Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gorące

gość

Typ wpisu

Lider

w Hydepark

155piorunów

Inspirator7piorunów
Osobistość1piorunów

@festiwal_otwartego_parasola Mam wrażenie, że cała narracja o elektrowniach wiatrowych została źle sprzedana. Miałem wrażenie, że to jest sprzedawane jako produkt rodem z baśni, a to jest po prostu jedno z rozwiązań mających wady i zalety.

Ogólnie wokół tego powstało wokół tego dużo https://en.wikipedia.org/wiki/Fear,_uncertainty,_and_doubt

I głównie ta tępa część konserwy, bo tak Czarnka należy nazwać, trywializuje to zagadnienie, tak samo nie jestem przekonany do drugiej strony polityki, która wszystkiego nam nie powiedziała.

I teraz szkoda mi Pana Wiecha, bo on wyręcza klasę polityczną i tłumaczy za nich. Ha tfu na polityków.

Fear, uncertainty, and doubtFear, uncertainty, and doubt (FUD) is a manipulative propaganda tactic used in technology sales, marketing, public relations, politics, polling, and cults. FUD is generally a strategy to influence perception by disseminating negative and dubious or false information and is a manifestation of the appeal to fear. Origin The phrase "fear, uncertainty, and doubt" was used in the 1920s. A similar phrase "fear, uncertainty, and disinformation" is also used. By 1975, "FUD" was appearing in contexts of marketing, sales, and in public relations: One of the messages dealt with is FUD—the fear, uncertainty and doubt on the part of customer and sales person alike that stifles the approach and greeting. FUD was used with its common current technology-related meaning by Gene Amdahl in 1975, after he left...Wikipedia
Pokaż więcej komentarzy (36)

Gruba ryba

w Hydepark

86piorunów

Lider15piorunów

chlop 60 lat do aresztu xD bo spierdoli? rolas niech odpowiada z wolnej stopy, po cholere go jeszcze karmic w areszcie i uniemozliwiac mu uprawy roli

Gruba ryba5piorunów

Temat chodliwy, to od razu skurwiały sąd przyklepał areszt, mimo że to c⁎⁎ja zmieni. Ale jak ostatnio złapali najebanego typa z kilkoma dożywotnimi zakazami, to puścili wolno, bo nic takiego się nie stało.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fenomen

w Hydepark

96piorunów

Z cyklu "było i dobrze, że minęło" - przypomniała mi się historia z dawnych lat. Opowiem o jednym z większych rozczarowań młodego Spleena.

W klasie maturalnej, jeździłem na korepetycje przed egzaminem na studia. Zajęcia były tak zaplanowane, że ojciec mnie musiał podwozić ze szkoły - abym zdążył. Czasami nie mógł przyjechać, więc wtedy brałem taxi. Wyczaiłem, że jedna z korporacji taksówkarskich, ma program lojalnościowy i można zbierać pieczątki. Za 10 lub 20 przejazdów (już nie pamiętam) można było dostać... uwaga... telefon komórkowy za 1zł! (oczywiście w abonamencie).

Komórki to była świeża sprawa, nie wszyscy je mieli, a każdy ich pożądał - więc sukcesywnie zbierałem sobie te pieczątki, aż w końcu pewnego dnia ostemplowano mi ostatnie pole na karteczce. Byłem podekscytowany, bo wiedziałem, że to jest ten dzień, w którym dołączę do elitarnego grona posiadaczy komórki!

Wypatrzyłem na plakacie, że najtańszy abonament mieścił się w granicach tolerancji moich starych, więc ubłagałem, abyśmy poszli do salonu Era GSM, gdzie wymienię sobie te uzbierane pieczątki na wymarzony telefon.

Wchodzimy, kładę kartkę na ladzie i mówię od razu jaki model chcę. Gość patrzy, konsultuje z kimś tam obok i mówi, że spoko, ale za te pieczątki, to telefon będzie za 1zł, ale w najwyższym abonamencie, który wychodził chyba z 250zł miesięcznie. WTF? Ile w takim razie będzie ten piękny Ericsson kosztował w najtańszym abonamencie? Nie pamiętam dokładnie, ale jakieś tam 300 czy 400zł. Cholera, no to trzeba będzie dozbierać trochę kasy.

Odkładałem miesiącami, a gdy już miałem taką sumkę, poszliśmy ponownie do salonu, tym razem wiedziałem, że ten telefon musi być mój. Sprzedawca oznajmił - że cena taka i taka, abonament tyle i tyle i wszystko się zgadza, tylko jeszcze AKTYWACJA NUMERU - która kosztuje 400zł! Nosz kur... myślałem, że tam rzucę w nich krzesłem.

Minęło jeszcze więcej czasu i w końcu kupiłem upragnionego Ericssona T28S, aczkolwiek jakoś mi jego posiadanie już nie smakowało tak bardzo, bo słodką rozkosz przyćmiewał posmak goryczy związany z całą procedurą i kosztami związanymi z jego pozyskaniem.

Fanatyk0piorunów

@Spleen w tym czasie wystarczyło wziąć simplusa na kartę i kupić sam telefon i mieć wywalone na abonamenty i inne aktywacje.

