Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Hydepark Domyślna

Kategoria: Hydepark

  • 5745 członków
  • 248157 wpisów

Gruba ryba

w Hydepark

0piorunów

Lewis ze swoim nowym Ferrari F40

Na części zdjęć z tej "serii" (szczególnie w tym płaszczu) wygląda imo komicznie, ale te na starej nitce Monzy i w Maranello są mega
Więcej tu: https://www.instagram.com/p/Dc1Gj6-jEhZ/?img_index=13

Lider

w Hydepark

1piorunów

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Hydepark

3piorunów

Ilu macie odlozone na ten szczytny cel?

Gruba ryba1piorunów

Ciekawe, czy leży za tym faktycznie potrzeba pieniędzy, czy raczej budowania społeczności która będzie odczuwała że to ich wspólny projekt i trzeba się zgadzać z tym co w tv mówią.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Hydepark

1piorunów

a

Czy pomijając temat skalowania PSSR. Załóżmy, że nie nie będę z tego korzystał i po prostu to nie istnieje (i niepotrzebnie rozleje dyskusje o kwestia skalowania AI, nie o to mi chodzi)

Czy do czasu GTAVI... Czy kwestia nieco lepszego hardwareu miała do czasu premiery jakiekolwiek uzasadnienie? Czy faktycznie jakieś gry zyskiwały na jakichś większych/stabilniejszych FPSach bez PSSR? Czy to był tylko futureproofing?

Bo z tego co rozumiem to GTAVI miałoby być pierwszą grą(???) co byłaby z myślą o PS5 Pro? (I nie chodzi o skalowanie?)

Bo póki co cieszę się, że udało mi się w marcu tego roku znaleźć CFI-1216A w outlecie na allegro za fajną kwotę (~1700) i próbuje sobie wmawiać, że nie wkładałem drugiego tyle na PS5Pro.

GURU

w Hydepark

16piorunów

Jak ja nie cierpię polactwa. :imp:

Stoi sobie autokar okołowyspowy, stoi sobie internacjonalna kolejka ludków czekając grzecznie, aż zacznie się "boarding", za 10 minut odjazd.

Jakiś babsztyl przepycha się "ja tylko zapytać", kierowca otwiera drzwi, baba po polsku "Panie, a ten autobus, to do pensjonatu XXX jedzie?", konsternacja, żenada, Grek udaje Greka, gorylica jeszcze raz duka nazwę, Grek załapuje, kiwa głową i zamyka drzwi.

Babsko stoi dalej, zapytałem grzecznie czy już zapytała, nafukała się i polazła za przystanek.

Zaczęło się wsiadanie, przekupa znów ładuje się przede mnie, poprosiłem grzecznie żeby wypierdalała na koniec kolejki, Polacy w brech, babsztyl się zbulgotał, próbował szukać sojuszników, nie znalazł, i poszedł gdzie jej miejsce. :smiling_imp:

Przez takie kreatury czasem wstyd gęby otworzyć po naszemu.

Gruba ryba

w Hydepark

45piorunów

Wujas miał wypadek. Hodował konie (już nie ma żadnego – po wypadku pozbył się wszystkich) i jeden z nich kopnął go prosto w twarz.

Byłem go dzisiaj odwiedzić, minął prawie miesiąc od wypadku. Widzę, że ma trochę przekrzywioną twarz, a przede wszystkim połamany nos. No i pytam, jak do tego doszło. Opowiedział ze szczegółami, którymi się z wami podzielę. W tym momencie bardziej wrażliwi z was powinni przestać czytać.

Stał za koniem, a zdenerwowany zwierzak postanowił wymierzyć mu kopniaka prosto w twarz. Wujas pamięta tylko, że zrobił dwa salta w powietrzu i ściemniało mu przed oczami. Jakiś czas później odzyskał przytomność i powoli dochodził do siebie. Od razu zauważył, że coś jest nie tak z jego twarzą, bo – jak mówi – „nie miał zębów na swoim miejscu, tylko gdzieś tam głębiej”.

Próbował się dodzwonić do żony. Wydawało mu się, że dzwoni cały czas, a w rzeczywistości wykonywał telefon co 10 minut. Zanim ciotka przyjechała, to – jak sam to opisuje – „grzebał tam sobie, bo coś mu strzelało”, „znalazł palcami zęby, pociągnął na swoje miejsce i się ustawiły”, „poukładał twarz na swoje miejsce”. I jeszcze dodał: „Jak chciałem wydmuchać krew, to farba poszła jakoś górą”.

Ciotka przyjechała i zawiozła go na pogotowie. Jak go zobaczyli, od razu wzięli go bez kolejki i zrobili tomograf. Pytałem, czy go bolało – odpowiedział, że na początku nie, dopiero jak chirurdzy zaczęli mu nastawiać kości twarzy. Mówi, że najgorzej było, jak wsadzali mu do nosa takie grube wałki jak kciuki i wyciągali kawałki kości z zatoki... A po rezonansie lekarz pochwalił, że bardzo ładnie sam sobie nastawił połamane kości twarzoczaszki.

Wujas posiedział 3 dni w szpitalu i puścili go do domu. Mówi, że powoli może zaczynać jeść coś twardszego – wcześniej nie mógł, bo kości mu się ruszały i bolało, a teraz może już nawet coś pogryźć. Z widocznych uszkodzeń został garbaty nos i niedrożne zatoki, które będzie miał operowane, jak kości się pozrastają. Poza tym mówi normalnie i wszystkie zęby są na miejscu, żaden nie jest wybity.

Także niezła akcja. Ale wujas to człowiek ze wsi, miał już kilka poważnych wypadków. Dodam tylko, że jest stolarzem i z całych palców zostały mu już tylko kciuki...

Pokaż więcej komentarzy (12)

Lider

w Hydepark

12piorunów

Ależ mnie ssie dzisiaj cały dzień. Ale przetrzymałem a niby na zero jestem.

Ogólnie chodzę jakiś nerwowy.

Patrzę w plan dzieci i ilość czasu dla mnie- spada drastycznie, a jak wypadnie jeszcze coś załatwić to nie mam go w ogóle.

C⁎⁎j tam. Najwyżej będę biegał po nocach. J⁎⁎ać. Bo samych ich nie zostawię na dłużej niż wyjść do sklepu bo się pozabijają.

I ogólnie źle śpię i plecy mnie w nocy bolały chyba mam za twarde łóżko, ech... w Norwegii się wyleżę.

* Zjedzone: 3 900 kcal

* Spalone: 3 900 kcal

* Kroki: 25 500

* Bieg: 14.1 km

* Spacer: 2.5 km

* Rozciąganie: zrobię jak będę pewien, że dzieci śpią 30 minut

Niby marudzę ale trochę trzeba a wiem, że jutro będzie lepiej. Chyba mi kortyzol wystrzeliło a słabo też się regeneruje.