Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Góry

Kategoria: Lifestyle

Społeczność dla ludzi chcących dzielić się swoimi trasami, zdjęciami i przemyśleniami dotyczącymi gór i wędrówek po górach.

  • 56 członków
  • 454 wpisy

Gruba ryba

w Góry

58piorunów

Siema,

Jesienny spacer z młodszą Myszką. Zapraszam na :hiking_boot:

---------

Szczyt: Potaczkowa (Gorce)

Data: 10 października 2026 (sobota)

Staty: 6.8km, 3h40, 350m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Krótka trasa zrobiona z kolegą i młodszą córą. Chciałem ją trochę rozruszać, ale skończyło się na trybie 40:40:20 (40% drogi na rękach, 40% na barana, 20% na nogach).

Informacje praktyczne:

* Samochód można zostawić na parkingu np. tutaj lub tutaj.

* Na Potaczkowej, poza krzyżem i ołtarzem, jest również kilka ławek i stolików, a także miejsce na ognisko (zdjęcie pierwsze).

Odcinki trasy:

* Ścieżka edukacyjna "Park Dworski - Chabówka" - Odcinki leśne bardzo sympatyczne, dość kameralne, z wąską ścieżką i kilkoma krótkimi, ale stromymi podejściami (zdjęcia drugie i trzecie). Kawałek prowadzący przez park podworski Wodzickich był ok (zdjęcie czwarte). Na trasie kilka tabliczek informacyjnych i słupków z numerami.

* Dojście na Potaczkową - Zwykła polna droga. Po drodze na Potaczkową i z niej samej jest widok na Gorce (widać np. wieżę na Gorcu), a na północy dostrzec można m.in. Luboń Wielki i Szczebel. Niedaleko szczytu po raz pierwszy w życiu spotkałem czarną żmiję zygzakowatą (zdjęcie piąte).

Fajna trasa do zrobienia z dziećmi w jakiś pogodny dzień, choć to odbicie ścieżki edukacyjnej w las nie każdemu może się spodobać, bo w sumie robi się tylko dodatkowe kółko. Według mnie było spoko.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Góry

82piorunów

Siema,

Najdłuższe do tej pory pojedyncze łażenie w :hiking_boot:

---------

Szczyty: Szrenica, Śnieżka (Karkonosze), Skalnik (Rudawy Janowickie), Skopiec (Góry Kaczawskie)

Data: 18/19 września 2026 (piątek/sobota)

Staty: 108.4km, 28h, 3.890m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Trasa zrobiona w ramach XXIII Przejścia Dookoła Kotliny Jeleniogórskiej, do którego ukończenia zabrakło mi ok. 42 kilometrów.

Informacje praktyczne:

* Miejski parking znajduje się tutaj, ale szybko się zapełnia, zwłaszcza w weekendy, w sezonie, czy przy imprezach typu Przejście. Ja musiałem parować już na płatnym (80 zł za dzień, bolało).

* Jeśli ktoś planuje zabrać się za przejście, to poza zadbaniem o kondycję proponuję zrobić kilka tras +40 km, w tym nocnych, żeby sprawdzić nie tylko ciało, ale też głowę. Wygodne buty i nieprzesadnie napakowany plecak to również must have.

Odcinki trasy:

* Czarny szlak - Krótki, ale całkiem przyjemny odcinek prowadzący wzdłuż potoku.

* Czerwony szlak - Zdecydowanie najbardziej widowiskowy fragment całego Przejścia. Cała trasa wyłożona kamieniem, czasem bardzo nierównym. Krótki odcinek od Petrovej Budy do Przełęczy Karkonoskiej asfaltem. Od schroniska na Hali Szrenickiej idzie się głównie w warstwie kosodrzewiny, ochrona przed wiatrem mała. Miejsca, które warto zobaczyć, to Szrenica, Śnieżne Kotły (zdjęcie drugie), Kopa nad Moreną (zdjęcie pierwsze, bardzo ładny widok na Mały Staw i schronisko Samotnię, schronisko Strzechę Akademicką i Śnieżkę), no i w końcu Śnieżka, która należy do (pieczątka w Domu Śląskim pod szczytem). Wejście zakosami na Śnieżkę dość wymagające, ale krok za krokiem spokojnie do zrobienia. Do przełęczy Okraj już głównie ładny las.

