Dowcip o Tusku usłyszałem dzisiaj i choć w sumie i tak na niego głosuję z braku laku, to nawet prawdziwy z tym jego obiecywaniem xd
Widzę, że chyba popularny, bo w necie znalazłem od razu.
Przyjeżdża Donald Tusk z wizytą na wieś, spotyka się z sołtysem i pyta:
– Macie tu jakieś problemy? Mówcie śmiało, przyjechałem z Warszawy, to od ręki wszystko załatwię!
Sołtys drapie się po głowie i odpowiada:
– Panie premierze, no są dwa główne problemy. Pierwszy to taki, że wybudowali nam piękny, nowoczesny ośrodek zdrowia, ale nie mamy w nim ani jednego lekarza i nikt nie może nas leczyć...
Słysząc to, Tusk natychmiast wyciąga z kieszeni nowoczesnego smartfona, wybiera numer, rozmawia energicznie przez dwie minuty, po czym chowa telefon, uśmiecha się szeroko i mówi do sołtysa:
– Załatwione! Rozmawiałem z Ministrem Zdrowia. Od jutra rana melduje się u was dwóch świetnych lekarzy specjalistów. A teraz mówcie szybko, jaki jest ten drugi problem?
Na to sołtys patrzy na niego ze zdziwieniem i odpowiada:
– No właśnie ten drugi problem polega na tym, że u nas na całej wsi nie ma w ogóle zasięgu
#heheszkipolityczne #polityka #suchar