Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Najnowsze wpisy

gość

Typ wpisu

Inspirator

w Hydepark

2piorunów

Widziałem kiedyś na innej platformie serię porównań cen zakupów do siły nabywczej pieniądza, może ktoś też jest teraz za granicą i możemy jakieś zestawienie zrobić, w ramach ciekawostki raczej zakupy za około 107zł w szwecji

GURU

w Hydepark

0piorunów
Ile razy słyszeliście: „Spokojnie, wykroisz robaka i reszta jest dobra”?

No właśnie… niekoniecznie.

Bardzo rozsądnie wypowiedział się na ten temat Ján Červenka, przewodniczący Słowackiego Towarzystwa Mykologicznego przy Słowackiej Akademii Nauk. I cieszę się, że taki głos wybrzmiewa, bo sam od dawna powtarzam: owocników wyraźnie zasiedlonych przez larwy owadów nie powinniśmy przeznaczać do spożycia.

Po pierwsze – uporządkujmy język. To, co potocznie nazywamy „robakami”, to najczęściej larwy owadów, m.in. muchówek i chrząszczy.

I paradoksalnie… sama larwa nie jest tutaj największym problemem.

Larwa żerując, drąży korytarze, mechanicznie uszkadza tkankę owocnika i pozostawia w niej produkty przemiany materii oraz inne zanieczyszczenia. Naruszona tkanka traci swoją naturalną strukturę i staje się znacznie lepszym środowiskiem dla rozwoju bakterii, drożdży i innych mikroorganizmów. Rozpoczynają się procesy degradacji, których gołym okiem możemy jeszcze nie zauważyć.

Innymi słowy: widoczna dziurka jest tylko tym, co widzimy. Problem może być znacznie większy niż sam korytarz larwy.

Dlatego wykrojenie fragmentu trzonu nie daje nam pewności, że pozostała część owocnika zachowała odpowiednią jakość mikrobiologiczną. Szczególnie że grzyby, ze względu na dużą zawartość wody i delikatną strukturę, należą do surowców bardzo nietrwałych.

I jeszcze jedno: gotowanie czy smażenie nie powinno być sposobem na „ratowanie” surowca, który już wykazuje oznaki daleko posuniętego uszkodzenia czy rozkładu.

Grzyby,

S: https://www.facebook.com/GrzybyaZdrowie

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

Sorrki że taki przeskok od wydruku do prawie-gotowej atrapy xdd

Przed Państwem, Replika Katany Cymbergaj 2137. Wycięta ze stalowego dwuteownika.

Krzywa jak diabli. Piękna jak succub.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Wiadomości Polska

5piorunów

Ojciec zawiadomił policję o narkotykach, które należały do jego synów, synowie go podkablowali o nielegalną broń

Wymiana oskarżeń w jednej z miejscowości w gminie Czernichów niedaleko Krakowa. Ojciec zawiadomił policję o narkotykach, które - jak twierdził - należały do jego synów. Bracia natomiast ujawnili, że ojciec posiada nielegalną broń palną. Finalnie wszyscy zostali zatrzymani (tl;dr

GURU

w Wiadomości Świat

1piorunów

Chiny wpompowują ponad 45 mld euro w państwowe banki i ubezpieczycieli wobec spowolnienia wzrostu

Chińskie ministerstwo finansów koordynuje zastrzyk 360 mld juanów (46,1 mld euro) do ośmiu państwowych banków i ubezpieczycieli, by wzmocnić bilanse nadwyrężone słabym kredytowaniem, niskimi stopami i wsparciem rynku akcji. Pekin sięgnął do portfela. Chińskie ministerstwo finansów

Gruba ryba

w Terra incognita

1piorunów

Bardzo pilny student prawa zostaje nakłoniony przez swoją siostrę do wizyty u lekarza, ten przepisuje mu środek, który ma mu pomóc odrobinkę się "wyluzować". W aptece otrzymuje coś, co ostatecznie zmieni go w... No, to wszystko, co mogę zdradzić, bo może ktoś będzie chętny sobie przeczytać to dość krótkie opowiadanie. A piszę tutaj o "White powder", tekście napisanym przez Arthura Machena.

Nie jest to na pewno najwyższych lotów dzieło, ale mimo wszystko chęć poznania zagadki popchnęła mnie do przeczytania całości. Trzeba przyznać, że wyjaśnienie na końcu opowiadania(szczególnie to, jak substancja znalazła się w aptece), no cóż, było dość głupiutkie. Ogólnie to najsłabsze z trzech przeczytanych opowiadań Machena(1. Biały lud, 2. Wielki bóg Pan). Kuniec, ewidentnie nie lubimy się z tym Panem, jego twórczość mnie nie kręci i więcej nie zamierzam raczej do niego powracać(chyba że poleci jeszcze jakaś polecajka od Pana Lovecrafta).

A tutaj link do powyższego opowiadanka:

https://gutenberg.net.au/ebooks06/0606981h.html