Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#psychologia

Kosmonauta

w Hydepark

40piorunów

Trzy tygodnie temu wróciłem z urlopu. Miałem nadzieję że baterie naładowane. A takiego wała. Znowu nie dam rady pracować. Patrzę się bez sensu w kod i nie mam sił ruszyć tego wszystkiego do przodu. Brak jakiejkolwiek chęci do jakiejkolwiek pracy. Nawet koło domu nie chce mi się nic robić ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Najchętniej bym leżał i pachniał.

Chyba czas pomyśleć o jakiejś terapii.

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Psychologia

16piorunów

W jakim wieku czujemy się najbardziej nieszczęśliwi? Wyniki badań pokazują niepokojącą zmianę

Kryzys wieku średniego może należeć do przeszłości - twierdzą naukowcy. Jak wynika z najnowszych badań, moment w życiu określany jako „garb nieszczęścia", czyli szczyt zmartwień i przygnębienia, który zwykle dopadał osoby w średnim wieku, zanikł. Zaobserwowano jednak inny

GURU

w Psychologia

15piorunów

Pary poznane w internecie deklarują mniejszą satysfakcję ze związku. Jeszcze dekadę temu badania wskazywały odwrotny trend

Spośród par z najwyżej 15-letnim stażem co piąta poznała się przez internet, a wśród tych, które poznały się po 2023 roku – nawet co druga. Międzynarodowy zespół naukowców na podstawie badań z 50 krajów ustalił, że w tych związkach partnerzy deklarują mniejszy poziom

GURU

w Psychologia

6piorunów

Ekspert: oglądanie memów to szybka nagroda dla naszego mózgu (wywiad)

Oglądanie tzw. rolek czy memów działa na nasz mózg na zasadzie szybkiej nagrody – wydzielają się hormony, dzięki którym odczuwamy przyjemność – powiedział PAP Radosław Aksamit z Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Medialnej Uniwersytetu Śląskiego i dyr ds. komunikacji UŚ. PAP:

Autorytet

w Hydepark

4piorunów

Wstęp

Nie byłem zadowolony z jakości poprzedniej wersji tego wpisu więc go ulepszyłem.

Transseksualizm, a dualizm duszy i ciała

Istnienie osób transseksualnych dowodzi moim zdaniem dualizmu duszy i ciała. Jung wyróżnił cztery podstawowe archetypy jaźni. Chodzi mianowicie o personę, animusa, anime i cień. Anima reprezentuje kobiecy aspekt psychiki mężczyzny stanowiąc tym samym personifikacje wszystkich jego kobiecych tendencji w zachowaniu podczas gdy animus to męski aspekt kobiecej psychiki. Za osoby transseksualne należy więc uznać takie gdzie anima (w przypadku mężczyzn) lub animus (w przypadku kobiet) zdominowały osobowość danej jednostki. W takiej sytuacji nic dziwnego, że osoba transseksualna czuje konflikt ze swoją cielesnością. Prawica atakująca osoby transseksualne popada moim zdaniem w prymitywny materializm biologiczny. Z drugiej strony progresywiści całkowicie rozmywają koncepcje płci promując całą nowych masę zaimków. Oba podejścia są moim zdaniem złe i należy je odrzucić.

    

GURU2piorunów

@Al-3_x masz się za filozofa, ale nawet nie rozumiesz co Jung miał na myśli. Generalnie pierdolisz surszkość, ale w umiejętny sposób starasz się to przepchać . Jednak nie masz wystarczającej liczny osób, żeby się na to nabrały. Jedni Cię ignorują, a drudzy uznają, jako popierdoleńca. I dobrze :smiley: Bo do bycia filozofem, to daleko droga. Na pewno nie taka, którą Ty uprawiasz. Ty bywasz zwykłym kołczem. A przynajmniej starasz się być. żałosne. To tutaj nie działa.Jeśli ktoś się nabierze na WToje pseudo mądrości, to jest głupi jak przysłowiowy but. Na razie jesteś nikim, i sporo wody upłynie, zanim będziesz kimś. Chyba, że ktoś uzna, Cię za wybitnego, ale to raczej sebisky. Ale jeśli Cię to zadowola, to nic mi do tego. Jednak lubię toczyć beke z takich pseudo filozofów jak Ty (° ͜ʖ °)

Fanatyk1piorunów

@Al-3_x dam ci piorunka, bo się zreflektowałeś po poprzednim wpisie. Natomiast Jung jest o tyle trudny, że daje mało miejsca na interpretację. Natomiast dużo jest osób, które podpierają się Jungiem nie rozumiejąc jego pracy i dopasowuje fragmenty jego psychologii analitycznej pod podaną tezę.
Ogólnie anima i animus nie ma nic wspólnego z transseksualizmem w obecnym dyskursie społecznym.

