Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Góry

Kategoria: Lifestyle

Społeczność dla ludzi chcących dzielić się swoimi trasami, zdjęciami i przemyśleniami dotyczącymi gór i wędrówek po górach.

  • 56 członków
  • 442 wpisy

Kompan

w Góry

10piorunów

Czołem,

jako niespodziewany nominat wrzucam kolejną zagadkę z cyklu

Pytanie: skąd jest zrobione to zdjęcie i jakie szczyty są na pierwszym planie?

Łatwe, trudne? Nie wiem. Łatwe chyba. Ale w razie czego będą podpowiedzi :)

Zasady zabawy są we wcześniejszych wpisach na tagu. W skrócie - zgadujesz, wygrywasz, wrzucasz swoją zagadkę.

Mam nadzieję, że uda się rozruszać tę serię, bo pomysł jest zacny, a na ładne górskie widoczki zawsze miło popatrzeć :)

Kompan1piorunów

Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś wygram, to wrzucę coś trudniejszego ;)

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Góry

74piorunów

Siema,

:hiking_boot: wraca do nadawania po urlopie.

---------

Szczyty: Grześ, Rakoń, Wołowiec, Ostrý Roháč, Plačlivé, Hrubá Kopa, Baníkov (Tatry)

Data: 9 sierpnia 2026 (niedziela)

Staty: 25.3km, 13h30, 1.980m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Drugie podejście do Baníkova przez Rohacze po nieudanej zeszłorocznej próbie - tym razem zakończone sukcesem.

Informacje praktyczne:

* Auto można zostawić na parkingu przy Chacie Zverovka.

* Przed takimi wyprawami dobrze odpowiednio napakować się węglowodanami i pamiętać o częstym spożywaniu małych posiłków w trakcie, zanim poczuje się głód, żeby się nie spompować. 3l wody wystarczyło mi na styk przy słonecznej pogodzie.

* Krem z filtrem to nieoceniony przyjaciel pozwalający uniknąć bolesnych poparzeń. Twarz, uszy, kark, ramiona i nogi - nie oszczędzać niczego.

* Począwszy od Ostrego Rohacza do Banówki trasa bywa mocno eksponowana, szlak prowadzi krawędzią skał, łańcuchy są długie i nie zawsze pomocne. Przez dużą część drogi obok oryginalnie poprowadzonego szlaku idzie alternatywna ścieżka dla osób nie lubiących mocnych wrażeń, jednak nie uchroni ona przed wszystkimi przeszkodami - warto mieć to na uwadze przy wyborze tej trasy.

* Mi przydały się rękawice do wspinaczki, bo często chwytałem się skał, a są dość szorstkie i ostre.

Co było fajne:

* Praktycznie do Jamnickiej Przełęczy szlak był pusty i poza kilkoma kozicami nie spotkaliśmy nikogo. Wraz z upływem czasu ludzi trochę przybywało, ale i tak było ich nieporównywalnie mniej niż po polskiej stronie i szło się sprawnie.

* Bardzo podobała mi się droga na Grzesia (poza asfaltowym odcinkiem), a także późniejsza trasa przez Rohacze aż do przełęczy Banikovskiej. Byłem już bardziej przyzwyczajony do ekspozycji, więc szedłem bez spiny. Wrażenie zrobił na mnie jednak ponownie ten fragment przed Baníkovem, który jest według mnie bardziej ekscytujący niż łańcuchy na Ostrym Rohaczu - szlak prowadzi praktycznie przy samej krawędzi, bez łańcuchów, po prawej stronie otwiera się przepaść, robi to wrażenie.

* Pogoda nie mogłaby być lepsza.

Co było mniej fajne:

* Schodzenie z przełęczy Banikovskiej: najpierw po sypkich, drobnych kamykach, potem po dużych i nierównych kamieniach, w końcu asfaltem. Dłużyło się to niemiłosiernie i było nieprzyjemne dla kolan.

* Asfaltowe odcinki: najpierw tutaj w drodze na Grzesia, potem tutaj przy powrocie do Chaty Zverovki. Łącznie ok. 8 km, czyli jakieś 33% całej trasy.

Świetna, widowiskowa, ale też wymagająca i pobudzająca wyobraźnię trasa. Koleżanka powiedziała mi, że zmęczyła ją dużo bardziej niż nasza poprzednia wyprawa na Świnicę przez Murowaniec i Zawrat - zarówno fizycznie i psychicznie. Myślę, że warto się przejść, ale zdecydowanie jest to dla osób kondycyjnie dobrze przygotowanych i mających już jakieś obycie z ekspozycją i łańcuchami.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Góry

26piorunów

Znowu ja. Jeśli zainteresowanie nie wzrośnie to ja się wypisuję. 😉 Zatem coś prostego: co to za kałuże tam w dole?

Hejto zabawa!

Zgadujemy miejsce w Tatrach

Zasady. Nie, nie są sztywne ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

1 Wklejam zdjęcie (najlepiej własnego autorstwa, warunkowo dopuszcza się zdjęcia z sieci), można domalować strzałkę lub coś oznaczyć,

2 Wskazujemy co jest tematem zagadki: szczyt, jezioro, przełęcz, dolina, żleb, schronisko itp,

3 Postujący zagadkę wskazuje osobę która jako pierwsza udzieli prawidłowej odpowiedzi,

4 Wskazana osoba tworzy kolejną zagadkę...

5 Chyba że ta nie ma ochoty, wtedy o tym wspomina -> zagadkę tworzy po raz drugi ostatni zagadko dawca lub ten wskaże inną osobę (o ile było więcej prawidłowych odpowiedzi) lub kogoś innego :smiley:

6 Na stworzenie zagadki mamy 72h, jeśli czas minie, patrz punkt 4.

7 Można podpowiadać :smiley:

8 Jeśli nikt nie zgadnie pomimo podpowiedzi, autor niezgadniętej zagadki stworzy nową prostszą. Chyba że nie ma ochoty, patrz punkt 5.

9 Każda zagadka tagowana

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Góry

18piorunów

Siema,

Rodzinny wypad w Gorce. Zapraszam na :hiking_boot:

---------

Miejsce: Dolina Potoku Turbacz (Gorce)

Data: 26 lipca 2026 (niedziela)

Staty: 6.5km, 3h20, 320m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Krótka, rodzinna wycieczka, która dla większości zakończyła się już na polanie Oberówka. Niestety, babcia, która jeszcze 2 lata temu weszła na Babią Górę, bardzo posunęła się na zdrowiu i te pół kilometra było już dla niej dużym wyzwaniem. Dzieciaki też wolały zostać, więc resztę trasy robiłem biegiem.

Informacje praktyczne:

* Płatny parking znajduje się tutaj - mimo dużych rozmiarów, w sezonie, w godzinach południowych, ciężko znaleźć na nim miejsce.

* Wejście do Gorczańskiego Parku Narodowego jest płatne. Punkt sprzedaży biletów jest tutaj, można zakupić je również internetowo.

Co było fajne:

* Na odcinku szlaku idącego nad Oberówką natknęliśmy się na duży okaz Siedzunia Sosnowego (trzecie zdjęcie), a w znajdujących się obok polany oczkach wodnych dla płazów widzieliśmy kilka zaskrońców.

* Bardzo podobał mi się ten fragment prowadzący do Szałasiska - wąska, klimatyczna leśna ścieżka.

Co było mniej fajne:

* Wszystko było fajne.

Trasa jest w porządku jeśli chodzi o spokojne przejście jej z dzieciakami, choć nie była aż tak atrakcyjna, jak ją zapamiętałem z zimowego, nocnego wypadu. Ogólnie te odcinki pokrywające się z czerwonym szlakiem spacerowym bardziej pasowałyby mi na rower, ale to już moje osobiste odczucia.

GURU1piorunów

Fajnie, nigdy na niego nie trafiłem. Często kupuję azjatycką wersję bo uwielbiam do chińskiego.

Patrzę na miniaturkę "ej on miał 2 dzieciaki a tu 3 widzę". A to żona. 😛

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Góry

110piorunów

Nie chcę zapeszyć, ale chyba się tym razem uda :crossed_fingers:

:mountain:

Pokaż więcej komentarzy (9)

Koneser

w Góry

7piorunów

Część, macie pomysł na 1-dniową pętlę po ? Coś w stylu Kuźnice, Zawrat, Kasprowy, Kuźnice? Ale inną? Żeby zahaczyć o coś wyższego, raczej bez orlej. No i nie rysy, bo chyba są jeszcze bardziej zajebane niż Tatry.

Może być z opcją dojazdu busem, żeby zamknąć pętlę.

Fanatyk4piorunów

@zakar Kuźnice - Nosal - Dolina gąsienicowa - karb - Kościelec - Zielona Dolina Gąsienicowa, zejście albo na Kuźnice inaczej niż wchodziłeś (boczań/Dolina Jaworzynki) albo na Kasprowy i też Kuźnice

Fanatyk4piorunów

A z klasyki Zachodnich: Kościeliską na Ornak i Starorobociański a powrót przez Trzydniowianski i tfu! Chochołowską?

Zobacz szczegóły trasy Kiry – Siwa Polana, 10:10 h (23.4 km):

https://mapa-turystyczna.pl/route?q=49.2754740,19.8689320;49.2296770,19.8599050;49.2321490,19.8364180;49.2050030,19.8332920;49.2011230,19.8298970;49.1995480,19.8198340;49.2056380,19.8075450;49.2187260,19.8040790;49.2397510,19.8060920;49.2766580,19.8313870&utm_source=android_app&utm_medium=share&utm_campaign=share_route

Trasa: Kiry – Siwa PolanaCzas przejścia: 10:10 h, dystans: 23.4 km, GOT: 41 pkt., suma podejść: 1667 m, suma zejść: 1673 m, przez: Dolina Kościeliska, szlak do Mylnej Jaskini, Schronisko PTTK na Hali Ornak, Starorobociański Wierch, Trzydniowiański Wierchmapa-turystyczna.pl
Fanatyk1piorunów

@zakar to jakbyś się czasem wybrał i będziesz miał siłę to zejdź z Trzydniowianskiego czerwonym pod schronisko i zjedz sobie rowerem przez Chochołowską. Ten do polany Trzydniówka idzie żlebem który nie na darmo nazywa się Kulawiec.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Góry

41piorunów

Noo dziś bardzo intensywnie, Rohackie stawy zaliczone. 💪 Młode górskie kozice miały dwa lekkie kryzysy ale mocno parły do przodu, jestem z nich strasznie dumny. Podejście dosyć wymagające ale widoki wynagradzały wszystko, no a na 11km nastąpiła pełna regeneracja kozic i ostatnie 2km był pełen bieg z górki na pazurki, w samochodzie jeszcze mieli siły śpiewać piosenki i się bić...:face_with_peeking_eye: Na szlaku praktycznie brak ludzi, pusto i przyjemnie. :smiley:

Fanatyk1piorunów

Szliście od strony wodospadu do góry czy koło Tatliakowej Chaty? Podejście pod wodospad to szacunek dla kozic bo jest trochę pod górę.

Fanatyk1piorunów

@Ravm od strony wodospadu ale czy ja wiem czy gorzej? Dzięki temu mogliśmy się zatrzymać na godzinę w Tetliakowej Chacie po całym wymagającym szlaku i coś wrzucić na ząb, energia u kozic poszybowała ponad skale po hranolkach XD

Fanatyk1piorunów

@Ravm tak sobie myślę, że coś w tym może być... Bardzo mało osób wybrało szlak od strony wodospadu, 90% ludzi szło w przeciwnym kierunku niż my XD

Fanatyk1piorunów

@paulusll "myśmy" też tak kiedyś wybrali i młodzież się zbuntowała, w sumie tuż przed wyjściem z lasu w kosówkę nad wodospadami. Nie poszli dalej i ch..., uparte po matce 😉

Fanatyk0piorunów

Po wyjściu z lasu dopiero się zrobiło przejebane... Pełne słońce 34 stopnie i cały czas pod górę 300m przewyższenia. Ogólnie jestem w szoku, że ta mała dała radę ale jest dożarta po matce, zasisnela zęby i weszła.

Edit: niosłem w plecaku 8l wody i pod koniec był już kryzys, piły tylko dzieci. 😉

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Góry

31piorunów

Dwa dni intensywnego urlopu za nami, młode kozice górskie dają radę i są zachwycone, im trudniej tym większa radość. 😉 Dziś odpoczynek regeneracyjny na plaży a jutro atak na 12km szlak.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Góry

36piorunów

Siema,

Niedawna nocno-poranna eskapada po Beskidzie Wyspowym w :hiking_boot:

---------

Szczyty: Ogorzała, Ostra, Kiczora (Beskid Wyspowy)

Data: 25 lipca 2026 (sobota)

Staty: 19.4km, 5h35, 850m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Kolejna cegiełka dołożona do listy przebytych szlaków. Spodziewałem się czegoś nieciekawego, a zostałem pozytywnie zaskoczony.

Informacje praktyczne:

* Samochód można zostawić na obszernym parkingu w Mszanie Dolnej.

* Końcówka zaproponowanej trasy prowadzi przez ścieżki i drogi poza oficjalnym szlakiem. Osobiście podobały mi się bardziej niż zejście czarnym szlakiem do Lubomierza.

* Po drodze, poza szlakiem, znajdują się szczyty Ogorzała i Kiczora, na których są tabliczki z ich nazwami (na Ogorzałej obecnie urwana) oraz ławeczki.

Co było fajne:

* Praktycznie cała trasa od opuszczenia asfaltu, a zwłaszcza jej część od Ostrej - mnóstwo odsłoniętych polan z fajnymi, sielankowymi widokami na okoliczne pola i pagórki. Przez małą ilość cienia raczej nie polecam na upalne dni.

* Jakoś na tym fragmencie trasy była cała masa odsłoniętych łupków ilastych, chyba największe ich natężenie, jakie do tej pory widziałem. Świetnie widać było ich warstwy i w którą stronę się wypiętrzały.

* Na przystanku w Mszanie Górnej złapaliśmy stopa od kopa - miły pan jadący do fryzjera podwiózł nas na sam parking w Mszanie Dolnej.

Co było mniej fajne:

* Dość długi (ok. 3 km) odcinek asfaltowy na samym początku.

Ogólnie rzecz biorąc bardzo pozytywna trasa z dużą liczbą polanek i miłych dla oka widoczków, trzeba tylko szybko opuścić asfalt.

Fenomen2piorunów

W razie wu (czyli chęci skorzystania z bezpłatnego parkingu np. w dni robocze) polecam miejscówkę przy stadionie miejskim:

https://maps.app.goo.gl/uYXto66rxfeRzAAM6?g_st=ac

Stamtąd też można ciąć w górę do zielonego szlaku na Lubogoszcz.

Autopromocja: Na tym stadionie organizujemy strefę startu / mety Festiwali Trudnych Biegów Górskich:

Winter :snowflake: Trail Małopolska (12-13 grudnia) i Ultra-Trail Małopolska (21-23 maja 2027).

Również w Mszanie Dolnej - 12 września Szczebel Cup. Najtrudniejszy półmaraton w tej części galaktyki.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Góry

13piorunów

Tragiczne doniesienia po lawinie w Karakorum. Nie żyje Nirmal "Nimsdai" Purja

Lawina zeszła w czwartek 30 lipca w rejonie Broad Peaku, jednego z najwyższych szczytów Karakorum. W wyniku katastrofy zaginęła 10-osobowa grupa wspinaczy prowadzona przez Purję. Już w pierwszych komunikatach pakistańskie służby i media informowały o odnalezieniu 4 ciał. Przez kolejne

Gwiazdor

w Góry

8piorunów

Mam pytanie o buty. bo troche jestem zielony (albo bardziej zazieleniałem)
Długo już nie chodziłem po górach - tak sensownie to z 5 lat temu, a też sprzedałem swoje buty salewy w zimę bo mnie strasznie obcierały w małe palce.

Jadę w drugiej połowie sierpnia w Tatry, będziemy wchodzić na Świnicę i prawdopodobnie coś jeszcze podobnego. Dla mnie to będzie pierwszy raz takie wejście i o ile o formę się nie boję, to nie mam sprzętu. Zaczęłem sie zastanawiać czy nie kupić sobie na letnie wędrówki butów trialowych, a nie typowo górskich - np salomony ultra flow 2 GTX są teraz w promce. Przymierzyłem je i są mega wygodne i bardzo dobrze trzymają na boki. Tylko pytanie czy podczas takiego wspinania się sprawdzą? Macie jakies doświadczenia?

Ja też w tym roku pierwszy raz kupiłem sobie dobre buty biegowe - siakieś brooksy i odczułem pozytywną różnicę w jakości życia więc trochę jestem nastawiony na komfort, ale nie chcę przesadzić z bezpieczeństwem.
Na zimniejszy sezon kupię sobie już długie buty górskie.

Fanatyk5piorunów

@bendyz prawie w ogóle nie chodzę już w butach typowo górskich, mam Nike pegasus trail 3 i 4 i one to jakieś 95% mojego włażenia. Jakbym miał wchodzić na Świnicę do przełęczy wszedłbym pewnie w trailach, a potem zmienił na Merrele, bo jednak lepszy grip na skale (które swoją drogą też mam niskie, poniżej kostki).

Gruba ryba1piorunów

Klasycznie zależy od preferencji. Ja np. wszędzie cały rok łażę w butach z wysoką cholewką, żeby stabilizowały kostkę. W Tatrach na tych zasranych kamienistych ścieżkach potrafi nogę wygiąć chamsko. Najważniejsze to aby buty były jakoś o rozmiar większe od normalnych, żeby przy schodzeniu palców nie obiło. Świnica spoko trasa, ja polecam przejść przez Nosal, Murowaniec i Czarny Staw Gąsienicowy

Gwiazdor0piorunów

@Piechur ja słyszałem natomiast że krótkie są o tyle dobre że wyrabia się mięśnie i uczy noge stabilizacji. Ale co szkoła to szkoła. Ja w sandałach keena, co prawda niżej ale jednak sporo po kamieniach przeszedłem wędrówek i było spoko jeśli chodzi o stabilność.

Fanatyk0piorunów

@bendyz ja wychodzę z założenia, że wolę przenieść ciężar na staw skokowy, który jest obrotowy, niż zablokować kostkę i przyjąć przeciążenie na kolano, które nie chodzi na boki. Z dwojga złego zawsze wolałbym skręcić kostke niż kolano. Odpukac w niemalowane, ale tysiące kilometrów w trailach, trochę biegów górskich i jeszce ani jedno, ani drugie nie ucierpialo

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Góry

61piorunów

Siema,

Nocne Gorcowanie po chorobowej przerwie. Zapraszam na :hiking_boot:

---------

Szczyty: Pustak, Czoło Turbacza (Gorce)

Data: 20/21 lipca 2026 (poniedziałek/wtorek)

Staty: 17.2km, 6h, 1.100m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Trasa zrobiona z tatą tempem niespiesznym, z kilkoma dłuższymi momentami na docenienie rozgwieżdżonego nieba i chwilą na latanie dronem.

Informacje praktyczne:

* Najbliższe miejsce do zostawienia samochodu znajduje się niestety dopiero tutaj, czyli kawałek od szlaku.

* W tym miejscu przechodzi się przez polanę (Cyrla Hanulowa), na której mogą paść się krowy. Polana otoczona jest pastuchem elektrycznym, pod którym trzeba przejść.

Co było fajne:

* Fantastyczny odcinek czarnego szlaku, prowadzący pięknym lasem i kilkoma polankami oferującymi świetne widoczki. Fragmenty żółtego i zielonego szlaku też były fajne, oferując zupełnie inne doznania estetyczne i style ścieżek. Dla każdego coś miłego.

* Na wspomnianej wcześniej polanie napotkaliśmy krowy i cielaki, które pozytywnie nas zaskoczyły. Także przy samej Koninie pasło się ich sporo przy szlaku.

Co było mniej fajne:

* Trochę na siłę, ale powrotny fragment czarnego szlaku był raczej bez szału.

* Brak wolnego we wtorek, jechałem w robocie na autopilocie.

