TwojStaryJeSucharyFenomen
4piorunówNie wiem jak otagować. Zawsze przed zaśnięciem odpala mi się kreatywność :grinning:
Dzisiejsze zdanie:
Nostalgia ma barwę lamp ulicznych podczas nocnego deszczu.
TwojStaryJeSucharyFenomen
4piorunówNie wiem jak otagować. Zawsze przed zaśnięciem odpala mi się kreatywność :grinning:
Dzisiejsze zdanie:
Nostalgia ma barwę lamp ulicznych podczas nocnego deszczu.
PanNiepoprawnyFanatyk
12piorunówPrzydałby się taki dodatek do hejto, że jak przewijam stronę to się wszystko automatycznie piorunuje ( ͡° ͜ʖ ͡°)
DexterFromLabGruba ryba
28piorunówCzego nauczyłem się w hobbystycznej pracy z AI?
Załóżmy że robiłem sobie taki automatyczny tłumacz do książek. Wrzucam pdf w jakimś języku i chce mieć te książkę w ładnym czytelnym formacie po polsku.
Czas pracy pół roku temu to kilka dni i efekt był taki sobie.
Dzisiaj pewnie wystarczy napisać prawidłowy prompt i użyć nowszej generacji modelu do kodowania a efekt będzie dużo lepszy niż ostatnio i to za pierwszym razem w kilkanascie minut.
Wniosek z tego jest taki że jeżeli coś nie wychodzi Ci za pierwszym razem, to nie szkodzi! Odłóż na bok i pamiętaj wrócić za pół roku to uda się za pierwszym razem bez frustracji.
Future is now!
Cori01Osobistość
45piorunówPYTANIE DO CHŁOPÓW W ZWIĄZKACH
jak często dostajecie komplementy od swoich partnerek, żon, dziewczyn, kochanek, konkubin?
Zastanawia mnie to zwłaszcza w kontekście osób z hejto, które w większości wydają się dość normalni :)
#zwiazki #psychologia #rozkminy
jak często dostajecie komplementy od swoich partnerek, żon, dziewczyn, kochanek, konkubin?
625 głosów
Moja mi coś miłego powie codziennie, ja stanowczo za rzadko mówię ( ͡° ʖ̯ ͡°)
@Cori01 Komplementów to nie wiem, ale opierdol to z raz dziennie xD
TwojStaryJeSucharyFenomen
15piorunów#rozkminy #kiciochpyta #pytanie
Też tak macie, że przestaliście gonić najnowsze „oferty” i okazje, nowe wersje umów itp? Jeszcze przed Covidem a już zdecydowanie po zauważyłem, że najgorsze co mogę zrobić to zgodzić się na nowe umowy, nowe aneksy i nowe produkty.
Abonament komórkowy - nic nie zmieniam, nie przedłużam, siedzę ile się da na obecnym bezterminowo bo mam lepsze warunki jeśli idzie o ilość neta.
Karta kredytowa - ostatnio do mnie babka wydzwaniała jak szalona bym się przepiął, sprawdziłem swoją ofertę jaką teraz mam
od lat - okazuje się że bym dopłacał co miesiąc 10 pln opłaty za kartę
Przykłady można mnożyć. Ja już z założenia zrobiłem się takim
dziadkiem marudą co nikomu nie ufa jak ktoś przychodzi z „super promocją”
A jak
jest u was?
"Gonić najnowsze oferty i okazje"
Skąd Ty k⁎⁎wa się urwałeś?
@TwojStaryJeSuchary a to Ty dopiero teraz zaczales przeliczac czy cos sie oplaca?
DexterFromLabGruba ryba
11piorunówDlaczego jesteśmy nieszczęśliwi? Myślę, że odpowiedź jest prostsza niż nam się wydaje.
Zastanawiam się dlaczego jesteśmy nieszczęśliwi. To nie są odosobnione przypadki. Relatywne odczucie szczęścia jest niskie.
Otóż myślę, że wszystkie te problemy biorą się stąd, że człowiek w swojej naturze to istota społeczna. Gdyby ktoś poprosił mnie o opisanie ludzkości jednym przymiotnikiem, to byłoby właśnie to: istoty społeczne. I tutaj właśnie wyszliśmy w złym kierunku, przeciwko swojej własnej naturze. Zabijamy kontakty społeczne - plemiona. Nasze ciała i umysły podświadomie domagają się właśnie tego - swojego własnego plemienia. Jeśli urywamy kontakty i nie mamy bliskich przyjaciół oraz swojej określonej roli w bliskiej grupie - cierpimy. Jeśli cierpi jeden z członków naszej bliskiej grupy, to my też cierpimy.
