DerMirkerAutorytet
13piorunów19 500 + 450 = 19 950 #krwiodawstwo #krakow
Jak co roku akcja w Krakowie "oddaj krew, odwiedź gastro". Pielęgniarki narzekały, że zjeżdżają cwaniaki z innych miejscowości by zdobyć ten kwit #cebularze

Dołączył/a:
DerMirkerAutorytet
13piorunów19 500 + 450 = 19 950 #krwiodawstwo #krakow
Jak co roku akcja w Krakowie "oddaj krew, odwiedź gastro". Pielęgniarki narzekały, że zjeżdżają cwaniaki z innych miejscowości by zdobyć ten kwit #cebularze

Magnesiki-Kolejowe.plZawodowiec
12piorunówPamiętasz jeszcze "Stonkę"? Mała podróż do przeszłości : ) kolej #pociagi #podroze #ciekawostki #pkp #magnesikikolejowepl

WatluszPierwszyFanatyk
27piorunów— To było grube przegięcie — denerwuje się na łamach WP SportoweFakty Joanna Jóźwik. — Widziałam kiedyś perfidne zbliżenia na pupy dziewczyn podczas mistrzostw Polski juniorów młodszych — wtóruje jej u nas Pia Skrzyszowska. Powstały szczegółowe wytyczne, jakich kadrów

walus002Fanatyk
144piorunów
aerthevistGURU
21piorunówPięcioro bośniackich alpinistów zginęło podczas próby zdobycia Elbrusu – 5642 m - najwyższego szczytu Rosji i Kaukazu. Dwóm członkom wyprawy udało się przeżyć. Akcja ratunkowa rozegrała się w ekstremalnych warunkach pogodowych. Służby dyplomatyczne Bośni i Hercegowiny natychmiast

Cori01Osobistość
66piorunówPart 18 - pracownik HR w niemieckim korpo
2021
No i doszło do finału mojej serii "bez pracy nie ma kołaczy". W obecnej pracy jestem już zatrudnienia od niecałych 5 lat. A więc to na co można zwrócić najbardziej uwagę, że jest to moje dotychczasowe najdłuższe zatrudnienie jakie miałam do tej pory.
Mam taki charakter, że jeżeli wiem że mogę coś zmienić na lepsze staram się to zrobić i tak też było z poprzednimi pracami, w których psychicznie i mentalnie bardzo się męczyłam i wiedziałam, że jak czegoś z tym nie zrobię i tego nie zmienię to długo tak niepociagne. Jak wspominałam w swoich wpisach, bywalo różnie były też tam miejsca pracy które lubiłam, ale na przykład nie były rozwojowe, albo wypłata była głodowa, a to sprawiało że żyłam w ciągłym stresie i wiecznymi dylematami czy odżywiać się zdrowo albo czy wizyta u dentysty może jeszcze poczekać.
Obecna pracę dostałam jakby nie patrzeć fartem. Był to moment w którym był dość duży boom na zatrudnienia, a mnie się nie spieszyło ze znaleziem "byle czego" żeby przetrwać. Wynikało to z tego, że mimo że rodzice nigdy nie dali mi jakiegoś zastrzyku gotówki na start w życie, to też nigdy nie chcieli ode mnie pieniędzy za mieszkanie u nich, zresztą rozumieli moja sytuacje byłam poważnie chora i wiedzieli że robię wszystko żeby wyzdrowieć.
Rozmowę miałam przed poważna operacja, która nie była pewnikiem że mi się polepszy ale było to coś w co chciałam wierzyć, dzięki temu że cała moją uwagę przejęła operacja, nie stresowałam się rozmowami o pracę i chyba też dobrze na nich wypadłam. Na tamten moment miałam dwie oferty, które były za tą samą stawkę i w tej samej dziedzinie, wybrałam ta która oferowała szkolenie zdalne.
Nagle zaczęłam zarabiać dwa/ trzy razy więcej niż w poprzednich pracach i na dodatek nie musiałam marnować czasu na dojazdy do pracy co do dziś odczuwam jako bardzo duży benefit bo same dojazdu często zabierały mi dwie godziny z życia dziennie.
Dzięki tej pracy odżylam, oczywiście początek był dla mnie bardzo trudny, w dalszym ciągu muszę się douczać niemieckiego, który jeszcze 5 lat temu był dużo gorszy niż obecnie, ale wydaje mi się, że cała reszta idzie mi całkiem nieźle.
No i w końcu ktoś mnie docenił, często jestem chwalona w pracy choć sama uważam o sobie że popełniam dużo błędów (ale kto ich nie robi?), lubię robić w pracy dodatkowe rzeczy, usprawnienia, uczuć się nowych procesów czy programów. Jest nawet parę rzeczy, dzięki którym jestem na prawdę z siebie dumna.
Mam fajnych ludzi w drużynie. Przełożona to jakiś ewenement wyrozumiałości i zdrowego podejścia do pracy.
Czy są jakieś konflikty? Pewnie, ale są rozwiązywane w normalny sposób. Oczywiście same korpo jest po prostu korpo i jest tam pełno typowych mechanizmów dla tego typu miejsc pracy, ale z mojej perspektywy na pewno nie nazwałbym tego toksycznym kołchozem, jest wiele rzeczy, które można by naprawić ale też uważam, że jest to miejsce, które jest wielkim krokiem w kierunku zdrowego traktowania pracowników.
Czasami zadaje sobie pytanie czy moj pozytywny odbiór jest taki, a nie inny tylko dlatego, że wcześniej miałam duże gorsze środowiska pracy i mam tak duży kontrast, że po prostu doceniam go z wdzięcznością. Pewnie tak, bo inaczej ludzie nigdy by nie odchodzili z tej korporacji, a tak nie jest, choć myślę że statystki są w normie pod tym względem.
Cóż nie wiem czy się starzeje czy po prostu jestem wygodna, ale nigdy nie sądziłam że polubie siedzenie za biurkiem i klepanie dokumentów i rozwiązywanie problemów z czymś co poszło nie tak jak powinno, ale na prawdę to polubiłam, może też dlatego że moje obowiązki nie są jednorodne, nie muszę codziennie robić tego samego przez co mój umysł tak szybko się nie męczy i ciągle ma dostarczane jakieś "atrakcje".
No pewno na komfort pracy wpływa to że moje biuro to mój dom. Oczywiście bywam w biurze przynajmniej raz w miesiącu i lubię tam od czasu do czasu przyjechać ale wiem też, że gdybym pracowała w nim na codzien to mój umysł po pracy byłby jak wyciśnięta cytryna, za dużo ludzi i niechęć do open space chyba nigdy mi nie minie i też nie rozumiem tego zabiegu bo nie znam nikogo kto czuje się komfortowo w przestrzeni gdzie wszędzie ktoś coś gada i bez słuchawek ciężko jest się skupić.
Jedyne co mi obecnie przeszkadza to fakt, że wypłata nie pokrywa moich potrzeb i to że jak ktoś chce podwyżkę to musi zmienić pracę, mam wrażenie, że jest to niepisana umowa między korporacjami żeby był jakiś przepływ zasobu ludzkiego, bo serio nie rozumiem tego że korpo woli zatrudnić kogoś nowego (kto nie wiadomo jaki się okaże) za wyższą stawkę niż dać podwyżkę obecnemu pracownikowi. Pewnie tabelki które to kalkulują dają na to odpowiedź ale z mojego punktu widzenia jest to dziwne.
Podsumowując: każdemu życzę tego, żeby po prostu mógł szczerze powiedzieć o swojej pracy "lubię ją"