* Żółty szlak - Od przełęczy Okraj do przełęczy Kowarskiej nic specjalnego. Później spokojny las, ścieżka zmieniająca się po jakimś czasie w leśną drogę, i tylko ostatnie podejście pod Małą Ostrą daje trochę w kość, bo jest stromo i trzeba mijać duże głazy i korzenie.

* Od Małej Ostrej do Janowic - Miks różnych szlaków. Niebieskim przechodzi się przez Skalnik, który należy do (nic ciekawego, łatwo przegapić, skrzynka na pieczątkę była rozwalona), później schodzi się wśród dużych głazów. Niestety niewiele pamiętam z tego odcinka, poza ruinami zamku Bolczów niedaleko Janowic - szkoda, że nie miałem okazji ich zwiedzić, bo wyglądały ciekawie. Tam również sporo głazów.

* Od Janowic do przełęczy Komarnickiej - Absolutnie najgorszy, najbardziej beznadziejny odcinek całego Przejścia. Jakieś 9 km asfaltem, który odbiera chęci do życia. Ostatnie 2.5 km prowadzi polami i lasem, można też odbić na Skopiec, który również należy do (pieczątka w skrzynce na szczycie).

* Od przełęczy Komarnickiej do Goduszyna - Reszta trasy prowadzącej przez różne szlaki, a także drogami nieoznakowanymi. Dużą część stanowiły tu leśne drogi, było też trochę asfaltu przez Jeżów Sudecki. Ogólnie góra, dół, góra, dół. Nic jakiegoś specjalnie ciekawego, choć było kilka punktów, które mi się podobały, np.: Okole z punktem widokowym na skale (zdjęcie czwarte), czy przepięknie usytuowany gościniec Perła Zachodu (zdjęcie piąte, słabo go tam akurat widać).

Resztę trasy sobie podarowałem. Najbardziej dojechało mi stopy, i nawet nie chodzi o otarcia (choć małe palce miałem dookoła obdarte ze skóry), co o bolące podeszwy. Pierwsze 80 km szedłem w wysokogórskich butach z wysoką cholewką, które na takie długie trasy się zwyczajnie nie nadają, bo są ciężkie i nie mają amortyzacji. W Chrośnicy zmieniłem je na buty do biegania i to był po prostu szok, ile daje miękka podeszwa, ale było już niestety za późno.

Inną kwestią było nieprzygotowanie się pod względem żeli i izotoników, z których zwykle nie korzystam - od 70 km zaczęło mnie z coraz większą częstotliwością srać, więc latałem w krzaki jak zwierz, i niestety czułem, że organizm słabnie.

Pod względem przygotowania kondycyjnego uważam, że było dobrze, bo nawet nie miałem jakichś super zakwasów po wszystkim, tylko te cholerne stopy bolały jak skurczybyk, a pełne czucie w palcach odzyskałem dopiero po pięciu dniach.

Raczej nie będę brać udziału w Przejściu ponownie, bo mimo, że organizacyjnie to była topka (punkty kontrolne, mega pozytywni wolontariusze i organizatorzy, herbata i woda do uzupełniania w określonych punktach), to zwyczajnie nie lubię chodzić, gdy na szlaku jest tylu ludzi.

Gruba ryba4piorunów

Wrzucam jeszcze mój plan vs rzeczywistość. Nawet się to trzymało kupy na początku. Straciłem więcej czasu niż planowałem w schroniskach na jedzeniu i ładowaniu telefonu. Prawdziwe problemy zaczęły się od 70 km, gdy zaczęło mnie gonić, a i przez bolące stopy szedłem zdecydowanie wolniej

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Góry

49piorunów

Siema,

W :hiking_boot: nie chodzi się dla przyjemności.

