Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

BarcolGruba ryba

Dołączył/a:

  • 799 wpisów
  • 4379 komentarzy
  • 13 obserwujących

Gruba ryba

w Hydepark

57piorunów

Lece do Japonii pierwszy raz i zbieram najlepsze tipy na podróż. Na razie mam tak:

1. Mówić po polsku ewentualnie po angielsku

2. Wbijać pałeczki w ryż

3. Pinksaloon brzmi jak coś gdzie można wejść z dziećmi

4. Wszędzie podkreślać że Asahi to szczyny a nie piwo

5. Przy mijaniu bramy Tori należy się przeżegnać w znak krzyża, to daje ochrone przed shintoizmem

6. Kapitan Bomba to najlepsze anime

7. Jeśli ktoś nie rozumie po polsku to należy mówić wolniej i o wiele głośniej

8. Napiwek minimum 20%

9. W Shikansenach należy zagadywać podróżnych, to podstawa relacji społecznych

10. Jako świetną pamiątkę z Japonii warto zrobić sobie tatuaż

11. W Kioto zaczepiać gejsze do zdjęć. Uwielbiają być adorowane!

Pokaż więcej komentarzy (45)

GURU

w Hydepark

143piorunów

Ale mnie urwy próbowały oszukać.

Dzwoni do mnie jakiś koleś, przedstawia się i mówi że dzwoni z Provident Polska i dzwoni w sprawie wniosku o kredyt który rzekomo złożyłem wczoraj. Ciśnienie u mnie podniesione, bo o żadnym ostatnio kredycie nawet myślalem, nie mówiąc o żadnych złożony wnioskach i to jeszcze w parabanku na wysoki procent.

Mówie mu że żadnego wniosku nie składałem i prawdopodobnie ktoś skradł moje dane i złożył ten wniosek. On mnie uspokajał, że rozumie i że pieniądze nie zostały jeszcze przelane i nie zostaną przesłane. Dopytywał czy może ktoś z domowników lub bliskich mógł to zrobić (nie zrobili), czy może zgubiłem dowód (nie zgubiłem), czy może podawałem swoje dane na jakiejś szemranej stronie (nie podawałem) i że muszą są sprawę złożyć do organów ścigania i zawiadomić mój bank.

I tu się spytał mnie w jakim banku posiadam konto. I tu popełniłem błąd (na szczęscie mały) bo powiedziałem gdzie mam i dzięki tej informacji mogli zrobić kolejny krok w tym oszustwie.

Jeszcze powiedział abym zastrzegł swój PESEL, aby inne banki nie mogły udzielić mi kredytu. I tu moje zdziwienie bo pamiętam że go zastrzegałem i dopóki jest zastrzeżony to nikt nie może brać na moje dane kredytów, ale myślalem że może oszuści znaleźli jakieś obejście tego problemu. Jeszcze sprawdziłem ten nr telefonu czy może ktoś zgłosił jako scam, ale nic nie znalazłem. I jeszcze aby się uwiarygodnić, podał numer tego wniosku o kredyt.

10 minut później kolejny telefon, przestawia się kobieta, że jest z "mojego banku" i dzwoni w sprawie tego oszustwa i wycieku moich danych. Również mówi że sprawa zostanie wysłana do organów ścigania i jeszcze muszą sprawdzić jakie i gdzie moje dane wyciekły. Ale zanim to zrobią, muszą potwierdzić moja tożsamość. I zaczeła od pytania o mój adres e-mail. I tutaj już miałem duże wątpliwości co do tego telefonu, bo jak z mojego banku dzwonili w sprawie ofert, to na samym początku wysyłali mi na aplikację bankową swoją wizytówkę, na potwierdzenie tego że dzwonią z tego banku, a oszustka tego nie zrobiła! (swoją drogą to zawsze te telefony mnie irytowały, ale uratowały mnie przed tym oszustwem)

Powiedziałem jej że zanim podam jakiekolwiek moje informacje, to proszę o przesłanie tej wizytówki. Oczywiście tej wizytówki nie dostałem, ale próbowała się tłumaczyć, że przecież sam prosiłem konsultanta Providenta o zgłoszenie sprawy do organów ścigania i do tego banku. I to był koniec naszej rozmowy.

