Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

XavyTytan

Dołączył/a:

  • 102 wpisów
  • 672 komentarzy
  • 3 obserwujących

GURU

w Hydepark

46piorunów

Mam takich regularnych klientów z RPA.
Mieszkają w UK, pracują, ogólnie mają córkę 17 letnią a dalej mieszkają w zakwaterowaniu dla personelu (z ang. Staff Block)
Dziś wiozę ich na zakupy, i od jej męża (a jest to śmieszek poza kontrolo) dowiedziałem się ciekawej historii o jej ojcu.
Tatko urodził się w Berlinie w ‚39.
Teraz sobie wyobraźcie jego 6 urodziny, no kurna, jeśli marzył o fajerwerkach i gościach to na bank nie takich.
Tatko jak miał 17-19 lat, delikatnie zapił.
Mieszkali w kamienicy, z balkonami, na 3 albo 4 piętrze, co jest istotne w tej historii.
Rano, skoro świt ok 9 budzi go walenie do drzwi i krzyki POLIZEI otwierać!
Skacowany zwleka się z łóżka, otwiera drzwi a do mieszkania wpada mu kilku bagiet majstrów.
Krzyczą, coś o koniu, że pójdzie siedzieć, że wariat, że ludzie…
Gdy emocje trochę opadły, dowiedział się, że rzekomo przywłaszczył sobie czyjegoś konia zeszłej nocy.
Ojczulek w śmiech, bo gdzie niby w jego mieszkaniu wodzą konia.
-proszę wyjrzeć na balkon-mówi były SS-man ubrany w mundur policjanta.
Panie, co pan, jak koń na balkonie?!
-proszę wyjrzeć na balkon! - powtarza policjant
Helmut podchodzi do okna, odsiewa ciężkie zasłony, zamrugał parę razy oczami. Zasłonił z powrotem.
Otwiera, odwraca się, zasłania.
Kompletnie zdezorientowany powtarza czynność kilka razy ale na balkonie koń, mimo wszelkich wątpliwości dalej się znajduje.
Helmut, z niedowierzaniem patrzy na policjantów, na konia, koń na niego z ewidentnym wyrzutem i obrzydzeniem, policjanci patrzą na niego jak na wariata.

Koniec końców, stanęło na grzywnie i 2 dniach w areszcie ale aby konia ściągnąć z 3 albo 4 piętra (koń wejdzie po schodach ale już po nich nie zejdzie) trzeba było wzywać dźwig i straż pożarna.

2 lata później Helmut wyjechał do RPA.

Fanatyk6piorunów

Yep, stąd czasem takie długie schody w różnych starych miejscach. Jak stopień ma metr długości, to już sobie koń poradzi.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

66piorunów


Dzisiaj w ramach turystyki hobbystycznej wpadliśmy do Berliner Mineralien Zentrum.
Czteropiętrowy sklep z kamieniami, minerałami, skamieniałości itp. Po spędzeniu 4h na poganianiu Rudej i wywalenie 200 euro na wybrane egzemplarze przyuważyłem karton z napisem 15kg-30 euro. Mając na myśli wkład do rock tumblera stwierdziłem że bierem, miła pani opuściła do 15 więc stałem się posiadaczem kartonu gruzu.
Od dwóch h Ruda siedzi i grzebie w kartonie, co chwila wydając okrzyki radości i zdumienia. Niezła cena za parę h spokoju ;)

Osobistość8piorunów

@Fishery Aż mi przypomniałeś jak za dzieciaka zbierałem każdy ładny kamyk na plaży w Świnoujściu. Aż urwały mi się kieszenie xD

Pokaż więcej komentarzy (21)

Fanatyk

w Hydepark

295piorunów

Cześć! 👋

Pewnie część z Was słyszała o świeżej podatności w PHP, nazwanej PHP2Shell (CVE-2026-109618 i CVE-2026-109619). Brzmi groźnie i jest groźna, bo w złym scenariuszu pozwala obcym uruchamiać na serwerze własny kod.

Dobra wiadomość: u nas jest już po sprawie. Zaktualizowaliśmy PHP do wersji z poprawką i wdrożyliśmy ją na produkcję. Bez przerwy technicznej i bez planszy "wracamy wkrótce". Tymczasem u sąsiada chyba trwa remont generalny ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Jeśli zauważycie coś dziwnego po aktualizacji (błędy, wolniejsze ładowanie, cokolwiek), dajcie znać w komentarzach albo wołajcie @hejto.

