Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gorące

gość

Typ wpisu

Gruba ryba

w Memy

112piorunów

Autorytet24piorunów

Ja pamiętam, jak była kampania billboardowa, do której wytypowano lubianych i znanych. I nagle przestali być lubiani, bo Grażynki miały już nasr_ne we łbie dezinformacją 🤮

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Dyskusje

121piorunów

UOKiK wszedł do BIKu w ramach sprawdzenia obniżania oceny kredytowej, jeśli sprawdziłeś sobie oferty. Bardzo dobry ruch, rychło k⁎⁎wa w czas... Denerwowało to, że nie można porównać ofert, bo rzecz jasna o REALNYCH warunkach dowiadujesz się dopiero jak cię podliczą i "co też możemy Panu zaoferować". Co nie ma rzecz jasna nic wspólnego z ofertą pierwotną, jeśli nie jesteś... no nie wiem, lekarzem. To pewnie w dupkę cmokną, żeby dać parę baniek. Ewentualnie górnikiem, bo też masz pewność, że cię nie zwolnią, a nawet jeśli, to 200k odprawy minimum i zatrudnienie w spółce pokrewnej.

Niemniej ja nie o tym, bo miałem fajną sytuację niedawno.

Otóż potrzebowałem wziąć w leasing kolejne auto i wziąć kredyt firmowy, bo sezon na ówczesny moment - za kilka miesięcy, a ja inwestuję. Miałem kontuzję, to trochę popracowałem, sporo materiału poszło, skończyło się miejsce magazynowe. Więc chcę inwestować, rozbudować magazyn i wziąć materiału. W teorii mogę brać ile chcę z opóźnioną płatnością, ale nie lubię korzystać z wyrobionych kontaktów dopóki faktycznie nie muszę. Traktuję jako ostateczność. Nie chcę też wydawać własnej kasy, chcę to sfinansować szybkim kredytem, który spłacę cały dosłownie 4 miesiące później.

I tu pojawia się fakt, że mój j⁎⁎⁎ny własny bank - który widzi obroty, w którym mam inne kredyty które w zasadzie już spłaciłem i nadpłacam rach ciach, zostały grosze, widzi stan konta, zarówno mój prywatny, jak i firmowy - nie tylko odmawia mi kredytu, ale nawet nie pozwala złożyć wniosku.

Jaki powód? Bo w ciągu ostatniego roku było zajęcie komornicze.

Czy było? Owszem, było. Czy słuszne? Raczej tak. Niemniej czy obniżyło moją zdolność finansową? No k⁎⁎wa nie xd

Otóż zajęcie było z ZUSu, na kwotę 120zł. Stosunkowo szybko działają, listu z wezwaniem do zapłaty nie odebrałem, awizo w skrzynce było, ale go nie zauważyłem, bo zmokło i się zrolowało na dole. Ogólnie raptem miesiąc z hakiem i ściągnęli z konta. Fakt, mogłem się logować na stronę zusu, ale jakoś mi to nie przyszło do głowy, żeby prewencyjnie cokolwiek tam sprawdzać. 120zł, z konta na którym leżało wówczas kilkaset tysi i obecnie również tyle jest. Powodem do zablokowania możliwości ubiegania się o kredyt xd I to nie tylko online, bo w placówce babie to samo wyskoczyło.

Więc zawinąłem manatki. Wziąłem kredyt w innym banku, który o takowym zajęciu pojęcia nie miał. Zamknąłem konto prywatne i przeniosłem firmowe, zostawiając jedynie na obsługę kredytu parę złotych.

Obecnie owy stary bank (a c⁎⁎j tam, ing), wydzwania i pyta, co się stało, że taki dobry klient odszedł. Jak tłumaczę, że przez "zajęcie egzekucyjne", to jest nagle, że "aaano w takim przypadku to nic się nie da, takie procedury, kto miał jakiekolwiek zajęcie jest z definicji niewypłacalny". Kisnę w opór xD Wiadomo, moje niedopatrzenie i za dużo zajęcia się innymi sprawami, ale mówienie o tym byłoby śmieszne nawet jakby to było 50 tysięcy, bo firma nie działa od wczoraj, a i moje prywatne konto też nie :grinning: A błąd z kwotą wynikał z błędu księgowości, bo oczywiście zus jest teraz podatkiem dodatkowym 9% pitu od dochodów i to miesięcznych xd Niemniej jak dałem papiery firmowe u konkurencji, to wyskoczyli z ofertą na kilka milionów od ręki. No nie, tyle to nie chcę, ale dobrze wiedzieć :grinning:

Banki w tym kraju są k⁎⁎wa naszymi panami.