Następnie zadzwoniłem na infolinię mojego banku zgłosić te telefony, potwierdziła że z banku ostatnio nie było zarejestrowanych że mną żadnych rozmów telefonicznych i że to była próba oszustwa. Opowiedziałem jej jak wyglądały te rozmowy, podałem nr telefonów z których dzwonili oszuści i że nie podawałem im żadnych moich danych.

No mocno podnieśli mi ciśnienie ci oszuści, kawy że 3 dni nie będę pił

No i oczywiście tamci oszuści mieli wschodni akcent!!!

Jeszcze nr telefonów, aby z wyszukiwarki można było znaleźć że to oszuści

228348412

227943268

Pokaż więcej komentarzy (39)

Gruba ryba

w Perfumy

21piorunów

Było ostatnio kilka pytań o to jaki zapach męski, do biura, na randkę czy na prezent w ciemno.

W takich sytuacjach zawsze idealnym wyborem będzie piękny i zbierający komplementy* Vi et Armis, który jest dziś w promocji w Galilu 338 zł za 50ml.

Kilka innych Beaufortów też w promo.

https://www.galilu.pl/vi-et-armis-edp-50ml?type=1096&size=50+ml

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

74piorunów

- Jasno robi się gdy i tak śpisz

- Zachód słońca o 17 (a za kilka tygodni to i przed 16)

- Łatwiej o depresje

- Gdy wszyscy wracają z roboty po ciemku to zwieksza szanse na zdarzenia drogowe

- Cokolwiek innego niż siedzenie na d⁎⁎ie w domu po pracy staje się problematyczne

(+ Jesteśmy zsynchronizowawani z ruską dziczą a nie z cywilizacją zachodu xd)

W takiej Hiszpanii mają ten sam czas co my i zachody słońca o 23 [EDIT: O 22:20 W GALICJI HISZPAŃSKIEJ W CZERWCU, MUSIAŁEM DOPRECYZOWAĆ SKORO TYLKO TO JEDNO ZDANIE WIDZICIE Z CSLEGO POSTA I TO ONO WAS NAJBARDZIEJ BOLI XD], tam jest życie, tam jest radość. Ale przyjdzie jakiś idiota i powie że "czas zimowy jest bardziej naturalny" xD co jest w ogóle naturalnego w arbitralnym pocieciu doby na 24 odcinki xdd

Pokaż więcej komentarzy (33)

Lider

w Polska

183piorunów

06:17:06 -16:23:02, no Polska w c⁎⁎j potrzebuje wschodu słońca o 6:17 zamiast 7:17, chodźcie utniemy tę godzinę jasności o 17 w zimie k⁎⁎wa i ja damy jak ponad połowa narodu śpi. Ja pi⁎⁎⁎⁎lę.

Autorytet1piorunów

Nie wiedziałem, że w Polsce jest ustawowy nakaz pracy od 7 do 15 i nikt nigdy tego nie może zmienić.

Bawią mnie ci, co płaczą, że cxas zimowy to gówno, a czas letni to jedyny, jaki może być.

Zresztą ci drudzy mówią dokładnie odwrotnie.

Jakby nie dało sie dostosować czasu pracy (i zmian jak firma pracuje 24/7) do ewentualnego jednego, ustalonego czasu.

Serio - można pracować od 6 do 14 tak, jak można pracować teraz od 9 do 17, od 10 do 18.

Kwestia decyzji szefa firmy i gotowe.

GURU2piorunów

Dla mnie najbardziej po⁎⁎⁎⁎ne że czas zimowy jest ustalony według południka odpowiadającemu Austro-Węgrom. Przez co 90% kraju ma niewłaściwy czas.

15° długości geograficznej wschodniej (15° E): Przebiega przez Polskę (np. w województwie lubuskim, przez Zgorzelec czy Trzęsacz). Zegarowy czas środkowoeuropejski zimowy (UTC+1) jest dokładnie zgodny ze średnim czasem słonecznym dla południka 15° E.

Powinnyśmy mieć strefę jak Ukraina, Białoruś i Rumunia

Pokaż więcej komentarzy (24)

Gruba ryba

w Hydepark

106piorunów

Wziąłem rozmaryn do domu żeby się nie przemroził.

Ususzyłem go na śmierć zanim przyszły pierwszej przymrozki.

.

.

.

To odmiana mrozoodporna.

Patrząc na kilka moich ostatnich wpisów zastanawiam się nad rentą z pfronu...