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Hydepark

7piorunów

Ekspertka: młodzi rozczarowani mediami społecznościowymi wybierają narzędzia AI

Badania pokazują, że młodzi ludzie coraz częściej korzystają z towarzyszy AI, czyli zaawansowanych chatbotów zaprojektowanych do interakcji z człowiekiem. To skutek rozczarowania mediami społecznościowymi i społeczeństwem - ocenia antropolożka technologii dr Ada Florentyna Pawlak.

Zawodowiec

w Dyskusje

8piorunów

Chyba jestem aromantyczny (brak chęci budowania związków romantycznych). Z jednej strony nie chcę budować związków, z drugiej czasami brakuje mi relacji. Jednak kiedy relacja robi się zbyt intensywna, to mam ochotę z niej zwiać. I tak w kółko. Ech

Gruba ryba

w Hydepark

4piorunów

Ciekawostka. Zanim przeczytasz to na dole, spróbuj zinterpretować to co widzisz na zdjęciu. Gotowy?
to
teraz
chwila
przerwy

i analiza tego co się zadziało w Twoim procesie myślowym. Pomyślałeś, że świnia dostaje transfuzji pepsi max. Ale zastanów się. Przecież to nie ma sensu, nie? A właśnie, że ma. Nasze rozumienie postrzegania treści bazuje na pewnych schematach i przyzwyczajeniach. Czytamy od lewej do prawej. Panele w komiksie są ułożone od góry do dołu i od lewej do prawej.

Z tego powodu patrząc na zdjęcie wydaje Ci się, że przedmiot po lewej ma priorytet w interpretowaniu zdarzenia. Twój mózg nadaje mu naczelną wartość, wyższą nad świnią. Nie myślisz, że do butelki płynie płyn pobierany ze świnki, bo mózg podpowiada Ci podrzędność przedmiotu po prawej. Gdyby świnia znajdowała się po lewej stronie, to byś pomyślał o napełnianiu butelki płynem ze świni. Świnia znajduje się po prawej stronie, to interpretujesz zdjęcie jako transfuzję pepsi dla świni, bo paradoksalnie dla ludzkiego mózgu, ze względu na ramifikacje poznawcze, wydaje się to bardziej racjonalne.

GURU1piorunów

@Rimfire No nie wiem, znając zasadę naczyń połączonych to czysto z fizyki wynika, że płyn przepływa z naczynia ustawionego wyżej. Tu jednak rurka pozostaje nad powierzchnią cieczy w butelce.

Pozostaje stwierdzić, że obrazek jest po prostu głupi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

BTW. A mieliście kiedyś tak, że napiliście się kaczej krwi na czarninę, którą matka trzymała w lodówce, w butelce po coca-coli? Bo ja tak ¯\\(ツ)

Pokaż więcej komentarzy (19)

Kosmonauta

w Zdrowie

13piorunów

Open Source Anxiety Toolkit - przeglądarkowa aplikacja pomagająca złagodzić niepokój i lęk

Przeglądarkowa aplikacja pomagająca złagodzić niepokój i lęk. Zawiera proste interaktywne ćwiczenia o różnej długości trwania (2-30 minut) z zakresu m.in. techniki oddychania, uziemienia i rozluźnienia mięśni. Działa na komputerach i telefonach. Ćwiczenia oparte na dowodach naukowych

GURU

w Psychologia

7piorunów

Miłość z internetu mniej intensywna? Wyniki międzynarodowych badań

Z najnowszych badań wynika, że osoby, które poznały swoich partnerów romantycznych w tradycyjny sposób, są - średnio rzecz biorąc - nieco bardziej zadowolone ze swoich związków, niż te osoby, które poznały partnerów przez internet. W międzynarodowym badaniu online, obejmującym 50

Gruba ryba

w Hydepark

19piorunów

Poniższy tekst jest fragmentem z pracy duńskiego psychologa Nicolai Sennels, autora książki _Blandt kriminelle muslimer_ ("Among Criminal Muslims") opublikowanej w 2009 roku. Sennels pracował jako psycholog w placówce dla młodzieży w Kopenhadze i opiera tę książkę na dialogach z blisko 200 młodymi muzułmanami osadzonymi w jednostce młodzieżowej.