---------

Szczyt: Kamiennik Północny (Beskid Makowski)

Data: 30/31 sierpnia 2026 (niedziela/poniedziałek)

Staty: 31km, 6h, 1.420m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Kolejna część łączenia i odhaczania tras beskidzkich - niestety tym razem nic ciekawego.

Informacje praktyczne:

* Auto można zostawić na dużym parkingu w Dobczycach. Znajduje się przy nim również przystanek, na którym zatrzymują się busy.

* Główną atrakcją Dobczyc jest zamek i muzeum regionalne, a także znajdująca się obok zapora. Na zamku do końca października tego roku mają trwać prace renowacyjne.

Odcinki trasy:

* Żółty szlak - Odcinek łączący Dobczyce i Kamiennik. O kant d⁎⁎y rozbić takie chodzenie: pierwsze 5.5 km to asfalt góra-dół, później 5 km lasem, ale głównie szeroką drogą dojazdową, potem znowu 3.5 km zasranym asfaltem, i wreszcie krótki fragment leśny na Kamiennik. Niczego nie oczekiwałem, a i tak się rozczarowałem.

* Zielony szlak - Fragment z Kamiennika do Poręby sztos: klimatyczna, wąska ścieżka grzbietem góry, po drodze kilka wystających skał. Tutaj można odbić na punkt widokowy z miejscem do siedzenia i na ognisko - zejście oznaczone na drzewach zielonymi trójkątami, które widziałem chyba pierwszy raz (zdjęcia drugie i trzecie). Z Poręby na Działek już niestety tylko cholerny asfalt.

* Czerwony szlak - No niby się idzie tym lasem, ale do Uklejnej nie wiem, czy nazwałbym to ciekawą trasą, co najwyżej ok, ale może mi się po prostu przejadła. Tutaj można skręcić na Uklejną, gdzie jest duży kopiec z kamieni (mi się już nie chciało), a tutaj chyba najciekawszy fragment tej trasy, czyli Rezerwat Zamczysko nad Rabą, gdzie znajdują się ruiny Zamku (nic szczególnie szałowego, choć w nocy jest klimat). Reszta drogi od tego miejsca to znowu tylko asfalt i chodnik.

* Żółty szlak - Chodnik.

Nie zamierzam iść tą trasą po raz drugi. Poniedziałek w pracy po wycieczce sponsorował napój energetyczny Black. Pozdrawiam.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Góry

41piorunów

Z Myszką na spacerze. Miało być zimno, miało być pochmurno, miało widać i padać - zamiast tego jest jak widać :grinning:

:mountain:

Gruba ryba2piorunów

@Piechur trzeba było iść ze mną, miało być bezchmurnie, bez deszczu, bez wiatru, a zmarzlem jak ciul, przewialo mnie, burza na horyzoncie gnała w moją stronę ¯⁠\\⁠⁠(⁠ツ⁠)⁠⁠/⁠¯

Pokaż więcej komentarzy (5)

Praktykant

w Góry

12piorunów

Mroźny październikowy poranek w Nowym Targu – 3 godziny jesiennego ambientu ze spadającymi liśćmi :fallen_leaf:

Hej! Robię ambienty na YouTube z polskich krajobrazów. Podstawą zawsze są moje własne, prawdziwe zdjęcia albo nagrania z miejsca. Dopiero na nich pracuję z narzędziami AI: delikatnie animuję obraz (spadające liście, płynąca mgła), a muzykę układam pod konkretną scenę.

Tym razem to mroźny poranek 28 października nad rzeką w Nowym Targu, u stóp Gorców. Złote topole wzdłuż wału, szron na łące, ścieżka zasypana liśćmi i mgła w dolinie. Do tego 3 godziny spokojnej muzyki ambientowej i pianina, przeplatanej cichymi dźwiękami natury. Nadaje się do pracy, nauki, czytania albo do snu.