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fenomen

w Perfumy

10piorunów

Dzień Dobry Szanowne Państwo.

Jeśliby ktoś z Was zapodział się gdzieś w okolicach Emiratów, to dom Abdul Samad al Qurashi ma obniżkę 50% na wszystko. Niestety - ze strony internetowej nie wysyłają do Europy. A tak poza tym to już nic ciekawego nie produkują. Więc naprawdę polecam Wam odwiedzić!

...nic oprócz Al Kuraszi Blend. 520 zł za 90 ml. Jest dodatkowo jakaś okolicznościowa wersja tegoż za 700, jeśli dobrze pamiętam..

Liczyłem na przypomnienie sobie Amber Vintage. Bo strasznie mnie drażnił dwa lata temu. Oczywiście, nie ma. Zamiast tego parę flankerów Safari Extreme i jakieś pinacolady. Święta Mario, Jezu, Boże, niech mi któreś z was pomoże.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

23piorunów

Tyjemy od hormonów, a nie od kalorii. Kalorie nie istnieją

Tyjemy od hormonów, a nie od kalorii. Kalorie nie istnieją Istnieje pewien argument, który pojawia się w dyskusjach o odżywianiu z regularnością pozwalającą podejrzewać, że również on podlega jakiemuś prawu przyrody. Powiada się mianowicie, że człowiek nie tyje od nadmiaru kalorii, ponieważ organizm

Gruba ryba

w Hydepark

32piorunów

Pierwsza próba gotowej bazy do zupki ramen od

Tantanmen

Wołam @bishop

Co prawda smak samej bazy jak dla mnie mocno restauracyjny - solidna nuta orzechowa wyczuwalna - zupełnie łagodny.

Ja by otrzymać 3 porcje dodałem trochę pomidorowej przez co zyskałem objętości i troszkę zaskakującego (pozytywnie) smaku.

Moim zdaniem cena 38 zł za słoik trochę sporo natomiast jak za 3 porcje lub bez rozcieńczania 2 spore porcje - wydaje się nie przesadzona i ja na pewno będę wracał, jak druga wersja Spice Miso będzie tak samo dobra lub lepsza to własnie odkryłem mega sposób na szybki domowy ramen w zasadzie 1:1 jak w restauracji i spośród wszystkich moich domowych sposobów (a trochę ich mam) ten czasowo i jakościowo wychodzi mocno na prowadzenie.

* Jako dodatek dodałem gotową roladkę wołową (dostępne w marketach) przygotowaną jak w instrukcji i obmytą z gotowego sosu pod kranem z ciepłą wodą i pokrojoną w plasterki

* Kukurydza

* Szczypiorek

* Jajko

* Makaron (też gotowy taki hermetycznie zapakowany świeży, który tylko podgrzalem razem z bazą zupy)

Fenomen1piorunów

Brzmi spoko, 19 zł porcja no ma to sens przy cenie zakupów i bieganiu przez pół dnia po kuchni. Może się skuszę.

Fenomen2piorunów

@Odwrocuawiacz o, Top Gar ma jakieś swoje produkty? Fajnie, pamiętam typka z wykopu jak startował z kanałem i komentowałem mu pierwsze filmy, później gdzieś mi przepadł. Miło słyszeć że sobie radzi :smiley: w sumie brzmi jak fajna opcja.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Inspirator

w remontujzhejto

10piorunów

Polecacie wałki do malowania jakiejś konkretnej firmy czy zwykłe marketówki są ok?

Lider12piorunów

Ten portal schodzi na psy od kiedy nie ma moderatora, normalnie ten mem byłby wklejony w sekundę od pytania o wałek do malowania ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (17)

Fanatyk

w Hydepark

115piorunów

Kiedy lobby grubasów napotyka opór i nagle się okazuje że podejście "jeśli rzeczywistość jest nieprzyjemna to tym gorzej dla rzeczywistości" nie działa. Kwikłem i z filmiku i z komentarzy jak

Grube baby nie mają dystansu do siebie i do lodówki

https://i1.jbzd.com.pl/contents/2026/10/Gc0ANPvl8WcC6QTU1E4FXduRqKxeHaAU.mp4

Osobistość1piorunów

Bardzo dobra reklama. Grube baby będą to rozsyłać jak szalone bo "agresywny szkielet bodyszejmuje ludzi wagopozytywnych!!!!!!111" i dzięki temu zasięgi będą większe co przeloży się na trafienie do grupy docelowej.