Pierwsze siedem lub osiem miejsc na liście 10 najlepszych narodowości przestępców zajmują imigranci z krajów muzułmańskich (Duńczycy są na dziewiątym miejscu, a za nimi znajduje się długa lista czysto niemuzułmańskich imigrantów). Lista ta jest publikowana przez Duńskie Biuro Statystyczne i jest korygowana zgodnie ze statusem ekonomicznym i edukacyjnym przestępców. Statystyki przestępczości pokazują również, że wskaźniki przestępczości wśród imigrantów pogarszają się, a nie poprawiają, w kolejnych pokoleniach. Czas nie leczy problemów, wręcz przeciwnie. Imigranci drugiego pokolenia (urodzeni i wychowani w Danii) w grupie wiekowej 20-29 lat są o 76% bardziej przestępczy niż imigranci pierwszego pokolenia (urodzeni poza Danią) w tej samej grupie wiekowej.

psychologiczny profil kultury muzułmańskiej stał się oczywisty. Musimy uznać psychologiczne różnice między muzułmanami a ludźmi Zachodu, jeśli chcemy zrozumieć nieudaną integrację muzułmanów na Zachodzie i jej coraz bardziej problematyczne konsekwencje.

W kulturze muzułmańskiej oczekuje się, że ktoś jest gotów poświęcić swoje osobiste bezpieczeństwo, aby chronić swoją grupę lub cokolwiek, co reprezentuje. Jeśli członek grupy nie jest w stanie tego zrobić, natychmiast pojawią się wątpliwości, czy można mu zaufać jako użytecznemu obrońcy rodziny, grupy etnicznej, religii, terytorium itp.

Jak pokazał przypadek duńskich karykatur Mahometa, muzułmańska koncepcja honoru leży na drugim końcu skali: To, co my na Zachodzie zakwalifikowalibyśmy jako niepewną i dziecinną reakcję na krytykę, muzułmanie postrzegają jako uczciwą i honorową reakcję na niesprawiedliwe zniewagi. 

Z mojego doświadczenia zawodowego wynika, że żądania integracji nieustannie podsycają u wielu muzułmanów poczucie bycia krytykowanym i wrogość wobec ich nieislamskiego otoczenia.

Muzułmanin na kanapie to jednak zupełnie co innego. Poproszenie muzułmanina, by przyjrzał się swoim wewnętrznym i zewnętrznym reakcjom w celu znalezienia przyczyn swoich problemów, nie jest dla niego odpowiednim pytaniem. Klienci muzułmańscy upatrują źródeł swojego cierpienia głównie w czynnikach zewnętrznych: Niesprawiedliwe społeczeństwo i nieislamskie władze są ogólnymi kozłami ofiarnymi. Większość moich muzułmańskich klientów nie postrzegała również integracji z duńskim społeczeństwem jako swojego własnego obowiązku - oczekiwali, że zrobi to gmina lub państwo. W każdym razie, z mojego doświadczenia wynika, że większość muzułmanów nie widzi żadnego powodu do integracji, nie pozwala im na to rodzina i przyjaciele lub po prostu nie są w stanie sprostać zachodnim standardom, nawet gdyby chcieli i pozwoliło im na to muzułmańskie otoczenie. To samo prawie zawsze dotyczyło przestępstw, o które zostali oskarżeni: To była wina ofiary - ona lub on "sprowokował" lub skusił ich ponad ich możliwości. Moi muzułmańscy klienci czuli się zatem "zmuszeni" do zaatakowania ofiary przez nią samą lub przez zewnętrzną presję i oczekiwania religijne lub kulturowe.

Według badań przeprowadzonych przy użyciu największej wyszukiwarki internetowej, Google, "Pakistan zajmuje pierwsze miejsce pod względem liczby wyszukiwań na osobę dla "seksu z koniem" od 2004 r., "seksu z osłem" od 2007 r., "zdjęć gwałtu" w latach 2004-2009, "seksu z gwałtem" od 2004 r., "seksu z dzieckiem" w latach 2004-2007 i od 2009 r., "seksu ze zwierzętami" od 2004 r. i "seksu z psem" od 2005 r.". ... Kraj ten znajduje się również na szczycie - lub był numerem 1 - w wyszukiwaniach takich haseł jak "seks", "seks z wielbłądem", "wideo z gwałtu", "wideo z seksem z dzieckiem" i kilku innych, których nie można tu wydrukować".

Jak już wykazano, prawie jeden na czterech imigrantów spoza Zachodu w wieku od 20 do 29 lat jest co roku skazywany w Danii za jedno lub więcej przestępstw.

GURU3piorunów

@Marchew przestępczość muzułmańska rośnie lawinowo, gangi muzułmańskie są co raz potężniejsze, bo umotywowane/usprawiedliwione religią. Czeczeni działają w całej Europie, w więzieniach w UK rządzą muzułmanie, a dopiero co widziałem filmik jak burmistrz Londony wije się jak może by nie mówić o gangach muzułmańskich gwałcicieli w Londynie. W Szwecji gangi są już tak potężne że wchodzą w politykę i w legalne biznesy.
Będzie tylko gorzej.

Dlatego tych wszystkich zdrajców za pieniądze którzy uprawiali to swoje "refugees wellcome" i szafowali zdjęciami jakiejś biednej dziewczynki czy chłopczyka, by wpuścić tu tych barbarzyńców, powinno się powiesić.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Stoicyzm

35piorunów

(...) terapeuci poznawczy przez wiele dziesięcioleci uczyli swoich klientów słynnego cytatu z Epikteta: "To nie rzeczy nas denerwują, tylko nasze osądy o rzeczach", który stał się integralnym elementem początkowego ustawienia ("socjalizacji") podejścia pacjenta do leczenia. Ten rodzaj techniki określą się w CBT jako "dystansowanie poznawcze", ponieważ wymaga wyczuwania rozdziału lub dystansu między naszymi myślami a zewnętrzną rzeczywistością. Beck zdefiniował to jako proces "metapoznawczy", co oznacza przejście na poziom świadomości obejmujący "myślenie o myśleniu".
"Dystansowanie się" odnosi się do zdolności postrzegania własnych myśli (lub przekonań) jako konstrukcji "rzeczywistości", a nie jako samej rzeczywistości.
Zalecał on wyjaśnianie tego klientom za pomocą analogii kolorowych okularów. Moglibyśmy patrzeć na świat przez optymistyczne różowe okulary lub smutne niebieskie i po prostu założyć, że widzimy, jak się rzeczy mają. Możemy jednak również spojrzeć na same okulary i zdać sobie sprawę, że zabarwiają one naszą wizję. Dostrzeżenie, w jaki sposób myśli i przekonania nadają odcienie naszemu oglądowi świata, jest warunkiem wstępnym jego zmiany w terapii poznawczej. Późniejsze pokolenia klinicystów i badaczy odkryły, że w wielu przypadkach wystarczał sam rygorystyczny trening dystansowania poznawczego, aby terapia dawała poprawę.

Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

GURU

w Psychologia

17piorunów

Pracoholizm może być zabójczy. Psycholożka: ciało zaczyna "krzyczeć"

Wielu z nas nie umie odpoczywać. Nawet na urlopie bardzo często obsesyjnie myślimy o pracy. Kiedy zaczyna się pracoholizm? Czym grozi przepracowanie? O tym w "Sygnałach dnia" w radiowej Jedynce mówiła Karolina Wincewicz-Cichecka, psycholożka i psychoterapeutka. Praca dniami i

GURU

w Psychologia

14piorunów

Psycholożka: W sporcie dziecięcym granica między wsparciem a presją bywa subtelna

Warto towarzyszyć dzieciom w sporcie nie poprzez stawianie wymagań, lecz poprzez uważną obecność i zrozumienie – uważa Ewa Serwotka, psycholożka sportu z Uniwersytetu SWPS. Jej zdaniem, zgodnie z ideą sportu pozytywnego, na pierwszym planie nie powinien być wynik, lecz wartości:

Gruba ryba

w Nauka

174piorunów

🐀 Rat Park – eksperyment, który zmienił myślenie o uzależnieniach

W końcówce lat 70. kanadyjski psycholog Bruce K. Alexander postanowił sprawdzić, czy to naprawdę sama heroina (w badaniach – morfina) uzależnia szczury… czy może problem leży w czymś innym.

