Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

SeraphGwiazdor

Dołączył/a:

  • 12 wpisów
  • 262 komentarzy
  • 0 obserwujących

Fanatyk

w Hydepark

120piorunów

trochę i

Nie wiem już, może ja jestem okrutny i bez serca? Może brak mi empatii? Na moim osiedlu postawiono wiaty śmietnikowe. Takie w formie domków (trochę jak na obrazku poniżej). Do takiej wiaty można wejść wyrzucić śmieci otwierając ją wcześniej czipem lub kluczem. Super to wpłynęło na estetykę osiedla. Za blokami nie stoją kontenery na śmieci, bo są chowane w wiacie, ptaki nie roznoszą resztek a... no właśnie, lokalni szperacze nie robią syfu wyciągając rzeczy ze śmietników. I tutaj wszedłem w dyskusję z moją żoną i z jedną z sąsiadek. One twierdzą, że to źle, bo "biedniejsi mogli skorzystać a teraz nie mają dostępu do kontenerów". Przyznam, że mało mnie to interesuje. O ile takie osoby zostawiałyby po sobie porządek, to byłoby spoko, ale często ich wizyty kończyły się tym, że wokół był syf, powyciągane śmieci, jakieś resztki jedzenia rzucone na chodnik itp. Dla mnie szacunek do kogoś kończy się tam, gzie zaczyna się brak szacunku danej osoby do podstawowych zasad społecznych m.in. zachowania względnego porządku i czystości.

Pokaż więcej komentarzy (52)

Osobistość

w Dyskusje

94piorunów

BEZ PRACY NIE MA KOŁACZY

Part 7 - pracownica w sieciowce z markowym outletem w galerii handlowej.

Prace dostałam po znajomości, kumpel mojego kumpla mnie polecił dzięki czemu dostałam tam posadę. Był to całkiem dobry larytas jeżeli chodzi o pracę dla studentów. Stawka była o kilka cebulionow wyższa niż najniższa krajowa. No i było coś niespotykanego na skalę studencką - Dostawało się umowę o pracę, a nie jakaś tam zleceniowke.

Praca zaczęła się całkiem spoko, było dużo roboty i zmiany 12h więc 3/4 etatu bardzo szybko się wypracowywalo. Mimo ilości godzin czas mijał bardzo szybko. Wg tego co było na początku nie robiło się cała zmianę tego samego, tylko co 3h zmieniało się stanowisko. Raz to była kasa, raz szatnia, a raz układanie ubrań na rejlach.

Jednak bardzo szybko mój entuzjazm do pracy został sprowadzony do parteru. Przez to że tam każdy pracował z polecenia, kolesiostwo miało tam lvl hard. Najgorszym zajęciem na zmianie była szatnia, stało się przy wejściu i odbierało ubrania od klientów, a potem układało te obrania na wieszaku. Nikt tam nie chciał stać, więc kto dostawał to zajęcie? Ktoś najmniej znany i lubiany - czyli ja i laska że mną zatrudniona. Szybko zasada zmienności stanowisk przestała istnieć. Może i celowo mnie dawali na szatnie bo już wiedzieli że nie ma sensu żebym się uczyła innych działów skoro i tak mi nie przedłużą umowy...

Bardzo prawdopodobne, że przez depresję jaka wtedy miałam, moje podejście do pracy i obowiązków była bardzo olewcze, ale też bez przesady, po prostu nie chciało mi się uczyć numerów działów było ich chyba z 50 i trzeba było wiedzieć co kryje się pod każdą liczba żeby szybko segregować produkty, ale w rzeczywistości po prostu było widać co gdzie idzie. Ale robiono co chwilę z tego testy jakby to był jakiś egzamin. A w rzeczywistości wiadomo było, że jak coś jest talerzem to raczej nie idzie do działu z bielizną tylko do działu kuchennego. Problem był bardziej z ubraniami, bo czasem ciężko było rozróżnić co jest damskie a co męskie, więc te numery akurat znałam.

