MrGerwantGruba ryba
91piorunów
@MrGerwant nie bez powodu takiego pytania tam nie było. otworz oczy, wlacz myslenie
MrGerwantGruba ryba
91piorunów
@MrGerwant nie bez powodu takiego pytania tam nie było. otworz oczy, wlacz myslenie
festiwal_otwartego_parasolaLider
171piorunów
Nie mogłam odczytać legendy na screenshocie, więc musiałam poszukać oryginału. Przesyłam dla tych z podobnym problemem
https://x.com/jakubwiech/status/2086159752875196890
Jakub Wiech (@jakubwiech) on XPostawmy sprawę jasno: to źródła odnawialne ratowały nam skórę podczas fali upałów. W mijającym tygodniu dzięki transformacji energetycznej uniknęliśmy powtórki z sierpnia 2015 r., czyli ograniczania dostaw energii dla odbiorców. Dzięki - przede wszystkim - fotowoltaiceTwitter@festiwal_otwartego_parasola Mam wrażenie, że cała narracja o elektrowniach wiatrowych została źle sprzedana. Miałem wrażenie, że to jest sprzedawane jako produkt rodem z baśni, a to jest po prostu jedno z rozwiązań mających wady i zalety.
Ogólnie wokół tego powstało wokół tego dużo https://en.wikipedia.org/wiki/Fear,_uncertainty,_and_doubt
I głównie ta tępa część konserwy, bo tak Czarnka należy nazwać, trywializuje to zagadnienie, tak samo nie jestem przekonany do drugiej strony polityki, która wszystkiego nam nie powiedziała.
I teraz szkoda mi Pana Wiecha, bo on wyręcza klasę polityczną i tłumaczy za nich. Ha tfu na polityków.
Fear, uncertainty, and doubtFear, uncertainty, and doubt (FUD) is a manipulative propaganda tactic used in technology sales, marketing, public relations, politics, polling, and cults. FUD is generally a strategy to influence perception by disseminating negative and dubious or false information and is a manifestation of the appeal to fear. Origin The phrase "fear, uncertainty, and doubt" was used in the 1920s. A similar phrase "fear, uncertainty, and disinformation" is also used. By 1975, "FUD" was appearing in contexts of marketing, sales, and in public relations: One of the messages dealt with is FUD—the fear, uncertainty and doubt on the part of customer and sales person alike that stifles the approach and greeting. FUD was used with its common current technology-related meaning by Gene Amdahl in 1975, after he left...WikipedianpnptcnOsobistość
116piorunówUOKiK wszedł do BIKu w ramach sprawdzenia obniżania oceny kredytowej, jeśli sprawdziłeś sobie oferty. Bardzo dobry ruch, rychło k⁎⁎wa w czas... Denerwowało to, że nie można porównać ofert, bo rzecz jasna o REALNYCH warunkach dowiadujesz się dopiero jak cię podliczą i "co też możemy Panu zaoferować". Co nie ma rzecz jasna nic wspólnego z ofertą pierwotną, jeśli nie jesteś... no nie wiem, lekarzem. To pewnie w dupkę cmokną, żeby dać parę baniek. Ewentualnie górnikiem, bo też masz pewność, że cię nie zwolnią, a nawet jeśli, to 200k odprawy minimum i zatrudnienie w spółce pokrewnej.
Niemniej ja nie o tym, bo miałem fajną sytuację niedawno.
Otóż potrzebowałem wziąć w leasing kolejne auto i wziąć kredyt firmowy, bo sezon na ówczesny moment - za kilka miesięcy, a ja inwestuję. Miałem kontuzję, to trochę popracowałem, sporo materiału poszło, skończyło się miejsce magazynowe. Więc chcę inwestować, rozbudować magazyn i wziąć materiału. W teorii mogę brać ile chcę z opóźnioną płatnością, ale nie lubię korzystać z wyrobionych kontaktów dopóki faktycznie nie muszę. Traktuję jako ostateczność. Nie chcę też wydawać własnej kasy, chcę to sfinansować szybkim kredytem, który spłacę cały dosłownie 4 miesiące później.
