Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gorące — ostatnie 24 godziny

gość

Typ wpisu

Fanatyk

w Sztafeta

18piorunów

26 729,15 + 5,05 = 26 734,20

Wczoraj truchtałem po stadionie w moim rodzinnym mieście.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Lider1piorunów

@WatluszPierwszy wygląda podobnie do stadionu Znicza 😉

Lider1piorunów

@WatluszPierwszy tylko taką drużynę, poza Odrą znam. Ewentualnie Stal Nysa chyba jeszcze jest 😉

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Książki

15piorunów

1107 + 1 = 1108

Tytuł: Doggerland

Autor: Agnes Ravatn

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Pauza

Format: ebook

Liczba stron: 240

Ocena: 7/10

Recenzja przedpremierowa, oficjalna premiera za około 2 tygodnie ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Po niezbyt udanych dla mnie „Gościach” postanowiłem dać Agnes Ravatn jeszcze jedną szansę. I cieszę się, że to zrobiłem, bo „Doggerland” okazało się książką wyraźnie lepszą. Nadal nie jest to powieść, która porwała mnie od pierwszej do ostatniej strony, ale tym razem znacznie bardziej doceniłem sposób, w jaki autorka buduje napięcie między bohaterami i pokazuje rodzinne zależności.

Fabuła skupia się na rodzinie Hostów, od pokoleń prowadzącej renomowane wydawnictwo literackie. Gdy zbliża się moment przekazania firmy kolejnemu pokoleniu, cała rodzina zostaje zaproszona na odizolowaną wyspę, gdzie ma odbyć się spotkanie poświęcone przyszłości wydawnictwa. Cel zebrania jest zakamuflowany za urodzinami nestorki, które wypadają tego samego dnia. Z pozoru chodzi o omówienie strategii i wyznaczenie kierunku rozwoju firmy, ale bardzo szybko okazuje się, że pod biznesowymi rozmowami i mediacjami kryją się rodzinne konflikty, rywalizacja o wpływy oraz sekrety, które od lat czekały na ujawnienie. Dodatkowym katalizatorem wydarzeń wokół głównej bohaterki staje się tajemniczy rękopis, podpisany literą H, mogący zachwiać zarówno przyszłością wydawnictwa, jak i relacjami między jego właścicielami. Niestety dla nas, czytelników, bohaterka czyta nam tylko początek rękopisu, a później go podpala, żeby się go pozbyć. Przez co jest jedyną osobą znającą jego treść (ale czy na pewno jednyną?).

Najbardziej podobało mi się to, że Ravatn nie próbuje zrobić z tej historii thrillera za wszelką cenę. To przede wszystkim kameralny dramat rodzinny, w którym największe emocje rodzą się z rozmów, przemilczeń i wzajemnych pretensji. Klimat odizolowanej wyspy tylko potęguje poczucie, że bohaterowie nie mają dokąd uciec, ani przed sobą nawzajem, ani przed przeszłością.

Jednocześnie właśnie tutaj pojawia się mój największy problem z tą książką. Autorka pisze bardzo spokojnie i niespiesznie. Momentami miałem wręcz ochotę ją popędzić, bo choć dialogi są dobrze napisane, a bohaterowie wiarygodni, to fabuła rozwija się naprawdę powoli. Zdarzały się fragmenty, podczas których czekałem, aż historia w końcu zrobi krok do przodu. Rozumiem, że taki rytm był świadomym wyborem, ale mnie chwilami brakowało większej dynamiki.

Bardzo dobrze wypada natomiast sam obraz rodzinnego biznesu. Ravatn pokazuje, że przekazanie firmy kolejnemu pokoleniu to nie tylko decyzje finansowe czy strategiczne, ale przede wszystkim starcie charakterów, ambicji i różnych wizji przyszłości. To właśnie ten aspekt zainteresował mnie najbardziej. Samo wydawnictwo jest tu właściwie kolejnym członkiem rodziny - czymś, o co wszyscy walczą, choć każdy z zupełnie innych powodów.

„Doggerland” przekonało mnie do Agnes Ravatn bardziej niż „Goście”. Nadal uważam, że jej styl jest bardzo powolny i wymaga cierpliwości, ale tym razem miałem poczucie, że prowadzi do znacznie ciekawszych wniosków. To nie jest książka pełna zwrotów akcji, lecz kameralna opowieść o rodzinie, władzy, ambicji i odpowiedzialności za dziedzictwo. Gdyby tylko autorka odrobinę przyspieszyła tempo, ocena mogłaby być jeszcze wyższa.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Sum1piorunów

@WujekAlien opis tej książki brzmi jak gotowy pomysł na scenariusz, ciekawe, kiedy ekranizacja w kinach

Lider0piorunów

@Telezajaczek poprzednia książka autorki też brzmiała jak scenariusz na film, może nawet bardziej, ale 4 lata później cicho o ekranizacji :)
Fabuła „Gości”: Para jadzie na wakacje do domu bogatych znajomych, podczas ich nieobecności i wszystkim dookoła mówią, że są równie bogaci. Szybko się okazuje, że mają dużo kompleksów i nie pasują do tego stylu życia, w który chcieli się wprosić.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Hydepark

15piorunów

https://www.tuolawa.pl/artykul/45921,pracownik-olawskiej-firmy-zaatakowal-i-zniewazyl-ukrainca-zostal-zwolniony

Pracownik oławskiej firmy zaatakował i znieważył Ukraińca. Został zwolniony.