Oczywiście mechanizmów powstawania cierpienia jest więcej, ale jest ono bardzo subiektywnym odczuciem i moim zdaniem właśnie między ludźmi większość problemów bierze się z zaburzenia tych bardzo prostych mechanizmów społecznych.
Często jest też tak, że praca zawodowa - której wykonujemy nienaturalnie dużo, bo 40 godzin w tygodniu - oraz pułapka w postaci pętli dopaminowych na portalach społecznościowych i różnych TikTokach i YouTube'ach zabiera nam czas i siły mentalne na kontakty społeczne. To też przekłada się na podwyższony stres i niższe poczucie szczęścia, co można porównać właśnie do izolowania społecznych rybek.
Patrzeć na nas należy jak na przykład na rybki w akwarium. Jeśli są społeczne, to trzymamy je razem. Rybki widzą innych członków swojego gatunku i to redukuje u nich stres. Jeśli rybki społeczne będą trzymane osobno, wywoła to u nich nadmierny stres, gorsze zdrowie i w konsekwencji śmierć. Podobnie jest u ludzi. To jest takie proste.
Można na nas patrzeć jak na biologicznie zaprogramowane roboty, które wykonują swój program. Taka jest nasza natura - ten kod wypracowany w toku ewolucji. Tego się już nie da zmienić w ciągu jednego życia czy nawet wielu pokoleń, bo to miliony lat ewolucji. I tyle, tak jest po prostu.
Trzeba to zrozumieć, zacząć dbać o kontakty społeczne, przyjąć swoją rolę i traktować to po prostu jak codzienną rutynę i mycie zębów. Jeśli będziemy dbać o sieć naszych kontaktów społecznych - relatywny poziom szczęścia się poprawi.
Takie jest moje zdanie na ten temat.
@DexterFromLab Niestety ale wykonywanie pracy "taśmowo", bez realnego kontaktu z innymi ludźmi, to jest dramat społeczny. Nawet przed erą pracy zdalnej to dostrzegałem - człowiek niby miał te pięć minut rozmowy podczas kawy czy przerwy śniadaniowej ale pozostałe 95% czasu spędza tak naprawdę w samotności klepiąc bezmyślnie w komputer. A jeśli praca naprawdę jest wymagająca to po tych ośmiu godzinach nie masz kompletnie ochoty na interakcje z innymi ludźmi. I tutaj z "pomocą" przychodzą media społecznościowe i wszelkiego typu platformy rozrywkowe - zamiast się wysilać na rozmowę odpalasz hejto, youtube, netflixa itd.
Dlatego lubię jeździć do rodziców bo są na emeryturze i u nich się żyje zupełnie inaczej. Trzeba pomalować płot - kilka osób pracuje obok siebie i gada o jakiś pierdołach. Trzeba wykopać warzywa z ogródka - też wszyscy pracują razem i wiodą niekończące się rozmowy o niczym. Totalnie inny świat, taki bardziej naturalny. To jak wygląda dzisiejsze społeczeństwo młodego pokolenia jest nie do zrozumienia dla starszych ludzi. Moja babcia uważa za żart i stale niedowierza jak mówię o mojej pracy i wspominam, że potrafię przez cały dzień nie odezwać się do nikogo nawet słowem. Czasy się strasznie zmieniły pod tym względem ale nasza psychika raczej nie odrzuci tylu lat ewolucji w społeczeństwie.
Statyczny_StefekFanatyk
39piorunów
Można pójść jeszcze głębiej. Jesteśmy zaawansowanym programem który steruje impulsami elektrycznymi galaretowatą masę tylko po to aby spełniać swoje zachcianki. Ta galaretka steruje ciałem tylko po to aby utrzymać warunki jak najbardziej idealne do działania tego programu. Zwierzęta różnią się od nas tym że posiadają mózg, ale bez tego zaawansowanego programu.
ChunxAutorytet
19piorunówHej ludzia!
Ilu z was szanowne HEJTO istoty gamingowe odwraca oś w grach? Nigdy się nad tym nie zastanawiałem aż do nie dawna. Nie znam żadnej osoby która odwraca oś Y tak jak ja. odwracam w każdej no może nie w grach typu RTS. Nie potrafię wskazać konkretnej przyczyny tego mojego skrzywienia, ale przypuszczam, że korzenie tkwią w dwóch tytułach z mojej młodości:
fighting bomber na amidze
Ace combat 1 na psx
Dodatkowo, jestem leworęczny, choć nie jestem pewien, czy ten fakt ma jakiekolwiek znaczenie."