I tu pojawia się fakt, że mój j⁎⁎⁎ny własny bank - który widzi obroty, w którym mam inne kredyty które w zasadzie już spłaciłem i nadpłacam rach ciach, zostały grosze, widzi stan konta, zarówno mój prywatny, jak i firmowy - nie tylko odmawia mi kredytu, ale nawet nie pozwala złożyć wniosku.
Jaki powód? Bo w ciągu ostatniego roku było zajęcie komornicze.
Czy było? Owszem, było. Czy słuszne? Raczej tak. Niemniej czy obniżyło moją zdolność finansową? No k⁎⁎wa nie xd
Otóż zajęcie było z ZUSu, na kwotę 120zł. Stosunkowo szybko działają, listu z wezwaniem do zapłaty nie odebrałem, awizo w skrzynce było, ale go nie zauważyłem, bo zmokło i się zrolowało na dole. Ogólnie raptem miesiąc z hakiem i ściągnęli z konta. Fakt, mogłem się logować na stronę zusu, ale jakoś mi to nie przyszło do głowy, żeby prewencyjnie cokolwiek tam sprawdzać. 120zł, z konta na którym leżało wówczas kilkaset tysi i obecnie również tyle jest. Powodem do zablokowania możliwości ubiegania się o kredyt xd I to nie tylko online, bo w placówce babie to samo wyskoczyło.
Więc zawinąłem manatki. Wziąłem kredyt w innym banku, który o takowym zajęciu pojęcia nie miał. Zamknąłem konto prywatne i przeniosłem firmowe, zostawiając jedynie na obsługę kredytu parę złotych.
Obecnie owy stary bank (a c⁎⁎j tam, ing), wydzwania i pyta, co się stało, że taki dobry klient odszedł. Jak tłumaczę, że przez "zajęcie egzekucyjne", to jest nagle, że "aaano w takim przypadku to nic się nie da, takie procedury, kto miał jakiekolwiek zajęcie jest z definicji niewypłacalny". Kisnę w opór xD Wiadomo, moje niedopatrzenie i za dużo zajęcia się innymi sprawami, ale mówienie o tym byłoby śmieszne nawet jakby to było 50 tysięcy, bo firma nie działa od wczoraj, a i moje prywatne konto też nie :grinning: A błąd z kwotą wynikał z błędu księgowości, bo oczywiście zus jest teraz podatkiem dodatkowym 9% pitu od dochodów i to miesięcznych xd Niemniej jak dałem papiery firmowe u konkurencji, to wyskoczyli z ofertą na kilka milionów od ręki. No nie, tyle to nie chcę, ale dobrze wiedzieć :grinning:
Banki w tym kraju są k⁎⁎wa naszymi panami.
PS dodam tylko, że gadałem o tym z innymi i nawet nie wiedziałem, więc poszedłem za radą i wpłaciłem 10k do zusu, żeby mieć bezpieczną nadpłatę i się nie srać. Niech sobie sami odliczają. Dzięki zus, jesteś piękny. Swoją drogą dodam, że kiedyś zus ściągał hajs najwcześniej po roku, nieraz wręcz chciał pomagać w spłacie, albo oferował jakieś raty. Wiem, bo prowadziłem nierentowną działalność za łebka :grinning: Od pisu tak przyspieszyli procesy, że rach ciach, jak ze skarbówki. 2 dni nie ma wpłaty - jechać z k⁎⁎wą.
Jak tak piszecie tutaj to mam wrazenie, ze to PKO BP.
Ing j⁎⁎ac prądem
wonszGruba ryba
127piorunów
@wonsz a kto z obecnych na zdjęciu podskoczył władzy?
Mam tylko nadzieję, że zaraz nie dowiemy się że to była jednak jego działka.
aerthevistGURU
88piorunów
RACOFanatyk
143piorunów
@RACO kurła opie xDD
@RACO Ale to jest dobre xD
bojowonastawionaowcaMistrz
111piorunówKomuś może boczku z koreańskiego grilla? Zachęcam, ja już nie daję rady