Więc moja praca przez prawie 3 miesiące polegała na staniu przy szatni jak te widły w gnoju... mam teraz szacunek do osób które odbierają takie ubrania. Staram się je oddać w miarę normalnym stanie, a nie wymięte, rozpięte i bez wieszaka. Kiedyś dostałam od jakiegoś typa stos wymiętych jak szmaty ubrań, które właśnie przymierzył papatrzylam na niego z pretensja i powiedziałam "serio?" A ten do mnie "taka praca" i odszedł z poczuciem wyższości na twarzy. Dał mi masę dodatkowej pracy...

Punkt w którym moja wyjebka na tą pracę przekroczyła swój limit, był taki że jak zgłosiłam L4 na dwa dni. Po tych dwóch dniach miałam mieć wolne przez kolejne 5 dni. Po dwóch dniach L4 dostałam telefon od przełożonej czemu nie ma mnie w pracy, ja mówię że mam przecież zmianę dopiero za 5 dni, a ona że nie, że grafik się zmienił i dzisiaj mam zmiane. Ja do niej że powinna mnie o tym poinformować skoro byłam na L4, a ta że to w mojej gesti leży pilnowanie zmian w grafiku. Grafik był wywieszony na kartce w szatni, więc trzeba było być fizycznie w pracy żeby wiedzieć, że grafik się zmienił xd niby była jakaś grupa na fb z grafikiem ale nikt mnie tam nie dodał...

Czasami zdarzyło mi się stac na kasie i byłam w szoku ile ludzie mają kasy. Zostawiali w tym sklepie luzem kilka tysięcy jak gdyby nigdy nic.

Z cringowych rzeczy to mieliśmy słuchawki przez które się komunikowalismy i faceci na zmianie gadali sobie teksty typu "ale fajna d⁎⁎a przy kasie" "no ale bym ją..."

Raz była też wielka bitwa kierowniczki z Cyganakami, które regularnie kradły w tym sklepie. Kierowniczka chciała im zabrać ubrania z torby które zaczęły piszczeć przy wyjsciu, no to Cyganka rzuciła się na nią z łapami.

Ogólnie co do kolesiostwo to rozbroił mnie fakt, że był tam taki chlopaczek zatrudniony wtedy co ja. Kompletnie sobie nie radził, ciągle coś mi z rąk leciało i ciągle się mylił. Z innymi osobami zatrudnionymi w tym samym czasie byliśmy w szoku, że nie dostawał żadnych uwag, a my wszyscy ciągle byliśmy "j⁎⁎⁎ni", nie wiem jakie miał on znajomości że wszyscy się tak nad nim spuszczali i go ojojali. Moje podejrzenie było takie, że to był chłopak jednego z kierowników.

Po ponad 2 miesiącach miałam rozmowę o przedłużenie umowy po okresie próbnym. Od razu powiedziałam, że nie chce tej umowy przedłużać bo wizja pracy na szatni 12 h dziennie była dla mnie nie do udźwignięcia. Przełożona po moim tekście powiedziała "no to mamy problem z głowy". Czyli też nie chciała mi tej umowy przedłużyć. Ego pracujących tam kierowników posiadało własną grawitację. Jedyna kierowniczka zmiany była fajna - ta pobita przez cygankę. Reszta to jakieś nieporozumienie i brak umiejętności zarządzeniem ludźmi czyli standard jak kogoś bardziej lubię to go lepiej traktuje, kogoś nie znam to go gnoje.

Podsumowując: praca w sklepach z odzieżą totalnie mnie odrzuca, nie chciałabym znów pracować w tej branży. Trzeba to lubić i podobnie jak w urzędzie tak i w dużych sklepach - trzeba wiedzieć komu wejść w dupkę.

Pokaż więcej komentarzy (35)

Mistrz

w Wiadomości Polska

59piorunów

Sąd skazał patostreamera na rok więzienia. Dostał również zakaz działalności w internecie na 8 lat.

To finał głośnej sprawy, która wstrząsnęła opinią publiczną w ubiegłym roku. Patoinfluencer Jakub W., znany jako ajemge1, przez kilka miesięcy prowadził patologiczne transmisje, podczas których wykorzystywał młode osoby. Sąd wymierzył mu karę roku więzienia i zakazał

Gruba ryba

w Dyskusje

109piorunów

Złapalem w trasie Elektryczne Cinquecento !

To ze zdjęcia ma akurat motor 120 kucy i 200km zasięgu.

Auto jest przerobioną spalinówką.

Ale powstawały też fabrycznie w Tychach elektryczne Cinquecenta w wersji Elettra od 1992 do 1996.

link do kanału konstruktora (ex inżynier z Fiata)

https://m.youtube.com/@goldhandadam/featured

Pokaż więcej komentarzy (19)

Sum

w Hydepark

44piorunów

Zawsze kiedy chłop zostaje w domu i ma "wolną chatę" i zaczyna np. ladowac zmywarke, odkrywa ze:
- trzeba przy okazji umycia naoliwic zlew, co by kamienia nie bylo,
- no to od razu i baterię i cały odkamienie,
- o brudne śmietniki, to umyje,
- o bateria sie poluzowała, musze wyjąć szuflade, położyć sie do szafki i dokręcić,
- o brudno pod szuflada, te trzeba najpierw umyć.
Nie lubię sprzątać.

No i czasem nie mam many powiesić półki o ktorej rozmawiamy pół roku (chyba).

Pokaż więcej komentarzy (25)

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

Takie pytanie z d⁎⁎y. Jaka postać filmowa jest Waszym zdaniem największym narcyzem? Ze względu na to, że jestem filmowym ignorantem ogranicznmy się do bardziej popularnych filmów, I pomińmy jakieś czeczeńsko-pakistanskie niszowe kino alternatywne.

Ja zacznę. Tony Stark.

Gruba ryba4piorunów

@dziki Jack Sparrow jest na pewno wysoko.

GURU4piorunów

@dziki Joffrey, dodałbym jeszcze Khaleesi z ostatniego sezonu

Pokaż więcej komentarzy (14)

Osobistość

w Hydepark

31piorunów

Okazało się, że kumpel ma starą małą lodóweczkę, więc sytuacja uratowana.
Dzwoniłem do EURO RTV AGD zapytać jak wygląda sprawa reklamacji i okazuje się, że serwis odezwie się DO 10 dni żeby ustalić termin oględzin. Więc trzeba było coś skombinować. Pięknie się wpasowała w spiżarni.

Tytan2piorunów

@Panda 10 dni? chyba jakiś żart

Składałem 3 razy reklamację na lodówkę LG (3 razy padł kompresor :rolling_on_the_floor_laughing: prawie z zegarkiem w ręku pada po 2 latach, ale gwarancja jest 10 lat), od zgłoszenia do wymiany maks 4 dni.

Ja wiem, że u ciebie jak pamiętam inna sytuacja ale i tak mam bekę z RTV Euro AGD

Pokaż więcej komentarzy (6)

Autorytet

w Hydepark

21piorunów

I chyj z :(

Lekcja na dziś - papier do pieczenia wymagany przy żeliwnych garnkach
Lub
Macie sposoby, by nie przyklejalo sie ciasto do garnka?

Mąka nie pomogła lub pomogła częściowo - drewniana łyżka ciężko, ale ładnie odeszlo od boków.

Jak odkleić spod? Nie wiem xD

Kompan3piorunów

@Bjordhallen polecam coś takiego

Właśnie udało mi się znaleźć to na AliExpress: US $2.56 | Perforowana silikonowa chusta do pieczenia chleba do piekarnika holenderskiego, z długim uchwytem, nieprzywierająca i wielokrotnego użytku, mata do pieczenia chleba do przenoszenia zakwasu
https://a.aliexpress.com/_EwSWcV6

Perforierter Silikon-Brotträger für holländische Ofen, mit langem Griff, antihaftbeschichtet und wiederverwendbar, Brotbackmatte für die Übertragung von Sauerteig - AliExpress 15Smarter Shopping, Better Living! Aliexpress.comaliexpress.
Gwiazdor1piorunów

Żeliwo ma jakąś zaletę ponad szklanym żaroodpornym?

Czasem robię w szkle, wrzucam ciasto do gorącego i nic nie przywiera, a później można do zmywarki wrzucić więc zupełnie zero stresu ;)

Edit: no i mam z przykrywką i większość czasu pod przykryciem piekę

Pokaż więcej komentarzy (17)

Osobistość

w Hydepark

28piorunów

Jakiś czas temu pytałem was o polecane odkurzacze z Chin.

Dziś wracam z mikrorecenzją.

Wiele osób wskazywało markę Laresar jako tanią, ale dobrą alternatywę dla drogich odkurzaczy.

Zdecydowałem się więc spróbować tego Chińczyka i po kilku tygodniach używania nie żałuję.

Skusiłem się na podobno najlepszy model producenta — Laresar V11 (akurat był w promocji na Łowcach z Chin).

Wyszło około 500 zł, a paczka dotarła praktycznie z dnia na dzień. Same plusy!

Sam odkurzacz jest naprawdę spoko, plastiki nie sprawiają wrażenia taniego tworzywa, bardzo przyjemnie prowadzi się po podłodze.

Ma trzy tryby pracy: normalny > mocniejszy >>boost, przy czym już ten pierwszy spokojnie radzi sobie z piaskiem czy psią sierścią.

Odkurzacz długo trzyma na baterii, choć różowa trochę narzeka, że swoje waży.

Gwiazdor1piorunów

Masz porównanie z jakimiś markowymi? Mam któryś wysoki model Philipsa 4-5 lat, zmieniłem mu baterię, ratowałem już też plastiki, myślę że to jego ostatni rok, a żal znów 2k wydawac

Fanatyk2piorunów

@SaucissonBorderline to ja,to ja!

Światelka zalep taśmą izolacyjna. ( Po każdym odkurzaniu mam chęć kotu @Alawar a zrobić 😉

Pokaż więcej komentarzy (27)

Gruba ryba

w Rękodzieło

107piorunów

może?

Dostałam wcześniejszy prezent urodzinowy od niebieskiego i tak wsiąkłam, że od 22 do 4 siedziałam i dłubalam. Jest ekstra! 🤣 No może nie dla mojej d⁎⁎y.

Jeszcze sporo pracy przede mną, ale bardzo fajnie widać progres. A układanie książek to super ćwiczenie cierpliwości, plus chowanie kabelków też mi zajęło trochę czasu.

Będę pokazywała jak rośnie mi biblioteka. Na razie mam w niej biurko. 😄

Gwiazdor1piorunów
Gruba ryba4piorunów

@Fafalala co to za cudo?

Pokaż więcej komentarzy (29)

GURU

w Diablo 2 Resurrected

19piorunów

No i wydarzyło się coś, czego mało kto się spodziewał. Pierwszy nowy bohater po 25 latach (kiedy to w dodaku Lord Of Destruction doszły Druid i Zabójczyni). W dodatku Reign of the Warlock (i updacie) mamy przede wszystkim następujące rzeczy:

By AI, nie chce mi się pisać samemu :smiley:

* Nowa klasa/przebudowa umiejętności: mechaniki Warlocka skupione na klątwach, obrażeniach w czasie (DoT), przywoływaniu lub systemach paktu; przerobione drzewka talentów i synergie

* Zmiany w przedmiotach: nowe unikatowe/runewordy, afiksy lub bazy przedmiotów dopasowane do skalowania Warlocka; poprawki balansu istniejącego sprzętu

* Endgame/treści: nowe starcia, poprawki bossów, wydarzenia lub systemy progresji dopasowane do buildów Warlocka

* Balans/udogodnienia (QoL): globalny balans umiejętności i potworów, dostosowania dropów i filtrów łupów, ulepszenia skrzyni/ekwipunku lub interfejsu

* Systemy/meta: zmiany w odpornościach/redukcji obrażeń/interakcjach żywiołów, zachowanie/AI popleczników (petów) lub systemy craftingu/rerollowania wspierające styl gry Warlocka

Mamy tu połączenie nowej klasy, nowej wygodniejszej skrzynki (z przegródkami na runy i klejnoty), balans sprzętu i umiejętności, nowe przedmioty, słowa runiczne. Też nowe mechanizmy po przejściu całej gry - w to sam nigdy się nie bawię jednak, więc nie wiem jak ważne. Słowem - to czego się spodziewano PLUS nowy bohater.

