100mphLider
81piorunówW zwiazku z przymrozkami i skrobankiem przypomniala mi sie historia kumpla, ktory kilka lat temu w sniezycy jechal z Warszawy na ojcowizne zeby opony letnie zmienic na zimowe. W srodku grudnia ... w sniezycy ... na letnich oponach ... zeby zimowe zalozyc xD
Pamiętam, jak w styczniu 2015 wracałem z lubą z Zakopanego do Krakowa i już śnieżyło od kilku dni jak skurczybyk. Korek na kilkanaście kilometrów zafundowało dwóch kierowców, którzy z uporem jechali na letnich z prędkością 20km/h zygzakiem przez dwa pasy, od barierki do barierki
Przypomniało mi się jak na studiach dostałem telefon od kumpla: szybka akcja, jedziemy (z Wrocławia) do Krakowa na imprezę. Wyjazd za godzinę, o 20. Dobra lecimy. Wsiadam do jego fury, wyjeżdżamy. Pytam czy wszystko ok, bo mu się check engine świeci. Mówi, że tak, ale jest coś jeszcze, ale powie mi jak już wjedziemy na A4. Ja już wkurwiony, a ten się śmieje. Wjeżdżamy na totalnie zaśnieżoną autostradę, ale to bialutką! A ten mówi, że ma letnie opony.
Kurtyna.
