PS dodam tylko, że gadałem o tym z innymi i nawet nie wiedziałem, więc poszedłem za radą i wpłaciłem 10k do zusu, żeby mieć bezpieczną nadpłatę i się nie srać. Niech sobie sami odliczają. Dzięki zus, jesteś piękny. Swoją drogą dodam, że kiedyś zus ściągał hajs najwcześniej po roku, nieraz wręcz chciał pomagać w spłacie, albo oferował jakieś raty. Wiem, bo prowadziłem nierentowną działalność za łebka :grinning: Od pisu tak przyspieszyli procesy, że rach ciach, jak ze skarbówki. 2 dni nie ma wpłaty - jechać z k⁎⁎wą.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Lider

w Hydepark

171piorunów

Inspirator11piorunów
Osobistość3piorunów

@festiwal_otwartego_parasola Mam wrażenie, że cała narracja o elektrowniach wiatrowych została źle sprzedana. Miałem wrażenie, że to jest sprzedawane jako produkt rodem z baśni, a to jest po prostu jedno z rozwiązań mających wady i zalety.

Ogólnie wokół tego powstało wokół tego dużo https://en.wikipedia.org/wiki/Fear,_uncertainty,_and_doubt

I głównie ta tępa część konserwy, bo tak Czarnka należy nazwać, trywializuje to zagadnienie, tak samo nie jestem przekonany do drugiej strony polityki, która wszystkiego nam nie powiedziała.

I teraz szkoda mi Pana Wiecha, bo on wyręcza klasę polityczną i tłumaczy za nich. Ha tfu na polityków.

Fear, uncertainty, and doubtFear, uncertainty, and doubt (FUD) is a manipulative propaganda tactic used in technology sales, marketing, public relations, politics, polling, and cults. FUD is generally a strategy to influence perception by disseminating negative and dubious or false information and is a manifestation of the appeal to fear. Origin The phrase "fear, uncertainty, and doubt" was used in the 1920s. A similar phrase "fear, uncertainty, and disinformation" is also used. By 1975, "FUD" was appearing in contexts of marketing, sales, and in public relations: One of the messages dealt with is FUD—the fear, uncertainty and doubt on the part of customer and sales person alike that stifles the approach and greeting. FUD was used with its common current technology-related meaning by Gene Amdahl in 1975, after he left...Wikipedia
Pokaż więcej komentarzy (38)

Gruba ryba

w Hydepark

127piorunów

Gruba ryba6piorunów

@wonsz kontekst: Przebieg zdarzenia: 60-letni rolnik wsiadł w ciągnik marki Ursus z podpiętym pługiem i celowo zaorał około 200 metrów świeżo położonego asfaltu. Przed dalszą dewastacją drogi powstrzymali go pracownicy budowy, którzy zablokowali mu przejazd maszynami budowlanymi.
Motywacja: Mężczyzna twierdził, że droga jest jego własnością, a prowadzony przez miasto remont jest nielegalny. Władze miasta i Zarząd Dróg Miejskich (ZDM) w Gliwicach błyskawicznie zdementowały te doniesienia, podkreślając – na podstawie ksiąg wieczystych i pomiarów geodezyjnych – że droga w całości należy do gminy.
Straty i konsekwencje: Zniszczeniu uległa nie tylko warstwa ścieralna asfaltu, ale również podbudowa drogi. Wstępne straty oszacowano na około 400 tysięcy złotych.
Działania służb: Rolnik w chwili zatrzymania był trzeźwy, jednak jego ciągnik nie posiadał obowiązkowego ubezpieczenia OC. Mężczyzna usłyszał zarzut zniszczenia mienia o znacznej wartości, za co grozi mu kara od 1 do 10 lat pozbawienia wolności. Prokuratura skierowała do sądu wniosek o jego tymczasowe aresztowanie na 3 miesiące. Urzędnicy dodali również, że to nie pierwszy raz, kiedy mężczyzna dopuścił się aktu wandalizmu wobec mienia publicznego.

Pokaż więcej komentarzy (31)

Gruba ryba

w Hydepark

70piorunów


Problemem w nadmorskich miejscowościach są mewy które potrafią wyrwać jedzenie z rąk nieuważnego smakosza. Problem do tego stopnia istotny że wszędzie wiszą kartki z ostrzezeniami, a sprzedawcy informują o latających bandytach.
W jednym ze sklepików przy promenadzie znaleźliśmy item który wywołał u mnie zdrowe parskniecie.
Ruda stwierdziła że bluza jest klimatyczna, item lepszy niż ciupaga z napisem "Sopot" więc nabyła takową, oczywiście 3 rozmiary za dużą.
Ps: za karmienie mew w Niemczech, w większości miast są kary. W niektórych miejscach sięgające tysięcy euro.

GURU1piorunów

Wielokrotnie o tym słyszałem z Niemiec, a nie pamiętam bym słyszał o jakimkolwiek przypadku w Polsce.

Może to polskie mewy, fruwający odpowiednik polskich złodziei samochodów.