@bojowonastawionaowca weź se chleba. Bez chleba się nie najesz
O Ty siurku rybi ;]
FisheryGruba ryba
68piorunów#morze #plaza #jedzzhejto
Problemem w nadmorskich miejscowościach są mewy które potrafią wyrwać jedzenie z rąk nieuważnego smakosza. Problem do tego stopnia istotny że wszędzie wiszą kartki z ostrzezeniami, a sprzedawcy informują o latających bandytach.
W jednym ze sklepików przy promenadzie znaleźliśmy item który wywołał u mnie zdrowe parskniecie.
Ruda stwierdziła że bluza jest klimatyczna, item lepszy niż ciupaga z napisem "Sopot" więc nabyła takową, oczywiście 3 rozmiary za dużą.
Ps: za karmienie mew w Niemczech, w większości miast są kary. W niektórych miejscach sięgające tysięcy euro.

Wykonanie 10/10. Środkowy wygląda jakby wypatrzył nowy cel i jesteś nim Ty!
Wielokrotnie o tym słyszałem z Niemiec, a nie pamiętam bym słyszał o jakimkolwiek przypadku w Polsce.
Może to polskie mewy, fruwający odpowiednik polskich złodziei samochodów.
Fuhr Westerplatte! Fuhr Warschau! 😛
Kaligula_MinusFanatyk
106piorunówEch, miała być leniwa niedziela, a przyjechał kombajn i o. Kiedyś zrobię wam post, jak ludzie chcą wykorzystać czyjąś słabość, by się dorabiać. To tak odnośnie do kombajnu i żniw. A tymczasem memik #memy #heheszki

@Kaligula_Minus niech zgadnę: za niedzielę podwójna stawka, a w tygodniu to on może pod koniec sierpnia przyjechać, a w międzyczasie straszy ulewami?
mannorothLider
66piorunów
@mannoroth dawaj anegdotkę 😁
SpleenFenomen
116piorunówZ cyklu "było i dobrze, że minęło" - przypomniała mi się historia z dawnych lat. Opowiem o jednym z większych rozczarowań młodego Spleena.
W klasie maturalnej, jeździłem na korepetycje przed egzaminem na studia. Zajęcia były tak zaplanowane, że ojciec mnie musiał podwozić ze szkoły - abym zdążył. Czasami nie mógł przyjechać, więc wtedy brałem taxi. Wyczaiłem, że jedna z korporacji taksówkarskich, ma program lojalnościowy i można zbierać pieczątki. Za 10 lub 20 przejazdów (już nie pamiętam) można było dostać... uwaga... telefon komórkowy za 1zł! (oczywiście w abonamencie).
Komórki to była świeża sprawa, nie wszyscy je mieli, a każdy ich pożądał - więc sukcesywnie zbierałem sobie te pieczątki, aż w końcu pewnego dnia ostemplowano mi ostatnie pole na karteczce. Byłem podekscytowany, bo wiedziałem, że to jest ten dzień, w którym dołączę do elitarnego grona posiadaczy komórki!
Wypatrzyłem na plakacie, że najtańszy abonament mieścił się w granicach tolerancji moich starych, więc ubłagałem, abyśmy poszli do salonu Era GSM, gdzie wymienię sobie te uzbierane pieczątki na wymarzony telefon.
Wchodzimy, kładę kartkę na ladzie i mówię od razu jaki model chcę. Gość patrzy, konsultuje z kimś tam obok i mówi, że spoko, ale za te pieczątki, to telefon będzie za 1zł, ale w najwyższym abonamencie, który wychodził chyba z 250zł miesięcznie. WTF? Ile w takim razie będzie ten piękny Ericsson kosztował w najtańszym abonamencie? Nie pamiętam dokładnie, ale jakieś tam 300 czy 400zł. Cholera, no to trzeba będzie dozbierać trochę kasy.
Odkładałem miesiącami, a gdy już miałem taką sumkę, poszliśmy ponownie do salonu, tym razem wiedziałem, że ten telefon musi być mój. Sprzedawca oznajmił - że cena taka i taka, abonament tyle i tyle i wszystko się zgadza, tylko jeszcze AKTYWACJA NUMERU - która kosztuje 400zł! Nosz kur... myślałem, że tam rzucę w nich krzesłem.
Minęło jeszcze więcej czasu i w końcu kupiłem upragnionego Ericssona T28S, aczkolwiek jakoś mi jego posiadanie już nie smakowało tak bardzo, bo słodką rozkosz przyćmiewał posmak goryczy związany z całą procedurą i kosztami związanymi z jego pozyskaniem.

