George_StarkGruba ryba
0piorunówZ cyklu inspiracji muzycznych.
Być może wpadłem w nastrój melancholii albo innej (bez)nadziei, ponieważ nasłuchałem się utworów pana Boba Dylana, a być może włączyłem sobie utwory pana Boba Dylana, ponieważ ogarnął mnie nastrój melancholii albo innej (bez)nadziei – dla mnie samego nie jest to do końca jasne. W każdym razie słuchałem sobie ostatnio tych utworów pana Boba Dylana w wersjach spolszczonych, wykonywanych przez pana Filipa Łobodzińskiego wraz z całym powołanym przez niego zespołem Dylan.pl i próbowałem coś do tego napisać. Może o Dylanie, może w duchu Dylna – nie umiałem się zdecydować, no ale jakoś mi nie szło. Jednym słowem: beznadzieja.
I niemal zacząłem już z tej (bez)nadziei gorzko łkać, kiedy to niespodziewanie z pomocą przyszedł mi pewien Australijczyk – u nich, wiadomo, dużo słońca, to i witaminy D im w związku z tym im nie brakuje. Australijczyk, który mi dopomógł nazywa się Nick Cave i to właśnie on nagrał kiedyś taki oto optymistyczny utwór (który, swoją drogą, również doczekał się swojej polskiej wersji, zresztą niejedynej).
No i tak to właśnie jest – kiedy nic nie przychodzi do głowy i nie wiadomo co napisać, a złośliwie nie zjawia się nawet żadna mucha, to wtedy najlepiej jest ukraść czyjś pomysł i ładnie to nazwać reinterpretacją. Przedstawiam więc Państwu moją reinterpretację tekstu pana Nicka Cave’a:
*
Płaczliwa pieśń
Ojcze, powiedz czemu dzieci płaczą,
czemu z oczu strumień łez im leci?
Ojcze, wszak nie zasłużyły na to,
ten płacz dzieciom twarze szpeci.
Dzieci płaczą nad tym, co się z nimi stanie,
opłakują swój dorosły, przyszły los.
Płaczą nad tym, jak się kiedyś skrzywdzą same,
płaczą nad tym, co im kiedyś zrobi ktoś.
Ojcze, toć łez im nie starczy przecież,
by płakać nad tym, co życie przyniesie,
choćby płakały ich całe chóry!
Lecz świat nie zmieni swojej natury,
dlatego po wieki będzie się nieść
nad własnym losem płaczliwa pieśń.
*






