Fuhr Westerplatte! Fuhr Warschau! 😛

Pokaż więcej komentarzy (22)

Mistrz

w Kuchnia Azjatycka

112piorunów

Komuś może boczku z koreańskiego grilla? Zachęcam, ja już nie daję rady


Autorytet1piorunów

I ten lejek \ dziubek na tłuszcz! biłem się w pierś, że będę miał taki grill w domu z odsysaczem powietrza nad blatem ja w Korei

Pokaż więcej komentarzy (21)

Lider

w Hydepark

58piorunów

puenta w sprawie rolnika, który rozjebał drogę

Gruba ryba43piorunów

no bo dopóki nie wyjeżdża na drogi publiczne to nie potrzebuje, ale żeby zaorać drogę publiczną to trzeba wyjechać na drogę publiczną to już nie podumał XD

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fenomen

w Hydepark

116piorunów

Z cyklu "było i dobrze, że minęło" - przypomniała mi się historia z dawnych lat. Opowiem o jednym z większych rozczarowań młodego Spleena.

W klasie maturalnej, jeździłem na korepetycje przed egzaminem na studia. Zajęcia były tak zaplanowane, że ojciec mnie musiał podwozić ze szkoły - abym zdążył. Czasami nie mógł przyjechać, więc wtedy brałem taxi. Wyczaiłem, że jedna z korporacji taksówkarskich, ma program lojalnościowy i można zbierać pieczątki. Za 10 lub 20 przejazdów (już nie pamiętam) można było dostać... uwaga... telefon komórkowy za 1zł! (oczywiście w abonamencie).

Komórki to była świeża sprawa, nie wszyscy je mieli, a każdy ich pożądał - więc sukcesywnie zbierałem sobie te pieczątki, aż w końcu pewnego dnia ostemplowano mi ostatnie pole na karteczce. Byłem podekscytowany, bo wiedziałem, że to jest ten dzień, w którym dołączę do elitarnego grona posiadaczy komórki!

Wypatrzyłem na plakacie, że najtańszy abonament mieścił się w granicach tolerancji moich starych, więc ubłagałem, abyśmy poszli do salonu Era GSM, gdzie wymienię sobie te uzbierane pieczątki na wymarzony telefon.

Wchodzimy, kładę kartkę na ladzie i mówię od razu jaki model chcę. Gość patrzy, konsultuje z kimś tam obok i mówi, że spoko, ale za te pieczątki, to telefon będzie za 1zł, ale w najwyższym abonamencie, który wychodził chyba z 250zł miesięcznie. WTF? Ile w takim razie będzie ten piękny Ericsson kosztował w najtańszym abonamencie? Nie pamiętam dokładnie, ale jakieś tam 300 czy 400zł. Cholera, no to trzeba będzie dozbierać trochę kasy.

Odkładałem miesiącami, a gdy już miałem taką sumkę, poszliśmy ponownie do salonu, tym razem wiedziałem, że ten telefon musi być mój. Sprzedawca oznajmił - że cena taka i taka, abonament tyle i tyle i wszystko się zgadza, tylko jeszcze AKTYWACJA NUMERU - która kosztuje 400zł! Nosz kur... myślałem, że tam rzucę w nich krzesłem.

Minęło jeszcze więcej czasu i w końcu kupiłem upragnionego Ericssona T28S, aczkolwiek jakoś mi jego posiadanie już nie smakowało tak bardzo, bo słodką rozkosz przyćmiewał posmak goryczy związany z całą procedurą i kosztami związanymi z jego pozyskaniem.

Fanatyk0piorunów

@Spleen w tym czasie wystarczyło wziąć simplusa na kartę i kupić sam telefon i mieć wywalone na abonamenty i inne aktywacje.

Miałem ten telefon - z dodatkową klawiaturą do pisania smsów

Gruba ryba2piorunów

Ehh k⁎⁎wa. Pierwsza komórkę miałem w 2006 kupiona za dwa miesiące pracy wakacyjnej i stary mi po dwóch miesiącach za⁎⁎⁎al bo wróciłem pijany i uznał że mi skonfiskuje

Pokaż więcej komentarzy (24)

Fenomen

w Hydepark

47piorunów

Kolega @boogie pięknie oznajmił razem z życzeniami moje zażonwyjście, więc mi nie pozostaje nic innego, jak za życzenia i śmieszki pięknie podziękować i oświadczyć, że dokonało się.

Ślub na trawniku, wesele w wielu kwestiach budżetowe, bez DJa (automatyczne miksowanie playlist w Spotify robi robotę), ale również bez żadnych problemów w trakcie oraz z doceniającą luz całej organizacji ekipą gości.

Buty oczywiście niedostatecznie rozchodzone.

(trochę)

Pokaż więcej komentarzy (28)

Specjalista

w Dyskusje

56piorunów

Miliony dla powodzian dostali mąż i sąsiedzi polityczki KO. Za wodę, po której nie ma śladu

4,5 mln zł pomocy powodziowej z agencji kontrolowanej przez samorząd województwa trafiło do trzech firm z jednej wsi. Jedna należy do męża wiceprezeski instytucji rozdzielającej wsparcie, druga do ich sąsiada, trzecia do właściciela lokalnej telewizji współpracującej z samorządem.

Gruba ryba

w Dyskusje

89piorunów

Pokaż więcej komentarzy (6)