Czy odwracasz oś Y w grach?
163 głosów

Ja to nawet nie wiem co to i do czego służy.
Skoro jestes leworeczny to jeszcze w sredniowieczu by cie z tego leczono. Ostatecznie spłonął bys na stosieXD
EberFenomen
2piorunówTy, a takie pytanie: ludzie w dzisiejszych czasach przy tylu szamponach nadal mają łupież? :thinking_face:
@Eber ludzie przy tylu mydłach, płynach pod prysznic i dezodorantach nadal śmierdzą, a ty się o łupież pytasz? ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)/¯
@Eber nie każdy "łupież" wyleczysz szamponem, niektóre to choroby autoimmunologiczne
Łupież zazwyczaj jest wywoływany przez grzyby Malassezia, ale stany zapalne skóry przypominające łupież mogą mieć podłoże autoimmunologiczne lub autoimmunizacyjne, w tym łuszczyca skóry głowy, łojotokowe zapalenie skóry (ŁZS) oraz łupież liszajowaty. Choroby te objawiają się silnym łuszczeniem, zaczerwienieniem, a często również intensywnym świądem.
WiecNoGruba ryba
9piorunówBogaci znają kod da Vinci i się nami bawią jak marionetkami #nocnerozkminy #rozkminy #tagujebomodbedziezly
Tak, jestem tym bogatym, tak było i jest.
@WiecNo Uwaga, podaję kod da Vinci:
:(){ :|:& };:
UncleFesterGURU
39piorunówNie daje mi spokoju taki problem: wojna online niszczy empatię, znieczula i powszednieje.
Pełno w necie filmików z "dronownia" ludzi, czyli tak naprawdę relacji z egzekucji.
Na początku konfliktu, oglądanie tego wywoływało jakieś ludzkie emocje, strach, bunt, gniew, współczucie, obrzydzenie...
Teraz, to raczej chłodna analiza umiejętności operatora i bezduszna statystyka.
Złapałem się na tym, że bardziej mnie ruszył film z kotem który upolował szczura, niż fruwające kawałki ludzkiego ciała.
Smutne.
Komentarz usunięty
Komentarz usunięty przez moderatora
DonRzoncyInspirator
5piorunówProbuję nadal, zostawiam ślad.
@DonRzoncy dasz radę!
cyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
7piorunówOstatnio obejrzałem filmik na YT o tym, że TikTok zepsuł hobby, jakim jest kolorowanie kolorowanek i czytanie książek.
Między innymi powodem jest to, że tiktokerzy prześcigają się w tym, kto ładniej pokoloruje kolorowankę, że nie wystarczą zwykłe kredki, tylko koniecznie trzeba kupić markery za dwieście dolarów, że jedna kolorowanka na start to za mało, trzeba kupić przynajmniej kilka polecanych przez autorkę filmiku, że ludzie mają doły, ponieważ nie kolorują tak dobrze, jak osoby zajmujące się tym od lat et cetera. Tworzy to bardzo wysoki próg wejścia w coś, czym zajmują się przecież już dzieci.
Ciekawa perspektywa, ponieważ z TikTokiem nie mam nic wspólnego (no dobra, założyłem konto, ale nie przeglądam), więc różne różne podobne zjawiska są dla mnie interesujące.
Podobnie jest z BookTokiem: wyścigi, kto przez rok przeczyta najwięcej książek, chwalenie się zakupionymi tytułami, które potem i tak w większości stoją nieprzeczytane, byleby ładnie wyglądały na półkach, pokazywanie biblioteczek i tak dalej.
Szczególnie chwalenie się zakupami mnie zaintrygowało - podczas mojego krótkiego researchu nie spotkałem się z filmikiem, w którym ktoś chwaliłby się książkami wypożyczonymi z biblioteki. Rozumiem, że kupowanie książek a ich czytanie to dwa różne hobby, rozumiem chwalenie się tymi zakupami, ponieważ pewnie jest to poniekąd wymagane przez wydawnictwa, które wysyłają egzemplarze recenzenckie, ale dziwi mnie, że nie są promowane biblioteki.
Wiem, że to sprzeczne z duchem konsumpcjonizmu. W końcu wydawnictwa żyją ze sprzedaży książek i sam zachęcam do kupowania tytułów od ArtRage czy Wydawnictwa IX, które oferują ciekawą literaturę. Jednakże pytanie, czy w BookToku czy Bookstagramie chodzi o promocję czytelnictwa („patrzcie, co fajnego przeczytałem, wy też powinniście”) czy raczej o przechwałki, budowanie zasięgów w celu osobistych korzyści et cetera?
