026 –

22 letters in 3 words

:large_green_circle: 15 :large_yellow_circle: 1 :white_circle: 6 :red_circle: 0

https://deykun.github.io/diffle-lang/en?r=hkSNiFTLhJ3ZuUGOy0SYyJmL2gTLhVmcuAjL24SMuUTMuczMy0ibvNHZuFmcnhSI

Gruba ryba1piorunów
GURU0piorunów

@Dzemik_Skrytozerca No to pojechałeś 🙂 Przecież w 5. i 6. miałeś już właściwie całe hasło, wystarczyło je złożyć do kupy.

Ale wiem, czasem jest zaćmienie, szczególnie o takiej porze.

Pokaż więcej komentarzy (2)