Miałem ten telefon - z dodatkową klawiaturą do pisania smsów

Gruba ryba1piorunów

Ehh k⁎⁎wa. Pierwsza komórkę miałem w 2006 kupiona za dwa miesiące pracy wakacyjnej i stary mi po dwóch miesiącach za⁎⁎⁎al bo wróciłem pijany i uznał że mi skonfiskuje

Pokaż więcej komentarzy (19)

Mistrz

w Kuchnia Azjatycka

77piorunów

Komuś może boczku z koreańskiego grilla? Zachęcam, ja już nie daję rady


Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Motocykle

82piorunów

I wyruszyłem z Sewilli wczesnym rankiem, by jeszcze we w miare normalnych temperaturach dotrzeć do Lizbony. Portugalia powitała mnie szokiem kulturowym. Lewy pas na autostradach działa jak w Polsce - albo zapierdalando 180, albo masz BMW na d⁎⁎ie. Albo Lambo. Albo Bugatti. Ewentualnie Bentleya. W dodatku trzy razy próbowano mnie zabić ładując się z lewego pasa prosto w mnie - raz baba, drugi raz typ prowadzący ożywioną wideorozmowę, trzeci raz stary dziad. I pewnie żadne z nich nigdy się nie dowie, co odwaliło.

Lizbona ładna, byłem tu kilka lat temu, ale wczoraj pozwiedzałem trochę inne rejony. Ogromne wrażenie robi masa mostów, wiaduktów i innych tego typu obiektów. Drogi są strasznie zakręcone, a widoki ciągle odciągają wzrok. Z tego powodu niechcący przejechałem dwa razy za dużo przez Most 25 kwietnia, który w dodatku jest płatny na wjeździe do miasta. Ale warto, bo most okazały.

Dziś już tylko 26 stopni, więc można z przyjemnością zjechać z autostrad, co wykorzystałem na odwiedzenie Cabo Da Roca - najbardziej wysuniętego na zachód punktu kontynentalnej Europy. Na miejscu oczywiście masa motocykli, ale sami Portugalczycy. No i skoro dalej na zachód się nie da, to od teraz oficjalnie jestem w drodze powrotnej.

Jadę do Porto. Chciałbym już ominąć dziś autostrady, ale na razie Portugalia okazuje się dość kiepska do podróżowania krajówkami - tu jest strasznie gęsto, praktycznie nie ma przerw między miejscowościami, więc tłukę się w wężykach z samochodami i czasem nawet w korkach. Jak się nic nie zmieni, to jednak za jakieś 100 km wskakuję na autostradę.

Autorytet6piorunów

Lecę do Porto (first time) w nadchodzącym tygodniu, daj znac jak klimat 😆

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Hydepark

86piorunów

Ciągle się boje, że wejdzie taki jutuber bo mojej ulubionej knajpy i da im miała.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fanatyk

w Dyskusje

76piorunów

Ech, miała być leniwa niedziela, a przyjechał kombajn i o. Kiedyś zrobię wam post, jak ludzie chcą wykorzystać czyjąś słabość, by się dorabiać. To tak odnośnie do kombajnu i żniw. A tymczasem memik

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

108piorunów

Dajcie pioruna może ktoś z okolic podjedzie uratować.

Lokalizacja: 50,42646° N, 19,30464° E

20 minut od

Niestety drzewa w pobliżu za słabe i wyciągarka nie dała rady. Nawet nie chodzi o terenówkę bo wystarczy osobówką.

Wkleiliśmy się w błoto na

Inspirator11piorunów

Na Facebooku są jakieś grupy offroadowe od takich sytuacji. Na przykład WKLEJKA4X4 (są też grupy WKLEJKA4x4 dla poszczególnych województw). Myślałem, że wszyscy offroadowcy tam siedzą. Tam są ludzie, którzy tylko czekają aż ktoś się zakopie i kilkadziesiąt km pojadą wyciągać kogoś, żeby tylko mieć wymówkę na offroad.

Dowiedziałem się o tej grupie z filmiku MotoBiedy o KRAZie:

https://youtu.be/ETaLjIPCN5o?si=PCfemSemCgH5xoRp&t=2085

ErrorFacebook
Pokaż więcej komentarzy (46)

Gruba ryba

w Hydepark

54piorunów

Trasa Transfogaraska zaliczona. Trochę się trzeba nakręcić, ale rozumiem już dlaczego tak ciągną tam tłumy. Lacul Bâlea to trochę jak nasze Morskie Oko, ale dostępne samochodem/autokarem więc zero wysiłku. Oczywiście na trasie pełno jest też motocyklistów, zakręty wydają się idealne do dynamicznej jazdy, natomiast ruch jest na tyle duży, że ciągle wyprzedzają na trzeciego - trzeba mieć oczy dookoła głowy.
Zdjęcia robione Dji Mini 3 - o dziwo nie ma tam żadnej strefy, więc można latać do woli.
Na ostatnim zdjęciu Sybin, w którym stacjonuję.

Pokaż więcej komentarzy (6)