Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#pracbaza

Osobistość

w Hydepark

48piorunów

Po motywacji od @sireplama wrzucam.

Poprzedni post z tego uniwersum, a w nim link do pierwszego - https://www.hejto.pl/wpis/kilka-absurdow-z-mojego-dawnego-zatrudnienia-pierwszy-post-z-tego-uniwersum-gt

Dla nie mających chęci lub czasu czytać poprzednich wpisów w skrócie - około 20 lat temu pracowałem w Komendzie Stołecznej Policji jako pracownik cywilny m.in. jako kierowca i miałem więcej niż kilka ciekawych przeżyć szczególnie z perspektywy człowieka pierwszy raz pracującego w społeczności służby mundurowej.

Dziś o konwoju.

Mieliśmy w wydziale (kiedyś Nieruchomości teraz Administracyjny) trzy pojazdy cywilne do jazdy. Dwa stare polonezy i jeden w miarę nowy Peugeot 307. Polonezy na zmianę były w wiecznej naprawie, a drugi był poniekąd zawsze sprawny, ale miał swoje humory i lepiej żeby "młody" nimi nie jeżdził. 3 kierowców, 2 emerytowanych byłych policjantów i ja świeżak około 26 lat. Dostałem więc Peugeot'a, co oznaczało, że 80% roboty dla kierowców robiłem ja. Nie żalę się, czy robię z siebie pracoholika, tylko po prostu, taki był nakład pracy i mi to pasowało, bo po prostu wykonywałem pracę, nie nudziłem się, nie musiałem siedzieć po pokojach, a starzy sobie mogli siedzieć w swojej kanciapie - gdzie w sposób wymowny dali mi do zrozumienia, że lepiej jakbym tam nie przebywał - luz, pewnie mogii w spokoju palić i ewentualnie pić nie przejmując się, że nowy strzeli z ucha.

Wszystkie te 3 wydziałowe auta miały "koguty", czyli sygnał świetlny na magnes, a w środku dodatkowe radio z prostą konsolą do sterowania sygnałami dźwiękowymi i świetlnymi.
Ja miałem uprawnienia do prowadzenia pojazdów policji, ale nie jako pojazdów uprzywilejowanych co mi wielokrotnie wbijano do głowy, ale do czasu.

Jednego pięknego dnia , gdy wydawało się, że to jeden z tych bezjezdnych dni przed godziną 14 wpada do mnie do pokoju jeden ze starych - miałem przypisany pokój z 1 panią urzędniczką - i do mnie żebym się zbierał, bo za 15 minut mamy jechać w konwoju na otwarcie jednej z komend, komisariatów, czy innego posterunku. Naczelnik może z nami pojedzie, ale na pewno będzie potrzebował wrócić.

Podprowdziłem samochód na "koronę" (placyk przed pałacem mostowskich gdzie jest siedziba KSP i była wieczna walka, kto i kiedy może tam parkować) wykłócając się ze strażnikiem, że tak jadę w konwoju i proszę mnie do niego dopuścić, rzuciłem nazwiskiem mojego naczelnika i najważniejsze jego stopniem i strażnik mnie przepuścił. Ustawiłem się na końcu poustawianych samochodów i tam wsiadł do środka drugi kierowca. Mówi do mnie, że Naczelnik jedzie z komendantem vanem, a ja mam się trzymać jako przedostatni w konwoju. Od razu bierze i wyciąga spod siedzenia "koguta" montuje po swojej stronie na dachu.

Ja w panice, że k⁎⁎wa jaki konwój, że nie mam uprawnień na jazdę na sygnałach, że gdzie jedziemy i czemu k⁎⁎wa jebiesz alkoholem. Zwerbalizowałem tylko część z tych pytań, a kolega mnie uspokoił, że on obsługuje "aparaturę", a ja mam się trzymać samochodu przede mną, ale nie za blisko, żebym w d⁎⁎ę mu nie wjechał.

Konwój składał się z klikunastu samochodów, większość to były oznakowane radiowozy, jeden oznakowany van i klika cywilnych pojazdów jak nasz, ale wszystkie z sygnalizacją świetlną. Później dowiedziałem się z plotek, że panowie Naczelnicy sobie razem gdzieś spędzali miło czas i tylko sam komendant stołeczny miał być na tym otwarciu, ale na spontanie stwierdzono, że ileś tam jeszcze dodatkowych osób ma się pojawić. Jak mi tłumaczył inny kolego później, jak by to było po ludzku zorganizowane to w konwoju po prostu byłby autokar ze dwa lub trzy radiowozy i wszystko. A tak pojazdów było bliżej dwudziestu.

No i ruszyliśmy, dobrze, że był kolega kierowca, który ze spokojem mi mówił jak mam jechać jak omijać i dodatkowo sterował sygnalizacją głównie dźwiękową (jeżdząc prawie miesiąc tym samochodzem nawet nie wiedziałem, że ma taką jebitną syrenę i dodatkowe światła niebieskie w grillu, z przodu przedniej szyby i z tyłu za tylnymi zagłówkami). I tak jechaliśmy sobie na sygnałach przez pół Warszawy ignorując wszystkie znaki, sygnalizacje świętlne i mnóstwo wkurzonych kierowców, aż dojechaliśmy do nowej komendy powiatowej w jednym z podwarszawskich powiatów.

Z samej jazdy dużo nie pamiętam, bo byłem tak skoncentrowany jakbym kierował pojazdem jadącym wyznaczonym ściężką przez pole minowe. Zwieracze mi świergotały, bo trzeba Wam wiedzieć drodzy Hejtowicze i Hejtowiczki, że w przypadku kolizji z winy mojej to ja indywidualnie ponoszę koszty naprawy pojazdu, który prowadziłem, a ubezpieczenie obejmuje tylko potencjalną ofiarę. I nie, nie można było wykupić sobie AC dla spokojności ducha, bo to by k⁎⁎wa było zbyt logiczne i proste. Pamiętam też, że na niektórych skrzyżowaniach, któryś z początkowych radiowozów zagradzał skrzyżowanie z lewej strony, czekał aż przejedzie konwój i albo jechał na końcu przez jakiś czas, albo wyprzedzał nas od razu, żeby wrócić gdzieś na początek. Ogólnie było widać, że wiekszość kierowców w konwoju wiedziała co robić.

Po około pół godzinie i dojechaniu na miejsce, dostałem lekką pochwałę od kolegi kierowcy "całkiem nieżle młody jak na pierwszy konwój", poczekaliśmy z półtorej godziny w samochodzie i dowiedzieliśmy, że naczelnik wraca z kimś innym, a ja mogę jednego z pracowników podrzucić do KSP. Kolegę kierowcę podrzuciłem po drodze gdzie tam chciał, pracownika do KSP, a ja odstawiłem samochód na parking przy Karolkowej i wróciłem zbiorkomem do domu.

Otrzymałem 2 godziny nadgodzin, co oznaczało, że następnego dnia mogłem sobie te godziny odebrać i być na 10 zamiast na 8. Przy minimalnej krajowej premia w postaci 2 godzin snu była warta więcej, niż ekwiwalent gotówkowy :grinning:

A w kolejnej opowieści o tym jak to drogówka ze strachu przede mną uciekła.


Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Hydepark

4piorunów

Rozmowa o pracę:

3 pozytywne 3 negatywne cechy, niech pan opowie coś o sobie, dlaczego takie studia, 5 rzeczy wymaganych od pracodawcy, jak sobie poradziłeś w stresującej sytuacji, w jaki sposób się uczysz. Nic związanego z stanowiskiem a jak już o to pytają to na staż czy samodzielnie wszystko się robiło i ile doświadczenia komercyjnego w danym programie. Męczą mnie te rozmowy z julkami z HR, nawet xanax nie pomaga. Ale Anetki 40lvl to ładne zadbane aż bym bzyknął.

Zaraz będzie kilka komentarzy że c⁎⁎j mi w d⁎⁎ę bo jestem niepewny, zjebany chory psychicznie incel a Anetki tak się starają i należy im współczuć bo mają ciężką pracę użerania się z patologią jak ja.

Gruba ryba2piorunów

@Dudleus "Zaraz będzie kilka komentarzy że c⁎⁎j mi w d⁎⁎ę bo jestem niepewny, zjebany chory psychicznie incel a Anetki tak się starają i należy im współczuć bo mają ciężką pracę użerania się z patologią jak ja."

A ten dalej z bólem d⁎⁎y bo mu ktoś coś powiedział. XD

Fanatyk2piorunów

Hry to gówno departament. Nie rozumiałem tego hasła ale po porstu do tego się dorasta

I nich nie sciemnaija że coś tam robią. Całe rozliczenia pracowników najczęściej są outsourcowane do firm zew.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

36piorunów

Dawno nie wpakowałem się tak w błoto, że aż mi samochód się zatrzymał.

Sajakiem to pierwszy raz chyba, wcześniej golfem to dość często, ale wtedy młody i głupi byłem.

Dzięki dwóm chodnikom, podnośnikowi i kilku płaskim kamieniom udało się wyjechać bez wyciągania.

Nawet obeszło się bez szpadla xd

Za stary jestem na te emocje xd

Gruba ryba

w Hydepark

46piorunów

Dziwny dzień. Dostałem nowe zlecenie full time. Rotacja 14/14 więc dużo lepsza niż 3/1. Kasa mniejsza, bo mniej pracy ale więcej czasu z rodziną. Do tego kontrakt w Polsce, gdzie za mieszkanie na wsi, nie będę musiał płacić 1500€.

Mimo tego, że się cieszę, bo w końcu robota offshore, mimo tego, że będę w porcie tylko, to dzisiaj dzwonię było oznajmić, że po ponad 3 latach pracy dla tej samej firmy, odchodzę z końcem tej rotacji.

Czuje, że robię dobrze bo rodzinnie zyskam, w nowej pracy też jakby kop do góry, bo będę jako client rep, a w obecnej stałbym w miejscu. Na pewno bardziej stabilnie by było, bo już szykowaliśmy się na projekt w przyszłym roku.

Człowiek się cieszy ale nie do końca.

Lider9piorunów

@jarezz znajdź sobie jeszcze rotke 14/21 i będziesz najszczęśliwszy. Dla mnie do życiowy wygryw chociaż wiadomo, kasa mogłaby być jeszcze lepsza ale nie narzekam bo kosztów mam zero (zakwaterowanie, wyżywienie, koszty podróży od domu w pl po stronie pracodawcy).

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Fotografia

93piorunów

Screaming, crying, throwing up.

Wyszłam sobie na moment z co by się przewietrzyć, patrzę, a tu motylek siedzi. No to hop po komórkę z nadzieją, że będzie nadal siedział. No i jest. A wokół niego lata drugi. Podchodzę powolutku i cykam fotki, w szczególności wtedy, kiedy ten drugi podlatuje blisko, chociaż nie spodziewam się zobaczyć na zdjęciu czegoś więcej niż rozmazanej plamy. Patrzę, a tu chyba największe fotograficzne dzieło mojego życia 😭

Co prawda robione telefonem, w zoomie, więc jakość nie powala, a pstrokate tło odwraca uwagę od głównych bohaterów, ale samo to, że motyle wyszły w miarę ostro, to istny cud :face_holding_back_tears:

Na fotkach dwa modraszki, najprawdopodobniej ikary. Brązowy to samiczka, niebieski samiec.

GURU2piorunów

@Jakly okej ale czemu rzygasz?

Pokaż więcej komentarzy (8)

Osobistość

w Hydepark

145piorunów

proszę o pioruna bo jutro mam rozmowę z przełożonym o podwyżkę i zaczyna wjeżdzać lekki stresik ( ‾ʖ̫‾)

Relację mam spoko ale ciągle słyszymy w firmie że nie ma pieniędzy więc cienko to widzę, więcej info jutro o 16

Osobistość5piorunów

Do tej pory prosilem 2x o podwyzke.
Pierwszym razem otrzymalem odmowe i odszedlem z firmy po 2 latach. Kolejnym razem otrzymalem zawrotne 3% XD

Kosmonauta4piorunów

@Bystrygrzes

Tak jest skonstruowany ten system.Zamiast iść po podwyżkę lepiej zmienić pracę na lepiej płatną.

Bo podwyżki pewnie nie dostaniesz, a jak dostaniesz to będzie na ciebie pracodawca patrzył jak na zbója.

Bo jak ty śmiałeś.

Osobistość0piorunów

@artu3131 chyba w januszexach. W korpo regularnie wpadają same z siebie, a jak nie to po prostu zmieniać pracę jak jest opcja

Osobistość0piorunów

@utede W Austri kazda umowa zbiorowa ma swojego przedstawiciela i on negocjuje co rok podwyzke. Tak wiec R/R cos mi tam wpada, ale to nie z dobroci serda pracodawcy tylko jego obowiazku. Wszystko ponadto jest juz problemem

GURU1piorunów

@Solar Powodzenia, trzymam kciuki i pochwal się jak poszło. Walka o podwyżkę czy awanse to rzeczywiście wymaga czasem trochę uporu ale Shawshank Redemption nauczyło mnie, że to działa.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Lider

w Hydepark

83piorunów

Jak wyglada moj dzien, na przykladzie dzisiejszego.

04:00 pobudka, internet, hejto, itp

04:30-06:00 silownia

06:00 sniadanie

06:20 zmieniam oficera na mostku, zeby mogl zjesc swoj obiad

06:20-06:45 chwila na przeczytanie kilku maili i zaktualizowanie listy robot na dzisiaj dla bosmana i minionki

06:45-07:00 rozmowa i przydzielenie zadan bosmanowi i safety technicianowi (ktory, tez jest zlota raczka troche)

07:00-07:10 wpadaja jeden za drugim ludzie z roznych dzialow i podwykonawcy, zeby im permity podpisac na dzisiaj

07:10-07:20 wciagamy do konca kotwice, ktora byla schowana pod wode

07:45 przyjezdza barka z woda, chlopaki ja mocuja, medyk robi badanie wody, zaczynamy bunkrowac

08:00 przyjezdza gosc z towarzystwa klasyfikacyjnego (ABS) i chlop od ustawiania dewiacji kompasu

08:00-10:30 dewiacja kompasu (krecimy obroty)

10:40 przychodzi medyk powiedziec, ze jeden z nowych minionkow mial 3x bypassy i po EKG wczorajszym ma wpisane, ze ma bardzo wysokie ryzyko zawalu. do tego okazuje sie, ze sklamal w swoim formularzy i nie ma lekow na cala dlugosc kontraktu. kilka telefonow, maili i chlop sie pakuje

10:50-11:30 obchod po pokladzie, sprawdzenie kilku rzeczy, m.in.. pracy marynarzy czy zabezpieczen rusztowaniowcow, postepu robot podwykonawcow, itp

11:30-11:40 chwile na maile i ogarniecie kilku papierkow

11:40 przychodzi druga zmiana, trzeba im wszystko przekazac co sie dzialo, popierdolic o d⁎⁎ie maryni

12:00-12:20 obiad

12:20-12:30 wideorozmowa z domem

12:30-13:00 rozmowa z bosmanem nt. aktualnej zalogi, kto ma zostac, kto ma nie wracac (praktycznie wszystkie minionki nowe)

13:00-14:00 testy systemu DP i cJoy (niezalezny dzojstik), glownie dla maszyniastych, sprawdzenie czy uda sie sprowokowac blackout, czy odpali sie silnik a PMS (power management system) ograniczy moc. no jakos sie udalo. W miedzyczasie kolejna lodka po ABS, kompasowca i marynarza z bajpasami.

14:15-15:00 rzucanie kotwicy

15:00-15:30 kawusia ❤️

15:30-16:00 kolejna przechadzka po pokladzie, troche bajery z innymi dzialami

16:00-18:30 zamowienia, papiery, maile, klikanie w program do maintenancu (tm master) pierdolenie glupot z chlopakami, ogarnianie zaleglosci, poboczne sprawy

18:30-19:00 meeting z HoD (heads of departments – Kapitan, chief engineer, 1st engineer, chief electrician, shift leader mechanic, catering manager, warehouse manager, safety officer, barge foreman, welder foreman und ja – chief officer chwilowo)

19:00 kolacja

W miedzyczasie oczywiscie jest ciagle komunikacja na radiu, raporty, itp, itd

Pokaż więcej komentarzy (24)

Gruba ryba

w Hydepark

37piorunów

Coś tam się w lesie pojawiło, ale nie za dużo. Cały las schodzony, a tylko pół wiadra

Gruba ryba4piorunów

@Airbag u mnie dziś na podwórku pierwszy zauważony, ciekawe czy co więcej będzie czy trzeba czekać na kozaki

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Dyskusje

11piorunów

JAK TAM MŁODY HEHE?! BYŁO COŚ W WEEKEND:

- tentego

- dupcone

- wiercone

- dziergane

- dziurkane

- ru⁎⁎⁎ne

- dmuchane

- bzykane

- pukane

- orane

- sekszone

- lizane

- dymane

- grzmocone

- ciupciane

- jebane

- kłute

- pompowane

- deptane

- kiszone

- kryte

- peklowane

- kutaszone

- nitowane

- strzelane z haclufy

- zapinane

- szpachlowane

- klinowane

- ptaszkowane

- spuszczane z kija

- pasowane

- pokładane

- rżnięte

- marcowane

- prute

- drylowane

- zapylane?

Michałku a coś ty taki cichy?? Nic nie było?

To może tej swojej Pannicy zrobiłeś przynajmniej:

- Patelnie

- Zwiedzanie kuciapy

- Tarmoszenie nietoperza

- Zwiedzanie wzgórza

- Czochranie bobra

- Garbowanie lisa

- Podlewanie grzędy

- Nawadnianie pola

- Wyciskanie cytrynki

- Tulenie pieroga

- Francuskie tornado

- Drażnienie małża

- Łotoszenie żubra

NAWET TO NIEEE?! A MOŻE TY JE JAKI CIEPŁY?! MANIUŚ! MŁODY ZNOWU NIC W TEN WEEKEND NIE ZAKUTASIŁ. TEJ MOŻE ON JE JAKI CIEPŁY

i troche jesli ktos jest budowlancem