:arrow_forward: https://youtu.be/Y4BjOjh4ws8

Kanał dopiero się rozwija. Jeśli taki klimat Ci pasuje, zostaw subskrypcję albo łapkę w górę, to naprawdę dużo daje. Chętnie też przeczytam, jakie miejsca w Polsce warto pokazać w kolejnych odcinkach :fallen_leaf:

Praktykant0piorunów

W czwartek wrzucam pierwszy film z jesiennej serii autentycznych nagrań z dźwiękami lasu, bez AI. Zapraszam zainteresowanych do subskrypcji kanału!

https://youtube.com/@realscenerysoundscapes?si=62Pc0uT55iSPTTpE

Real Scenery SoundscapesReal places, calm sounds. Long, relaxing ambience videos from places I film and photograph myself – mostly Polish scenery, from the Tatra Mountains to the Baltic Sea, plus places abroad 🌲🌊 Snowy valleys, mountain meadows and seashores – nature sound, sometimes calm music, no talking. Sound is recorded on location or designed for each scene. Play it on your TV like a window onto a real place, or for sleep, study and relaxation 🎧 New places every season – subscribe 🔔 PL: Prawdziwe miejsca, spokojne dźwięki. Długie, relaksujące ambienty z miejsc, które sam filmuję i fotografuję – głównie polskie krajobrazy, od Tatr po Bałtyk, a także miejsca za granicą 🌲🌊 Zaśnieżone doliny, górskie łąki, morskie brzegi – dźwięk natury, czasem spokojna muzyka, bez słów. Dźwięk nagrany na miejscu lub stworzony do każdej sceny. Włącz na telewizorze jak okno na prawdziwe miejsce albo do snu, nauki i relaksu 🎧 Nowe miejsca o każdej porze roku – zasubskrybuj 🔔 #Ambience #NatureSounds #PolandYouTube
Pokaż więcej komentarzy (11)

Praktykant

w Góry

9piorunów

Październik nad Czarnym Stawem Gąsienicowym – 3 godziny w 4K do pracy, nauki albo zasypiania. Bez muzyki i gadania: fale chlupoczące o skalisty brzeg, wiatr w kosodrzewinie, daleki potok, kruki i orzechówka. Obraz nagrałem na miejscu (lekko zwolniony), ścieżkę dźwiękową złożyłem pod tę scenę. Prowadzę mały kanał z takimi nagraniami z Tatr i znad morza – chętnie przyjmę uwagi, co poprawić.

https://youtu.be/suvuQWklFwE

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Góry

30piorunów

Wrażliwi nie ogladać! Padło slowo klucz.

https://streamable.com/kp86jk

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Góry

68piorunów

Spróbowałem swoich sił w Przejściu Dookoła Kotliny Jeleniogórskiej i poległem. No trudna to trasa, nie zawsze ciekawa. Cieszę się, że spróbowałem, nigdy tego nie powtórzę.

:mountain:

GURU2piorunów

@Piechur Powtórzysz, będzie kusiło.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Lider

w Góry

22piorunów

. źródło

Tienszan, Tien-szan (chiń. 天山; pinyin Tiān Shān; dosł. „niebiańskie góry”) – łańcuch górski w Azji Centralnej, na pograniczu Kazachstanu, Uzbekistanu, Kirgistanu i Chin. Długość łańcucha wynosi około 2500 km, najwyższym szczytem jest Szczyt Zwycięstwa (także Pik Pobiedy; 7439 m n.p.m.)[1].

https://pl.wikipedia.org/wiki/Tienszan
Pokaż więcej komentarzy (3)

Specjalista

w Góry

11piorunów

Czołem,

jako niespodziewany nominat wrzucam kolejną zagadkę z cyklu

Pytanie: skąd jest zrobione to zdjęcie i jakie szczyty są na pierwszym planie?

Łatwe, trudne? Nie wiem. Łatwe chyba. Ale w razie czego będą podpowiedzi :)

Zasady zabawy są we wcześniejszych wpisach na tagu. W skrócie - zgadujesz, wygrywasz, wrzucasz swoją zagadkę.

Mam nadzieję, że uda się rozruszać tę serię, bo pomysł jest zacny, a na ładne górskie widoczki zawsze miło popatrzeć :)

Pokaż więcej komentarzy (4)

Inspirator

w Góry

87piorunów

Gdzie się spieszysz? Usiądź, odpocznij chwilę!

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Góry

74piorunów

Siema,

:hiking_boot: wraca do nadawania po urlopie.

---------

Szczyty: Grześ, Rakoń, Wołowiec, Ostrý Roháč, Plačlivé, Hrubá Kopa, Baníkov (Tatry)

Data: 9 sierpnia 2026 (niedziela)

Staty: 25.3km, 13h30, 1.980m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Drugie podejście do Baníkova przez Rohacze po nieudanej zeszłorocznej próbie - tym razem zakończone sukcesem.

Informacje praktyczne:

* Auto można zostawić na parkingu przy Chacie Zverovka.

* Przed takimi wyprawami dobrze odpowiednio napakować się węglowodanami i pamiętać o częstym spożywaniu małych posiłków w trakcie, zanim poczuje się głód, żeby się nie spompować. 3l wody wystarczyło mi na styk przy słonecznej pogodzie.

* Krem z filtrem to nieoceniony przyjaciel pozwalający uniknąć bolesnych poparzeń. Twarz, uszy, kark, ramiona i nogi - nie oszczędzać niczego.

* Począwszy od Ostrego Rohacza do Banówki trasa bywa mocno eksponowana, szlak prowadzi krawędzią skał, łańcuchy są długie i nie zawsze pomocne. Przez dużą część drogi obok oryginalnie poprowadzonego szlaku idzie alternatywna ścieżka dla osób nie lubiących mocnych wrażeń, jednak nie uchroni ona przed wszystkimi przeszkodami - warto mieć to na uwadze przy wyborze tej trasy.

* Mi przydały się rękawice do wspinaczki, bo często chwytałem się skał, a są dość szorstkie i ostre.

Co było fajne:

* Praktycznie do Jamnickiej Przełęczy szlak był pusty i poza kilkoma kozicami nie spotkaliśmy nikogo. Wraz z upływem czasu ludzi trochę przybywało, ale i tak było ich nieporównywalnie mniej niż po polskiej stronie i szło się sprawnie.

* Bardzo podobała mi się droga na Grzesia (poza asfaltowym odcinkiem), a także późniejsza trasa przez Rohacze aż do przełęczy Banikovskiej. Byłem już bardziej przyzwyczajony do ekspozycji, więc szedłem bez spiny. Wrażenie zrobił na mnie jednak ponownie ten fragment przed Baníkovem, który jest według mnie bardziej ekscytujący niż łańcuchy na Ostrym Rohaczu - szlak prowadzi praktycznie przy samej krawędzi, bez łańcuchów, po prawej stronie otwiera się przepaść, robi to wrażenie.

* Pogoda nie mogłaby być lepsza.

Co było mniej fajne:

* Schodzenie z przełęczy Banikovskiej: najpierw po sypkich, drobnych kamykach, potem po dużych i nierównych kamieniach, w końcu asfaltem. Dłużyło się to niemiłosiernie i było nieprzyjemne dla kolan.

* Asfaltowe odcinki: najpierw tutaj w drodze na Grzesia, potem tutaj przy powrocie do Chaty Zverovki. Łącznie ok. 8 km, czyli jakieś 33% całej trasy.

Świetna, widowiskowa, ale też wymagająca i pobudzająca wyobraźnię trasa. Koleżanka powiedziała mi, że zmęczyła ją dużo bardziej niż nasza poprzednia wyprawa na Świnicę przez Murowaniec i Zawrat - zarówno fizycznie i psychicznie. Myślę, że warto się przejść, ale zdecydowanie jest to dla osób kondycyjnie dobrze przygotowanych i mających już jakieś obycie z ekspozycją i łańcuchami.

GURU6piorunów

Pięknie, jest moc.

Też chyba najbardziej pamiętam zejście z Banówki i ten grzebień potem (szedłem w drugą stronę.). Zwłaszcza jak kotwa z łańcuchem zaczęła wyłazić ze ściany. Niedużo ale śniadanie w gardle poczułem. 😉

https://streamable.com/bie87o

unnamedWatch "unnamed" on Streamable.Streamable
Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Góry

57piorunów

Połowa trasy za mną, a to na razie jej najciekawszy fragment. Szału nie ma.

:mountain:

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Góry

27piorunów

Znowu ja. Jeśli zainteresowanie nie wzrośnie to ja się wypisuję. 😉 Zatem coś prostego: co to za kałuże tam w dole?

Hejto zabawa!

Zgadujemy miejsce w Tatrach

Zasady. Nie, nie są sztywne ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

1 Wklejam zdjęcie (najlepiej własnego autorstwa, warunkowo dopuszcza się zdjęcia z sieci), można domalować strzałkę lub coś oznaczyć,

2 Wskazujemy co jest tematem zagadki: szczyt, jezioro, przełęcz, dolina, żleb, schronisko itp,

3 Postujący zagadkę wskazuje osobę która jako pierwsza udzieli prawidłowej odpowiedzi,

4 Wskazana osoba tworzy kolejną zagadkę...

5 Chyba że ta nie ma ochoty, wtedy o tym wspomina -> zagadkę tworzy po raz drugi ostatni zagadko dawca lub ten wskaże inną osobę (o ile było więcej prawidłowych odpowiedzi) lub kogoś innego :smiley:

6 Na stworzenie zagadki mamy 72h, jeśli czas minie, patrz punkt 4.

7 Można podpowiadać :smiley:

8 Jeśli nikt nie zgadnie pomimo podpowiedzi, autor niezgadniętej zagadki stworzy nową prostszą. Chyba że nie ma ochoty, patrz punkt 5.

9 Każda zagadka tagowana

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Góry

18piorunów

Siema,

Rodzinny wypad w Gorce. Zapraszam na :hiking_boot:

---------

Miejsce: Dolina Potoku Turbacz (Gorce)

Data: 26 lipca 2026 (niedziela)

Staty: 6.5km, 3h20, 320m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Krótka, rodzinna wycieczka, która dla większości zakończyła się już na polanie Oberówka. Niestety, babcia, która jeszcze 2 lata temu weszła na Babią Górę, bardzo posunęła się na zdrowiu i te pół kilometra było już dla niej dużym wyzwaniem. Dzieciaki też wolały zostać, więc resztę trasy robiłem biegiem.

Informacje praktyczne:

* Płatny parking znajduje się tutaj - mimo dużych rozmiarów, w sezonie, w godzinach południowych, ciężko znaleźć na nim miejsce.

* Wejście do Gorczańskiego Parku Narodowego jest płatne. Punkt sprzedaży biletów jest tutaj, można zakupić je również internetowo.

Co było fajne:

* Na odcinku szlaku idącego nad Oberówką natknęliśmy się na duży okaz Siedzunia Sosnowego (trzecie zdjęcie), a w znajdujących się obok polany oczkach wodnych dla płazów widzieliśmy kilka zaskrońców.

* Bardzo podobał mi się ten fragment prowadzący do Szałasiska - wąska, klimatyczna leśna ścieżka.

Co było mniej fajne:

* Wszystko było fajne.

Trasa jest w porządku jeśli chodzi o spokojne przejście jej z dzieciakami, choć nie była aż tak atrakcyjna, jak ją zapamiętałem z zimowego, nocnego wypadu. Ogólnie te odcinki pokrywające się z czerwonym szlakiem spacerowym bardziej pasowałyby mi na rower, ale to już moje osobiste odczucia.

GURU1piorunów

Fajnie, nigdy na niego nie trafiłem. Często kupuję azjatycką wersję bo uwielbiam do chińskiego.

Patrzę na miniaturkę "ej on miał 2 dzieciaki a tu 3 widzę". A to żona. 😛

Gruba ryba2piorunów

@Opornik Ja właśnie pierwszy raz widziałem, no ale na terenie parku zebrać go oczywiście nie mogłem. Zresztą nawet poza parkiem bym tego nie zrobił, bo aż szkoda byłoby mi taki piękny okaz niszczyć :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Góry

110piorunów

Nie chcę zapeszyć, ale chyba się tym razem uda :crossed_fingers:

:mountain:

Pokaż więcej komentarzy (9)