Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Hydepark Domyślna

Kategoria: Hydepark

  • 5745 członków
  • 248806 wpisów

Gruba ryba

w Hydepark

2piorunów

Od miesiąca jeżdżę Fordem Focusem kombi St-Line 1.5 TDCI 115 KM z automatem, a wcześniej w ciągu 3 lat zrobiłem 120k km Skodą Octavią kombi Ambition 2.0 TDI 150 KM z automatem. Prezentowane zdjęcia nie są moje, jednak odpowiadają wersjom i kolorom aut.

Cena tych aut jest bardzo podobna (okolice 110-140k PLN, w zależności od rabatów i ew. dodatkowego wyposażenia), choć Skoda może być odrobinę droższa pomimo znacznie uboższego wyposażenia. Kwestia negocjacji u dealerów. Jednak można je ze sobą porównywać

TLDR: Focus wygrywa wyposażeniem, elektroniką i prowadzeniem, Skoda jest lepsza we wszystkim innym. Co wolałem? Chyba Skodę, chociaż czasem mnie tak wkurwiała, że nie jestem pewien.

Z zewnątrz (remis): Octavia się nie wyróżniała, ale wg mnie była elegancka. Mi odpowiadało to, że nie rzuca się w oczy, ale to już kwestia gustu. Focus w tej wersji na pewno odrobinę się wyróżnia. Obydwa auta są w mojej opinii ładne. Jakość montażu - w Octavii słaba (krzywo spasowane uszczelki i blachy), w Focusie słaba z minusem (odchodzące uszczelki, brak jednego elementu z odpływem wody pod maską, przez co woda wcieka w nadkole). Jakość użytych materiałów z zewnątrz - Octavia OK, Focus tragedia, tworzywo na słupkach drzwi oraz klamki skrzypią, jakby miały umrzeć w najbliższym czasie, a to przecież nowe auto.

Wewnątrz (Skoda lepsza): w Octavii widać znacznie więcej napracowania jeśli chodzi o sam design wnętrza. Boczki drzwi z przodu i z tyłu są ładne, kratki nawiewów są ładne (ale chujowo je się ustawia), cała deska jest wykonana z jakimś pomysłem. W porównaniu do tego Focus wypada biednie, boczki drzwi z przodu są znośne, ale z tyłu wyglądają obrzydliwie, tylna kanapa nie ma nawiewów, konsola środkowa jest brzydka i wykonana z plastiku wołającego do nas z wczesnych lat 2000. W Octavii świetny podłokietnik dla kierowcy, wysuwany i o regulowanej wysokości, bardzo stabilny, w Focusie podłokietnik "z aliexpress", nie wysuwa się wystarczająco, regulacji wysokości nie ma żadnej, bardzo wiotki. Jakość materiałów w Skodzie dobra minus, ze względu na skrzypiący czasem dekor oraz nadużywanie piano-black, zaś w Focusie zła - słabe twarde plastiki w wielu miejscach, deska skrzypi praktycznie cały czas w trakcie jazdy. W Octavii miałem klasyczne zegary z małym czarno-białym wyświetlaczem pomiędzy nimi (to było spoko) oraz mały wyświetlacz systemu multimedialnego (to było złe). W Focusie jest wyświetlacz przed kierowcą (bardzo dobry) oraz ogromny wyświetlacz systemu multimedialnego (bardzo dobry, chociaż wg mnie odrobinkę za duży). Kierownica była znacznie lepsza w Octavii, ale miałem taką opcjonalną, sterowanie systemami multimedialnymi z kierownicy również znacznie lepsze w Octavii. Przyciski na kierownicy Forda klikają się tak sztywno, że w jakiś sposób przypominają mi stare Fordy. Na plus dla Forda to ergonomia - łatwe wyłączanie asystentów jazdy przyciskami, wyłączanie start-stop przyciskiem, regulacja siły podświetlenia ekranów przyciskami, no jest taki vibe lat minionych i to dobrze. W Skodzie niestety wszystko idzie przez ekran multimedialny. W Skodzie tempomat ma więcej możliwości konfiguracji, ale to w Fordzie znacznie łatwiej się go używa, szczególnie na początku. Panel pod nawiewami w Fordzie jest po prostu obrzydliwy zarówno jeśli chodzi o design, jak i o jakość użytego materiału, a to tam znajduje się pokrętło głośności, przycisk do zmiany trybów jazdy (niepotrzebny zupełnie) i zapłon. Roleta w bagażników Focusa to jakiś żart, nie ma prowadnic. Pozycja za kierownicą w Focusie jest odrobinę niższa, co mi się podoba.