DerMirkerAutorytet
38piorunówDobranoc hejto #dobranoc

npnptcnTytan
156piorunówJa nie wiem czemu oni się tak obrażają.
Cisnąc dzisiaj pod górkę usłyszałem od kolesia na elektrycznym rowerze, że "a po tak się męczysz, zobacz jak można" i pojechał pod górę z prędkością 50km/h.
Jednak zdołał usłyszeć moje - "dlatego właśnie jesteś spaślakiem" i się zatrzymać, żeby się spruć, że go obrażam xd To po c⁎⁎j mnie zaczepiasz.
Rok temu dzieciak mający z 140cm i ważący tyle co ja, mój rower, mój samochód, moja stara i proxima centauri - wyprzedzał mnie wielokrotnie na hulajnodze mówiąc "a po co się tak męczysz hahaha".
To samo usłyszał i potem z matką mnie autem dogonili. Matka 200 kilo locha, nawet z tego auta nie była w stanie wysiąść. A dziecko płacze, bo go spasionym nazwałem. Zaczęli wysiadać z auta, to podjechałem 100 metrów i krzyczę, że jak podbiegniecie to przeproszę. No i znowu obraza majestatu, a dzieciak to się tak zagotował, że poczułem że ktoś rosół gotuje.
Nie mam nic do grubych, ale bawią mnie grubaski na wszelkich elektrycznych sprzętach, którzy czują się fajnie, bo wyprzedzają pedalarza i muszą mu o tym oznajmić xd Gadki są rzadkie, ale popisówki coraz częstsze.
Tylko czemu jeszcze nigdy się nie popisywał nikt normalnych rozmiarów. Same Obelixy i kilka dzieciaków, ale im wybaczam. Oni i tak pewnie nie dożyją mojego wieku jeżdżąc mając 12 lat po 70km/h na deseczce z silnikiem. Ja mam pietra przy 40km/h z górki na jednak solidniejszym rowerze, a ci kask założą i nieśmiertelni.
Ehh, i wkrótce te wszystkie elektryki pójdą w stronę zwykłego prawka i motocykli, bo idioci nie umieją korzystać. A w sumie szkoda, bo fajny sprzęt. Sam jak zaniemogę to będę pyrkał rowerkiem elektrycznym.
@npnptcn mówi ktoś, kto był obrzydliwie gruby, a nadal jest ulana swinia. Ciśnięcie z grubasów, to nie przywilej, to obowiązek
@npnptcn ale trzeba mieć smutne życie, żeby sobie budować ego rowerem elektrycznym
QvintvsCornelivsCapriolvsKosmonauta
w Krwiodawcy oraz dawcy szpiku
15piorunów
@QvintvsCornelivsCapriolvs tyle wolnego, firma musi być zadowolona 😉
DerMirkerAutorytet
10piorunów
@DerMirker nie bierz. Mój kolega ma i one się sprawdzają tylko do jazdy w koło ronda. Na prostej drodze prowadzi się koszmarnie
I jeszcze centrum rowerowe - raz kupiłem u nich rower, nigdy więcej
aerthevistGURU
45piorunów27 miast, które nie mają dostępu do kolei, zostanie włączonych do ogólnopolskiej sieci połączeń. Listę miejscowości objętych programem Zintegrowanej Sieci Kolejowej opublikowała Kancelaria Premiera. Zgodnie z informacją opublikowaną przez Kancelarię Premiera do sieci kolejowej mają