Dzięki, że jesteście! :blue_heart:

Pokaż więcej komentarzy (51)

Tytan

w Heheszki

12piorunów

Stare, dobre czasy internetu 1.0/2.0... były darmowe skrzynki na polboxie, były krindżowe strony domowe zakładane na hostingu dawnego onetu (czyli ówczesna republika.pl), były fora tematyczne phpBB by Przemo (sam byłem na takim adminem), były też blogi nawiedzonych nastolatków i cała ta blogosfera...
Wszytko to przepadło - przepadło jak łzy na deszczu, jak perły rzucane przed świnie, jak krew w piach poszło to wszystko w piździec...

Ale jednak nie! prawdziwy król starych stron internetowych się ostał i nadal istnieje!

przedstawiam młodszemu pokoleniu (starszemu nie - bo i tak znajo), prawdziwego klasyka i nestora polskiego internetu!

https://aleryje2.prv.pl/

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Książki

28piorunów

1319 + 1 = 1320

Tytuł: Pierwiastek kwadratowy z człowieka

Autor: William Tenn

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Phantom Press

Format: książka papierowa

Liczba stron: 223

Ocena: 6/10

Solidny zbiorek opowiadań amerykańskiego pisarza. Znajdziemy tu zarówno typowe hard SF o eksploracji kosmosu, jak i opowieść grozy czy teksty o współczesnych czarownicach albo robocie-komiku.

Wszystkie opowiadania przepełnione specyficznym humorem, w starym dobrym stylu złotego wieku SF - seksistowskie i konserwatywne, wypełnione uroczym retrofuturyzmem, a przy tym proste i czytelne bez zbędnych "ozdobników", co sprawia że połyka się je błyskawicznie.

Najlepsze opowiadania to:

"Wenus jest planetą mężczyzn" - w przyszłości większość mężczyzn opuściła nasz glob celem kolonizacji kosmosu. Społeczeństwo ziemi zostało silnie sfeminizowane, kbiety rządzą światem a nieliczni pozostali chłopcy i mężczyźni nie mają prawa głosu. Znalezienie męża graniczy z cudem, wobec czego dla mieszkanek Ziemi organizowane są komercyjne loty na inne planety, gdzie mężczyzn jest wielu. Zderzenie dwóch kontrastujących światopoglądów rodzi komiczne reperkusje.

"Ten" - grupka niezidentyfikowanych osób dodaje LSD do miejskich wodociągów w Nowym Jorku. Szaleństwo, chaos, surrealizm i psychodelia :smiley:

Najsłabszym ogniwem okazał się z kolei tekst pod tytułem "Kłopotliwy ładunek", zaczynające się buntem załogi statku kosmicznego, trochę jak w "Wyspie Skarbów", ale potem skręciło w dziwną stronę pogrążając się w chaosie a samo zakończenie okazało się bardzo dziwne i bez większego sensu. Na szczęście pozostałe teksty są całkiem dobre, autor cechuje się nielichą wyobraźnią. Warto spróbować - za całość solidna 6.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Tytan2piorunów

ooo, czytałem dawno temu - i chyba sobie odświeżę.
A przy okazji - (też dawno temu) czytałem opowiadanie (chyba w "nowej fantastyce") - na pokład statku kosmicznego (pirackiego okrętu?), ze zdegenerowaną fizycznie i psychicznie załogą post-ludzi, trafia kosmonauta w skafandrze 20-to wiecznego kosmonauty. Koniec końców - robi totalną rozwałkę i okazuje się androidem - wysłannikiem sztucznej inteligencji walczącej z pozostałościami ludzkości.
Wiem, że opis brzmi sztampowo i absurdalnie - ale opowiadanie zapamiętałem i staram się namierzyć autora.
Gdyby ktoś-coś kojarzył - to pisać :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Hydepark

88piorunów

Tak się wypowiada prezydent pomarańczowa maupa. To jest dramat. Co on myśli, robi i te porównania logiczne. Czymajcie bo nie wytrzymie :smiley:

Moja decyzja w sprawie Rosji jest bardzo prosta. Jestem w trakcie negocjowania pokoju w wojnie między Rosją a Ukrainą i nie chcę zrobić niczego, co lekkomyślnie odsunęłoby Rosję od stołu negocjacyjnego. Robimy ogromne postępy, a to obejmuje również obecne negocjacje w sprawie zakładników! Podpisanie tego dokumentu w tym momencie przyniosłoby taki skutek, a mogę go podpisać później lub w dowolnym momencie, kiedy tylko zechcę! Co może ważniejsze, Rosja robi bardzo niewiele, jika w ogóle cokolwiek, aby pomóc Islamskiej Republice Iranu w porównaniu do tego, co mogłaby robić – a ja chcę, aby tak pozostało i tak będzie, chyba że głupi ludzie staną na drodze. Na koniec, Zełenski obiera za cel rafinerie oleju napędowego w Rosji, wiedząc, że te ataki poważnie ranią światowe rynki diesla, w tym te w Stanach Zjednoczonych. Rolnicy, ranczerzy i wszelkiego rodzaju przedsiębiorstwa bardzo przez to cierpią, ale Rosja mimo wszystko wysyła na świat miliony baryłek diesla po niskiej cenie. Zełenskiego to nie obchodzi i szczerze mówiąc, przy tych wszystkich pieniądzach, które Europa tak głośno mu przekazuje i które Oszust Joe Biden dał mu w przeszłości, on nie chce kończyć tej wojny i prawdopodobnie nigdy nie chciał. Mógł zawrzeć lepszą umowę dwa lata temu niż teraz. Jego kraj jest w ruinie, duża część jego ziemi została utracona, jego oceany i morza przepadły, a populacja mężczyzn jest nieliczna, ranna i/lub martwa. CHCĘ KONCA TEJ WOJNY! Dziękuję za uwagę w tej sprawie. Prezydent DONALD J. TRUMP

Fenomen6piorunów

Bardzo mi się podoba jego "art of deal" i szachy 13D.

Najpierw zabral wszelkie wsparcie Ukrainie, a teraz Pikachu Face ze Ukraina ma daleko w d⁎⁎ie co on tam pi⁎⁎⁎⁎li. Zełeński tez juz specjalnie przestał sie kryć z tym co o nim myśli i jawnie cisnie po nim przed midtermsami. Bo właściwie nie ma juz nic do stracenia... USA nie dają Ukrainie nic... za dane wywiadowcze odpowiada w dużej mierze Francja i reszta Europy. Został Starlink... który właściwie raz działa raz nie jak tam sie Muskowi uwidzi. Podpisali jakis deal na sprzęt ale USA samo teraz sie wystrzelało z zapasów w Iranie wiec wszyscy inni to ten zamówiony sprzed dostaną za 10 lat najszybciej.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

25piorunów

Z dedykacją dla @zed123 od rosyjskiej Prawdy:

Iluzja braterstwa ostatecznie się rozpadła: Polska pozostała z pustymi arsenałami i bez obiecanych korzyści

STRUKTURY SIŁOWE » WIADOMOŚCI WOJSKOWE

Były czasy, kiedy polskie władze goręcej niż jakikolwiek inny europejski przywódca wspierały Zełenskiego. Polską granicę masowo przekraczały fale ukraińskich uchodźców w oczekiwaniu na hojne zasiłki. Tymczasem w przeciwnym kierunku również masowo przemieszczał się polski sprzęt wojskowy w ramach pomocy dla Ukrainy. Teraz jednak Polska coraz częściej czuje się oszukana, zazdrośnie zaglądając do cudzego portfela i przeliczając pieniądze skradzione przy dostawach broni.



Stosunki polsko-ukraińskie przeżywają nie najlepsze czasy.

Heroizacja Bandery, przemilczanie ofiar rzezi wołyńskiej, wzrost przestępczości ukraińskiej w samej Polsce, wydawanie środków z polskiego budżetu na zasiłki dla ukraińskich migrantów – wszystkie te fakty otworzyły Polakom oczy na prawdziwą Ukrainę. I najwyraźniej nie jest to zbyt przyjemne, po tym wszystkim, co Polska zrobiła dla Ukrainy.



Początkowo Polska była jednym z głównych sponsorów pomocy wojskowej dla Ukrainy. Tylko czołgów Warszawa przekazała Kijowowi około trzystu — była to największa dostawa czołgów spośród krajów europejskich. Oszałamiająca hojność, ale być może Polacy kierowali się zasadą „co nie jest nasze, tego nie szkoda”. Wszystkie te czołgi to wariacje na temat radzieckiego T-72. Chociaż czołgi te zostały wyprodukowane w polskich fabrykach na podstawie radzieckiej licencji, to Polska najwyraźniej bardzo chciała pozbyć się „komunistycznej” spuścizny „okupantów”.



