mati3654Kosmonauta
23piorunówMam nadzieję że obecna histeria w szkołach przyspieszy wprowadzenie w życie zakazu mediów społecznościowych poniżej 16r.ż. tak jak zrobiono to już w Australii.
mati3654Kosmonauta
23piorunówMam nadzieję że obecna histeria w szkołach przyspieszy wprowadzenie w życie zakazu mediów społecznościowych poniżej 16r.ż. tak jak zrobiono to już w Australii.
evilonepGURU
36piorunówUważam, że dzieci, które uległy wirusowej dezinformacji o tym krwawym piątku oraz odczuwają paraliżujący lęk nie powinny być przymuszane do pójścia do budy jutro. To wynika z tego, że przy tak silnym lęku na bani i mocnym przebodzcowaniu prowadzi to do jeszcze większej paniki. To nie buduje żadnej odporności tylko nakręca stres. Zostanie na chacie w takim stanie to czysty pragmatyzm no i pozwala odciąć łeb od zbiorowej histerii.
Tired_Tytan
8piorunówW mediach społecznościowych od kilku godzin krążą niepokojące informacje dotyczące rzekomych planów ataków na polskie szkoły. Szczególne emocje wzbudza zapowiedź tak zwanego „krwawego piątku”, który miałby przypaść na 9 października. Wśród uczniów i rodziców narasta niepewność, a kolejne wiadomości

DeykunLider
115piorunówŚwiat zwariował, w szkole ataki nożowników. Za moich czasów tak nie było. Giertych wprowadzał mundurki, a 14 letnia dziewczyna się normalnie powiesiła po tym jak ją napastowali chłopacy w klasie i nagrali.
#edukacja #szkola #szkolnictwo #hejto30plus
A chłopak w naszej podstawówce zamordował macochę, potem się udzielał na wykopie, robił pompki stojąc na rękach, teraz nie żyje.
Tired_Tytan
67piorunówSzkoły podstawowe w Estonii mogą od tego roku szkolnego oferować uczniom ósmej klasy zajęcia ze strzelania z broni pneumatycznej. Wcześniej tego typu lekcje dostępne były wyłącznie dla uczniów szkół średnich. Inicjatorem projektu jest Agencja ds. Zasobów Obronnych (Kaitseressursside), która

zuchtomekGURU
104piorunówI takie prace domowe to ja rozumiem!
#rodzicielstwo #tatacontent #dzieci #szkola #edukacja #przyroda #pracadomowa #zadaniedomowe

Ciekawe ilu rodziców się oburzy 🫠
@zuchtomek Tymczasem w czyimś domu 1 listopada o 23:00
"Mamo, tato, bo pani nam zadała na jutro polecenie obserwowania lasu jak się zmieni przez październik i ja dopiero teraz się dowiedziałem"
solly-1Fenomen
21piorunówKiedys w gimnazjum kolezance na lekcji geografii wypadl dlugopis. Albo w sumie rzucila tym dlugopisem, nie pamietam dokladnie. Nauczycielka stala na srodku klasy, natychmiast podniosla "zgube" i... wyrzucila ja do smieci. Kolezanka natychmiastowo zareagowala slowami
No chyba Pania Bog opuscil".
Mysle o tej sytuacji od wczoraj i chichram sie do siebie.
Innym razem ta sama kolezanka powiedziala klasowemu pato-blaznowi:
Damian, jak zrobisz cos, co mnie rozbawi, to ci zaklaszcze.
Damian wstal i momentalnie zareagowal na to drugi Damian - cichy chlopak, ktory nie lubil atencjuszy. Zlapal go i powalil na srodku klasy na ziemie. Usiadl bez jakiegokolwiek komentarza z pokerowa twarza. Kolezanka nie mogla opanowac smiechu i bila brawo proszac o bis.
Piekne czasy.
to nazywasz patologia? mialem nauczycielke angielskiego, mloda kobiete ktora miala na nazwisko pasut. na koniec roku, na auli, moja klasa byla na scenie i "spontanicznie" zaczela skandowac
* kiedy ja mowie pa, wy mowicie
* sut
* pa
* sut
* pa
* sut
nie wspominajac o piciu w trakcie lekcji, paleniu dziwnych rzeczy, wychodzeniu przez okna, zarzygania dyrektorce butow przez pijana kolezanke i miliona innych
p.s. to bylo to samo gimnazjum do ktorego chodzil grosicki, rok wyzej.
Mr.MarsGURU
17piorunówUczeń zaatakował we wtorek nożem koleżankę oraz dwie nauczycielki w szkole podstawowej na północy Słowacji. Jedna z nauczycielek zmarła, a uczennica jest w stanie krytycznym — poinformował portal Noviny.sk, powołując się na władze medyczne i policję. Jedna z nauczycielek, 61-letnia kobieta, zmarła w

