sireplamaGURU
18piorunówBoże daj mi cierpliwość, ale nie siłę bo zaj*ę kogoś w końcu.
Idę chodnikiem, nikomu nie wadzę. Przede mną jakaś baba wjeżdża na cały chodnik, ale dosłownie 7 cm od bramy, wysiada z samochodu i otwiera tę bramę. Wzdycham, nic nie mówię, zwalniam. Jak doszedłem do jej samochodu to otworzyła już "wrota", więc obchodzę jej grata przez te bramę. Ta to zauważa i prawie że skokiem dosuwa się do przodu samochodu, włazi we mnie i zaczyna mnie ramieniem przestawiać na bok (nomen omen w głąb otwartej działki) ... No kwa...
* Może pani uważać?!
* To pan się na mnie pcha!
* No jak, jak wlazłaś we mnie jak obchodziłem twojego gruza!
* To mogłeś poczekać aż wjadę!
... no kwa...
@sireplama ahh wkurwianie się na sposób poruszania się innych, mój konik. Nie jestem w stanie pojąć dlaczego ludzie nie potrafią chodzić jedną stroną, dlaczego nie jest to jakoś społecznie unormowane. Mam wrażenie że niektórzy wychowali się wśród kur. Ostatnio gościu w lidlu zostawił duży wózek na środku skrzyżowania dwóch alejek i gdzieś poszedł, nosz k⁎⁎wa mać.
dlaczego ludzie nie potrafią chodzić jedną stroną, dlaczego nie jest to jakoś społecznie unormowane
@Laukur ktoś mnie w młodości okłamał, że w tym kraju poruszamy się prawa stroną?
@sireplama niby tak, ale kurwa nie do końca, bo jak nie ma chodnika to jednak idziesz lewą stroną, a ostatnio w lesie też użalałem że logiczniej było by chodzić pod prąd żeby widzieć rowerzystów. Tak jak mówię, tyle lat a jakoś się to społecznie nie wyklarowało
@Laukur ale to wyjątek potwierdzający regułę:) Ogólnie w naszym kręgu kulturowym chodzie się jednak ogólnie prawa stroną
Wyluzowanko.
@enderwiggin nie zabiłem babsztyla, jeśli do tego nawiązujesz :grinning:
@sireplama Absolutnie nie.
@sireplama A może powinieneś xD
@enderwiggin kusiło :stuck_out_tongue_winking_eye: