@tomek-kowalski Czyli zięć angol, żona Polka, mieszkają w Hiszpanii.. To wiele wyjaśnia. Tacy ludzie w zasadzie nie są związani z żadnym krajem, są "obywatelami świata". Gdzieś dzieje się źle to się przenoszą w inne miejsce. W Hiszpanii politycznie też jest generalnie burdel, jak zrobi się gorąco to zięć z rodziną zawinie się pewnie do innego, lepszego kraju. I w sumie ok, część ludzi tak ma, podejście do życia jak każde inne. Ja osobiście jestem do Polski mocno przywiązany, nigdy jakoś nie myślałem o emigracji. To też oczywiście kwestia zawodu jaki wybrałem i tego, że w zasadzie odkąd pracuję to nigdy mi kasy nie brakowało, emigracja dałaby mi więc tylko tyle, że może "miałbym jeszcze więcej" ale kosztem zmiany języka, kultury, otoczenia, przyjaciół, tożsamości narodowej, oddalenia się od rodziny, a te wszystkie rzeczy są dla mnie istotne. Politycznie odkąd pamiętam w Polsce się zawsze gotowało. Takie są uroki demokracji w połączeniu z polską mentalnością. Pamiętając jeszcze czasy komuny uważam, że Polska obecnie to i tak jeden z lepszych krajów do życia. To że mamy wojnę przy granicy to owszem, jest to spory problem i wymusza pewnie zmiany w podejściu do obronności - stąd zbrojenia, plany mobilizacyjne, itp. Piszesz, że będzie w rezerwie do 63 roku - czyli podoficer lub oficer, fiu, fiu :grinning: Ale baz obaw, staruchów, którzy wszystko już zapomnieli to będą brać dopiero jak młodsi się skończą 😁