Nawet nie wiedziałem że ten łeb był z mojego miasta:smirk:

Tytan1piorunów

@Solar ludzi lekko poebało, nienawiść media i boty siały w necie jeb...

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

7piorunów

chętni?

Gruba ryba2piorunów

Limitowana edycja za 7 stów, target tej oferty leci już po chwilówki 🙂

A potem standardowo - zainteresowanie zegarkiem przekroczyło wszelkie oczekiwania, wznowiliśmy więc sprzedaż o kolejne 5000 sztuk, tym razem po super cenie 399 zł. Weź dwa o dostaniesz czapkę "wpierdolkę" gratis. Wersje odnowione ze zwrotów za jedyne 299 zł 😁

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Wiadomości Polska

18piorunów

Potężny huk i krater na Lubelszczyźnie. Na miejscu pojawiły się służby

Na jednym z pól w miejscowości Tarnawa-Kolonia (woj. lubelskie) znaleziony został krater o średnicy 10 m, a okoliczni mieszkańcy w nocy słyszeli potężny huk. Na miejsce została skierowana straż pożarna i policja oraz wojsko. #wiadomoscipolska #lubelszczyzna #wojna

Kosmonauta

w Piłka nożna

21piorunów

4:1 to niebezpieczny wynik. Dla polskich drużyn każda zaliczka jest niebezpieczna, bo wieczna kupa w majtach. Najlepiej się cofać od razu przy 1:0 jak Michniewicz. Wtedy masz prosto. Przegrasz, to przegrasz, nie ma kompromitacji, najwyżej 2:1 po murarce i "zobaczcie jacy byli dobrzy, zepchnęli nas" xd

Czesio na tym patencie całą karierę zrobił, a ci się połasili na strzelanie bramek na wyjeździe. Z mentalem polskiej piłki. Gdzie strach przed kompromitacją jest tak paraliżujący, że nagle przestają umieć grać w piłkę.

A wystarczyło popyrkać sobie od prawa do lewa i ofensywa na pałę, na chama, choćby dwójka w plecki z kontry już była, to coś wpadnie. I sraki nie ma i swoje atuty się prezentuje. Ale nie, sraka, sraka, sraka, jak nasza kadra. Przede wszystkim się zesrać przed kiblem.

Lider2piorunów

@npnptcn Kuchenkorza szkalujo!

Kosmonauta2piorunów

@bori Kibicuję Kuchenkorzowi, bo niby Raków to moja drużyna, ale Rakowa bez Świerczewskiego nie będzie, a Lech jest wypłacalnym i samowystarczalnym nawet jakby jutro Rutki poszły w pizdu. Szanuję projekt. Ale no wyżej dupy nie podskoczysz, trzeba się skompromitować przynajmniej tak z 3 razy na 5 lat, bo inaczej nie ma szans.

Nawet jak masz dobrą drużynę, to znajdą nowy sposób na kompromitację. Bo gdyby odpadli po 1:1 i 1:0 to no trudno, nie tacy słabi jednak, w końcu mistrz Danii. Ale kurwa w ten sposób? To przy Stjarnan stoi xd

Fanatyk1piorunów

@npnptcn no to mamy 1:0 w dogrywce, dowiozą ? 😛

Kosmonauta1piorunów

@Gilgamesh Nie obstawiłbym niczego u buka, ale sądzę, że dowiozą. Są kurwa chwiejni emocjonalnie jak nastolatki, więc teraz pewnie "potęga wąsiory".

Lider4piorunów

@Gilgamesh Już wiemy że nie xD

Kosmonauta2piorunów

@bori @Gilgamesh dobrze mówiłem, że bym nie obstawiał. To są małe gadzie móżdżki, nie wiadomo w którą to stronę pójdzie.