fewtoastMocarz
7piorunówSkąd gówniarze powtarzają takie słownictwo? Płatek śniegu.
#heheszki #humorobrazkowy #edukacja #szkola #nauczyciele #wsparteai

@fewtoast Wydaje mi się, że zawsze młodzi ludzie mają slang jakiego starsi nie rozumieją. Myślę, że nadal możesz pamiętać jak byłeś dzieckiem, że używałeś również slangu, którego nie używali dorośli.
4pietrowydrapaczchmurGruba ryba
64piorunówTo był dopiero terror.
#szkola #dzieci #graotron #rodzicielstwo #psychologia #wychowanie

MadiusTwórca
54piorunówCzujność Szweda najprawdopodobniej uratowała polską szkołę przed kolejną tragedią. #wiadomoscipolska #szkola #nastolatki

Mr.MarsGURU
24piorunów13-latek z woj. kujawsko-pomorskiego planował zamach w swojej szkole. Według informacji przekazanych przez policję nastolatek w szkolnym plecaku miał przygotowany bagnet. Informację o planowanym zamachu potwierdziła policja. "W nocy policjanci z KPP Wąbrzeźno otrzymali z Biura Międzynarodowej

4pietrowydrapaczchmurGruba ryba
6piorunówFacet mówi o rzeczach o których (jako Polak) nie zdajesz sobie pojęcia. #naukajezykow #jezykpolski #ciekawostki #szkola #grammarnazi #edukacja

Mr.MarsGURU
72piorunówDekret wprowadzający limit 30 procent zagranicznych uczniów w klasie, a także zakaz noszenia muzułmańskich chust - burek i nikabów w szkole – został przyjęty przez włoski rząd. „To rozsądne rozwiązania, które nie dzielą, ale pomagają w prawdziwej integracji, zapobiegając powstawaniu klas-gett i

