UncleFesterGURU
33piorunówNo pobudka dzieciaczki, do kołchozu.

Dołączył/a:
UncleFesterGURU
33piorunówNo pobudka dzieciaczki, do kołchozu.

vrkrGruba ryba
50piorunówNie ma takiego spania, synek, jest bojowe zadanie.
maximiliananMistrz
32piorunówJak pis dojdzie do władzy to wreszcie cofnie swoje reformy, których był dumny xDDDDD

QwapiGruba ryba
46piorunówDzień dobry.
Jak to szło? Kto rano wstaje to chodzi niewyspany?

bartek555Lider
50piorunówPrawdopodobnie najlepiej oplacany skrecacz foteli biurowych w malezji.

@bartek555 - nic dziwnego - tapicer morski to rzadkość 😆
CinkciarzFenomen
71piorunówVox populi - vox dei, będzie pełna relacja z TET Bułgaria. Dopóki wpis będzie dostawał chociaż jeden piorun, będę wrzucał kolejny, więc zapraszam do czarnolistowania :)
Preludium
W czwartek przyjeżdża busem P. - wtedy się poznajemy, to nasz organizator i przewodnik. Zaplanował przejazdy, zarezerwował co trzeba. Zabiera mój motocykl na pakę. Oprócz mojego będą jeszcze 3 inne, z tego tylko moja CFMoto 450, a reszta Kove 800.
Piątek to pakowanie. Ciężko mi ogarnąć wszystko: sakiewki z narzędziami, sakwy ze sprzętem na camping i jedzeniem, drybag na ciuchy, śpiwór i materac, plus namiot. Sporo tego. Nie mam jeszcze doświadczenia z takimi wyjazdami - zawsze pod namiot jeździłem autem i nie było tego problemu.
Sobota o 3 rano zaczynamy road trip. Przyjeżdżają do mnie J. - którego poznałem w tym roku i jeździłem z nim na krótsze tripy offroadowe w PL - oraz K. - znajomy naszego organizatora. Ja mam C5 w kombi, więc przeładowują cały swój szpej do niego i ruszamy.
P. wyjechał wcześniej niż my, jedzie sam, więc jak mu się chce, to śpi w busie. Świt zastaje nas na Węgrzech, w Rumunii doganiamy busa i zjadamy razem lunch. Odtąd jedziemy razem na camping Starite Borove. Granicę przekraczamy w Calafat - mostem nad Dunajem (it's uuuuge). Pierwszy raz stoję na bułgarskiej ziemi. Szybkie zakupy w Kauflandzie i pół godziny później zaczynamy rozpakowywać maszyny i stawiać obóz.
Wieczorem siadamy do stołu w kempingowej kuchni, żeby przepłukać gardła i omówić ważkie sprawy wymagające omówienia 😉 Towarzyszy nam miejscowy piesek, kotka i pajęczyca z jakąś setką młodych na plecach (Hans...). Na koniec ostatni ciepły prysznic na jakiś czas i do spania...
Niedziela
Umówiliśmy się na 9:00, więc mój budzik dzwoni o 7:00. Nad ranem było jakieś 6 stopni - w środku nocy zakładałem softshell, mimo że miałem na sobie bieliznę z merino, to będzie nauczka na przyszłość. Nie chce mi się wychodzić ze śpiwora, ale wiem, że trzeba, bo pakowanie trochę mi zajmie. Zaczynam od zrobienia kawy i pochłaniam serek wiejski z wczorajszą bułą. Po śniadaniu wracam i widzę, że chłopaki już wstali. Każdy ogarnia się, jak umie: opróżniamy auta, ładujemy sakwy. Ja i K. wyglądamy jak cygański tabor, a J. i P. - jako ci bardziej doświadczeni - stawiają na czysty minimalizm. No, zobaczymy!
Ruszamy po 9:00, prawie planowo. Pierwsze 40 km to asfalt. W końcu na horyzoncie pojawia się pasmo górskie, a po chwili zajeżdżamy do miasteczka Белоградчик (Bełogradczik) dolać wachy. Ruszamy dalej, przelatujemy przez ryneczek, na którym - o dziwo - kręci się karuzela z konikami. Jeszcze dwa zakręty i szok! Mieścina leży tuż obok ogromnych skalnych ostańców. Klimat trochę jak w Karkonoszach, widoki wspaniałe, na parkingach kręci się trochę turystów, ale my tylko się rozglądamy i zjeżdżamy winklami w dół. Kawałek dalej, obok Боровица (Borovitsa) ciągnie się cała ściana takich skalnych „mnichów” wzdłuż drogi. Niezbyt wysokie, ale robią spektakularne wrażenie! Jedziemy dalej, zakręty się wiją, ale przecież nie po to tu przyjechaliśmy!
W końcu odbijamy z asfaltu. Na dzień dobry doganiamy jakieś konie, które luzem kłusują ścieżką do góry. Czy tu są dzikie konie? A jeżeli czyjeś, to dlaczego biegają bez opieki po lesie? W końcu odbijają na bok, mijamy je i natychmiast zaczyna się grubo. Droga jest sucha, ale strasznie rozjeżdżona: głębokie koleiny wyżłobione przez wodę, progi skalne i pełno luźnych kamieni. Czasem wykładam się ja, czasem K., który wyznaje, że taką drogą jeszcze w życiu nie jechał.
Ja padam na jednym z podjazdów - stromo w opór, wypadłem z koleiny i nagle mnie zarzuciło. Motocykl ciężko postawić w takim terenie. Próbuję ruszyć, ale znikąd nie da się nabrać prędkości na tych wertepach. W końcu wydrapuję się na bardziej płaski teren, ale po chwili znowu mnie zarzuca i leżę. J. pomaga mi postawić sprzęt, ale obwieszczam mu, że moje sprzęgło prawie nie chwyta. Sprawdza sam, próbuje podjechać i lipa. P. wraca do nas i stwierdza, że trzeba po prostu poluzować linkę. Kombinerki, chwila roboty, po czym P. próbuje startować, a ja pcham. Sukces! Wyjechał na prostszy odcinek, do którego muszę podejść jakieś 20 metrów. Stwierdzam w duchu, że za nic nie chciałbym iść tym szlakiem pod górę na piechotę.
Podjazdy robią się ciut łagodniejsze, wjeżdżamy w las, ale i tak trzeba bardzo uważać. W pewnym momencie stawia mnie bokiem i zaliczam kolejną wywrotkę. Jestem cały, chociaż stopa nieźle boli. Okazało się, że nie zauważyłem grubej gałęzi wystającej z boku drogi - wbiła mi się w sakwę i złamała, przez co nagle mnie przestawiło. Siedzę chwilę i masuję stopę, ale cieszę się, że mam dobre buty, a gałąź nie wbiła mi się w udo albo nie urwała nogi.
Dalej jadę już dużo ostrożniej, omijam większe kamienie i patyki, ale za chwilę staje P. - złapał kapcia z tyłu. Opona dętkowa, ma zapas, więc od razu zabiera się za wymianę. Badyl pod wahacz, klucz płaski i jazda. Mamy kompresorki, a chłopaki z niejednego pieca chleb jedli, więc praca idzie sprawnie. Schodzi na tym jakieś 40 minut. A kiedy w końcu ruszamy, okazuje się, że byliśmy zaledwie 100 metrów od wyjazdu z lasu na przepiękną połoninę. Nie mógł złapać gumy w pełnym słońcu, gdzie są takie widoki?!
Teraz jazda to już czysta przyjemność - zupełnie jak po Połoninie Caryńskiej w Bieszczadach, z tą różnicą, że dookoła nie ma ani żywej duszy. Zatrzymujemy się na szczycie, obok psów pasterskich, które na szczęście odchodzą, gdy słyszą gwizd pasterza. Na najwyższej skałce stoi ławeczka. Siadamy i podziwiamy krajobrazy - widoki są absolutnie niesamowite! Cykamy foty (wychodzą fantastycznie), pogoda jest dla nas łaskawa, tylko mocno wieje - ale trudno się dziwić na wysokości ponad 1500 m n.p.m.
Po dłuższej chwili siadamy na koziołki i ciśniemy dalej połoniną, z tą różnicą, że zaczyna się zjazd. W pewnym momencie drogę grodzi ogrodzenie pod napięciem - musimy odczepić przewody, żeby przejechać. Okazuje się, że pasą się tu krowy, które płoszą się na dźwięk silników. Odczepiamy kolejny drut i wyjeżdżamy.
Połoniny się kończą, wracamy do leśnej jazdy. Jadący na przedzie P. nagle się zatrzymuje. Schodzi z maszyny, patrzy... znów guma. Bierze trzy głębokie wdechy i mówi, że jak latali po Maroku, to w całej ekipie pękło 7 kapci, ale on sam nie złapał ani jednego, a tu ma dwa pod rząd! No trudno, kolejny postój i jazda z tematem. Łatanie trwa około godziny, bo zapasowa dętka poszła przy poprzedniej awarii.
Po ruszeniu ciągle w dół. Czasem robi się czysty hardcore: gołe skały, na których leżą kamienie różnej wielkości. Nie chciałbym tędy schodzić, a co dopiero zjeżdżać! Na szczęście w końcu pojawiają się pierwsze oznaki asfaltu oraz pierwsze wsie. Wyglądają jak opuszczone: budynki się walą, wszystko pozarastane, widać gołym okiem brak pieniędzy. W małym miasteczku parkujemy pod bułgarską „Żabką”, tuż obok wolno dekomponującej się buchanki. Kiedy K. robi jej fotkę, podjeżdża rozklekotaną Polówką jakiś gość i pyta, czy nie chcemy jej kupić za 1500 € xD. Robimy zakupy na wieczór, ale pieczywa niestety brak - w końcu to niedziela wieczór (ale humor gitówa!). Nie ma problemu, jak ktoś biedy zaznał, to i kiełbasę bez chleba zje 😉
Wjeżdżamy w końcu na szerszą drogę, ale niedługo potem odbijamy w stary, popękany asfaltobeton, ze szczelin którego wyziera mech. Żadnych aut, żadnych ludzi - klimat żywcem z Czarnobyla (na każdym znaku cyrylica), i tylko pozarastane cmentarze świadczą o tym, że kiedyś ludzie tu mieszkali.
Z tego odcinka skręcamy w las na końcówkę dzisiejszego offroadu. Jedziemy kilka kilometrów, lekko nie jest, ale bez większych niespodzianek docieramy do jakiejś polany. P. decyduje, że tu rozbijamy obóz. Parkujemy i od razu bierzemy się za rozkładanie sprzętu, bo słońce ucieka w mgnieniu oka. Tradycyjnie już chłopaki zazdroszczą mi namiotu rozkładanego w 5 sekund, a J. - wędkarskiego krzesełka.
Gdy obozowisko stoi, zbieramy drewno i rozpalamy ognisko na środku polany. Siedzimy do późna, a rozmowy podkręca zimne piwo i przywieziona z Polski wiśniówka. Zza drzew wychyla się łysy łeb księżyca, a z głośnika płyną klasyki - w końcu wszyscy tutaj mamy już solidnie wygrzane PESELe.
W końcu czas się rozejść do namiotów. Cieszymy się, że wszystko się udało i każdy z nas dotarł cało na nocleg. Pora spać.

Super się czytało! Zazdro. Weźmiecie mnie z Betą 125? 😛
Panie prosimy daj wiecej
nuszZawodowiec
63piorunów
@nusz ciekawe jak otwiera bagażnik
A dla mnie siem podoba, ileż można oglądać białych SUV’ów i cierpów w Priusach
D00M666Praktykant
18piorunówDobry wieczór, ja nowy tutaj, czy to miejsce przyjazne dla ludzi co nigdy nawet za rękę nie trzymali (?) #przegryw
@D00M666 witamy serdecznie
Absolutnie nie
GoroncoKompan
15piorunówCzyli co, wykopowicze są tu me widziani? Już mam dość białka
Bry 👍
Cześć :slightly_smiling_face:
hejtoStatsAutorytet
15piorunów#hejtoStats - 📈 najpopularniejsze wpisy z ostatniej doby! (tag do obserwowania/czarnolistowania)
✍️ W ciągu ostatnich 24 godzin na hejto pojawiło się 387 wpisów autorstwa 174 użytkowników (~16/godz). ✍️
💬 Najczęściej komentowanym (76) wpisem jest ten wpis autorstwa @bojowonastawionaowca! 💬
🔥 Najszybciej grzmoconym wpisem (~20⚡/godz.️) jest ten wpis od @radek-piotr-krasny! 🔥
📣 Najbardziej doceniani autorzy wpisów:
🏆 @alaMAkota • 4 wpisy • (258⚡)
🏆 @bojowonastawionaowca • 9 wpisów • (516⚡)
🏆 @festiwal_otwartego_parasola • 4 wpisy • (203⚡)
🏆 @WujekAlien • 9 wpisów • (306⚡)
🏆 @starebabyjebacpradem • 5 wpisów • (141⚡)
Gratulacje!
📣 Najaktywniejsi autorzy popularnych wpisów:
🏆 @bojowonastawionaowca • 9 wpisów • (516⚡)
🏆 @WujekAlien • 9 wpisów • (306⚡)
🏆 @PlatynowyBazant • 7 wpisów • (151⚡)
🏆 @kainserezc • 15 wpisów • (307⚡)
🏆 @razALgul • 6 wpisów • (110⚡)
Gratulacje!
🏷️ Najchętniej grzmocono dziś wpisy w społecznościach [Hydepark](https://www.hejto.pl/spolecznosc/hydepark) (2763⚡), [Heheszki](https://www.hejto.pl/spolecznosc/heheszki) (502⚡), [Wiadomości Świat](https://www.hejto.pl/spolecznosc/wiadomosci-swiat) (403⚡) 🏷️
🏷️ Dzisiejsze wpisy najczęściej tworzono w społecznościach [Hydepark](https://www.hejto.pl/spolecznosc/hydepark) (98✍️), [Rowerowy Równik](https://www.hejto.pl/spolecznosc/rowerowy-rownik) (13✍️), [Sztafeta](https://www.hejto.pl/spolecznosc/sztafeta) (12✍️) 🏷️
🔥 Najpopularniejsze społeczności ostatniej doby:
[Wypadki](https://www.hejto.pl/spolecznosc/wypadki) • 1 wpis • (145⚡)
[Heheszki](https://www.hejto.pl/spolecznosc/heheszki) • 10 wpisów • (502⚡)
[Wiadomości Świat](https://www.hejto.pl/spolecznosc/wiadomosci-swiat) • 10 wpisów • (403⚡)
[Motocykle](https://www.hejto.pl/spolecznosc/motocykle) • 2 wpisy • (79⚡)
[Hydepark](https://www.hejto.pl/spolecznosc/hydepark) • 98 wpisów • (2763⚡)
🔥 Najpopularniejsze tagi ostatniej doby:
#owcacontent • 8 wpisów • (510⚡)
#wojna • 14 wpisów • (606⚡)
#rosja • 13 wpisów • (501⚡)
#ukraina • 14 wpisów • (518⚡)
#wiadomosciswiat • 9 wpisów • (332⚡)
🏷️ Najpopularniejsze wpisy w społeczności [Wypadki](https://www.hejto.pl/spolecznosc/wypadki) z ostatnich 24h:
@bojowonastawionaowca • (145⚡) • [link]
🏷️ Najpopularniejsze wpisy w społeczności [Heheszki](https://www.hejto.pl/spolecznosc/heheszki) z ostatnich 24h:
@WujekAlien • (107⚡) • [link]
@konto_na_wykop_pl • (105⚡) • [link]
@WujekAlien • (97⚡) • [link]
@WujekAlien • (24⚡) • [link]
@nbzwdsdzbcps • (21⚡) • [link]
🏷️ Najpopularniejsze wpisy w społeczności [Wiadomości Świat](https://www.hejto.pl/spolecznosc/wiadomosci-swiat) z ostatnich 24h:
@bojowonastawionaowca • (116⚡) • [link]
@bojowonastawionaowca • (55⚡) • [link]
@bojowonastawionaowca • (27⚡) • [link]
@tomilidzons • (12⚡) • [link]
🏷️ Najpopularniejsze wpisy w społeczności [Motocykle](https://www.hejto.pl/spolecznosc/motocykle) z ostatnich 24h:
@rodarball • (41⚡) • [link]
🏷️ Najpopularniejsze wpisy w społeczności [Hydepark](https://www.hejto.pl/spolecznosc/hydepark) z ostatnich 24h:
@bojowonastawionaowca • (95⚡) • [link]
@festiwal_otwartego_parasola • (93⚡) • [link]
@alaMAkota • (89⚡) • [link]
@alaMAkota • (87⚡) • [link]
@starebabyjebacpradem • (72⚡) • [link]
@alaMAkota • (67⚡) • [link]
@FunkyKoval • (65⚡) • [link]
🏷️ Najpopularniejsze wpisy w społeczności [Ciekawostki](https://www.hejto.pl/spolecznosc/ciekawostki) z ostatnich 24h:
@FunkyKoval • (39⚡) • [link]
@Z_buta_za_horyzont • (21⚡) • [link]
🏷️ Najpopularniejsze wpisy w społeczności [Wiadomości Polska](https://www.hejto.pl/spolecznosc/wiadomosci-polska) z ostatnich 24h:
@sadboy_seeker • (11⚡) • [link]
🏷️ Najpopularniejsze wpisy w społeczności [Memy](https://www.hejto.pl/spolecznosc/memy) z ostatnich 24h:
@nbzwdsdzbcps • (24⚡) • [link]
@MrGerwant • (22⚡) • [link]
🗒️ Za mało/za dużo społeczności? Masz pomysły lub uwagi? Ja jestem tylko prostym botem i nie umiem odpowiadać na pytania, ale możesz zgłosić je do autora skryptu.

