dzikiGruba ryba
69piorunówStatus report: depresja nie odpuszcza, w ostatnim miesiącu jedna rozmowa o pracę, zero efektu, w tym miesiącu jedna wstępna, ale też nie robię sobie nadziei, od tygodnia nie jadłem nic porządnego, dzisiaj jadłem chleb z margaryna i cukrem i lekko przeterminowana zupkę chińska, psychiatra na NFZ za 2 miesiące, potem ze 3 miesiące czekania na terapię na NFZ, cudem jest jak raz na tydzień wyjdę na jakiś spacer. Telefony pomocowe to jakiś żart i naganianie na płatne terapię, nie mam siły załatwić nawet podstawowych spraw, czuję po swoim organizmie że jest bardzo źle.
Sorry że tak chaotycznie, sorry że pi⁎⁎⁎⁎le, ale musiałem się wyżalić. Dobrze, że dzisiaj udało się z domu wyjść i dzikich owoców pojadłem.

Kumplu, bardzo mi przykro to czytać i widzieć, że szukasz pomocy będąc pod ścianą, a która nie jest dostępna na wyciągnięcie ręki.
Musisz zagryźć zęby do wizyty u psychiatry, bo dopiero od tego zacznie się właściwe leczenie, ale już teraz możesz zacząć robić własne kroki, aby sobie pomóc, ulżyć, zabić czas:
- rozejrzyj się w swoim życiu, za ludźmi którzy mogliby Cię wysłuchać, dzięki którym rozłożysz to napięcie,
- zmuszaj się do ruchu, wiem że to czasami jak wyjście na Everest, ale ustal sobie że wyjdziesz chociaż na 10 min. Sluchawki w uszy, herbatka w termosie, cokolwiek. Byle to sobie umilić.
- poszukaj rzeczy które pozwolą zabić myśli na czas pobytu w domu. Nie myśl w kategoriach, gejowe/nie gejowe, ale pomyśl o kolorowankach, malowaniu modeli, puzzle. Do tego podcast i zlecą z 2-3h każdego dnia.
- nie wkurzaj się na siebie że cierpisz. Nie dowalaj sobie, jesteś chory i dopiero jak zejdzie Ci depresja to zrozumiesz jak miałeś strute myśli, które wiązały Ci ręce, gdzie normalnie byłbyś w stanie to znacznie skuteczniej zrobić.
- nie bój się pójścia na SOR i hospitalizacji w razie potrzeby. To często najszybszy i najrozsądniejszy sposób by zacząć szybsze leczenie.
- co do jedzenia, jak jesteś w większym mieście to skorzystaj z apki TooGoodToGo. Można wyłapać pod koniec dnia pyszności za grosze.
- pisz do nas. Ręczę że to towarzystwo jest mega chętne do pomocy. :)
Trzym się. :)
@dziki Z tego co kojarzę jesteś z Wrocławia. We Wrocławiu dobrze działa inicjatywa foodsharing i polecam Ci sprawdzić grupę "Dziel się i częstuj jedzeniem! Foodsharing Wrocław". Nie ma sensu zbierania samych owoców (których za chwilę będzie brakować), kiedy ludzie na prawdę poświęcają dobrowolnie swój czas, żeby napełniać te lodówki, albo wrzucają posty z chęcią podzielenia się. Oczywiście nie jest to magiczne lekarstwo, ale mały kroczek.
Dodatkowo podpinam się do kwestii którą napisała @Fafalala czyli "nie bój się pójścia na SOR i hospitalizacji w razie potrzeby." Oczywiście różnie można trafić, ale nie trzeba się martwić o jedzenie i receptę, a dodatkowo w prawie każdym momencie można się wypisać jeżeli jest się na oddziale dobrowolnie a nie z przymusu i podczas hospitalizacji nic nie wskazuje na konieczność dalszego trzymania (niektórzy nawet trafiając dobrowolnie potrafią robić sajgon, przez co nie zostają od razu wypuszczeni).
Jak chcesz możesz opisać Twoje wcześniejsze leczenie i czy cokolwiek się sprawdzało. Żona jest psychiatrą która stara się angażować w poprawę stanu swoich pacjentów (chociaż system w tym nie pomaga..) i mógłbym zapytać o jakąś poradę.
https://www.wroclaw.pl/dla-mieszkanca/jadlodzielnie-wroclaw-nie-marnuje
Podziel się jedzeniem i nie marnuj! Jadłodzielnie we Wrocławiu [MAPA]Nie wiesz co zrobić z nadwyżką jedzenia? Podziel się! Sprawdź, gdzie znajdują się lodówki społeczne we Wrocławiu i co można zostawić w jadłodzielniach.Wroclaw.pl




