Cori01Osobistość
21piorunówNI TO WSPOMINKI
Part 4: "obyś cudze dzieci wychowywał "
Nawiązując do powiedzenia z tytułu to mam duże współczucie związane z zawodem nauczyciela. Oczywiście często najbardziej zapamiętuje sie tych, którzy byli dla nas okropni i na takich tez mam wywalone, ale są i tacy, którzy robią swoją pracę bo zawsze chcieli to robić, ale psychicznie sie do tego nie nadają. Żeby byc nauczycielem trzeba mieć twardą d⁎⁎e i umieć nie dać sobie wejść na głowę czy to uczniom czy ich rodzicom, a jak wiemy zawód nauczyciela nie jest zbyt dobrze płaty, a wymaga sie od niego czesto niemożliwego.
Tak tez bylo w przypadku nauczyciela od geografii z którym mialam do czynienia. Czy byl złym nauczycielem, nie - raczej przeciętnym, robil swoją robotę i trzymał sie programu. Jednak nie potrafił wzbudzić autorytetu. Uczniowie ci bardziej chamscy weszli mu na głowę, dosłownie go obrażając za, to ze on probuje ich czegoś nauczyć. Byl taki jeden gagatek co obrażał go za to, ze dostawał 1 ze sprawdzianów, a kiedy wystawił mu zagrożenie to co zrobił ów gagatek? Napluł na niego przy całej klasie, za co został wyrzucony ze szkoły w trybie natychmiastowym.
Sprawa skończyła sie na tym, że ojciec tego typka przyszedł do szkoły błagać dyrektora o to, zeby go spowrotem przyjęli, ze tylko rok do matury i ze jak to tak. Dyrektor powiedział, że o to musi prosić tego zniewazonego nauczyciela, tak też i zrobił w odpowiedzi dostał jeden warunek "pana syn musi mnie przeprosić". Na taki warunek nie zgodził sie syn zdesperowanego ojca i koniec końców poszedł do szkoły wieczorowej, dalszych losow tego typka nie znam.
Nie lubiłam tego kolesia, również i mnie dręczył w liceum śmiejąc sie ze mnie ze swoimi przydupasami. Za co jest mi wstyd? Ze nigdy nie stanęłam w obronie tego nauczyciela, conajwyzej mówiłam coś na zasadzie "skończcie bo to juz jest nudne" ale prawda jest taka ze powinnam iść do dyrektora i nakablowac na nich (dyrek byl spoko) a konsekwencje powinni wyciągnąć znacznie wcześniej.
Pamiętam też opowieść mojej przełożonej, która opowiadała, ze w klasie jej córki jest gnębiony chłopiec o czym sie dowiedziała na jednej z imprez sportowych, widząc to na własne oczy to zobaczyła. Porozmawiała o tym z córką, ze jakby zobaczyła kiedyś ponownie taką sytuację to, zeby zareagowała i chocby miała ją również zwyzywać ona nie bedzie na nią o to zła. Rodzice tej dziewczyny mieli oczywscie gdzies to, ze ich corka jest dręczycielem "bo taka grzeczna w domu". Jednak co odpowiedziała, corka mojej przełożonej? Że co ma zrobić jak sie postawi to też bedzie dreczona. No i w zasadzie tak to wygląda, jak jest sie dzieckiem to chęć przynależności jest tak silna, ze nikt nie chce sie stawiać, zeby sie nie wychylać. Jak ja bylam doręczona tylko jedna dziewczyna z którą za wiele nie gadałam stanęła raz w mojej obronie, moje koleżanki miały to gdzieś i ja też mialam to gdzieś bo akurat mi sie trafił taki charakter, ze odpowiadałam im tym samym i mialam do nich zerowy szacunek no ale wiem też ze inne dzieci mogły by wyjść po czymś takim z wielką traumą i ta mnie myśl przeraża gdyż wiem ze w podstawówce i mnie sie zdarzało być tym chamskim dzieciakiem czego do dziś żałuję i odczuwam dyskomfort jak o tym myślę i jakby moje "przysłowiowe" dziecko coś takiego odwalało co ja, dostałaby srogi "wpierdol " (nie dosłowny oczywiście)

