Jakiś czas temu zauważyłem, że ubywa płynu chłodzącego i trzeba czasem dolać Borygo (wiadomo, po Borygo się nie rzygo).
Dzisiaj natomiast najpierw zauważyłem, że ogrzewanie nie działa (pizgało o 5 rano), a potem temperatura silnika dobiła do maksa (co się nigdy nie zdążyło).
Zatrzymałem się, pod autem na wysokości środkowego tunelu, ciut przed miejscem, gdzie jest lewarek od biegów, spód auta był cały upierdolony cieczą.
Na szczęście blisko był cpn i dolałem trzy litry Borygo
Mam swoją hipotezę co to może być, ale słucham państwa.
Pacjentka to Meganka, ale to raczej bez znaczenia.
#samochody #mechanikasamochodowa