Powinni przeprowadzić jakieś badania naukowe na nich w tym kontekście. W sumie więcej inteligencji niż myszy piłkarze nie mają, więc nie podpinałbym tego pod badania nad ludźmi.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Autorytet

w Gry

20piorunów

117+ 1 = 118

Tytuł: Cronos: The New Dawn
Developer: Bloober Team
Wydawca: Bloober Team
Rok wydania: 2025
Gatunek: Horror
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 18h
Ocena: 9/10

Moja pierwsza styczność z grami od polskiej ekipy Bloober team (no, próbowałem jeszcze kiedyś grać w Medium, ale stary komp nie dał rady tego dźwignąć...) i kurde no siadła mi ta gra jak mało co. Zaznaczę że jestem mocnym fanem Dead Space od którego gra czerpie całymi garściami więc moja ocena może być nieco skrzywiona, ale postaram się uzasadnić co mi się podobało.

Po pierwsze historia. Niezbyt jasna, pełna przeskoków w czasie, tajemniczej zarazy której nasza bohaterka nazywana podróżniczką próbuje się pozbyć w imię tajemniczego Kolektywu. Nawet po ukończeniu gry nie do końca jestem pewien co tam się odjebało. Główna misja bohaterki zostaje w pewnym momencie trochę zepchnięta na boczny tor i jak to bywa z historiami o podróżach w czasie chyba byłem świadkiem jakiegoś paradoksu, ale nie wiem xD

Po drugie i chyba najważniejsze - klimat. Akcja umiejscowiona jest w Polsce w czasach PRL a także w nieokreślonej ale raczej też niezbyt odległej przyszłości. Zwiedzimy Hutę Nowy Świt, Szpital, Zajezdnię tramwajów, Opactwo na obrzeżach miasta, a także kilka osiedli. Nie ma co ukrywać że na staruchów z Hejto takie coś pewnie działa lepiej niż opuszczone stacje kosmiczne, bo niektóre meblościanki i meble jeszcze można pamiętać z kaszojadowych lat 😛 Wszystkie te miejscówy są odpowiednio mroczne, opuszczone i brudne, organiczna materia pokrywająca ściany jest odpowiednio ohydna a mrugająca latarka daje zdecydowanie za mało światła, czyli idealnie :D

No i po trzecie gameplay. Gra jest dość trudna, co mi bardzo się podobało. Survival horrory nie są dla mnie nowością, ale tutaj jest to podciągnięte o kilka stopni. Nasza podróżniczka nie jest zbyt żwawa, a zarażone mutanty potrafią dobrze przygrzmocić i lubią poruszać się w gromadach, co wymusza bycie cały czas w ruchu. Nie można jednak pozwolić sobie na zbyt długie hasanie dookoła bo osieroceni, jak nazywa ich gra lubią podobnie jak w Dead Space łączyć się z leżącymi dookoła truchłami tworząc swoje mocniejsze wersje które potrafią pluć jadem albo są opancerzeni...do tego amunicji jest mało, naprawdę mało - nie sądzę abym w którymkolwiek momencie miał więcej niż dwa magazynki do dyspozycji a często musiałem się ratować odwinięciem z łapy. Zresztą, i tak nie było by gdzie tej amunicji trzymać bo nasz ekwipunek ma na początku chyba z 6 slotów w których trzeba zmieścić broń, amunicję, apteczki, jakieś znajdźki i przedmioty kluczowe. Kilka razy zdarzało mi się biec przez pół lokacji żeby podnieść jeden nabój do strzelby na którego nie miałem miejsca wcześniej xD Musze też pochwalić walki z bossami które nie polegają tylko na częstowaniu ich śrutem aż padną. Wymuszają ciągłe zmiany pozycji i używanie osłon oraz wybuchających beczek, albo trafiania w konkretne miejsca. W momencie gdy każdy strzał jest na wagę złota i możemy paść bo po prostu skończy się nam amunicja no to potrafi to podnieść ciśnienie. Oprócz tego będziemy się mogli pobawić dość prostymi ale pomysłowymi zagadkami w których będziemy musieli cofać czas "lokalnie" np. żeby odbudować kawałek podłogi albo przywrócić rozwalony mur do swoich naturalnych kształtów. W pewnym momencie dostaniemy też grawitacyjne buty które pozwolą nam skakać pomiędzy przystosowanymi do nich platformami ignorując grawitację, która ogólnie w pobliżu miejsc w których znajdują się wyrwy czasowe zachowuje się dość swobodnie.

Odjąłem oczko za brak polskiego dubbingu bo o ile zazwyczaj wolę angielski, tak tutaj granie po polsku miałoby o wiele więcej sensu, poza tym problemem dałbym śmiało dychę.

A no i jeszcze wymagania sprzętowe są dość konkretne, grałem na RX7600 i Ryzenie 5 i potrafiło chrupać nawet na niskich detalach w 1440p

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Kawa

14piorunów

Fanatyk2piorunów

Psss, nie chcę Pan porozmawiać o kawie w kostkach?

Lider1piorunów

@Byk o kawie w kostkach to może nie, ale o kostkach (lodu) w kawie to już tak :)

Fanatyk1piorunów

@WujekAlien osobiście do toniku mi bardzo pasują.