Pokaż więcej komentarzy (26)

GURU

w Hydepark

116piorunów

Co ja przed chwilą usłyszałem, to ja nawet nie.
Słuchajcie, bo to jest historia, która normalnie nie mieści się w głowie. Cala opowieść wydarzyła się w okolicach Lancaster i Barrow-in-Furness w Anglii. Ekipa kumpli wybrała się na wieczór kawalerski. Wiadomo, jak to na kawalerskim – wóda się leje, wszyscy się świetnie bawią, jeden drugiemu robi jakieś głupie numery. Jeden z chłopaków, gość z okolicy Lancaster, tak się nawalił, że padł na łóżko i zasnął jak zabity. Jego kumpel z Barrow, farmer, wpadł na genialny, k⁎⁎wa, pomysł. Postanowił zrobić mu kawał. Wziął trytytkę, ściągnął śpiącemu kumplowi spodnie, wyciągnął mu fiuta i zacisnął na nim tę trytytkę. I to porządnie, na maksa, po czym zostawił go tak na całą noc.
Rano okazało się, że krążenie zostało odcięte. Uszkodzenia były tak poważne, że lekarze musieli amputować facetowi penisa.
Jednego wieczoru idziesz z kumplami na kawalerski, a następnego dnia budzisz się bez fiuta. I to wszystko przez jednego debila, któremu wydawało się, że robi za⁎⁎⁎⁎sty żart, a to dopiero początek tej tragedii.
Facet z okolic Lancaster wrócił do domu, próbował jakoś żyć dalej, ale jego małżeństwo się rozpadło. Żona podobno nie potrafiła zaakceptować tego, co się stało, i postanowiła się z nim rozwieść.
W międzyczasie ten farmer z Barrow, który zrobił mu ten numer, w końcu zrozumiał, co tak naprawdę odwalił. Dotarło do niego, że przez jego kretyński żart kumpel został okaleczony na całe życie i stracił żonę. Wziął swoją strzelbę i odebrał sobie życie.
I myślicie, że na tym koniec? Niestety nie. Ten chłopak z okolic Lancaster, który przez ten jeden wieczór stracił zdrowie, małżeństwo i przyjaciela, też w końcu nie wytrzymał. Popełnił samobójstwo przez powieszenie.I teraz najlepsze, a właściwie najstraszniejsze – według tej historii wszystko wydarzyło się w ciągu zaledwie 3 miesięcy, dwóch facetów nie żyje. Trzecią tragedią jest życie człowieka zniszczone przez okrutny żart, zanim sam również odebrał sobie życie. Rozbite małżeństwo, zrozpaczone rodziny, przyjaciele, którzy nigdy już się nie spotkają.A wszystko zaczęło się od jednej trytytki i jednego idioty, któremu wydawało się, że będzie śmiesznie.

Pokaż więcej komentarzy (27)

Gruba ryba

w Hydepark

28piorunów

Ponieważ skończyłem Cymbergaja po raz drugi, ponownie testując kilka opcji, to chciałbym przedstawić moje spojrzenie na zakończenia tej gry.

UWAGA! Post nie "zawiera" spoilerów z - on jest jednym wielkim spoilerem analizującym zakończenia po kolei XD

Ranking zakończeń Cymbergaja!

Ponieważ dodatek wprowadza 4 "sub-zakończenia", z których jedno się przeciąga na główne zakończenie, to ocenie osobno PL a osobno podstawke, bo inaczej musiałbym macierz 8x4 rozpisać.

Phantom Liberty:

King of Wands - TOP - Wysłanie So Mi na księżyc. Nie ma tu wątpliwości xD So Mi nie zostaje wiecznie cierpiącą marionetką do łamania prawa, Alex przeżywa, Reed odchodzi na własne życzenie, rząd nie dostaje swojej broni. W Night City nie ma dobrych zakońćzeń? Fakt, to jest na księżycu.
King of Cups - Neutral - Zabicie So Mi. Ok, to trochę gorzej niż po prostu jej pomóc, ale skoro już zjebaliśmy wybór sojusznika to chociaż tak można ją uchronić przed czymś gorszym niż śmierć. Co tam mówisz czytelniku? Że nic nie jest gorsze niż śmierć? To idź tam sobie przeczytaj I Have No Mouth But I Must Scream. To opowiadanie ma z 10 stron.
King of Swords - Minus - Wybranie So Mi ale oddanie jej Reedowi na koniec po tym jak się dowiadujemy że nas okłamała. Podobne do najgorszego ale Alex przeżywa, Reed przeżywa, i nadal mamy deal z NUSA. Z drugiej strony So Mi jest w fatalnej sytuacji mimo że mogliśmy jej pomóc, a ten nasz deal z NUSA troszkę śmierdzi, po tym co odjebaliśmy przy matrycy neuralnej, oraz na lotnisku.
King of Pentalces - Worst of the worst - Pójście do końca za Reedem. Alex ginie, So mi jest niewolnicą do torturowania, a V (o ile nie wybieramy najbardziej bezmyślnych dialogów w rozmowach z Reedem) ciągle zadaje sobie pytanie co mogło być zrobione lepiej. Wszystko xd To zakończenie PL jest najczystszą drogą do The Tower Ending, i co więcej w przeciwieństwie do poprzedniego, brzmi to jak naturalny następny krok.

Większośc z tych zakończeń można zmapować na zakończenia główne, i tak na przykład gdy wybierzemy The Star to lepszym The Star jest to w którym mieliśmy King of Wands w dodatku, niż to w którym mieliśmy King of Pentacles w dodatku xd Często ta delta jest na tyle duża że zmianiałaby pozycje w rankingu, więc w efekcie byłoby to ze 30 zakończeń, w zależności od tego jak potraktujemy rozwidlenia, albo właśnie wspomniana wcześniej macierz.

Ranking główny:

1. The Star. Oczywiście. V żyje i odjeżdża z Panam (+ ew. Judy), Johny łączy się z Alt. Saul ginie - kolejny plus. Mamy co najmniej pół roku życia jako wolny szczęśliwy człowiek, który rzucił Arasake na kolana. To dużo więcej czasu na szukanie szansy na ratunek, niż zakładaliśmy po prologu. Smasher nie żyje - no chyba że ktoś go oszczędził na koniec, ale wątpię xd W Night City nie ma dobrych zakończeń? Ponownie, fakt. Dlatego spierdalamy z cyganami za granicę. Czysty S tier.
2. Don't Fear the Reapers. Trudno wybrać kto z przyjaciół ma zginąć, co? To może by tak... Dokonać niemożliwego? Trochę szkoda że to zakończenie wymaga akurat konkretnej sekwencji dialogów, bo patrzenie przez 5 minut w ekran nie wiedząc co wybrać to chyba coś naturalnego na tym dachu xD Zakończenie w miarę dobre, jednak prowadzi do The Sun (no albo Temperance), w którym nie wszystko jest takie słodko-słodkie. Sympatia V wyraża pewne obawy co do przyszłości związku, V jest zafixowany na to początkowe marzenie bycia największym patusem w mieście którym zaraził go/ją Jackie. Szkoda że nie da się zrushować Arasaki solo, a potem dołączyć do cyganerii Aldecaldos. No ale dlaczego to jest tak wysoko? Bo zakumplowanie się z Mr Blue Eyesem to chyba najlepsza droga do długotrwałego wyleczenia.
3. Klasyczne The Sun. Praktycznie to samo co wyżej ale Rogue ginie, a całość jest mniej epicka.
4. Temperance - Ciało jest przygotowane na Johny'ego. Więc może uczciwie byłoby mu je oddać? "Ale to nasze ciało!". Niby tak, ale przecież nie wybieraliśmy go, ani nie zdobyliśmy ciężką pracą, po prostu się nim pojawiliśmy przez decyzję rodziców V. Dokładnie tak samo jak Johny, tylko że on sie w nim pojawił PRZEZ DECYZJĘ V. Jest to chyba jakaś odpowiedzialność? Po drugie, dylemat teleportacji pojawiał się grze między słowami, ale mówiąc bezpośrednio: V już nie żyje. Wypalił go soulkiller. Ciało jest pustą skorupą, a my sterujemy jaźnią kopii zapisanej na pliku. Dlaczego jakaś kopia ma mieć jakieś prawa do ciała, które już jest fizycznie lepiej przygotowane pod engram Johny'ego? Temperance jest dosyć naturalnym zakończeniem, tak pragmatycznie patrząc. Ale dość o motywach, miałem zdecydować na ile jest to "dobre" zakończenie. Johny dostaje lata życia, V "istnieje" gdzieś przy Alt (chociaż sama mu wspomina że nie wiadomo jak sobie poradzi). Jeśli dostaliśmy sie tu przez DFTR to Rogue żyje. Panam jest co prawda wkurwiona i brzmi jakby miała spore problemy z pogodzeniem się z sytuacją... No ale ogólnie jest nienajgorzej.
5. Suicide ending. Nie jest to zakończenie po którym gracz idzie spać z uśmiechem na ustach, ale ma swoje plusy. Wyrywasz się z niekończącej pętli beznadziejnych poszukiwań ratunku, trochę "na własnych zasadach". Nie ciągniesz na dno nikogo poza sobą (i Johnym, który jednak ogólnie rzecz biorąc pozytywnie się odnosi do tego pomysłu). Przyjaciele idą dalej ze swymi życiami. Noooo... Może nie tak od razu. Chyba najbardziej klimatyczne na całej liście, ale jednocześnie prawie najbardziej depresyjne.
6. The Tower. Gdyby wziąć pod uwagę że do The Tower trzeba wybrać najgorsze zakończenie PL to powinno być ono niżej, ale jak mówiłem - oceniam samo główne zakończenie gry. No to czemu tak nisko? Wbrew prośbom Johny'ego "wycinamy go jak raka", stajemy się kaleką, przyjaciele poszli dalej nie czekając na wieści od trupa, Panam prawdopodobnie nie żyje, a pod naszą nieobecność świat stał się gorszym miejscem. Taki nadludzki potwór jak V mógłby własnoręcznie przeciwdziałać wielu negatywnym zmianom w mieście, ale był w tym czasie w śpiączce, a teraz nie nadaje się do tarcia chrzanu. Widziałem na internecie, że osoby wybierające to zakończenie racjonalizują przed sobą, że: bycie kalekim NPC w świecie bohaterów nie jest wcale takie złe, że relacje V z innymi to były ledwie wakacyjne przygody, że gejowski V ma deklaracje od Kerry'ego że dołączy do niego jak skończy trasę, że to jedyne zakońćzenie gdzie nie mamy przed sobą 6 miesięcy lecz więcej. Może jest w tym ziarnko prawdy, ale to co najwyżej pocieszanie się że nie jest aż tak źle jak by się wydawało, a nie argumenty żeby potraktować ten ending w jakikolwiek sposób pozytywnie. No i nie grałem gejowskim V, ale czy Kerry wie, że wycieliśmy jego przyjaciela ze swojego mózgu niczym raka? xd Nie sądzę żeby V był w stanie się pogodzić z pracą za biurkiem, biedowaniem do dziesiątego, i uciekamien gdy usłyszy strzały w sąsiedniej uliczce... A, no i Smasher żyje. Jedyny powód dla którego nie jest to najgorsze zakończenie w grze, to wstawka z radia z podróży z Delamainem, w której jest wspomniane że Yorinobu robił co mógł żeby pogrążyć arasakę. Szkoda arasaki to zawsze net positive. Niestety nie było to tak nagłe i dramatyczne jak szturm na mikoshi, więc jej miejsce zajęły już inne.
7. The Devil - Arasaka z Soulkillerem. Brawo, pomogłeś korporacji. I nie pomogli Ci XD Wykasowali Johny'ego na amen, a teraz jeszcze robią kopię zapasową V. Przyjaciele są na Ciebie wkurwieni, a jeszcze nawet nie wiedzą że zaraz idziesz sobie wypalić synapsy na lata. Przez Twoją pomoc wielki tyran Saburo wrócił do żywych, a najwięksi bogacze świata oficjalnie zyskali nieśmiertelność. Ostateczna sprawiedliwość społeczna - śmierć dla każdego - poszła do kosza XD This is the bad place. Nie dało się bardziej zjebać.
8. The Devil - Arasaka z powrotem na ziemie - jak wyżej, wszystko co mogło pójść źle poszło źle. A do tego nie ma dla Ciebie ratunku, nie masz kopii zapasowej świadomości, i wracasz na ziemie jako frajer. Jest kilka plusów ponad The Tower: że nie straciłeś dwóch lat życia, wciąż masz przyjaciół, zajebałeś Smashera, możesz używać wszczepów. Dla V jest to nieco lepsze zakończenie, ale świat jest w gorszym miejscu. No ale... Masz pół roku życia. Cyganie nadal coś Ci wiszą. Możesz używać wszczepów. Samuraju... Mamy coś do zrobienia.


Oczywiście to wszystko luźne opinie, pełne hipokryzji (pół roku w The Star? Super! Pół roku w The Devil? Samobójstwo przez soulkiller arasaki? Okropieństwo! Samobójstwo na dachu? Oh jak romantycznie!) i sprzeczności.

No i rezerwuje sobie prawo do mówienia "No w sumie...." na absolutnie każdą kontropinie, bo tego się obiektywnie nie da przedstawić xd

Gruba ryba2piorunów

@Barcol

So Mi nie zostaje wiecznie cierpiącą marionetką do łamania prawa

Tego bym na 100% nie powiedział. W końcu pewien niebieskooki jegomość zafundował lot. Wiadomo w sumie tyle, że prawdopodobnie żyje w tym scenariuszu. Jednak czy jest "wolna", ciężko powiedzieć. Na pewno wolna od NUSA.

Osobistość3piorunów

@Barcol No to skoro chcesz kontropinię to służę uprzejmie. xD

Co do kolejności dla Phantom Liberty się zgadzam, ale nigdzie nie jest napisane, że Niebieskooki Szefito to jakiś fajny ziomuś lepszy od korpo. To może być jeszcze gorsza opcja, to może być zbuntowana SI zza Muru, sporo pytań i wątpliwości daje zadanie z Jeffersonami. Czy oddanie Song w jego ręce jest lepsze niż NUSA? C⁎⁎j wie, nie jest to jednoznacznie potwierdzone, wcale nie musi być. Ale zgadzam się, że los nieznany jest lepszy od definitywnie tragicznego, więc pozostaje to wybór najlepszy.

Co do głównych znowu w większości się zgadzam, ale przede wszystkim pierwsze dwa bym zamienił. Jakoś ciężko mi uwierzyć, że w dziczy pustyni żyją szamani zdolni ten cyberpierdolnik neuralny rozplątać. xD

Przeniósłbym Devila z Soulkillerem ponad Suicide. Tak, sprzedałeś się calusieńki, d⁎⁎a z duszą należą do Arasaki, ale po przykładzie Smashera i Takemury widać, że wiernych i kompetentnych potrafią hojnie nagrodzić. A V jest bardzo kompetentny. W mojej opinii jest tu szansa na jakieś jutro, czego o tych niżej już powiedzieć nie można.

Tower także dałbym oczko wyżej, ponad suicide, z grubsza na równi Devila z soulkillerem, ciężko ocenić który wyżej bo to zależy od dalszych losów, a to czysta spekulacja. Żyjesz, niby wszczepów już nie wolno, ale c⁎⁎j wie czy to tak zostanie. Masz koniec końców dobre układy z militechem i rządem. Z czasów Edgerunnerstwa masz też (a przynajmniej powinieneś mieć) ogromne pieniądze, więc o ile sam już nie będziesz rozbijał głów bandziorom, to może za to zasponsorujesz nowe pokolenie buntowników? A za So Mi płakał nie będę, działała we własnym interesie będąc w zasadzie zniewoloną, więc mogę na to przymknąć oko, ale jednocześnie uważam, że jest uczciwym potraktowanie jej tak jak ona V. Ona była gotowa wepchnąć V pod pociąg żeby ratować siebie, to teraz V ją wepchnie pod pociąg żeby ratować siebie. Przykre, ale uczciwe.

Suicide spada na przedostatnią bo niczego nie osiągasz, jak już masz zdechnąć to chociaż zabierz jakiegoś c⁎⁎ja ze sobą, można by po prostu przez kilka tygodni robić rajdy na interesy Arasaki, aż się ciało podda. Gorszy jest tylko ten, gdzie nic nie osiągasz ale za to pomogłeś kurwom. Gratulacje.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Debiutant

w Perfumy

10piorunów

Poratujcie proszę w wyborze perfum. Byle zapach był męski ale nie męczący (bez oudu) i w miarę uniwersalny. Cena do 100 zł. Uda sie w tej cenie coś znaleźć co nie ulatnia sie w 2 h?

Pokaż więcej komentarzy (11)