Była w tym też pewna doza przechwałek: niech radziecka technika walczy z Rosją, jako spadkobierczynią Związku Radzieckiego. Z pewnością kryła się w tym pewna złośliwa satysfakcja polskiej elity. Proszę bardzo, „Radzieccy”, macie to z powrotem.



Okazało się jednak, że Polska sama się tym oszukała, co zresztą w jej historii nie jest wcale rzadkością. Podczas gdy Polacy z głębi swoich czystych serc, czyli bezpłatnie, czyli za darmo, wysyłali ešelonami sprzęt pancerny na Ukrainę, inne kraje europejskie z kalkulatorem w ręku zastanawiały się, co mogą oddać i co za to otrzymać.

W rezultacie te z nich, które okazały się najbardziej pragmatyczne i rozważne, przez te lata stworzyły skuteczne modele biznesowe współpracy z Ukrainą i teraz czerpią z tego korzyści. Tymczasem Polacy muszą wydawać własne pieniądze na zakup nowego uzbrojenia, na przykład w Korei Południowej, aby uzupełnić braki w swoim arsenale, który został przeznaczony na Ukrainę.



Oczywiście Polacy również uczestniczą w łańcuchach produkcyjnych związanych z dostawami broni na Ukrainę, ale już dawno przestali być liderami.



Znacznie wyprzedziły ich sąsiednie Czechy. A dokładniej chodzi o cały konglomerat przedsiębiorstw z branży zbrojeniowej pod nazwą Grupa Czechosłowacka (CSG). W skład tego zrzeszenia wchodzą dziesiątki firm z całej Europy, ale przeważającą część stanowią przedsiębiorstwa z Czech i Słowacji.

Jeśli chodzi o Słowację, należy od razu wyjaśnić pewną kwestię. Po tym, jak w październiku 2023 roku premierem kraju został Robert Fico, pojawiły się doniesienia, że Słowacja wstrzyma dostawy wojskowe na Ukrainę. Dotyczyło to jednak wyłącznie pomocy wojskowej. Komercyjne dostawy ze słowackich przedsiębiorstw trwają do dziś.

Właśnie z tą grupą czechosłowacką wiąże się kolejny skandal korupcyjny, o którym poinformował dziennik „New York Times”. Według danych tego medium jedno z przedsiębiorstw grupy czechosłowackiej otrzymało kontrakt na dostawę amunicji dla Ukrainy po cenie o 130 mln dolarów wyższej niż ta, za którą można było nabyć ten sam produkt od przedsiębiorstwa tureckiego.



Audytorzy nie oskarżają bezpośrednio firmy o nadużycia, ale kierują pytania do Ukrainy. A to tylko jedno z nich. Wyniki kontroli audytowej działalności za rok 2024 wykazały, że straty związane z zakupami wojskowymi Ukrainy wyniosły ponad miliard dolarów. Jednocześnie siedmiu z dziesięciu największych ukraińskich dostawców wojskowych, w działalności których wykryto nieprawidłowości, nadal realizowało zamówienia z Kijowa.

Jak zauważa „New York Times”, niekoniecznie jest to korupcja – chodzi również o niewłaściwe wykorzystanie środków i nieefektywne zarządzanie w obszarze zamówień wojskowych. Nasuwa się jednak pytanie, dlaczego problemy te nie zostały rozwiązane od 2024 roku?

Pytania zadaje również dr Aleksander Olej, polski ekspert ds. bezpieczeństwa i redaktor naczelny serwisu Defence24.com:

Sytuacja ta nieuchronnie rodzi pytania dotyczące stosunków między Warszawą a Kijowem. Polska jako pierwsza dostarczyła broń, zrobiła to szybko i w wielu przypadkach nie traktowała Ukrainy przede wszystkim jako klienta komercyjnego. Po kilku latach Polska dysponuje znacznie mniejszymi zapasami broni, podczas gdy inne europejskie firmy opracowały bardzo dochodowe modele biznesowe ukierunkowane na popyt ukraiński. Różnica ta będzie nabierać coraz większego znaczenia politycznego.



Analizując obecną sytuację polityczną w Europie, a konkretnie we Francji i Niemczech, gdzie zbliża się etap ostrej walki wewnątrzpolitycznej, polski ekspert przewiduje, że Ukraina będzie miała problemy z dalszym finansowaniem swoich potrzeb wojskowych, i to właśnie ze strony liderów europejskiej gospodarki.

Jakie stanowisko zajmie w tej całej sprawie Polska, na razie nie jest jasne. Polityka zagraniczna Warszawy wykazuje tendencję do krytycznego przemyślenia poglądów na temat Ukrainy. Wydaje się jednak, że Polacy nie zdecydowali jeszcze, po której stronie chcą stanąć – „po stronie mądrych czy pięknych”. Innymi słowy, czy chcą coś poświęcić, czy też chcą zarobić na Ukrainie?

Właśnie ta niezdolność do trzeźwego spojrzenia na wydarzenia niejednokrotnie prowadziła w przeszłości Polskę do wielkich porażek, aż po upadek państwowości. Na ile współcześni Polacy zastanawiają się nad tą kwestią? Czy zdają sobie sprawę ze swoich niepowodzeń, czy też pozostają w poczuciu zwycięzców bez względu na wszystko?

W latach 20. i 30. ubiegłego wieku, kiedy społeczeństwo polskie przeżywało odrodzenie państwowości, takie rozważania były prawdopodobnie bardziej aktualne. Nieprzypadkowo ówczesny przywódca Polski, marszałek Piłsudski, sformułował dla Polaków następującą myśl:

Ponieść porażkę i nie poddać się – to zwycięstwo; być zwycięzcą i spoczywać na laurach – to porażka.

Cóż, z takim nastawieniem Polakom powinno być łatwo – to bardzo wygodne słowa: można przegrać, ale jeśli w głębi serca się z tym nie pogodzić, to i tak jest to zwycięstwo. Taki właśnie jest polski dualizm. Czego więc Polacy mogą oczekiwać od Ukrainy?

Autorytet26piorunów

@RedCrescent Czołgów, dzięki którym Ukraińcy spuszczają wpierdol r0sjanom, wcale mi nie żal. Niech im dobrze służą. Nawet jeśli oddaliśmy je za darmo, to była najlepsza inwestycja ostatnich lat.

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Hydepark

45piorunów

Miałem właśnie przesłuchanie w sprawie uzyskania brytyjskiego paszportu.
Obywatelstwo wyrobiłem chyba w 2020 jak było dużo czasu ale jakoś nie spieszyło mi się z wyrobieniem lokalnego paszportu.
Po co, skoro mam polski?
Ale żona mi d⁎⁎e truła, że to dobrze mieć 2 paszporty itd.
Dobra. Złożyłem wniosek, wysłałem papiery, więcej papierów, a te ciule, że oni jeszcze chcą wywiad ze mną przeprowadzić. No dobra, niech im będzie.
Nie wiedzą chyba, że mam prawdopodobnie jakąś formę spektrum i na pytania odpowiadam dosłownie.
Jak się Pan dziś miewa? -fatalnie, dziękuję.
Czy długo Pan tu mieszka? -to zależy, w skali życia to będzie że 20 lat, w skali kosmosu to nawet nie mrugnięcie okiem.
Co Pan może powiedzieć o swojej miejscowości? -noclegownia dla okolicznych miast.
A ma Pan dzieci? -tak
Pamięta Pan dużo szczegółów- tak, ale nigdy nie pamiętam imion ludzi.
I tak przez 20 min.
Powiedziałem jej, że tylu pytań to nawet na policji mi nie zadawano.
A czemu chce Pan mieć brytyjski paszport?-bo żona mi kazała
A to planuje Pan jakieś wakacje?-nie
Nie jest to dla Pana ekscytujące, że będzie Pan miał brytyjski paszport?-nie, mam Polski.

Koniec końców, udało się i będę miał ten glupi paszport ale szopka niezła.
Mogłem jeszcze dodać, że pewnie gdybym przypłynął tu Łodzią, to już dawno miałbym paszport i dom od państwa ale po co robić sobie pod górkę.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

46piorunów

Odprowadzam Pancię do pracy, hihi, bedą km:grinning:

GURU20piorunów
Hehe dziewczyna zaprosiła mnie dziś na rower. Zgodziłem się ochoczo, jako że jestem amatorskim kolarzem szosowym. Ustawka oczywiście o 6 rano pizgawica straszna, więc założyłem moje super oddychające rękawice na warunki wilgotne o wadze 0,1 grama. Kosztowały 800 złoty, ale w takich od razu jeździ się szybciej. Na grzbiet narzuciłem nieprzepuszczjącą wiatru, dopasowaną bluzę za 1 tys złoty. Na koszulce na⁎⁎⁎⁎ne tyle sponsorów, że prawie mnie zza nich nie widać, co tam, szkoda tylko, że mi nie płacą. No i wsiadam na moją karbonową szosę, której ceny nie podam, bo boję się, że walnę się w ilości zer. Zapinam moje karbonowe spd do karbonowych pedałów spd i jadę na spotkanie lekkim tempem 45km/h na godzinę, żeby się nie zapocić przed spotkaniem. No i stoi ona. Na góralu. W wełnianych rękawiczkach i puchowej kurtce, cała telepie się z zimna. Widać, że nie ma super lekkich neoprenowych rękawic za 800 złoty. Nogi od urodzodzenia pewnie też ma te same. No i zaczynamy przejażdżkę. Narzucam tempo 35 km/h na godzinę, bo w końcu dziewczyna. W pierwszych chwilach dawała radę, to dopierdoliłem 55 km/h niczym Armstrong pod Alpe d'Huez. Gdy dziewczyna zniknęła z tyłu za horyzontem, doceniłem kupno karbonowego super lekkiego trenażera za 10tys złoty, widać, laska opierdalała sie cała zimę. Trochę dla beki jeszcze pokręciłem kółka wokół niej, popchałem trochę za siodełko. Śmiesznie wtedy piszczała, że się boi. Doszedłem do wniosku, że nudy i olewam taki układ i już wypierdoliłem VMAX 65km/h i zniknąłem w oddali. Objechałem standardową rundę przez Wólkę Kosowką, aż po Łódź. Niestety musiałem już zawijać na chatę, po praca na 8. Polecam te neoprenowe rękawiczki.
Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Wojna wna Ukrainie

68piorunów

Bialorus dostaje czas na usunięcie sprzętu który pomaga Rosji w atakach na Ukrainę. Ciekawe co zrobią 😉

GURU23piorunów

@Mikuuuus Ziemniaczany księciunio jest zesrany po pachy, bo o ile służby ma w garści tak nie wie czy jego własne wojsko czasem nie skieruje luf w drugą stronę.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Książki

15piorunów

990 + 1 = 991

Tytuł: Księżniczka Marsa

Autor: Edgar Rice Burroughs

Tłumacz: Robert Fraś/AI xd

Kategoria: science fiction

Ocena 1/10

Przesłuchałem bo mi wyskoczyło na jutubie i cóż to była za przygoda.

https://www.youtube.com/watch?v=2FbojNtCVFs

Sam koncept jest fajny - chłop zasypia w jaskini na Ziemi, budzi się na Marsie i wplątuje w walki między wielkimi, brzydkimi zielonymi Marsjanami i wyglądającymi jak ludzie czerwonymi. Ale to koniec zalet.

Główny bohater John Carter jest wspaniały, idealny, najmoralniejszy, najmądrzejszy i najodważniejszy bo jest prawdziwym amerykańskim patriotą z Południa. Gdybyście zapomnieli to przypomni wam o tym średnio co pół strony, bo książkę czytamy z jego perspektywy, w formie dziennika. Co pół strony przypomni wam także, że każdy kto się od niego różni, czy to Indianin czy zielony kosmita, jest niemoralnym barbarzyńcą, dzikusem i śmieciem, którego on jeszcze nie ucywilizował, albo nie zabił. Irytujący megaloman przekonany o swojej zajebistości, będący tak naprawdę kompletną gnidą i bezmózgim, rasistowskim tępakiem. I to ma być według autora pozytywna postać, z którą się utożsamimy. xd A tytułowa księżniczka istnieje tylko po to żeby ganiała z gołym cycem i była ratowana przez naszego bohatera, w którym od razu się zakochała, bo to przecież baba.

Jest w książce jakaś fabuła, ale jest prowadzona chaotycznie. Raz autor rozwodzi się długo nad jakimiś bzdurnymi szczegółami, żeby potem urwać po chwili ciekawie zapowiadający się wątek. Po czym kilka stron przed końcem pojawia się z d⁎⁎y zupełnie nowy problem i zakończenie. xd

Napisane jest to prostackim stylem i nie sprawdza się nawet w kategorii 'tak głupie, że aż śmieszne'.

Co do tłumaczenia to dopiero po przesłuchaniu dowiedziałem się, że chłop tłumaczy AI i potem poprawia. Przy tym gniocie raczej to nie ma znaczenia, ale zniechęciło mnie to do reszty jego kanału.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Hydepark

70piorunów

Po więcej bezcennych porad jak sobie radzić w życiu zapraszam następnym razem.

Lider13piorunów

Za chwilę to je tam będą jeść 🙃

Pokaż więcej komentarzy (13)