Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Najnowsze wpisy

gość

Typ wpisu

Autorytet

w Hydepark

2piorunów

Podczas montażu schodów musiałem zamontować tzw. harfę czyli czyli kilkanaście rurek w uchwytach od stopni do sufitu. Rurki fi20, uchwyty to kawałek rurki fi25 z dziurkami na małe śrubki dociskowe nazywane robaczkami czy tam perełkami na klucz hex 2mm.

Problem był taki że uchwyty przyszły czarne a miały być białe więc po przemalowaniu dwie warstwy farby proszkowej zalały miejsca w śrubkach na klucz. Wiedziałem że będzie ciężko to zamówiłem sobie wcześniej zestaw kluczy z wery bo podobno dobra firma a ja jestem wychowany na topexach i nie ufałem moim kluczom.

Pierwsze 3 śrubki obrobiły stary klucz z zestawu na okrągło to wziąłem nowy zestaw i o ja pierdziele.

To jest zrobione z mithrilu i adamantium. Klucz obskoczył ponad 200 śrubek, jak nie chciał wejść bo farba to można go było wepchnąć na siłę i obrócić, nie zrobiło to na nim żadnego wrażenia.

Biorąc pod uwagę różnicę w cenie a różnicę w jakości to narzędzia z marketu są opłacalne tylko kiedy używasz ich raz na rok.

Fanatyk0piorunów

@L4RU55O A jak śrubki? Bo szczerze, do rzeczy, które będę jeszcze kiedyś odkręcał (szczególnie przyrdzewiałych śrub w samochodzie), wolę mieć śrubokręt i klucz z mniej twardego od śrub gównolitu, który się uszkodzi zamiast "obkręcić" śrubkę, tak, że potem muszę ją rozwiercać.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

5piorunów

Bad news! Wróbel w złym stanie. Wyciągnąłem go z pudełka wieczorem i był bardzo bardzo słaby. Wyciągnął zaciśnięte nogi do tyłu i leżał na brzuchu tylko ruszając glowką..... Ała. No to pomyślałem mam 2 opcje. Jedna opcja olać wróbla, a opcja 2 pojechać do lecznicy weterynaryjnej. Ok okazało się że była babeczka od ptaków.... Spojrzała na niego i już wiedziała że ptak jest w złym stanie. Była na mnie zła i opieprzyla mnie za to troszke no i miała rację. Niepotrzebnie dałem młodej tak małego ptaszka do zabawy. D⁎⁎a zbita. Podali mu zastrzyk z witaminami i sterydami.... I powiedzieli może przeżyje a może nie... No i nie wiem, położyłem go na termosie i zostawiłem tak. Będę widział jutro rano czy będzie żył.

Wizyta w lecznicy kosztowała 330 zł - ała. A papuga kosztowała 50zl od chodowcy... Także ten niezły deal. Jutro dam znać czy będzie pogrzeb czy jednak papug przeżyje.

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

Link on Github --> https://github.com/Nieuport/news-and-links/blob/gh-pages/docs/2026.08.22.md

Vulnerability and malware checks in uv - https://astral.sh/blog/uv-audit

Managing the cyber risk of agentic AI - https://www.ncsc.gov.uk/blogs/managing-the-cyber-risk-of-agentic-ai

Reading an offline ntds.dit with one binary - https://zaferbalkan.com/ditjson/

I found a KVM guest-to-host heap corruption bug and someone else got there first - https://blog.himanshuanand.com/2026/08/i-found-a-kvm-guest-to-host-heap-corruption-bug-and-someone-else-got-there-first/

SakDriver: Reversing a Kernel Driver Rootkit - https://0xsec.gitbook.io/0xsec/malware-analysis/sakdriver-reversing-a-kernel-driver-rootkit

Fanatyk

w Dyskusje

6piorunów

Macie jakiś pomysł jak się tego pozbyć lub stłumić. Praca nie wchodzi w grę. Bo pracuję nawet na kacu.

Ziomek żeby przestać robił sobie zabieg(wszywka) żeby nie pić przez rok. Już 3 raz sobie ten zabieg robi. Ja też tak muszę? Bo jestem przegrany w innych oczach.