100 zł za dodatek może nie mało, ale jak ktoś w 2026 gra w grę z poprzedniego wieku to jego główną walutą jest czas. Myślę, że połowa ludzi grających obecnie w tą gierkę to ma tysiące granych godzin. Lub dziesiątki, w końcu to 30 lat.

Dostępne już teraz - nie że dopiero zapowiedziane.

Dodatek

  • Za taką kwotę ułożę sobie na nowo życie49%
  • Rzucę się jak polityk na dotacje10%
  • Sprawdzam41%

51 głosów

Mocarz1piorunów

@Ragnarokk

No dobra, jednak mieli podstawy do robienia hype'u :grinning:

Ale i tak, sprawdzę jak sprawdzę. Bo chorób wieku dziecięcego pewnie w tych zmianach sporo. Na początku tamtego roku skończyłem ostatnią "fazę na D2". Zanim mi ochota wróci to akurat już będzie sporo recenzji i będę wiedział czy następne podejście to D2R czy Project D2.

Gwiazdor0piorunów

@Ragnarokk zupełnie ominął mnie hype na ten dodatek, to tylko do D2 resurrected czy do zwykłego D2 też? Bo mam tylko to drugie z LoD i nie wiem czy w ogóle się napalać

Pokaż więcej komentarzy (14)

Mistrz

w Co Wy na to?

63piorunów

Co Wy na to? 09.02.2026

Przy okazji trwających Igrzysk Olimpijskich we Włoszech wraca debata wokół pomysłu zorganizowania takich zawodów w Polsce. Według badania z grudnia 2025 roku Polacy są niemal idealnie podzieleni w tej kwestii – 44,2% respondentów popiera ubieganie się o organizację Letnich Igrzysk Olimpijskich, podczas gdy 44,3% jest temu przeciwnych. Poprzednie igrzyska pokazały, że wiążą się one z ogromnymi wydatkami – Igrzyska w Tokio z 2020/2021 roku kosztowały ostatecznie około 15,4 miliarda dolarów, co stanowiło niemal podwojenie pierwotnie zakładanego budżetu. Duża część z budowanych aren na igrzyska jest później niemożliwa do wykorzystania w tym samym kształcie, co sprawia, że są de facto jednorazowe. Z drugiej strony, organizacja takiej imprezy mogłaby przynieść Polsce wymierne korzyści – rozwój infrastruktury sportowej i transportowej, wzrost międzynarodowego prestiżu kraju, zwiększenie ruchu turystycznego oraz powstanie nowych miejsc pracy w sektorze budowlanym i usługowym. Polscy sportowcy zyskaliby dostęp do nowoczesnych obiektów treningowych, co mogłoby przełożyć się na lepsze wyniki w międzynarodowych zawodach i wzrost zainteresowania sportem wśród młodzieży. Możliwy termin, w który Polska może celować, to IO w 2040 roku.

Pytanie na dziś: Czy Polska powinna ubiegać się o zorganizowanie Igrzysk Olimpijskich?

Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.

Czy Polska powinna ubiegać się o zorganizowanie Igrzysk Olimpijskich?

  • To zależy7%
  • Nie mam zdania6%
  • Nie78%
  • Tak10%

488 głosów

Fanatyk0piorunów

Ehh nie wiem. Mówi się że zimowa jest tańsza a i tak za bardzo nie ma chętnych oprócz w sumie Azji.

Fenomen0piorunów

@bojowonastawionaowca jakoś mam wrażenie, że te miejsca pracy, o których mówisz będą za psie pieniądze z wyciskaniem "pracownika" jak cytrynę z soku i jak igrzyska się skończą to miejsca pracy znikną bo kto miał zrobić ten zarobił a z resztą huy.

Pokaż więcej komentarzy (39)

Fenomen

w Dyskusje

13piorunów

Toi toi zadaszony :smiley:

GURU1piorunów

Where zdjęcie? Nie chce się załadować.

Specjalista1piorunów

Daj zastrzały w 3 ściany które będą zabudowane. Wzmocni to konstrukcje bo sama deska zewnętrzna chwilowo da sztywność ale za rok wszystko zacznie tańczyć.

Z sąsiadem masz dobre układy? Na zdjęciach wygląda jak by daszek wchodził na działkę sąsiada.