Napęd (Skoda lepsza): Skoda ma bardzo dobry i oszczędny 2.0 TDI 150 KM z 7-stopniowym DSG. Spalanie 3-6l w zależności od stylu jazdy w trasie, w mieście to jak w mieście, zależy od korków. Silnik super, chociaż trochę klekocze, to wibracje nie przenoszą się na budę. Dynamika dla mnie bardzo dobra. Skrzynia sporadycznie potrafi się pogubić, ale działa płynnie. Zmiana biegów łopatkami przy kierownicy bardzo fajna, chociaż działają z minimalnym opóźnieniem.

Ford ma 1.5 TDCI 115 KM sparowane z 8-biegową skrzynią hydrokinetyczną. Jak na hydrokinetyka pali mało, w niektórych okolicznościach podobnie jak Skoda (jednostajna jazda), ale przy dynamicznej jeździ spala więcej. Dynamika leży i kwiczy, wg mnie ten silnik ma trochę za mało mocy do tego auta. Skrzynia biegów o dziwo potrafi szarpnąć przy redukcji, nie wiem dlaczego. Poza tym OK. Silnik Focusa brzmi lepiej, ale co jest zaskoczeniem wibrzy znacznie mocniej. Na postoju wibracja są irytująco odczuwalne wewnątrz i widoczne na trzęsącej się masce.

Zawieszenie i układ kierowniczy (wygrywa Ford): Octavia miękkie, bujajace się zawieszenie, tył na wybojach i zakrętach potrafi myszkować (belka skrętna). Układ kierowniczy izoluje od nawierzchni, w trasy super, ale na krętych drogach już niekoniecznie.

Focus - zawieszenie niższe, twardsze, głośniej pracuje, ale komfort nadal akceptowalny. Bardziej stabilny podczas szybkiej jazdy. Tył klei i się słucha (nie wiem czy nie ma wielowachacza, różnie Internet mówi). Układ kierowniczy informuje cię, po czym jedziesz, chociaż nie jest to przesadzone i dobrze.

Wyposażenie i elektronika (wygrywa Focus): Octavia to był praktycznie golas, doposażyłem ją sobie w aktywny tempomat (ale bez asystenta pasa ruchu), czujniki z przodu, kamerę z tyłu, przyciemniane szyby z tyłu, szyby akustyczne i fajniejszą kierownicę. Była za to pozbawiona nawet bezprzewodowego Android Auto, tylko po kablu. Za to miała parasolkę, fajne przegródki w bagażniku i te wszystkie inne fajne simply clevery. Elektronika w tym aucie jest zjebana. Serio, zjebana. Restarty, zawieszanie się, krzywe akcje w stylu hamowanie przed nieistniejącą przeszkodą, problemy z odpalaniem, wyświetlanie w kółko losowych błędów, dziwne artefakty na wyświetlaczach. No żart. Nie wiem jakim cudem to takie schodzi z produkcji.