To jest tak rozjebany system że nie wiem co napisać co dobre co złe.

J⁎⁎ać po mnie .

ps

Myślałem o słoneczniku nie pomaga.

Fenomen1piorunów

@Alawar słuchaj! I zapisz sobie tę widomość, bo jutro zapomnisz, a musisz ją odtworzyć, aby zrozumieć co trzeba zrobić, aby przestać pić na samym początku. Przestać pić jutro. Od razu. Bez zastanawiania. Bez oszukiwania siebie. Bez wymówek. Musisz być głodny, żeby zrozumieć, że źle robisz. Nie rób tak zwanego "klina" jutro. Wytrzynaj. Będzie boleć. Nie wychodź z domu, jeśli możesz. Walcz...

Osobistość0piorunów

@Eber większość alkusów potrafi w dzień, potrafi w tydzień, nieraz i dwa, po których mówi sobie, że "zobacz, 14 dni nie piłem, nie mam problemu" i idzie w długą 😉 Oczyszczenie głowy to przynajmniej rok. To długa i przewlekła walka, aby jedyne co osiągnąć, to trzeźwość umysłu, którą można zatopić jednorazowym wyskokiem i kolejnym ciągiem, zaprzepaszczającym cały trud.

Dlatego właśnie osoby bez nałogu nie zrozumieją. Alkoholizm to nie kac. To nie klin. Alkoholizm to ciągłe "zdrowienie" i gdy już poczujesz się dobrze, bo się podleczyłeś, to pierwsza myśl w głowie "co by tu dzisiaj".

Działanie tego jest dziwne i nieintuicyjne. A prawdziwa walka to wcale nie jest kac, to nie jest przerwanie ciągu. To się zdarza każdemu. Prawdziwym wyzwaniem jest o tym chociaż na chwilę zapomnieć. Dopiero jak przeżyjesz dzień, w którym ani razu nie wpadła myśl o alko, a półki w sklepie z piwem omijasz tak naturalnie jak te z psim żarciem, bo nie masz psa - to pierwsza oznaka, że coś się zmieniło. Pojedyncze stopy nie robią absolutnie nic, bo zdecydowana większość alkoholików żyje od ciągu do ciągu. Więc potrafią przestać. Nieraz samo życie czy zdrowie wymusi. Pozostaje pytanie tylko na jak długo i z czasem te okresy są coraz krótsze. Są oczywiście też alkoholicy codzienni, czy wieczorowi, ale ci bardzo szybko lądują na aucie, bo nie są w stanie funkcjonować na dłuższą metę. Upomną się najprędzej finanse 😉

Gruba ryba0piorunów

@Eber Przecież facet napisał że jest alkusem funkcjonującym, z pracą - więc pewnie chla wieczorami i leci bez klinów (poza weekendami)....

@npnptcn "alkoholizm to ciągłe zdrowienie"

W mojej opinii alkoholizm to ciągłe użeranie z potrzebą wypicia czegokolwiek. Ciągła walka. Gdy słyszysz syk otwieranego piwa - myślisz jakby było miło mieć je w gardle, gdy widzisz nawalonego nieporadnego ziomka, choć to wbrew naturze - zazdrościsz mu.

Bo alkohol kojarzy się z odcięciem od rzeczywistości. Której nienawidzimy bo czujemy się w niej niezrozumieni i bezsprawczy. I to nie mija po dwóch miesiącach, ani po pół roku. Roku nie przetrwałem, ale jestem pewny, że i tak zawsze będę alkoholikiem.

Osobistość0piorunów

@Heheszki tu akurat różnie ludzie mają. Mi osobiście nigdy picie się dobrze nie kojarzyło, ani przed niczym w niego nie uciekałem. Po prostu się uzależniłem, bo to przyjemny stan. Dopiero powroty do rzeczywistości bolą. Niemniej nie zdarzyło mi się zazdrościć nawalonemu. Sam fakt bycia nabitym nigdy mnie nie pociągał, bardziej rausz. Więc długo się trzymało rausz, tylko dawki rosły, aż do utraty pozornej kontroli.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Autorytet

w Dyskusje

5piorunów

Jak złapie to przegryze tego pchlarza, co sobie smakołyki obok skrzynki z bezpiecznikami schował

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Heheszki

8piorunów

Osobistość4piorunów

@Deykun oryginał był z jakąś tapetą, czy tam farbą do przedpokoju. To jest podróba z generatora.