Xdd jak to sie nie zgodzil?? Tatus go spytal o mozliwosc przproszenia ?Niestety dzieci to czasami potwory, ja po anglistyce to duzo znajomych belfry ale kazdy ma psyche z tytanu i wie ze z gownikami trzeba jak ze stadem bezpanskich psow odrazu alfe ujebac jaja ukrecic bo inaczej jestes martwy
PanNiepoprawnyFanatyk
28piorunówAle mnie tiggeruje NNW w szkole. Dobrowolne ubezpieczenie, za które ktoś przytulił hajs, ale szkoła domaga się pisemnej rezygnacji mimo, że nie deklarowałem w tym roku przystąpienia, a ubezpieczenie wygasa automatycznie. I to jeszcze robi rękami rady rodziców które ścigają mnie po jakichś messengerach.
Ehh
@PanNiepoprawny brzmi jak z religią- niby opt-in, ale jednak nie, bo świętojebliwcy na spółę z nauczycielami sobie zrobili z tego opt-out i to jeszcze z wielką łachą i wszelkimi możliwymi rzucanymi kłodami pod nogi po drodze
@PanNiepoprawny lol, u mnie mówią, że możesz dołączyć, albo wykupić samemu, ale nic nie trzeba potwierdzać, ani nikt Cię nie przymusza
ZohanTSWFanatyk
138piorunówDożyliśmy czasów w których gimby nie wiedzą co to gimnazjum
@ZohanTSW pamiętam protesty nauczycieli, że ta reforma oświaty to zło. Sam na własnej skórze poczułem burdel z podręcznikami w 1999 roku, bo nawet końcem sierpnia nie było wiadomo co trzeba kupić. Patrząc po tym jakich pojebów miałem w klasie i jakim wałem ta sztucznie utworzona szkoła była to te protesty miały podstawy.
@ZohanTSW Gimby gimby nie znajo
mannorothLider
297piorunówSpośród dziesiątek durnych tekstów które słyszałem za dzieciaka, miejsce w czołówce zajmuje "jak dorośniesz to zatęsknisz za szkołą"
Miałem w licbazie koleżankę Gośkę. Gośka była fajną, sympatyczną dziewczyną którą praktycznie lubili wszyscy bez wyjątku - i koledzy i koleżanki i nauczyciele. Uczyła się bardzo dobrze, pozwalała korzystać ze swojej wiedzy bez problemu a nawet jak miała chwilę to tłumaczyła jakieś zadania mniej kumatym. Kompletnie koleżeńska i bezkonfliktowa. A szczególny "łeb" miała do matematyki. Trzaskała wszystkie zadania od lewa do prawa, obowiązujące nas zbiory zadań miała rozwiązane na kilka tygodni do przodu. Oczywiście zahaczała o Olimpiady i chyba nawet raz czy dwa załapała się na krajową. W czasie, którego dotyczy ta historia miał się odbywać międzyszkolny konkurs matematyczny, na który zgłoszenie się Gośki to był dla dyrekcji pewniak. Zwłaszcza, że w dwóch poprzednich edycjach stanęła na podium. Nic wielkiego, szczebel miastowy, ale kwestia prestiżowa dla wielu szkół z miasta, w tym dla naszej dyrekcji. Ale o tym za moment.
Gośka była rewelacyjna z matmy nie dzięki nauczycielce tego przedmiotu, tylko pomimo niej. Stara prukwa nie uczyła nas niczego, robiła sama zadania na tablicy (przepisując je z kartki) a potem jazda - strzelnica. Zapraszała do tablicy i stawiała za to oceny albo nie. Ktoś czegoś nie wie? Tak? To chodź do tablicy. No faktycznie nie umiesz, siadaj, pała. I tak się kręciło na matematyce.
Któregoś pięknego dnia stara przytargała z pokoju nauczycielskiego jakieś niemożliwe zadanie, nad którym na przerwie dyskutowali inni matematycy że takie trudne, zawiłe, ojojoj. No to Gośka poprosiła o tą kartkę i sobie coś na lekcji przy tym zadaniu dłubała. Pod koniec lekcji rzuciła że chyba wie. No to stara zaprosiła ją do tablicy z powątpiewaniem, a Gośka raz-dwa zamalowała całą tablicę jak jakiś Oppenheimer. Dla większości klasy to była chińszczyzna, ale Gośka stwierdziła, że podobne zadanie widziała w zbiorze zadań dla politechnik xD Cała klasa brawo, a stara oschle jej podziękowała no i po lekcjach.
Na bodaj następnej matmie tradycyjna strzelnica. No i szok - stara zaprasza do tablicy Gośkę i daje jej numer zadania do zrobienia. Wszyscy zdziwieni, bo jak wspomniałem, dawać Gośce zadanie ze standardowego zbioru zadań to jak spytać Pudzianowskiego czy podniesie cegłę. No i faktycznie, szast prast, minuta osiem i zadanie rozwiązane. Co stara skwitowała:
-No dobrze, dobrze, SIADAJ CZWÓRKA.
Gośka zrobiła oczy jakby jej ktoś w twarz dał, wszyscy w szoku, a stara:
-BO HEHE WIESZ NA SZÓSTKĘ TO UMIE PAMBUK, A NA PIĄTKĘ JA HEHE.
Dziewczyna siedziała ze świeczkami w oczach do końca lekcji, wszyscy zdziwieni i wkurzeni, bo jak tak można kogoś potraktować? Przykrość oczywista, bo mało że dziewczynie realnie zależy, stara się, to jeszcze taki tłuk gnoi ją takimi słowami. Do końca lekcji pani profesur w świetnym humorze bo usadziła gówniarę. Żal nam jej było jak nie wiem, ale cóż, przeszło. Nam. Ale nie Gośce :smiley:
Zapomnieliśmy o zdarzeniu, z tydzień później stara na samym początku lekcji wypala:
-Małgosiu, zapomniałaś zgłoszenie na konkurs napisać!
-Nie, nie zapomniałam.
-O, to gdzie ono jest, bo pani dyrektor mówi, że w sekretariacie nie ma?
-Nigdzie go nie ma, bo się nie wybieram.
Gośka chłód a'la Clint Eastwood #pdk Starą zatkało, ale ciągnie dalej:
-Ale jak, dlaczego, przecież konkurs, szkoła, pani dyrektur, no musisz.
Stara ją poczuciem winy, a Gośka ją atomem:
-Na konkursy to niech jeżdżą piątkowi uczniowie, a ja nic nie muszę i się nie wybieram xDDD
Cała klasa prychła, a starą zamurowało i nie wiedziała co z siebie wykrztusić po czym wyszła i po pięciu minutach wróciła z dyrektorką z równie głupim wyrazem twarzy co stara i z równie głupim pytaniem:
-Ale co sie stao?
-Mówiłam pani profesor, że nie wyślę zgłoszenia na konkurs.
-Ale czemu?
-Bo skoro nie potrafię dostać piątki za proste zadanie to lepiej żebym na konkursy nie jeździła.
Dyrektorka nie widziała o co chodzi, to rzuciła że to trzeba wyjaśnić i że zaprasza obie do gabinetu, na co Gośka:
-Dobrze, ale proszę, żeby poszła ze mną koleżanka i gospodyni klasy albo proszę zadzwonić do moich rodziców.
xD Jebaniutka wszystko sobie przygotowała. Przewidziała ten cyrk i nie pękała, mimo, że była osobą emocjonalną. Dyrektorka się zgodziła, wyszły trzy dziewczyny i stara i w ten sposób lekcja nam zleciała. Rozmowa im się przeciągnęła, bo spóźniły się na kolejną lekcję. A co było na rozmowie?
* Stara udawała idiotkę że nie wie o co chodzi.
* Gośka opowiedziała swoją wersję, którą podparły koleżanki.
* Pani dyrektur stwierdziła, że to na pewno jakaś pomyłka i na pewno tą czwórkę da się jakoś poprawić (xD)
* Gośka stwierdziła, że jak nie będzie miała 5 na koniec to się będzie odwoływała gdzie się da i rozważy zmianę szkoły. Tak samo, jeśli szkoła nie zgłosi jej do Olimpiady (która pewnie i tak dałaby jej indeks uczelni na którą się wybiera).
* I podtrzymała decyzję, że na żaden konkurs się nie wybiera bo ma na tamten dzień inne plany.
BUM. Pokorne ciele się odwinęło i zamiast ssać, kopnęło w d⁎⁎ę jedną matkę i drugą. Choć ta druga zrozumiała, przyznała że sytuacja jest do wyjaśnienia (xD) i to trzeba na spokojnie. Żadnych przeprosin Gośka się nie doczekała, no bo gdzieżby, ale satysfakcję na jej twarzy było widać ogromną. A stara zgaszona jak pet. Do końca szkoły Gośka już nigdy nie była przy tablicy, maturę zdała deluxe i trafiła na tą uczelnię na którą chciała, żadnych reperkusji nie było, a stara uznała, że swoją ignorancję zachowa dla siebie. Nie wiem, może to zasługa Gośki, ale stara w klasie maturalnej była trochę milsza. Choć nadal głupia.
Historia utrwaliła mi się w głowie, bo to na większości osiemnastek jak i na późniejszych spotkaniach absolwenckich był temat, który wracał jak bumerang :smiley:
@mannoroth nauczyciele są tak zjebani, że to głowa mała. Oczywiście nie wkładam wszystkich do jednego wora, ale mam w rodzinie 2 Panie Nauczyciel i takiego mniemania o sobie i patrzenia na wszystkich z góry, bo przecież ona ma 2 fakultety, i dlatego jej się szacunek należy. Nie potrafią najprostszych rzeczy koło domu zrobić, ale Ego każda ma jak skurwensyn wyjebane.
Wiadomo jak dalej potoczyły się losy Gośki? Czym się zajmuje teraz? :smiley:
boriMistrz
90piorunówByle przeczekać wybór trójki klasowej