Lider1piorunów

@Byk musze spróbować, dzięki :)

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Historia

13piorunów

Zbliża się kolejna rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. Tak na marginesie wszystkich obchodów. Dyskusji czy ten zryw był słuszny czy nie. Wszystkich tych "PamiętaMY" itd. zastanawiam się zawsze, czy to poszło w dobrą stronę? Powstanie było na pewno w opinii jego uczestników potrzebne, na pewno jest ważną lekcją historii, na pewno powinno być ważne dla nas, jako Polaków. Tylko czy nie zabrnęło to w stronę pop historii? Chodzi mi głównie o te wszystkie koszulki, kubki, naklejki na samochód z kotwicą itd. Nawet Muzeum Powstania Warszawskiego wypuściło kiedyś bodajrze piórniki i ołówki z motywem muralu nawiązującego do Powstania. Cała tragedia, jaką ostatecznie zakończyło się i przyniosło Warszawie Powstanie jest sprowadzana do napisu na murze, darcia mordy na meczach i breloczka przy kluczach. Nie mówię, ze zawsze, mówię że między innymi.

Gruba ryba13piorunów

jak ktoś ma koszulkę z PW to wiem, że to patus.

Byłem harcerzem wiele lat i 30 lat temu tylko harcerze obchodzili rocznicę, w Warszawie zawsze był rajd z tej okazji. Poza harcerzami pies z kulawą nogą nie obchodził tego dnia.

O ile nie można kwestionować bohaterstwa, bardzo często młodych ludzi, to przywódcy powstania powinni iść pod sąd. Z drugiej strony pod jaki sąd? Bo przecież nie ten przyniesiony na kacapskich bagnetach.

Do dzisiaj, wydaje mi się, że nie ma rzeczowej rozmowy na ten temat.

Niemniej jak widzę pomnik małego powstańca na starówce to mam wrażenie, że jestem gdzieś w Afryce, gdzie dzieci z karabinami to coś normalnego.

Fanatyk3piorunów

@peposlav Niestety, ale masz sporo racji. Powstanie zostało trochę zawłaszczone przez patologię. Spocony mięśniak w koszulce z kotwicą na całą klatę i race. Sorry, ale to nie jest mój styl na świętowanie tego typu rocznic.

Osobistość1piorunów

@peposlav

Byłem harcerzem wiele lat i 30 lat temu tylko harcerze obchodzili rocznicę, w Warszawie zawsze był rajd z tej okazji.

osz kurde, mogliśmy się tam widzieć (ʘ‿ʘ)

Gruba ryba2piorunów

@WatluszPierwszy przecież to kaczyński wniósł powstanie na sztandary. Nic dziwnego, że przyczepiła się do tego patologia

Gruba ryba2piorunów
Fanatyk1piorunów

@onlystat przepraszam. Nawet autokorekta nie daje sobie rady z moją dysleksją i ADHD 😉 a co dopiero ja sam.

Kurde, nawet edytować nie dadzo 😒

Gruba ryba1piorunów

@WatluszPierwszy luzik. ja mam czasem jakies skrzywienie, bo tak reaguje na bledy 😛 nawet w podstawowce, jak nie bylem pewny jak cos napisac, to musialem napisac obie wersje i wtedy ta ktora mi sie "nie podobala" byla zla 😛

Fanatyk2piorunów

@onlystat ja to rozumiem i popieram. Jestem z tych, którzy nie mają nic przeciwko temu, gdy się ich poprawia.

Metoda napiszę ktury i który i skreślę, tę opcję, która jest "brzydsza" była często moim podstawowym kryterium. Natomiast teraz mam problem, z tym, że bardzo szybko pisze. Pomijam litery, przestawiam. Nie zauważam też literówek. Godzinę patrzę na napisany tekst i nie widzę.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

16piorunów

Redakcja „Nowej Fantastyki” ogłosiła konkurs na wiedźmiński fanart. Jako że w społeczności pojawiło się wiele świetnych prac, to może ktoś chciałby wziąć udział?

Regulamin można znaleźć tutaj: http://www.nowafantastyka.pl/informacje/pokaz/4266

Co ciekawe, jednym z jurorów ma być sam Sapkowski.

Dla zachęty przewidziane nagrody:

I miejsce:

The Witcher Ronin Yennefer The Kunoichi Figure (wartość 1450 zł)

II miejsce:

The Witcher 3 Wild Hunt Official Soundtrack DELUXE VINYL (wartość 883 zł)

Displate – The Witcher 3 Hearts of Stone (wartość 49,99 euro)

III miejsce:

The Witcher 3 – Wild Hunt: Imlerith Figure (wartość 369,99 zł)

Displate – Two Fierce Duels by Anna Podedworny (wartość 49,99 euro)

Termin nadsyłania prac do 30.09.2026 włącznie.