Focus posiada masę mniej lub bardziej potrzebnych bajerów: aktywny tempomat z asystentem pasa (super) z inteligentnym dostosowaniem prędkości (uwaga w Polsce zagraża wypadkiem, koniecznie do wyłączenia), asystentów martwego pola (super), asystenta ruchu poprzecznego (super), światła matrycowe LED (super), grzanie przedniej szyby (super), grzanie kuciapki (meh, jestem zimnolubny, ale mój różowy lubi to), grzanie kierownicy (jak wcześniej meh), bezprzewodowe Android Auto i bezprzewodową ładowarkę (ale bez chłodzenia, więc okropnie nagrzewa telefon - nie polecam korzystania z tego w dłuższych podróżach). Elektronika działa prawidłowo.

Przestrzeń i wygoda podróży (remis): Octavia jest większym autem i ma troszkę więcej miejsca w środku, ale nie jest to duża różnica. W Octavii jest odrobinę ciszej, ale w mojej opinii może być to zasługa cichszych opon i tych szyb akustycznych z wyposażenia dodatkowego. Wydaje mi się, że Focusem jest odrobinę mniej podatny na boczne podmuchy wiatru i stabilniejszy na autostradzie, co jest pewnie zasługą szerszych gum (215 w Focusie, 205 w Octavii). W obydwóch autach relaksuję się jeżdżąc w trasie. W obydwóch jest kiepski system audio, jakość dźwięku jest mierna.

Co kupiłbym ponownie? Nie wiem. Obydwa auta mają takie bardzo irytujące wady. Lepszym autem była Octavia 3 - miała wiele zalet Octavii 4 generacji, a była pozbawiona problemów z elektroniką. Focusa nigdy bym sobie nie kupił jako auto na lata, jakość materiałów w tym samochodzie jest mocno dyskusyjna.

Fanatyk0piorunów

@KierownikW10

z inteligentnym dostosowaniem prędkości (uwaga w Polsce zagraża wypadkiem, koniecznie do wyłączenia)

Oba auta to kompletnie nie moja bajka, ale zaciekawiłeś mnie. Napiszesz czemu zagraża wypadkiem? Co znowu spece w Fordzie wymyślili?

Gruba ryba

w Hydepark

2piorunów

Wtf

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gwiazdor

w Hydepark

4piorunów

Gdzie moje dane? :grinning:

Wczoraj sprawa się zrobiła ciekawa, bo znikło mi setki GB danych :open_mouth: Nie wiem jak, czy jakiegoś wirusa miałem z pip / npm / innego cuda, czy coś innego się podziało, nie wiem.

Większość danych zbackupowanych, więc tragedii nie ma. Niemniej jednak d⁎⁎a boli, bo nie zawsze się wszystko się na czas backupuje ;(

Oto moje przemyślenia

1) Wincyj chmury, ale prywatnej / open source. Niestety im mniej danych ważnych na dysku tym lepiej. Muszę przejść z KeepassXC na Bitwarden, mam klucze sprzed 1 roku, gdzie zwykle się nie zmienia, bo po co - ale jednak lepiej trzymać w chmurze i backup na dysku niż na dysku tylko i ręcznie próbować co jakiś czas przerzucać

2) Powiedziałbym, że więcej security, ale w przypadku Linuksa może to być trudne. Jak to - ktoś zapyta? Weźmy Androida. Tam cały system jest zbudowany w okół security. SeLinux, Seccomp, Memory Tagging, brak Roota itd. Linux daje bardzo dużą swobodę co jest problematyczne

3) EXT4 to nadsystem plików. Zawsze wybierałem jakieś BTRFS czy XFS (tutaj XFS). Odzyskanie danych z XFS sensownych jest znacznie, znacznie, znacznie trudniejsze.

4) Najlepiej strategiczne dane w chmurze (np. prywatnej).

A tak to z jednej strony w miarę spoko jest, bo backupy mam, nie zawsze aktualne, ale wiele rzeczy z ~1-2 miesiące temu zbackupowałem. Z drugiej też nie wiem czy coś ważnego straciłem XD Przy tysiącach plików coś mogło zawsze być

Gwiazdor0piorunów

1) Dane jeśli powędrowały to wiele mam zaszyfrowanych. Wayland w teorii broni przed keyloggerami ...