@Spleen w tym czasie wystarczyło wziąć simplusa na kartę i kupić sam telefon i mieć wywalone na abonamenty i inne aktywacje.
Miałem ten telefon - z dodatkową klawiaturą do pisania smsów
Ehh k⁎⁎wa. Pierwsza komórkę miałem w 2006 kupiona za dwa miesiące pracy wakacyjnej i stary mi po dwóch miesiącach za⁎⁎⁎al bo wróciłem pijany i uznał że mi skonfiskuje
RedCrescentGruba ryba
96piorunów#rosja #wojna #zbrodnie #historia #nkwd

209poAutorytet
62piorunów
Trochę się zmienia a trochę nie. Na Ukrainie drony doprowadziły do wojny w stylu 1 wojny światowej
wielbuontGruba ryba
131piorunów
@wielbuont przeciwko komu?
hehehe
ShagwestGruba ryba
98piorunówI wyruszyłem z Sewilli wczesnym rankiem, by jeszcze we w miare normalnych temperaturach dotrzeć do Lizbony. Portugalia powitała mnie szokiem kulturowym. Lewy pas na autostradach działa jak w Polsce - albo zapierdalando 180, albo masz BMW na d⁎⁎ie. Albo Lambo. Albo Bugatti. Ewentualnie Bentleya. W dodatku trzy razy próbowano mnie zabić ładując się z lewego pasa prosto w mnie - raz baba, drugi raz typ prowadzący ożywioną wideorozmowę, trzeci raz stary dziad. I pewnie żadne z nich nigdy się nie dowie, co odwaliło.
Lizbona ładna, byłem tu kilka lat temu, ale wczoraj pozwiedzałem trochę inne rejony. Ogromne wrażenie robi masa mostów, wiaduktów i innych tego typu obiektów. Drogi są strasznie zakręcone, a widoki ciągle odciągają wzrok. Z tego powodu niechcący przejechałem dwa razy za dużo przez Most 25 kwietnia, który w dodatku jest płatny na wjeździe do miasta. Ale warto, bo most okazały.
Dziś już tylko 26 stopni, więc można z przyjemnością zjechać z autostrad, co wykorzystałem na odwiedzenie Cabo Da Roca - najbardziej wysuniętego na zachód punktu kontynentalnej Europy. Na miejscu oczywiście masa motocykli, ale sami Portugalczycy. No i skoro dalej na zachód się nie da, to od teraz oficjalnie jestem w drodze powrotnej.
Jadę do Porto. Chciałbym już ominąć dziś autostrady, ale na razie Portugalia okazuje się dość kiepska do podróżowania krajówkami - tu jest strasznie gęsto, praktycznie nie ma przerw między miejscowościami, więc tłukę się w wężykach z samochodami i czasem nawet w korkach. Jak się nic nie zmieni, to jednak za jakieś 100 km wskakuję na autostradę.

Lecę do Porto (first time) w nadchodzącym tygodniu, daj znac jak klimat 😆
@Shagwest o, mam fotkę z tego samego miejsca w Lizbonie. Ale porto znacznie lepsze
KrolPolskiSpecjalista
52piorunów4,5 mln zł pomocy powodziowej z agencji kontrolowanej przez samorząd województwa trafiło do trzech firm z jednej wsi. Jedna należy do męża wiceprezeski instytucji rozdzielającej wsparcie, druga do ich sąsiada, trzecia do właściciela lokalnej telewizji współpracującej z samorządem.

nietzscheGruba ryba
84piorunów
@nietzsche ciekawe czy go atakują, bo jest tak dosadne podsumowanie, że katole mogą odpowiedzieć tylko atakiem
@nietzsche Mnie ten pomnik kojarzy się z jakąś gigantyczną tarantulą z horrorów science-fiction:
wonszGruba ryba
60piorunów
kopytakoniaGruba ryba
155piorunówIQ 200
#gkskatowice #heheszki

@kopytakonia "uposledzony jak kibol" ¯\\(ツ)/¯
PiechurGruba ryba
109piorunówNie chcę zapeszyć, ale chyba się tym razem uda :crossed_fingers:
#piechurnatrasie :mountain:

@Piechur Prawdopodobnie bym się zesrał, gdybym musiał tu wejść
Zazdro i pozdro!