Trasa godna polecenia i jak zawsze 4 life.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Góry

72piorunów

Krów w lesie się nie spodziewałem :cow:

:mountain:

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Góry

56piorunów

Siema,

Pierwsze namiotowanie z Myszą w tym roku. Zapraszam na :hiking_boot:

---------

Szczyt: Jasień (Beskid Wyspowy)

Data: 27/28 czerwca 2026 (sobota/niedziela)

Staty:

1 dzień: 8.0km, 4h45, 495m przewyższeń

2 dzień: 2.5km, 1h, 0m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Wycieczka, którą planowałem od zeszłego roku, gdy zrobiłem z tatą tę pętelkę, wisiała pod znakiem zapytania, bo Mysz dość dobitnie wyrażała swoją niechęć do górskich wędrówek. Na szczęście Pan Żepete przyszedł z pomocą i poszło gładziutko.

Informacje praktyczne:

* Miejsce na kilka(naście) samochodów znajduje się przy przystanku w Rzekach. To chyba dziki parking. Ja zostawiałem tam samochód kilka razy i póki co nic się nie działo.

* Powrót z Białego (koniec/początek zielonego szlaku) do Rzek można odbyć busem lub - przy małym szczęściu - stopem. Odjazdy busów lepiej ogarnąć jeszcze w domu, bo na miejscu z zasięgiem słabo.

* Baza namiotowa Polana Wały jest dzierżawiona i prowadzona przez SKPB Katowice. Na ten moment nocleg w kilkuosobowym namiocie bazowym kosztuje 15 zł, w namiocie własnym 10 zł. Konieczna jest rezerwacja. Dobrze też sprawdzić w jakich okresach baza funkcjonuje - my trafiliśmy akurat na moment jej rozbijania. Na miejscu mała kuchnia, sławojka, prysznic, miejsce na ognisko. Warto wziąć dużo własnej wody.

Co było fajne:

* Świetnie spędziłem czas z Myszą, no było fenomenalnie po prostu. Pomysł z czata na karteczkę z leśnymi znaleziskami do odhaczania był genialny i niezwykle skuteczny w swojej prostocie. Poza tym kupiłem jej jeszcze zestaw odkrywcy (lornetka, lupa i kompas), który był bez przerwy w użyciu. W takich warunkach dodatkowe 30 kg na plecach w ogóle mi nie przeszkadzało.

* Trasa do polecenia - piękny las, masa polanek i ładnych widoków, zwłaszcza między Jasieniem a Kustrzycą. Fajnie widać wieże na Gorcu i Mogielicy. Odcinek zielonego szlaku z bazy do Biełego też zjawiskowy, choć fragment prowadzący razem ze strumykiem dość błotnisty.

* Kiełba z ogniska, klimat nocowania w górach, poranek ze śpiewem ptaków. O wyspaniu się nie ma mowy, ale kocham ten klimat.

* Udało nam się złapać stopa z Białego do Rzek - podwieźli nas przemili starsi państwo, z którymi uciąłem sobie po drodze pogawędkę.

Co było mniej fajne:

* Upał, choć i tak było lepiej niż w mieście. Było jakieś 29°C, ale idąc lasem niespecjalnie się to czuło, natomiast przechodząc przez polany była masakra. Mieliśmy łącznie na ten jeden dzień i poranek 7l wody i wystarczyło na styk.

* Drużyna rozbijająca namiot dość głośno świętowała, śpiewając donośnie do północy przy ognisku, co trochę utrudniło zasypianie.

Podsumowując: było za⁎⁎⁎⁎ście. Gdyby ktoś myślał o wzięciu dziecka na nocowanie w górach, to mogę polecić tę trasę i bazę, choć według mnie idąc z dzieciakiem lepiej zabrać własny namiot. Dystans i przewyższenia spokojnie do zrobienia, warto tylko pomyśleć o czymś w stylu wspomnianej listy, żeby młode miało z wypadu frajdę.

GURU3piorunów

Lubię Beskid Wyspowy, kiedyś nawet myślałem żeby zrobić główny szlak ale mało schronisk, sklepów i jakoś logistycznie mi się nie zgrywało by iść na lekko:thinking_face:.

Pokaż więcej komentarzy (9)