2) Myślałem o Qubes OS od wczoraj xD

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

30piorunów


skrajna konserwatywna prawica

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

12piorunów

DRUGI PROGU TY K⁎⁎WO J⁎⁎⁎NA

PRZESTAŃ MI FINANSE PRZEŚLADOWAĆ !!

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Hydepark

29piorunów

Dobrze, że ktoś dba tutaj o porządek dla nas wszystkich.

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Hydepark

24piorunów

Po 4 miesiącach kontrofensywy pod Łymaniem, ukraiński 3. Korpus Armijny zdołał przeciąć rosyjski występ na północ od Łymania i wyzwolić ponad 200 km²

To jedno z najważniejszych zwycięstw Ukrainy w 2026 roku, które opóźni ofensywę na północny Donbas.

Ten obszar był już przedmiotem walk w maju 2022, wrześniu 2022 i maju 2025, kiedy Rosja zdołała, po dwóch latach bardzo dużych strat, zdobyć niektóre krytyczne ukraińskie pozycje.

Aby wyjaśnić geografię, mamy 4 rzeki.(Mapka nr 2) Dolina rzeki Krasna, od Svatowe do Kreminnej, która pozostała pod rosyjską kontrolą. Dalej na zachód znajduje się rzeka Żerebiec. Przez długi czas Ukraina kontrolowała wiele pozycji kilka kilometrów na wschód od niej, podczas gdy mogła łatwo ostrzeliwać Rosjan z wysokiego terenu za rzeką. Rosja poniosła ogromne straty (pamiętacie wszystkie ataki na Terny…), aby przejąć kontrolę nad wschodnią stroną Żerebca i było bardzo trudno wspiąć się na zachodnią stronę, ponieważ tylko nieliczne tamy, na otwartym terenie, umożliwiają przejście.

Po Żerebcu znajduje się wysokie wzniesienie, które Rosja zdobyła w zeszłym roku i jest to strategiczne miejsce. Dalej na zachód mała rzeka Nitrius, która była następną linią zatrzymania dla Ukrainy i została ledwo przekroczona przez infiltratorów. Ostatnia to rzeki Oskił/Donieć dalej na wschód lub południe, które ledwo można przekroczyć.

Jak to wyglądało ?

22 maja mechanizowany batalion 3. Brygady Szturmowej, wsparty przez co najmniej 2 inne brygady (60. i 66.) z 3. Korpusu Armijnego, przeprowadził dużą mechanizowaną ofensywę z istotnym zakłócaniem rosyjskich dronów.

Szturm rozpoczął się w lasach na wschód od Izium i dotarł do wsi Nowe. Łącznie podczas szturmu trafiono w około 5 ukraińskich pojazdów, głównie przez drony z światłowodem (co pokazuje, że tylko te mogły latać) i wiele z nich wróciło. Tego dnia Ukraińcom udało się okopać w ufortyfikowanej linii drzew na wschód od Nowego i rozpoczęli swój kontratak na Łyman. (Mapka nr 3)

Tydzień później rozpoczęły się operacje oczyszczania wewnątrz Nowego, przy czym Ukraińcy mieli dużą przewagę liczebną dzięki swojemu mechanizowanemu natarciu.

Podczas gdy miało miejsce natarcie na Nowy ze wschodu, Ukraińcy umocnili się w 3 dodatkowych lasach na zachód od Nowego, aby poszerzyć pchnięcie. 1 czerwca Nowy został w większości wyzwolony, podczas gdy ofensywa kontynuowana była dalej na południe.(Mapka nr 4).

Ukraińcy przejęli kontrolę nad strategicznymi liniami drzew i lasami na południe od Nowego, ponad 2 tygodnie po początkowym ataku, oraz przejęli kontrolę nad Katerynivką. Mapka nr 5

Gruba ryba2piorunów
To jedno z najważniejszych zwycięstw Ukrainy w 2026 roku, które opóźni ofensywę na północny Donbas.

To jest smutne.

Ehh.

No, ale cieszmy sie chociaz Łymaniem.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Osobistość

w Hydepark

5piorunów

Jako osoba pracujaca w logistyce i poprawie jej procesow platam sie ciagle pomiedzy magazynem, dzialem zakupow a obsluga klienta - dodatkowo musze znac nasze wewnetrze oprogramowanie. Moj bezposredni przelozony tak srednio ma ochote na logistyke - wiec poki szambo nie wybije to jestem sobie czlowiek orkiestra, ale uczciwie powiem pracy jest malo. Z kolei jego przelozony, chce aby wszystko dobrze dzialalo, ale raczej ma za duzo na glowie - no generalnie jest spokojnie, przez ostatnie 4 lata, stres w pracy mialem moze 2x. DO tego pracuje 2 dni zdalnie, ale tam malo kogo interesuje co robisz - poki teams jest zielony.
No i teraz wlasnie.... Dostalem propozycje migracji wewnatrz firmy - dzial rozwoju naszego oprogramowania potrzebuje "business analyst", warunki takie same czyli 2 dni HO, kasa pewnie zostanie taka sama (Moze uda mi sie cos ugrac moze nie, ale mowimy tutaj o kwotach ktore d⁎⁎y nie urwa, rzedu 100€)
powiedzmy, ze zostanie to w miare bez zmian.
Propozycje zlozyl mi gosc ktory bylby moim bezposrednim przelozonym, pracujemy razem juz ponad 4 lata, generalnie ciagle programuje jakies usprawnienia dla mnie (Logistyki) w oparciu o dokumentacje ktora tworze. Pracuje nam sie dobrze. Z kolei jego przelozony to troche nadety bufon i tak srednio sie lubimy -> Ale nie mialbym z nim az tak duzo doczynienia. Z drugiej strony widze, ze ten bufon dba o IT bardzo mocno.
----------
A teraz do rzeczy - jak rozwojowe jest stanowisko bussines analyst? MOze sie ktos z IT wypowiedziec?
W logistyce to jest tak, ze jak wszystko dziala i tabelki zielone to nikt nic nie pyta, ale jak cos nie dziala, to jest raczej mocny stres i szukanie winnych. Aby sie rozwijac, to musze brac odpowiedzialnosc za prace jakiegos zespolu na magazynie - a wiaodmo jak jest z motywacja pracownikow ktorzy w kazdym innym magazynie zarobia tyle samo. Praca mogla by byc rozwojowa, ale raczej ciezko z elastycznoscia(praca zdalna itd)
Jak to wyglada z drugiej strony?
ktos? cos?

Tak jeszcze tylko dodam, ze lubie burdel i zmiany w logistyce, jakies naprawianie popsutych procesow tez mnie bawi - martwi mnie tylko mozliwosc pracy zdalnej -> to cos na czym mocno mi zalezy.

Osobistość1piorunów

@Bystrygrzes Pracuję w IT i analitycy biznesowi to w mojej opinii mają bardzo przerąbane w projektach. Mnóstwo kontaktu z klientem, przekładanie niezbyt jasnych wymagań/potrzeb na bardzo precyzyjnie zdefiniowane funkcjonalności. Bycie proxy pomiędzy klientem a zespołem programistów. Jak coś nie działa albo jest nie jasne to analityk jest pierwszą osobą do której ludzie dzwonią z pytaniami i problemami. Ogólnie praca dla ludzi którzy lubią dużo kontaktu z innymi ludźmi, rozwiązywanie niekończących się problemów, tworzenie dokumentacji itd. Dodatkowo dobry analityk w IT musi moim zdaniem przynajmniej trochę ogarniać jak działają systemy informatyczne żeby być w stanie tworzyć dobra dokumentację i oceniać co jest realne do zrobienia - pracowałem z takimi nie-technicznymi i to była katorga.

Z drugiej strony analitycy koszą bardzo dobry hajs a omija ich ten cały wyścig za nowymi technologiami. Jak dla mnie jedna z bezpieczniejszych gałęzi w IT biorąc pod uwagę galopujący rozwój AI.

Czyli jeśli lubisz rozwiązywanie problemów i kontakt z ludźmi to możesz zarobić na tym całkiem dobre pieniądze. Jeśli masz okazję wdrożyć się w rolę w firmie produktowej którą dobrze znasz, na pewno będzie Ci łatwiej zacząć.

Osobistość0piorunów

@lipa13

tów. Jak coś nie działa albo jest nie jasne to analityk jest pierwszą osobą do której ludzie dzwonią z pytaniami i problemami. Ogólnie praca dla ludzi którzy lubią duż

MIalem tam jakas szkole zwiazana z IT - ale jak to w szkole, wiecej myslalem o glupotach niz o nauce. Ale podejrzewam, ze wlasnie troche doswiadczenia z programowania z tamtych czasow + do tej pory poznalem kilka programow logistycznych sprawia, ze w miare "latwo" lapie problemy jakie moze napotkac programista.
------------
Wlasnie dobry hajs to nie jest to na czym mi tak super zalezy - wiadomo warto miec zawsze wiecej, ale powiedzmy, ze jestem zadowolony z tego co juz osiagnalem. Starcza mi na hipoteke, mam na urlop 2x w roku, mam motocykl, auto-> przydalo by sie nowe, ale w sumie przywiazuje sie do rzeczy, wiec zawsze smutno mi cos sprzedawac...
-----------
Bardziej zastanawiam sie wlasnie nad elastycznoscia pracy, praca zdalna(moze sie zdarzyc tak, ze bede potrzebowalem wiecej czasu spedzac w domu oraz, ze bede jedyna osoba pracujaca) no i przyszloscia takiego stanowiska

Osobistość0piorunów

@Bystrygrzes Zdalna jak najbardziej - licz się jednak z tym, że czasami analitycy jeżdżą po klientach żeby gadać z użytkownikami i zbierać od nich bezpośrednio wymagania, opinie, pomysły itd. Ale to pewnie zależy od firmy.

Przyszłościowa moim zdaniem jest bardzo - w dobie AI coraz mniej potrzeba ludzi klepiących kod a coraz więcej tych, którzy potrafią stworzyć porządną dokumentację.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Hydepark

7piorunów

Ech, to znowu ja. Taki trochę bezczynny tydzien mam bo mi w domu kaloryfery zakładają a jak dobrze pojdzie to i elektrykę zaczna rozkładać (trzymajcie za to kciuki Tomeczkowie) i ja tak stojam cały dzień czy nie trzeba robotnikom kawy zrobic, mopa podac, scierki poszukac, jakaś ważną decyzje inwestorska podjąć. Na dodatek do tego trzeba cieeeęzko walczyc żeby nie zasnąć bo klade się jak zwykle czyli późno a wstawac trzeba o 6. Więc na telefonie mi troche czas upływa. I mam tu takie nie zwiazane z sytuacją remontowa pytanie do społeczności. Chrześnicą mojego męża ma 18 i rodzice jakis obiad wyprawiaja dla najblizszych i chrzestnych i ile to sie teraz na taką okazję daje. Bo nie mam pojęcia. Ktoś sie orientuje?

Fanatyk2piorunów

Daje się tyle na ile cię stać i uważasz za słuszne, a nie jakieś "co łaska nie mniej niż". Chrześniakowi odpaliłem kilka stówek bo młodzi zawsze mają pilne wydatki, plus jakieś pierdoły rzeczowe i srebrną jednouncjówkę żeby zaczął też coś odkładać na boku ale nie przewalać wszystko.

Pokaż więcej komentarzy (4)