W tamtych czasach badania nad narkotykami wyglądały tak: szczur w małej, metalowej klatce, bez towarzystwa, dostaje do wyboru czystą wodę i wodę z morfiną. Nic dziwnego, że często wybierał tę drugą.

Alexander uznał, że to trochę jak testowanie szczęścia człowieka, zamykając go w piwnicy na miesiące. Zbudował więc Rat Park – ogromną „szczurzą wioskę” (200 razy większą niż zwykła klatka), z innymi szczurami obu płci, zabawkami, kołowrotkami, jedzeniem i miejscem do swobodnego życia.

Rezultat?

Szczury z Rat Park prawie w ogóle nie piły wody z morfiną – wolały zwykłą.

Szczury w małych klatkach piły morfinę dużo częściej (męskie nawet 19x więcej niż samce z Rat Park).

Szczury, które przeniesiono z klatek do Rat Park, po początkowym zainteresowaniu słodką morfiną wracały głównie do zwykłej wody.

Nawet te, które wcześniej były zmuszone pić morfinę przez 57 dni, po przeniesieniu do lepszych warunków wybierały czystą wodę.

Wniosek? Problem nie leżał tylko w narkotyku, ale w izolacji, nudzie i braku bodźców społecznych. To środowisko może „popychać” do używek.

Fenomen9piorunów

@Hajt to fajniutko, ze od koncowki lat 70 wiemy, ze warunki zycia w duzej czesci determinuja sieganie po uzywki a 45 lat pozniej ludzie z wlasnej woli kupuja mikroapartamenciki na jakichs przytlaczajacych osiedlach w wielkich, glosnych miastach ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (21)

Lider

w Stoicyzm

37piorunów

W terapii poznawczej uczymy się brać większą odpowiedzialność za niepokojące nas katastrofalne osądy. Współcześni terapeuci kognitywni doradzają pacjentom, aby opisywali wydarzenia bardziej przyziemnym językiem - takim jak stoicy przed nimi. Nazywa się to "dekatastrofizowaniem" (dekatastrofizacją), gdyż pomaga pacjentom sprowadzić ich ogląd sytuacji z prowokującego niepokój do czegoś bar­dziej przyziemnego i mniej strasznego. Na przykład Aaron T.Beck, twórca terapii poznawczej, radzi, aby pacjenci cierpiący na lęki pisali "scenariusze dekatastrofizacji", w których przedstawią niepokojące wydarzenia rzeczowo, bez zabarwiania silnymi ocenami lub emocjonalnym językiem: "Straciłem pracę, więc teraz szukam nowej" zamiast "Straciłem pracę i nic nie mogę na to poradzić - to już koniec!" (...) Beck pyta swoich klientów: "Czy to naprawdę byłoby takie straszne jak myślisz?" Katastrofizowanie często wydaje się związane z myśleniem "A co jeśli?" Co, jeśli wydarzy się najgorsze? To byłoby nie do zniesienia. Natomiast dekatastrofizację daje się opisać jako przejście od "Co jeśli?" do "No i co z tego?": Co z tego, że zdarzy się to czy tamto? To nie koniec świata, potrafię sobie z tym poradzić.

Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

Fanatyk3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider3piorunów

@onpanopticon bardzo zdrowy sposób myślenia. :smiley: Ja jednak miałem tendencję i dalej w jakimś stopniu mam, do wpadania w tego typu zapętlenie "i co to będzie?". Wychodziło u mnie przez to wiele niezdrowych zachowań w moim dawnym życiu, które stoicyzm naprostował.

Lider4piorunów

@onpanopticon uważam, że ma sens jak najbardziej. Bo to, że masz wolną i czystą głowę, nie oznacza wcale bierności, a często jest właśnie na odwrót. Nie potrzeba wcale jakichś bodźców uwierających, żeby działać, bo można działać na zasadzie racjonalnie podejmowanych decyzji. Wystarczy włożyć trochę wysiłku w to, żeby wieść przemyślane życie i mniej więcej na bieżąco się monitorować.
Widzisz Ty nie miałeś nigdy z tym problemu, więc patrzysz na to w innych kategoriach. Dla Ciebie to bodziec do działania, jak pisałeś lubisz zmiany i wyzwania, a dla wielu osób zmiany i wyzwania są czymś mega przerażającym. Gdy czujesz lęk przed zmianą połączony z zapętleniem opisanym w powyższym cytacie, to wcale nie myślisz "co by tu zadziałać, żeby z tego wyjść?", szukasz wtedy ucieczki od przygniatających Cię stanów emocjonalnych i często dzieje się to w sposób autodestrukcyjny. A wtedy właśnie jesteś jak najdalszy od działania i jakichkolwiek zmian.

Lider3piorunów

@onpanopticon i tak, taki stopień tego co opisałeś ma sens, jak najbardziej. Lecz uważam, że można mieć kompletnie wolną głowę i całkowity chill i dalej działać i robić co się chce. 😉

Lider2piorunów
Pokaż więcej komentarzy (17)

GURU

w Nauka

6piorunów

Czy lęk klimatyczny to forma syndromu stresu przedurazowego? Psycholog wyjaśnia - Portal Polskiej Akademii Nauk

Żyjemy w epoce lęku. Współczesny człowiek mierzy się z wieloma zagrożeniami egzystencjalnymi: od kryzysu klimatycznego po konflikty zbrojne, które mogą eskalować do poziomu wojny nuklearnej. Jak ludzie radzą sobie z takimi konkurującymi ze sobą zagrożeniami? I co dzieje się z lękiem

Fanatyk

w Hydepark

50piorunów


Nie będę się tutaj rozpisywał, bo wszystko jest już w tagu jeśli ktoś jest zainteresowany. W każdym razie walcząc ze swoimi problemami psychicznymi podciągam się też fizycznie.
Przyszedł też czas na cukier. Jestem mocno uzależniony od cukru, ale w ostatnich tygodniach przychodzi wyzwolenie. Jednak po kolei. To jak mocno jestem uzależniony niech potwierdzi to, że moja terapeutka, która pracuje też z alkoholikami i narkomanami powiedziała, że moje zachowania są objawami typowymi m.in. dla cierpiących na alkoholizm. Pierwszy z brzegu przykład - idąc do sklepu na zakupy potrafiłem kupować wafelka, którego zjadałem na szybko przed wejściem ze sklepu. Regały ze słodyczami, to jeden wielki wyzwalacza. Przechodzę i widzę, to wszystko. Ślina cieknie, mam dziwne uczucie w ustach, które kojarzy mi się z jakimś lekkim drapaniem i ssaniem jednocześnie. W nocy normą było podjadanie. Przed pójściem spać potrafiłem zeżreć całą paczkę miśków Haribo. W ciągu dnia do kawy słodycze, po kawie słodycze, między posiłkami słodycze. Efekt. Uczucie pełności w brzuchu, zmęczenie, brak chęci do działania. Dodatkowo mam ADHD, więc cukier pięknie mi mącił w głowie i pogłębiał problemy z koncentracją.
Jednak nadeszła mała zmiana. Od kilku tygodni eliminuję słodycze. Pozwalam sobie np. na loda, gdy idę z dziećmi na spacer, abo na trzy kostki czekolady do kawy. Zresztą do samej kawusi też nie walę już dwóch i pół łyżeczki cukru, tylko jedną płaską. To jest mój max na dobę, a z zadowoleniem konstatuję, że bywają dni kiedy nie sięgam po słodycze. Efekt. Jestem bardziej wypoczęty. Po pracy wystarcza mi pół godziny drzemki. Nie zapadam w trwający półtorej godziny sen, który bardziej mnie męczył niż pomagał wypocząć. Wieczorem nie padam do łózka na pysk, tylko biorę słuchawki i mam spokojnie na tyle energii, by się zrelaksować przy muzyce. ADHD - mniejsze tempo, nie potrzebuję tak wiele ciągłej stymulacji bodźcami.
Walka o siebie trwa.

Gruba ryba1piorunów

@WatluszPierwszy od tygodnia noszę się z zamiarem ponownego odstawienia cukru. zupełnie, cold turkey. funkcjonuję już w zasadzie tylko na cukrze, kawie i innych węglowodanach typu hotdogi. dotychczasowe próby odstawienia kończyły się po 3 dniach max zapieprzaniem w środku nocy na orlen po żelki i czekoladę. raz wytrzymałem prawie 2 tygodnie na diecie bez cukru (w tym pieczywo itd.) ale od wysokobłonnikowej diety skończyłem na sorze z wycięciem wyrostka.

odstawiłem alko już kilka lat temu, odstawłem fajki, a z cukrem przegrywam. ale daję sobie ostatnią szansę, jeżeli radykalne odstawienie cukru czegoś nie zmieni to już nie wiem. mam w zasadzie wszystkie objawy o których piszesz. stopniowe ograniczanie czegokolwiek u mnie niestety nie działa. cukeir to straszne gówno, a jest we wszystkim. jedyny mój pomysł to jeść w zasadzie samo mięso. wiem że to będzie hardcore. ale nie takie przemiany tu na hejto widziałem. będę może czasem raportował pod Twoimi wpisami jak mi idzie. no i Tobie życzę powodzenia

Osobistość2piorunów

@voy.Wu a może jakaś dieta i ogarnięcie spania i stresu na start?

Dieta, w sensie, zaplanuj na tydzień (może być 3 dni i gotujesz co drugi) takie posiłki, żeby tam było nawet więcej niż trzeba kalorii. W zdrowych proporcjach. 400g warzyw itd, znajdziesz diety w necie. Jak już wmusisz w siebie to jedzenie, to będzie trudniej jeść.

Spanie, w sensie, zaplanuj, a potem stopniowo wprowadź w życie spanie 8h + 1h wind down. Czyli jeżeli musisz wstać o 6 (a najlepiej, żebyś tak wstawał) to o 22 już leżysz w łóżku, a o 21 już masz wszytko ogarnięte. Nie robisz nic co znacznie zwiększa temperaturę ciała (kąpiel, sprzątanie). Możesz zaplanować dzień albo poczytać. Po 21 nie powinieneś oglądać ekranów, a 3h przed snem już powinny być przyciemnione i z mniejszą ilością niebieskiego światła.

I na koniec stres. Na to dobry jest regularny wysiłek fizyczny i medytacja, ale na start 15 minut spaceru jest już git. Spacer to w sumie ruch i medytacja w jednym.

Zadbany sen i nerwy znacznie zmniejsza ciągoty do niezdrowego jedzenia. Tak samo jak bycie nażartym kaszą i surówką. Może się okazać, że wtedy dasz radę ograniczyć słodycze w łatwiejszy sposób.

Do tego nie trzymaj ich nigdy na wierzchu. A batonik możesz zjeść do połowy i wyrzucić. W środku coś będzie krzyczało nieeee, ale poczujesz, że masz siłę chociaż czasem odmówić nałogowi.

GURU1piorunów

@voy.Wu Wszystkie węglowodany w jelicie wchłaniane są tak samo, czyli w postaci glukozy lub fruktozy. Ludziom się wydaje że odstawili cukier bo nie jedzą słodyczy, a jedzą nadal chlebek że skrobii, która rozkłada się i wchłania tak samo jak sacharoza. Organizm nie rozróżnia czy właśnie zjadłeś "zdrową" bułeczkę czy opierdoliłes czekoladę. Cukier to cukier. Da radę to rzucić całkiem, tylko to jak z fajkami czy alkoholem. Nie ma "tylko jeden fajek" czy "tylko jedno piwo". Pieczywo czy ryż też się wliczają.

Chociaż w odróżnieniu od fajek czy piwa idzie się odzwyczaić tak, że potem po paru miesiącach można zjeść jeden kawałek i być zadowolonym.

Osobistość2piorunów

@voy.Wu omawiałem ten temat z żoną wczoraj.
Zasugerowała, żeby monitorować progress w jakiejś appce.
Ja używam HabitNow (takie czerwone logo) i jest tam nawet opcja żeby coś robić/nie robić np 5/7 dni w tygodniu. Gdybyś np zaczął od całkowitego nie jedzenia słodyczy dwa dni w tygodniu np.
Taka appka sprawia, że lepiej widzisz jak ci idzie i daje dodatkową motywację dzięki zwizualizowaniu celu i osiągnięć. Jednak jesteśmy małpami wzrokowcami. I więcej daje nam zobaczenie czegoś niż pomyślenie "no już z tydzień nie jem słodyczy, a może 8 dni). pzdr i powodzenia. napisz jak Ci idzie za tydzień.

GURU1piorunów

Ja, jak mnie przycisnęło, chodziłam na całodobową stację benzynową w środku nocy i od razu za drzwiami odpakowywałam, obok typów otwierających i osuszających małpki.

Pokaż więcej komentarzy (43)