@bori Chwila, czyli celowo chcesz zostać pominięty? Co do... ლ(ಠ_ಠ ლ)
Kurnia ależ ładna podłoga, co to?
SzpakucjuszSpecjalista
39piorunów#szkolastandard #przemyslenia #szkola
Dobra, mam dziecko w pierwszej klasie. Czytałem ostatnio tutaj trochę przemyśleń rodziców i na podstawie własnych obserwacji dorzucam własne.
Kiedyś było łatwiej rodzicom w szkole, bo "rzucali dziecko do szkoły i nie musieli się interesować". W sensie dziecko od razu wpadało w samodzielność prac domowych, przynoszenia rzeczy do szkoły itp.
Ale
Zmieniło się to, że inni rodzice też tak podchodzili, a teraz:
Rodzice są w pełni zaangażowani i trochę co z tego, że dziecko zaczniemy uczyć samodzielności i rzucimy je na głęboką wodę skoro (statystyka z tyłka) rodzice innych 10 dzieci będą ich pilnować na każdym kroku i robić im pracę domową, dopytywać się nauczyciela o każdą interakcję rówieśniczą itd. w sensie dzisiaj dziecko nie rywalizuje tylko z dziećmi, ale też z ich rodzicami.
Tak, ja wiem, że kiedyś to było, ale teraz jest dużo bardziej?
W sensie szkoła zaczęła być wyzwaniem też dla rodziców i póki co jestem w trakcie ustawiania mojego stosunku do tej sytuacji.
Co sądzicie?
Myślę, że jest wiele czynników, które mają na to wpływ. Mój młody chodził do przedszkola w mojej starej dzielnicy, która była uznawana za biedną więc tam rodzice nie cudowali a dzieciaki były traktowane bardziej twardo. Teraz mieszkamy na dzielnicy uznawanej za bogatą i atmosfera w przedszkolu jest zupełnie inna. Czuć okrutną rywalizację rodziców, kto co zrobi lepiej i kto ma więcej. Na dzieciaki to dmuchają i chuchają. Obok jest szkoła, ostatnio widziałem ryczącego 9 latka bo musiał 5 minut do domu z ojcem przejść. Pytał się gdzie auto lol.
Najgorsze jest to, że prawie w ogóle nie mamy wpływu na to co się dzieje w przedszkolu tylko rada rodziców mająca osobne zebrania. Panie powiedziały, że nie chcą wycieczek autokarowych? W d⁎⁎ie, jedziemy do teatru. Nie zapłacisz 120zł? W d⁎⁎ie, twój dzieciak zostanie w domu, opieki w tym dniu nie będzie. Mnóstwo przewalonej kasy na niepotrzebne huczne imprezy, która grupa się lepiej pokaże.
Na ten moment olewam to wszystko, nawet nie płacę na radę rodziców, ale przyjdzie taki moment na etapie szkoły podstawowej, że będę musiał z młodym poważnie porozmawiać o tym jak to wszystko funkcjonuje.
Nie rozumiem. Co z tego że będziemy uczyć samodzielności nasze dziecko, skoro inni rodzice nie będą tego robić? Takie jest pytanie?
Bo jeśli tak, no to
a) z punktu widzenia całego społeczeństwa to raczej słabo, ale pewnie da się to zmienić na poziomie edukacji - coś co by wprowadzało tą naukę samodzielności
b) z punktu widzenia nas samych - no to nic z tego, nasze dziecko będzie samodzielne, a inne nie. Nasze będzie miało lepiej w przyszłości. Trochę "co z tego że ja nie jestem alkoholikiem jak rodzice innych dzieci są alkoholikami" xd