@hejtoStats o pierony załapałem się na listę 😁
rodarballMocarz
47piorunówDzisiaj chyba już ostatni taki ciepły i słoneczny dzień, aż żal go nie wykorzystać na polatanie po polsko- czeskim pograniczu :relaxed:

Trzeci weekend z rzędu na Hejto piszą, że ostatni.
Herr_TygrysekAutorytet
30piorunównie śpijta!

Dobranoc.
@Herr_Tygrysek i tak nie mogę bo brzusio męczy
figa-rybkaTytan
61piorunówJakie piętno na waszej fizyczności pozostawiło dzieciństwo lat 90, 2k?
Jakiś obcięte palce, wybite gałki oczne?
Miałem kiedyś dziwny pomysł, żeby spróbować zrobić sobie rekonstrukcję ścięgna lewego kciuka, które przeciąłem na jakość butelce na budowie albo krojąc jabłka półmetrowym trybownikiem.
Ostatecznie nic z tego nie wyszło, a sam uraz jakiś mi bardzo nie przeszkadza: na gitarze można grać...
Trochę szkoda, że starzy tylko zawinęli mi łapę w gaze zamiast zawiść na SOR ale to inne czasy były.
Dzisiejsze dzieciństwo jest dużo lżejsze, jeśli nie zabijesz się na surronie, to w najgorszym wypadku możesz nabawić się krótkowzroczność od smartfona 🥲
#hejto30plus #zalesie #patologiazewsi
Duża blizna na kolanie jak chciałem wbiec na betonowe schody. Moja prawą noga trochę przeszła przez zwichnięcia i krwiaki. Dodatkowo przez niby zwykły wypadek na rowerze połamałem palce które się nie zrosły. Powiedzmy że mogę domyślnie zrobić salut wolkański jak ze Star Treka
Ja raczej przeszedłem dzieciństwo bez większych wypadków, ale 3 pamiątki mam.
1. Dałem w ryj kolesiowi, po balu gimnazjalnym. Już wychodziliśmy, a on obsikał moją dziewczynę oranżadą, jak kierowcy F1 szampanem. Mieliśmy już wcześniej zatargi, więc niewiele myśląc podszedłem i mu wypaliłem z pięści. Niestety teoria nie przełożyła się na praktykę i nie wyciągnąłem kciuka spod palców. Do dziś kciuk mnie boli jak go ścisnę.
2. Skręciłem kostkę na WF. Do lekarza poszedłem po miesiącu. Lekarz powiedział, że teraz to już po ptokach i mam do końca życia uważać i nosić wysokie buty.
3. Dziewczyna zabrała mnie na narty. Za domem na zwykłym polu, trochę pochyłym. Taka ośla łączka, żaden stok. Wywaliłem się, narty się wypięły, a ja upadłem udem na wiązanie. Siniak jak ta lala, dłuższy czas zmieniał kolory na wszystkie odcienie tęczy. Do dziś jak przejadę po mięśniu w tym miejscu to czuję takie fałdy, których nie mam w drugiej nodze.
I tyle.
Edit:
Zapomniałem: wybiłem sobie dwie jedynki, mleczaki. Jedną o schody, jak wbiegałem i noga mi się osunęła z pierwszego schodka.
Drugą, i to jest moja ulubiona historia, wybiłem sobie na koncercie Majki Jeżowskiej w Opolu. Muzyka mnie poniosła. A dziadek mówił: nie skacz po ławkach, bo sobie zęby wybijesz! Fartownie zgadł.
FunkyKovalGwiazdor
74piorunówNo i pierwszy dzień (taki pełny, bo założyłem tu konto wcześniej) oceniam pozytywnie.
Nikt mnie nie zwyzywał,nustwo użytkowników doceniło to co napisałem (rozumiem, że to odpowiednik plusów) zyskałem kolejną rangę użytkownika i ogólnie było miło.
Będę powoli się przestawiał na ten portal.
Dziękuję za miłe przywitanie i pomoc przy obsłudze.
#hejto
@FunkyKoval Ano, trzeba sie było gdzieś ewakuować
Też właśnie się przerzucam z wykopu bo to co się tam dzieje woła o pomstę do nieba xD nie zamierzam więcej wspierać białka robiąc mu ruch na stronie
RzecznikHejtoOsobistość
8piorunówHejtorki mam takie pytanko: czym przykleić logo gruza do klapy? Bo sobie mniej rozjebaną klapę tylną założyłem do złoma, oderwałem od starej znaczek i nie wiem czym go teraz przykleić do "nowej".
p.s. zdjęcie niepowiązane
#kiciochpyta #motoryzacja #samochody #mechanikasamochodowa #auto #benc

Na sikaflex
Tec 7
rodarballMocarz
19piorunówWitam ponownie po rocznej przerwie😁
@rodarball dzień dobry, co słychać? 😉
@rodarball Za co siedziałeś?
StepujacyBudowlaniecGruba ryba
18piorunówPewnie już jecie kolację wigilijną przy świątecznym stole a ja w międzyczasie zrobiłem dla Was film żebyście mieli coś fajnego do obejrzenia wieczorem #stepujacybudowlaniec

@StepujacyBudowlaniec wyobrażam sobie że nawet jak przy stole zacznie się rozmowa tęczowej niebinarnej Julii i brudnego łysiejącego wuja wzorowego Polaka na tematy polaryzujące wystarczy szybko przełączyć kolędy w telewizorze na załączony film, wydaje mi się że zapanuje zgodą instant
Szambo nie powinno być przykryte?
macgajsterGruba ryba
13piorunówJak będziecie kiedyś jechać A1 w kierunku Gdańska, to polecam odwiedzić MOP Strzelce Północ. Osobliwe i zaskakujące miejsce.
#podroze #podrozujzhejto #dziwniesatysfakcjonujace i trochę #grazynacore
@macgajster to jest coś czego bardzo brakuje mi podróżując autostradami i eskami w Niemczech - darmowe, czyste i zadbane toalety.
@macgajster potwierdzam byłem, zaskakujące miejsce na tle innych MOPów
AlawarFanatyk
30piorunów
Wydaje dźwięki jak muzyka z cyberpunka🙂 świetny sprzet
Gdzie można wypożyczyć takie urządzenie?