Mr.MarsGURU
32piorunówW Norwegii w środę odbywają się uroczystości związane z 15. rocznicą zamachów dokonanych przez Andersa Breivika, w których zginęło 77 osób. „Nie mamy szczepionki przeciw terroryzmowi” – powiedział premier Jonas Gahr Stoere z centrum Oslo, gdzie 22 lipca 2011 roku wybuchła bomba.

DerMirkerAutorytet
12piorunówTaki wystrój garażu sobie zrobiłem. Nałożyłem klej na ścianę i rozprowadziłem szpachelką. Mam nadzieję, że nie poodpadają #remontujzhejto #alkoholizm #diy

DerMirkerAutorytet
9piorunów
@DerMirker Synek, mnie bardziej interesuje żebyś ty Inflanty utrzymał, a nie o Bornholmie myślisz.
Jakby pomarańczowemu się udało z Grenlandią to może by się coś dało 🤣 cos by się wymysliło np. Na Bornholm jest dużo rowerów, w Polsce też są rowerzyści więc Bornholm jest polski
BudoFenomen
226piorunówNo i stało się. Ponad 11 lat na wykopie, ponad 182 000 akcji, dwa autorskie tagi i zrobiłem #usunkonto
Przeszedłem na hejto w czasie tragedii jaką nazywano wtedy wykop 2.0, ale już wcześniej nie podobały mi się zmiany w serwisie, cenzura, coraz większy jad wystepujący na całym portalu. Usunąłem konto dopiero teraz. Na hejto jest fajnie za to ( ͡° ͜ʖ ͡°)
ps. dajcie pjoruna, bo mam 30 do uzbierania za wpisy. Dzięks xD

Jeszcze chwila i sam białek tu konto zaloży xD
Co to były za tagi?
sireplamaGURU
18piorunówNie wiem czy wszystko dobrze zrozumiałem i niczego znowu nie pomyliłem...
Utwór: Taniec Eleny
Album: Bandyta - muzyka do filmu
Kompozytor: Michał Lorenc
Rok: 1997
https://www.youtube.com/watch?v=iP_iGLT6aMY&list=RDiP_iGLT6aMY&start_radio=1

Hymn Widzewa 🙂
DerMirkerAutorytet
49piorunów
pfandy u niemca żywią już któreś pokolenie bezdomnych
u nas też mogą
XD
@DerMirker Mój teść pracuje jako kierowca śmieciarki. Mówi że średnio z samych puszek i butelek wyciąga dodatkowo 500 - 600 zł mies. i to niespecjalnie się starając. Natomiast lokalne żuliki awansowały społecznie - i to dosłownie. Kupili sobie nowe buty i ciuchy, a jeden z nich ma teraz hulajnogę elektryczną i jeździ nią po rejonie XD
Wcale bym się nie zdziwił gdy za jakiś czas powstanie nowy zawód - zbieracz opakowań kaucyjnych XD
DerMirkerAutorytet
40piorunówOdkąd mamy system kaucyjny znalazłem upodobanie w chodzeniu po śmietnikach o szóstej rano i wyciąganiu puszek #systemkaucyjny Nie ukrywam, że podoba mi się ta aktywność w ramach porannego rozruchu, jest dreszczyk emocji

U mnie w mieście nie ma szans - od samego początku grasują szajki żuli, z których każda ma swój rewir. Prowadzą walki o każdy śmietnik
@DerMirker Nie wiem czemu, ale cię rozumiem. Wiecej funu potrafi dać zarobione czy zaoszczędzone w dziwny sposób pięć złotych, niż suta wypłata wpadająca co miesiąc na konto 😆
FurtoGruba ryba
198piorunówZapadł wyrok w głośnej sprawie. Na⁎⁎⁎⁎ny patus został skazany na 20 lat (maksymalny możliwy wyrok kary). Możliwość ubiegania się o przedwczesne zwolnienie po 15 latach. #brd #patologia #wiadomoscipolska

bojowonastawionaowcaMistrz
145piorunów18-letni obywatel Ukrainy, który na zlecenie rosyjskich służb miał podsycać konflikty pomiędzy Polską a Ukrainą, został zatrzymany przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. "Umieszczał na budynkach oraz miejscach pamięci napisy sławiące UPA i Banderę" - przekazał