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Hydepark

162piorunów

W dobie chińszczyzny z naklejonym logo, przenoszenia produkcji wszystkiego do Chin, ostatnio mignęła mi informacja, że nadal można kupić, produkowane w Polsce maszynki Zelmer - produkowane przez firmę Zelmotor w Rzeszowie, część dawnej marki Zelmer.

Z powodu kwesti praw do marki (kupionej przez firmę Bosch), produkowane są pod marką Smapp.

Sprzęt jest nadal kompatybilny ze starymi Zelmerami.

Ciężko wypowiadać się na temat nowego sprzętu, kiedy go na oczy nie widziałam - ale mają bardzo dobre opinie w internecie. Z mojego doświadczenia - do mojego starego kilkunastoletniego Zelmera maszynka Bosch (z robota MUM5) nawet nie miała podejścia (pisałam gdzieś recenzję, co moim zdaniem jest tam zjebane, że nie działa poprawnie a mielenie trwa wieki). U mojej mamy maszynka ma grubo ponad 30 lat i nadal działa. Plastiki są już co prawda żółte ze starości, z wżartymi śladami po dekadach tarcia marchwi, buraczków i innych "brudzących" produktów, ale przecież nie wywalisz jak nadal dobrze działa.

Było mi bardzo przykro jak usłyszałam, że marka została zlikwidowana, bo to naprawdę solidny sprzęt. Miło, że polski producent nadal trzyma się na rynku, nadal produkuje sprzęt który jest w pełni kompatybilny ze sprzętem wyprodukowanym nawet 30 lat temu.

Polecam wziąć pod uwagę, jakby ktoś się rozglądał za maszynką.

Jest duża szansa, że jak ci się coś w niej za 30 lat zjebie, to dokupisz część wymienną :zany_face:

Tytan2piorunów

@GazelkaFarelka imo słabe produkty. Odkurzacz to złom, nic nie sprząta, miksery dwa poszły w 2 lata, a korzystam kilka razy w roku.

Maszynka nie wiem, ale ja aktywnie odradzam markę ogólnie, a to juz dużo u mnie

Mocarz2piorunów

@GazelkaFarelka

Ja się właśnie przymierzałem do zakupu Zelmera albo Boscha kiedy wyświetliła mi się ta rolka o Smapp :smiley: Chyba się skuszę, tym bardziej, że ceny mają dobre.

Pokaż więcej komentarzy (29)

Lider

w Dyskusje

30piorunów

Mikołaj trochę w tym roku zaszalał 😉 Pudełka złożone na płasko i zabezpieczone na przyszłą odsprzedaż. Policzyłem i młody dostał 13 różnych zestawów na święta

Autorytet4piorunów

Więc tak to się robi :thinking_face:

Gwiazdor1piorunów

Ktoś to serio kupuje że jest sens zostawiać?

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Hydepark

19piorunów

No to pierwsze koty za płoty.

Kratka zderzaka, która nowa kosztuje od 550 do nawet 1000 zł.

Używanych jak na lekarstwo, a jak są to często w stanie agonalnym.

Drukowane 350 zł szt.

Szybki risercz

Zakup drukarki 2500, zakup projektu ok 70 zł, zakup filamentu 36 zł.

Prąd do produkcji jednej jakieś 4-5 zł.

Wrzuciłem filmik na grupę i zamówień mam do końca miesiąca xD i ciągle ktoś nowy się zgłasza :ok_woman:

Za chwilę trzeba będzie drugą drukarkę dostawić bo mnie zjedzą te wariaty z grup.

GURU2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fanatyk0piorunów

@Odwrocuawiacz pomysłowo, ciekawe jak z wytrzymałością ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (12)

Autorytet

w Hydepark

4piorunów

Koledzy, jestem na kupnie bezprzewodowego klucza udarowego. Główny wymóg, to aby był w stanie odkręcić koła w samochodzie segmentu B. Czy ktoś z was użytkuje i poleca?

Chciałbym aby marka nie była noname i moment obrotowy okolo 500 Nm (zdążyłem się zorientować, że około tyle wystarcza do odkręcania i zakręcania).

Gwiazdor1piorunów

Ja mam dcf921 od dewalta, szczerze polecam bo jest dosyć mały i może awaryjnie lub hobbystycznie zastępować zakrętkę - ciesielskie wkręty 300 mm wchodziły jak w papier. 400 Nm zrywającego, odkrecalem tym koła po zjebie z wulkanizacji i dało radę (poprzednie testy z zakrętarką 200Nm nieudane). Mocowanie nasadek na pierścieniu, jeśli wolisz pin to dcf922, standardowe kwadraty półcalowe. Wada to cena, bo 500-600 zł za samo body bez baterii, w zależności od promek. Jeśli jesteś ze Śląska możesz wpaść do mnie sobie pomacać lub protestować.

Edit: oczywiście dokręcam koła i tak dynamometrem, a tym tylko na początku.

Osobistość1piorunów

Z doświadczenia wiem, że lepiej mieć co najmniej 400–500 Nm, żeby bez problemu odkręcać koła. Czasem po zimie nakrętki mogą się zapiec, skorodować albo po prostu w warsztacie, w którym wcześniej był samochód, ktoś nie miał ochoty wyciągać klucza dynamometrycznego i dokręcił je „na oko”, trochę za mocno.

Nawet gdy sam dokręcałem kluczem dynamometrycznym na 120 Nm, po zimie nie wszystkie nakrętki dało się odkręcić kluczem Makity, który miał nieco ponad 200 Nm.

Dokręcać trzeba oczywiście lekko, z wyczuciem, a do końca kluczem dynamometrycznym – dokładnie tyle, ile zaleca producent (90–130 Nm).

Poza tym 500 Nm to moment przy pełnej baterii i nowym narzędziu. Przy odkręcaniu 20 zapieczonych śrub narzędzie może już nie będzie oddawało pełnego momentu, a zmienianie baterii w trakcie to strata czasu.

Pokaż więcej komentarzy (20)

Specjalista

w Rodzicielstwo

9piorunów

Jako rodzic pięciolatka, jak poznać innych rodziców dziecka w podobnym wieku, z którymi możnaby nawiązać jakiś głębszy kontakt?

Mój syn potrzebuje towarzystwa. Takiego kolegi (lub koleżanki), z którym mógłby względnie regularnie się spotykać i spędzać czas. Niestety przez fakt, że jesteśmy z żoną introwertykami i sami nie mamy w naszym mieście żadnych sensownych znajomości nie dajemy mu okazji na zawiązanie przyjaźni. Chcielibyśmy to zmienić, ale brakuje mi pomysłu jak się za to zabrać.

Zagadywanie na placach zabaw nie wydaje mi się perspektywiczne - w takich miejscach ludzie na ogół chcą sobie siedzieć w spokoju na ławce i doglądać dziecko scrollując na telefonie. Z rodzicami dzieci z grupy przedszkolnej niestety nie udało nam się kliknąć.

Ja i żona jesteśmy (chyba) całkiem normalni i potrafimy rozmawiać na różne tematy. Jak moglibyśmy znaleźć się w sytuacji, w której zetknęlibyśmy się z innymi rodzicami i gdzie próba nawiązania kontaktu nie byłaby źle widziana (i co ważne, mogłaby wyindukować jakąś bardziej trwałą znajomość)?

Fanatyk1piorunów

@sonthonax Wszystkie propozycje które koledzy zaproponowali jak najbardziej się sprawdza. Od siebie bym dodał, że rodzeństwo też super że sobą współpracuje;) u mnie co prawda 3 lata różnicy pomiędzy dziećmi ale świetnie sobie radzą we dwójkę.

Fanatyk0piorunów

@sonthonax jak chodzi do przedszkola to po prostu się umówić z rodzicami jakiegoś dziecka co go lubi z grupy. Nawet nie musi to być ten najlepszy kolega, bo dzieciaki we dwojkę a w grupie zachowują się zupełnie inaczej, a fajnie z rodzicami też moec o czymś pogadać.

My tak "przerobiliśmy" z 6 dzieciaków, odwiedzaliśmy się w domach nawzajem i potem już będziesz mieć się do kogo odezwać jak będzie potrzeba dodatkowego kontaktu poza przedszkolem.

Pokaż więcej komentarzy (15)