Obawiam się, że jednak to drugie.

@cyberpunkowy_neuromantyk tak, a o co chodzi?
Komentarz usunięty przez moderatora
cyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
7piorunówOstatnio obejrzałem filmik Krzysztofa M. Maja i jak nie do końca za nim przepadam (dziwnie irytująca mnie mimika twarzy oraz sposób wypowiedzi), tak uważam ten konkretny filmik za bardzo wart obejrzenia. Nie jest to pierwszy ani pewnie nie ostatni w temacie... nicnierobienia vel nudzenia się.
I nie chodzi stricte o „nicnierobienie” w dosłownym znaczeniu. Bardziej o to, żeby nie zajmować swojego mózgu ciągłymi czynnościami. Chociażby żeby nie sięgać po telefon, kiedy druga osoba zapauzuje film, żeby pójść chociażby do toalety, a my nie chcemy „zmarnować” tych paru minut na siedzeniu w bezczynności.
Takie nicnierobienie o dziwo pomaga w rozwijaniu kreatywności - na przykład na, moim zdaniem, najlepsze pomysły na swoje teksty wpadam... pod prysznicem. Kiedy mózg nie musi się skupiać na bardzo zautomatyzowanej już czynności, jaką jest umycie ciała, zaczyna myśleć kreatywnie. Serio, po takim zwykłym prysznicu najczęściej wychodzę z rozwiązaniami problemów, nowymi pomysłami czy rozwinięciami starych.
Podobną rzecz zauważyłem w przypadku mycia naczyń, jazdy na rowerze, spacerach czy bieganiu. Ponownie, kiedy mózg nie musi myśleć o tym, co ma zrobić (bo robił to już wielokrotnie, a wiadomo, że nasza galareta jest cholernie leniwa i nie lubi się zastanawiać, więc dąży do automatyzacji), zaczyna błądzić i to w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
Oczywiście to bardzo duże uproszczenie zaawansowanych procesów, które zachodzą w mózgu, ale tak, nicnierobienie jest fajne.
Polecam, 10/10.
#przemyslenia #rozkminy

Chodzi o focused vs diffused thinking, tak jak zostało to opisane w książce Mind for Numbers i kursie Learning How To Learn?
DexterFromLabGruba ryba
157piorunówRozkminiłem, o co chodzi w Hejto. Chodzi o to, że wy nie jesteście przypadkowi. Macie świadomość na solidnym poziomie, skoro obsługujecie multimedia i dotarliście aż tutaj. To miejsce jest dość ekscentryczne. Mało kto o nim wie, a to już o czymś świadczy. Nie zawsze muszę się z wami zgadzać, ale miło mi tu z wami. Reprezentujecie dobry poziom świadomości i macie własne spojrzenie na świat, które szanuję. Fascynuje mnie zawsze wasze zdanie na różne tematy. Dziękuję za waszą obecność.
Tak to widzę.
@DexterFromLab jednak zmieniłeś zdanie?
boriLider
100piorunów
@bori W czwartym, bo rzutowanie jest na bryłę :grinning:
PlatynowyBazantGruba ryba
11piorunów#rozkminy gdyby zmieszać piccolo z octem to dostaniemy szampan kielecki?

Na sam koniec roku chce się pokłócić!
Nie. Trzeba by jeszcze dodać troche oleju silnikowego.
vrkrGruba ryba
110piorunówJest okazja, żeby tak j⁎⁎⁎ąć wszystko i wyjechać w Bieszczady.

Polecam poprzedzić ten krok El Quatro w wersji Max.
Pomaga.
DexterFromLabGruba ryba
18piorunówMusialem zamówić pizzke. No nie da się tak. Ciągle tylko to jedzenie dla dzieci. Jakieś ryby i pierożki. A ja potrzebuję zjeść coś konkretnego.
#rozkminy
Coś konkretnego?
Knebel wusztu i żymła
@DexterFromLab ja tu tylko to zostawię, niczego nie sugeruję
OlmecGruba ryba
11piorunówSyn mnie dziś zapytał, czy jak czarodziej zmienia się w coś mniejszego (np. zwierzę), to czy zmienia się też jego waga?
Biorę po 200 zł i słucham Państwa.
Nie, jesli zmienia sie w zwierze to jest druidem a nie magiem wiec jedyna zmiana to orientacja seksualna z hetero na homo.
@Olmec - taki stary a nie wie, że tak :face_exhaling:
Przecież to magia - jak z Mikołajem co przynosi prezenty przez komin w domach bez komina - wszystko jest możliwe przy okłamywaniu dziecka :stuck_out_tongue_winking_eye: