W momencie, kiedy #ai zaczęła wchodzić pod strzechy, wieszczono, że na początku zabierze pracę ludziom z IT - głównie programistom.
Na razie okazało się to przesadą, ale zauwazyłem, że AI skutecznie odbiera pracę innej grupie ludzi, o której nie jest tak głośno.
Mówię tutaj o ludziach, którzy występują w reklamach. Nie chodzi o jakieś znane persony, ale o panią Jadzię, która reklamuje środek na sranie albo sklep z tapetami.
Obejrzałem kilka bloków reklamowych i coraz więcej reklam ma znaczek "AI". Reklam z "żywymi" ludźmi. Bo taniej, może i szybciej, i spokojnie można generować całe serie reklam z tymi samymi postaciami, jeśli jest taka potrzeba, bez zapraszania ich do studia, żeby nakręcić kolejną debilną scenkę.
Pierwsze były reklamy srodków na płonący korzeń, ale teraz nawet parki rozrywki sięgnęły po AI. Widocznie to działa, marketingowcy pewnie zauważyli, że ich grupy docelowe nie zwracają uwagi na to, że cudowny suplement reklamują osoby, które nie istnieją.
#marketing #reklama #technologia #telewizja #aislop