I to było zabawniejsze, bo jak ci zostanie 3/4 tapety, to możesz sobie w d⁎⁎ę wsadzić. A do wódki nikt problemów by nie miał, spożytkuje się w ten czy inny sposób. Dlatego mniej bawi :stuck_out_tongue_winking_eye:

Gruba ryba

w HOBBY

7piorunów

ALE to je mastne!

Prost!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Mapy

8piorunów

Osobistość0piorunów

@razALgul zabawne, bo u nas chyba nie było na to żadnego słowa, a blisko. Chyba najczęściej były szabry, ale też nie wiem czy to nie było własne słowotwórstwo.

Bo w sumie poza dzieciństwem nie kojarzę żeby ktokolwiek potrzebował używać słowa na to. Niemniej i wtedy, nie było jakiegoś zbiorczego pojęcia. Pomimo, że w sumie pół wakacji jedyne co się robiło, to objadało sady po graniu w piłkę.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Dyskusje

1piorunów

Organizatorzy Poznańskiej Imprezy Wolnego Oprogramowania zaczęli publikować nagrania z wystąpień na YouTube'ie i Kontrabandzie Play, a my z kolei przygotowaliśmy już napisy do dwóch pierwszych udostępnionych filmów. Standardowo – jak znajdziecie jakiś błąd, dajcie nam o tym znać, poprawimy.

GURU

w Hydepark

18piorunów

Co za po⁎⁎⁎⁎na akcja dzisiaj.
Otworzyli u nas na wsi, sieciówkę „najlepszej smażalni rybek w UK”
Mała sieć, nie wiem czy mają 10 lokali w UK ale w Whitby, ich lokal zyskał miano kultowego.
Pomyślałem, pójdę i sprawdzę jak robią frytki, bo zrobić dobrze frytki to też trzeba umieć.
Podszedłem, patrzę, pusto. Git, powinno być szybko.
Podchodzę do okienka, „chciałbym frytki” mówię.-wykolczykowana na twarzy dziewczyna mi mówi, to do okienka obok proszę.
Podchodzę do pieńka obok i… podchodzi ta sama dziewczyna i pyta „ w czym mogę pomoc?”
(W tym momencie, poczułem się jak w filmie Bareji albo innym cyrku Monthy Pythona.)
- yyy.. no frytki. Znaczy się macie french fries(te cieńkie frytki jak z McDonald’s) ?
Tak ale tylko w pomieszczeniu obok, gdzie jest restauracja (ja podszedłem do okienka „na wynos”)
-ok, to poproszę zwykłe chips(frytki siekiera ciosane) z serem.
Jak z serem to zapraszamy do restauracji obok.

Nosz k⁎⁎wa, posypać serem gorące frytki to nie jest filozofia. Dwa rodzaje frytek to chyba też nie jest coś, co wymaga mega intelektu, żeby nie pojebać zamówienia.

Machnąłem ręką i poszedłem do konkurencji.
Ja jebe.

https://maps.app.goo.gl/S78xAQ4jp1YU2mNr8?g_st=ic

Lider1piorunów

@Taxidriver te frytki wyglądają jak mrożonka z selgrosu. Ja je ulepszam wkładając na kilkanaście minut do rozgrzanego piekarnika

Pokaż więcej komentarzy (14)

Inspirator

w Hydepark

5piorunów

118 815 305 - 250 = 118 815 055

Byłbym zapomniał. Poszedł klinek dzisiaj w porze śniadania. 🙂

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość0piorunów

Tak, niestety to prawda. Osiągnięcie

Manat nabiału (1,5 kg)*

zostało odblokowane.

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Pokaż więcej komentarzy (6)